Ania B Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Skoro nie możecie dopatrzeć się boksia, to zgodnie z sugestią, modyfikuję tytuł:eviltong: Quote
andzia69 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 no a co z tą panią ze Szczecina? dalej jest zainteresowana psiakiem? Quote
Ania B Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Mamy nadzieję, że tak. Agnieszka wkrótce umówi się z Panią na wizytę (Pani nie było przez jakiś czas w Szczecinie) Quote
Ania B Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Tak sobie popatrzyłam na pierwsze zdjęci i te obecne. Ale nam chłopaczek urósł i zmężniał;) Quote
agnieszka32 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 andzia69 napisał(a):no a co z tą panią ze Szczecina? dalej jest zainteresowana psiakiem? Tak, Pani jest zainteresowana nadal. Umówione jesteśmy na wtorek, ale już wiem, że będziemy musiały umówić się w inny dzień, bo we wtorek muszę być dłużej w pracy. Wysłałam Pani ankietę adopcyjną i czekam na jej odesłanie wypełnionej. W internecie znalazłam zdjęcia Pani Ewy z amstaffem. Zobaczymy, co Pani o nim napisze ;) (to bardzo młoda Pani, więc nie wiem, czy akurat Tayson będzie dla niej odpowiednim psiakiem, a jeśli nie, to po pozytywnej wizycie, zaproponujemy Pani innego psa ;)) Quote
Ania B Posted July 11, 2010 Author Posted July 11, 2010 Agnieszko, z obserwacji Marty wywnioskowałyśmy, że Tayson musiał mieć młodą właścicielkę. Zawsze jego uwagę zwracały właśnie młode dziewczyny. Mam swoją teorię (i to by się zgadzało czasowo), że Tayson mógł być prezentem gwiazdkowym, rozpieszczonym i niczego nie nauczonym. Jak zaczął sprawiać kłopoty, to rodzinka się go pozbyła:angryy: Więc może młody wiek p. Ewy może być jej atutem (oczywiście tylko w przypadku, jak przejdzie pozytywnie Waszą weryfikację:roll:) Quote
agnieszka32 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ania B napisał(a):Agnieszko, z obserwacji Marty wywnioskowałyśmy, że Tayson musiał mieć młodą właścicielkę. Zawsze jego uwagę zwracały właśnie młode dziewczyny. Mam swoją teorię (i to by się zgadzało czasowo), że Tayson mógł być prezentem gwiazdkowym, rozpieszczonym i niczego nie nauczonym. Jak zaczął sprawiać kłopoty, to rodzinka się go pozbyła:angryy: Więc może młody wiek p. Ewy może być jej atutem (oczywiście tylko w przypadku, jak przejdzie pozytywnie Waszą weryfikację:roll:) Rozumiem, ale wydawało mi się, że słyszę w tle dziecko. Bałabym się oddawać Taysona do domu z małymi dziećmi, co potwierdziła też Danusia. Ale wszystkiego się dowiemy na wizycie ;) Quote
Ania B Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Rozumiem. To prawda, że tak naprawdę nie znamy reakcji Taysona na dzieci. Choć, jak byłysmy w Poznaniu i przechodziłyśmy obok przedszkola/placyku, na którym bawiły się malutkie dzieci to Taysonka 'wmurowało" i nie chcial się ruszyć. A minę miał przy tym "puść mnie, chcę iść do nich..." Ale może źle to odczytałam. Oczywiście, zdajemy się na Twój (Wasz) fachowy osąd sytuacji. Quote
agnieszka32 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ja uważam, że żaden pies nie sprawdzony w DT, w którym mieszkają dzieci, nie powinien trafić do domu z małymi dziećmi. A już nie psiak, który się boi, który wiele przeszedł i który potrafi pokazać dorosłym swoje niezadowolenie i charakter. Bierzmy przykład z F.AST, chociaż nie zawsze się zgadzaliśmy, to oni NIGDY nie oddają amstaffów do domów z małymi dziećmi. Starsze, owszem, ale nie kilkulatki. To są tylko dzieci i tylko psy, o tragedię nietrudno, mieliśmy całkiem niedawno tego przykład :( Ale naprawdę, poczekajmy spokojnie na wizytę ;) Quote
Ania B Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Agnieszko, a czy już wiesz kiedy będziesz mogła zwizytować p. Ewę? Quote
agnieszka32 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ania B napisał(a):Agnieszko, a czy już wiesz kiedy będziesz mogła zwizytować p. Ewę? Będzie to środa, albo czwartek, raczej w czwartek. Ale też nie obiecuję, bo mam taką pracę, że często w ostatniej okazuje się, że muszę zostać dłużej - "nasz klient, nasz pan" ;) Quote
Ania B Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Wiem i rozumiem. I z góry przepraszam za moja niecierpliwość:oops: Quote
agnieszka32 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ania B napisał(a):Wiem i rozumiem. I z góry przepraszam za moja niecierpliwość:oops: Aniu, nie przepraszaj, bo nie masz za co. Ja też bym chciała, by już było po wizycie ;) I myślę, że i Pani Ewa chciałaby mieć to już za sobą :) Quote
mariamc Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Tayson nie może iść do domu z małym dzieckiem. Nadal boi się facetów. Jest dominujący , muszę zabrać od niego Pchełkę , bo coraz bardziej się go boi. Pies dla znawcy rasy. Quote
agnieszka32 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 mariamc napisał(a):Tayson nie może iść do domu z małym dzieckiem. Nadal boi się facetów. Jest dominujący , muszę zabrać od niego Pchełkę , bo coraz bardziej się go boi. Pies dla znawcy rasy. Danusiu, rozmawiałam z p.Ewą ze Szczecina. Poprzedni amstaff p.Ewy zmarł po długiej chorobie i dlatego chciała adoptować Taysona - przypominał Enzo. Jednak po rozmowie z nią, przekonałam p.Ewę, że kryterium "wyboru" psa nie może być jedynie jego wygląd, o wiele ważniejszy jest charakter psiaka i że sztuką jest znaleźć dobry odpowiedni dom dla konkretnego psa i na odwrót - dla konkretnej rodziny znaleźć odpowiedniego psa. A bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. Pani sobie przemyślała to i owo i zrezygnowała z adopcji Taysona. Dla Pani znajdziemy innego pieska, a dla Taysona inny dom. Przykro mi, dziewczyny, ale jest to dobre wyjście. Nigdy byśmy sobie tego nie wybaczyli, gdyby synkowi p.Ewy coś się stało, albo Tayson po jakimś czasie wrócił do Szczecinka. Wtedy jego stan psychiczny uległby znacznemu pogorszeniu. Tayson jest bezpieczny, ma wspaniałą opiekę i może spokojnie czekać na taki dom, w którym nie będzie dzieci i w którym nie będą się go bali. Quote
Ania B Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 Dziewczyny, chociaż jest mi smutno, że Tayson nie trafi do domu, to oczywiście zgadzam się z Waszą argumentacją. Byłoby bardzo źle, gdyby coś stało się dziecku lub gdyby Tayson miał za chwilę znów wrócić do Szczecinka:shake:. Mam nadzieję, że prędzej czy później Tayson znajdzie właściwy i odpowiedzialny dom. Quote
baster i lusi Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Zgadzam się z tobą Agnieszko ,bo po doświadczeniu z Ambo trzeba być ostrożnym. Quote
agnieszka32 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Ania B napisał(a):Dziewczyny, chociaż jest mi smutno, że Tayson nie trafi do domu, to oczywiście zgadzam się z Waszą argumentacją. Byłoby bardzo źle, gdyby coś stało się dziecku lub gdyby Tayson miał za chwilę znów wrócić do Szczecinka:shake:. Mam nadzieję, że prędzej czy później Tayson znajdzie właściwy i odpowiedzialny dom. Rozumiem Aniu, mnie też jest smutno i p.Ewie też, bo Tayson spodobał się całej rodzinie, ale tak będzie lepiej dla wszystkich. Adopcje to nie są proste sprawy, łatwo o pomyłkę tam, gdzie dom i pies wydają się idealnie do siebie pasować, a co dopiero wtedy, gdy od początku coś wzbudza nasz niepokój. Jestem przekonana, że znajdzie naprawdę dobry dom - jest młody, piękny, do ułożenia. Trzeba mu tylko odpowiedniego człowieka :) Quote
ania z poznania Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Jasne, lepiej, żeby trochę dłużej pobył w hotelu niż miał przeżyć nieudaną adopcję i wracać.... Quote
Ania B Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 Dziewczyny, nie musicie mnie przekonywać, ufam w Wasz osąd sytuacji. Wiem, jak ważne jest znalezienie właściwego domu. Mimo, że moja sunia nie ma nic wspólnego z bullowatymi (jest mixem ogara, charta?;)) to na początku miałam z nią duże problemy - agresja lękowa. Myślę, że gdyby trafiła do źle wybranego domu, to też adopcja mogłaby sie źle skończyć. Quote
Ania B Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Hop na górę niegrzeczny chłopaczku. Dlaczego dokuczasz Pchełce, łobuziaku:mad: Quote
ania z poznania Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Aniu, z tego co ja słyszę to charakterek identyczny jak Killah w jego wieku ;)! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.