Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 351
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ms_arwi napisał(a):
Jaki cudny! Ciezko zrozumiec dlaczego nikt go nie chce... dajcie go do Poznania, tutaj mamy ostatnia dobra passe na bulle :)


no to se go weźnij ma tymczasa a potem go oddasz do ds:)

Posted

andzia69 napisał(a):
no to se go weźnij ma tymczasa a potem go oddasz do ds:)


Ta, Mia i Frida z pewnoscia bylyby zachwycone :D A moj TZ w koncu wystawilby nasza 3jke + maluszek za drzwi :D

Posted

ms_arwi napisał(a):
Ta, Mia i Frida z pewnoscia bylyby zachwycone :D A moj TZ w koncu wystawilby nasza 3jke + maluszek za drzwi :D



eee - powiesz, ze wreszcie będzie miał faceta w domu:eviltong::diabloti: i będzie z nim mógł porozmawiać po męsku!:evil_lol:

Posted

Czy ktoś może wyjaśnić o co chodzi?
Przecież o tym psiaku jest już wiadomo od kwietnia.
http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=4300

Na forum niebieskim wyraźnie jest napisane, że psu Paluch nie grozi i że jest pod opieką Mazowieckiej Fundacji (coś tam dalej, nie pamiętam ;)) - tak napisała B_S

"B_S" napisał(a):
Tak, możesz smiało napisać, że my deklarujemy pełną opiekę nad psem. Kopiuję mojego ostatniego maila do tej Pani:
"Witam! Rozmawiałam z Dominikiem w sobotę wieczorem (21:50). Powiedział, że dopóki będzie klatka, pies będzie mógł być w Halinowie. Obawia się, czy pies na Panią się nie rzuci, ale powiedziałam, że Pani jest dorosła i swiadoma podjętej decyzji. Pozwoliłam sobie przesłać Dominikowi kopię Pani maila z oswiadczeniem. Podtrzymuję deklarację kastracji psa u nas w Ursusie, lecznica Ul. Ochocka 13. Cena zabiegu: 150 zł + 7% vat. Sądzę, że możemy pomysleć o kastracji psa z początkiem czerwca br. Poszukujemy pomocy w budowie w pomieszczeniu 3 boksów dla psów. Może Pani zna kogos, kto pomoże w zakupie materiałów (bloczki Ytong oraz kilka metrów siatki o wys. 2-2,5m) i w robociznie? Wtedy chętnie przyjęlibysmy psa do Ursusa do czasu znalezienia mu domu. Przesyłam także link do wątku psa na forum Amstaff-Pitbull:
http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=4300&p=69172#p69172 . Proszę być ze mną w kontakcie, a także z Dominikiem."
Podtrzymuję wszystko, jak powyżej. Zamieszanie wyszło z tego, że Dominik, który na rasie się zna (sam ma 7-letnią Amstaffkę uratowaną z targowiska), ma też żonę i 2-letnie dziecko i autentycznie się przestraszył (bo pies był najpierw u niego) o swoją rodzinę. Pies do Pani Marty jest ok, natomiast na Dominika się rzuca. Albo "ma anse" za ten chwytak, z którym go z początku kojarzył, albo był po prostu katowany przez facetów (bo do innych mężczyzn też trzyma dystans). Szkoda, że Pani Marta nie może go przygarnąć. A ja, mówiąc uczciwie, nie powiem, że to jest pies do adopcji dla każdego. Raczej osoba, która rozważa jego adopcję, powinna spotkać się osobiscie, zobaczyć, jak pies na nią reaguje, odbyć kilka wspólnych spacerów etc. 27 V umówioną kastrację na Ochockiej ma Baron. Po tym terminie będziemy umawiać kolejną kastrację, dla tego łaciaka z Wesołej/Sulejówka?/.

Posted

Przepraszam, że się nie odzywałam, ale nie miałam dostępu do komputera. Sprawy Fundacji nie znam, tzn. wiem tylko tyle, że Marta zwracała się o pomoc do Fundacji i dostała odpowiedź, że jak zakupi materiały na wybudowanie dla niego boksu to go wezmą do siebie. Jutro to wyjaśnię dokładnie z Martą i dopiero wtedy coś napiszę, bo nie chcę tu dodatkowo mieszać. Robię trochę za pośrednika.
Pan Dominik to hycel, u którego pies przebywa. Co do agresji to tak, jak pisałam. Dominika nie toleruje, co do innych - nie widziałyśmy u niego agresji. Marta jeździła tam ze swoim ojcem, siostra mamą. Ostatnio był tam też ten potencjalny właściciel. Marta się nawet bała , bo chłopak jest trochę podobny do Dominika (postura, włosy), ale było wszystko w porządku. Pies był nawet bardziej zainteresowany chłopakiem, niż jego siostrą. Ale, tak jak pisałam, wstrzymali się z decyzją wzięcia psa ze względu na poważną chorobę mamy.
Ponieważ nie znamy się na tej rasie, a nie chcemy nikogo narażać przy tej wizycie była trenerka. Agnieszka - trenerka twierdzi, że pies jest bardzo zestresowany, ale nie agresywny.
Co do znajomości rasy przez Dominika - z opowieści Marty wiem jak zachowuje się jego pies. Podczas jednej z wizyt Marta przy suni Dominika gwałtownie machnęła ręką, a pies prawie "rozpłaszczył się" ze strachu na ziemi.
Jutro poproszę Martę, żeby się zalogowała na Dogo. Wtedy wiadomości będą z pierwszej ręki

Posted

A jeszcze jedno. Kastracja była faktyczne umówiona (nie wiem gdzie), ale wtedy pies się rozchorował. Miał wymioty, biegunkę... Marta zabrała go do lekarza, zrobiła badania (została wykluczona babeszjoza). Wtedy też zabrała go na ten najgorszy czas choroby do domu. Z tych powodów pies nie został wykastrowany.

Posted

Dziewczyny! Wklejam maila od Marty:

[FONT=Arial]"To, że jest informacja na stronie bullowatych, to prawda. Informacja o objęciu opieką przez MFOZ jest prawdziwa ale na czym ta opieka polega, nie wiem. Nie znam zależności pomiędzy MFOZ i Dominikiem. Na pewno przez tą informację, pomocy odmówiła Fundacja AST (specjalizują się w amstafach). Dominik wyłapuje zwierzęta i umieszcza w Halinowie gdzie przez dwa tygodnie odbywają kwarantannę i, jak mi powiedział, odwożone są do innych schronisk (do Celestynowa albo na Palucha). Pani Diana - prezes MFOZ zaproponowała, że zabierze psa do Ursusa, ale dopiero wtedy, kiedy uda się wybudować dodatkowe boksy. [/FONT]
[FONT=Arial]Tymczasem, dzięki uprzejmości Dominika, Tyson może zostać w Halinowie, dopóki będzie tam wolny boks. "[/FONT]
[FONT=Arial]i kolejny:[/FONT]
[FONT=Arial]
[FONT=Arial][SIZE=2]"Na kastrację jestem umówiona na najbliższą sobotę. Jeżeli nic się nie wydarzy (nie zachoruje pies albo lekarz), to 26.06 to załatwimy. [/FONT]
[FONT=Arial]Co do zwierząt, u mnie w domu spotkał się z kotami i z moją suczką Sonią. Nie było żadnej nerwowości tylko zainteresowanie. Kocica spała z[/FONT] [FONT=Arial]nim na jednym łóżku (ale pies był wtedy chory). W schronisku kontakty są tylko przez kratę. Nie wiem, czy przez kratę można rozpoznać agresywne zachowanie. Ja takiego się nie dopatrzyłam - podchodzi, wącha, czasem poskacze tak jak szczeniak zachęcając do zabawy. Trudno mi to ocenić, bo nie jestem specjalistą. Pani Agnieszka oceniła, że nie ma w nim agresji.[/FONT]
[FONT=Arial]Z dziećmi kontaktu przy mnie nie miał."[/FONT]

[/FONT]

Posted

Nie umiem zmienić tytułu. Niebieska pisała, że jest przesąd, że beimienne psy nie znajdują domu, a tego nie chcemy!
Jak próbuję edytować post, to ramka do edycji pojawia się tylko na tekście, a tytułu nie obejmuje :( Wiem - totalna "noga" ze mnie, ale zdjęcia nuuczyłam się wstawiać:)

Posted

[quote name='Ania B']Nie umiem zmienić tytułu. Niebieska pisała, że jest przesąd, że beimienne psy nie znajdują domu, a tego nie chcemy!
Jak próbuję edytować post, to ramka do edycji pojawia się tylko na tekście, a tytułu nie obejmuje :( Wiem - totalna "noga" ze mnie, ale zdjęcia nuuczyłam się wstawiać:)[/QUOTE]
Aniu, wejdź w pierwszy post, na dole masz opcję Edycja, kliknij, dwa razy najlepiej, czasami po jednym kliknięciu się nie otwiera i voila- droga wolna :). Tyson to fajne imię, moi sąsiedzi mają astka Tysona i ma jak w raju, naszemu Tysonowi życzę takich samych właścicieli.
Baster też ma super Pańcię :)

Posted

Baster też ładnie, ale może niech zostanie Tayson - Marta zaakceptowała, a to taki trochę "jej" pies. Pasuje do niego, "boksuje" Marta ma nogi w sińcach od skoków.
Taysonek jest obrażony, wczoraj próbował zapakować się do samochodu (świetnie rozpoznaje auto Marty), a jak mu nie pozwoliła to odmówił spaceru i wyraźnie chciał wrócić do swojej klatki :(
Marta nie może tu zaglądać, bo potem siedzi i ryczy (nie tylko nad Taysonem). Jesteście skazane na moje relacje.

Posted

[QUOTE=Ania B;14917805 ale może niech zostanie Tayson - Marta zaakceptowała, a to taki trochę "jej" pies. Pasuje do niego, "boksuje" Marta ma nogi w sińcach od skoków.
Taysonek jest obrażony, wczoraj próbował zapakować się do samochodu (świetnie rozpoznaje auto Marty), a jak mu nie pozwoliła to odmówił spaceru i wyraźnie chciał wrócić do swojej klatki :(
Marta nie może tu zaglądać, bo potem siedzi i ryczy (nie tylko nad Taysonem). Jesteście skazane na moje relacje.

Nie dziwię się jej ja też ciągle płaczę gdy oglądam ten filmik.Nikt nie wie co się z nim dzieje?http://www.youtube.com/watch?v=btQuAZZUjyE&feature=related

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...