Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 631
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z takim podejściem do życia, to wiesz... ;)
Podziwiam Cię Cajus za Twoją wytrwałość i za to, że się nie poddajesz. Ale wiesz co.. wydaje mi się, że za dużo od siebie wymagasz. Zrobiłeś już naprawdę dużo, dzięki Tobie Sonia jest teraz szczęśliwa. Ja wiem, że trzeba ciągle działać, dalej zbierać deklaracje itd, ale no pomyśl o sobie jak o innych. Że Ty też pomagasz i możesz być z siebie dumny.

Posted

nasza mala Soncia jest himerna i zmienna....za rowno do psow jak i facetow....za jednym razem jak facet przyjdzie jest oki za drugim razem chce mu wskoczyc do gardla...:diabloti:
wydaje mi sie ze jest tez zazdrosna....a ponadto pilnuje by ktos za bardzo sie do mnie nie zblizyl....;)na spacerkach biega sobie bez smyczki, pilnuje sie. Mam do niej zaufanie.
JAK DLA MNIE TO ONA JEST CUDNY PSIAK:) W domu nie lubi za bardzo zostawac sama...robi wtedy przestawke, wszystko co ma w zasiegu lezy na ziemi....ale nie niszczy rzeczy....

Jacku robisz bardzo duzo dla psiakow i prosze nie umiejszaj swoich zaslug:)

Posted

Nie wnikam już w to co sobie o mnie ludzie myślą.

Sonia razem z Amorkiem będzie miała sesję zdjęciową. Za już niecałe dwa tygodnie. Potem sterylka. Kilka dni na dojście Sonii do siebie. I ruszamy z ogłoszeniami.

Posted

skoro zostalam wezwana do odpowiedzi to sie odkrywam :evil_lol:
czytam ,czytam , myslisz ze Sonie opuscilam, no cos Ty ;) :loveu:
to mnie nie znasz....:evil_lol:
to chyba Sonia mnie predzej ;):roll:

nie zlapalam szczeniorka , klatka lapka dalej u mnie :oops:,a jeszcze z domu nie wychodze , chorobsko mnie przechytrzylo i wystawiam jedzenie pod domem:-(
nie wiem czy to cos znaczy,ale slyszalam Go 2 razy pod domem w nocy:-o
( z tego raz to bylo jeszcze pod koniec pobytu Soni )

czekam na piekna sesje zdjeciowa Soni :loveu: i oczywiscie jak zwykle na wyrost martwie sie juz o Jej sterylke :placz:

dzis wrocil do mnie z naprawy stary komp ( jeszcze nie podlaczylam)
to moze uda mi sie wstawic zdjecia z ostatniego dnia Soni u mnie - w tym kubraczku zimowym zamowionym na bazarku ( na tym nie poszly)

Posted

Tak podejrzewałem, że ciocia beataczl nie opuści Sonii i cały czas czyta.

Idzie zima. Szczeniaczek będzie szukał cieplejszego miejsca. Może wejdzie na Twój ogródek?

Zdrowiej i pisz tu jak najczęściej. Chętnie posłuchamy o Sonii. Na pewno masz jeszcze dużo do napisania o Niej.

Na Twoje zdjęcia też czekamy.

Posted

Sorki Jacku troche zaganiana jestem i pozno wrocilam, wiec juz do Ciebie nie dryndalam drugi raz....Soncia zastrzyk ma za soba...
boze zebym wiedziala ze ona taka panikara.....teraz trzeba tylko odczekac....nie zajelam sie tym szybciej bo mam chlopaka swiezo po kastracji i w srode jade na sciagniecie szwow....
Jacku prosze dokladnie o info jaka to fundacja pokryje koszty sterylizacji Soni ,bo bez tego nic z wetka nie zalatwie....
Jesli chodzi o zachowanie Sonci to nic sie nie zmienilo ani do ludzi plci meskiej -ma nadal swoje nastroje , a w domu mi zdominowala cala sforke;) jedynie dziadek nic sobie nie robi z jej warkow i atakow i wklada nocha w jej miche z karma;)
na spacerkach dziewczynka ideal , biega sobie bez smyczki razem z reszta micrusow , jest bardzo grzeczna i sie slucha. W domu gdy zostaje sama jakos tez jej sie odwidzialo sciaganie i poniewieranie rzeczy....na poczatku dziewoja byla troche niesforna ,ale to chyba efekt cioteczki Beaty ktora pozwalala jej na wszystko...teraz juz na Sonie nie musze podnosic glosu( przedtem bez tego nie reagowala...) wystarczy slowo i Soncia sie slucha , na wskazanie palca idzie na miejsce, troche na poczatku sie droczyla ze mna ,po kilkanascie razy odprowadzalam ja spowrotem na miejsce do legowiska;)ale ze ja jestem bardziej uparta od niej;) zalapala ze jak pancia mowi to trzeba tak zrobic;):)

Posted

a sie pochwale a co tam -;):eviltong: u mnie Soncia cud, miod i orzeszki - zadnych wybrykow ( w sensie sciagniec czy zniszczen, bo o niecheci do dziadka to nie ma co wspominac :evil_lol:), glosu nie musialam podnosic ,bo nie trzeba bylo ( a nie sorki -raz podnioslam,ale to ewidentnie moja wina byla :oops:) )
to jest madra dziewczynka i inteligentna :smile:
caluski dla Soni :loveu:

edit

Cajus -szczeniak byl wtedy wlasnie z tylu na ogrodku :smile: znalazl mnie sam :multi:
ale nie wiem co dalej, bo On sie boi psow bardzo ( Skate) i ludzi...:-(

Posted

Sonia to mądry pies. Powinna być jedyna w domu. Ewentualnie druga. Bądzie dobrze.

Cieszy mnie fakt, że szczeniaczek Ciebie znalazł beataczl. Podchodzi to dobry znak. Oby się udało.

Posted

Doszły wpłaty:

Estrella - 35 zł ( 03.11 )
anett - 20 zł ( 03.11 )
A.C.M - 20 zł ( 03.11 )
kagome19 - 7,5 zł ( 04.11 )
latah - 50 zł ( 12.11 )
Cajus JB - 7,5 zł ( 24.11 )

Razem 140 zł

Dziękuję Wam w imieniu Sonii.

Zapłaciłem 150 zł na hotelik ( rata ). Brakuje jeszcze 150 zł.

W nocy przeniosę rozliczenie na pierwszą.

Na koncie jest w tej chwili - 50 zł.

Posted

[quote name='ilon_n']Duże dzięki Moniko.
Dziś nadrobię zaległości w księgowaniu, uzupełnię wszystkie wpłaty i wykonam przelew.

Ale co ważne na już, mam potwierdzenie od Soemy na sterylkę Sonii z refundacją!!!
Możemy sunię ciachnąć i to od zaraz :)

Fakturka za zabieg koniecznie musi być wystawiona na poniższe dane::

Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt
ul. Rynek 3
27 - 600 Sandomierz

[FONT=&quot]NIP:[/FONT][FONT=&quot] 864-17-77-063[/FONT]

koszt zabiegu nie powinien przekroczyć 250pln


Beatko, proszę Cię zorientuj się w swojej okolicy, który wet względnie tanio, ale przede wszystkim dobrze wykonuje sterylki i umów z nim zabieg dla Sońki.

Arktyka to ten adres na który należy wysłać fakturę za sterylizację.

Posted

Cajus JB napisał(a):
Sonia to mądry pies. Powinna być jedyna w domu. Ewentualnie druga. Bądzie dobrze.

Cieszy mnie fakt, że szczeniaczek Ciebie znalazł beataczl. Podchodzi to dobry znak. Oby się udało.


na poczatku Sonia probowala zdominowac Skate i Jej sie udalo,
sama nie wiem jak to sie stalo ze w krotkim czasie juz bylo spanko razem i lizali sie po lepkach , ladnie sie bawili od poczatku
Sonia nie byla zazdrosna o Skate ani odwrotnie
nie jest tak zle z ta dominacja ;)

a dzis snieg z deszczem zimno ,a dzikusek sam nad jeziorem
rece opadaja :-(

Posted

w pomieszczeniach najgorzej bylo z wejsciem kogos do naszego pokoju i wyjsciem kogos z innego zamknietego, to trwala dlugo zanim odpuscila, chyba w koncu zrozumiala,ze nikt nie zagraza Jej czy mi ...i sie uspokoila , pozniej nie zwracala juz na to uwagi , traktowala normalnie takie sytuacje,ale dlugo to trwalo naprawde

jedzenie wykladam kolo domu z tylu pod balkonem, wczorajsze bylo zjedzone,ale kto zjadl, czy on czy kot ( bo jez juz chyba spi o tej porze ,ten co Sonia tak Go nie cierpiala ze z Jej miski wcinal, a to nasz stary wyjadacz coroczny - jak swoj)
dalam tez nad jeziorem w tym jednym miejscu co zawsze, tam zawsze znika wiadomo, tez jest komu zjesc (lisy sa, koty tez)
ale jak dam na jakims talerzyku plastikowym albo na czyms innym to wiem ze on zjadl bo wynosi pusty w kierunku swojej sciezki w trawie i gdzies tam lezy po drodze a jez i lis by tego nie zrobil, jak sie martwie to zaraz na talerzyk i spr. na drugi dzien gdzie on lezy , czy zmienil miejsce
dalej nie wiem gdzie spi
mam bude na dworzu ocieplilam -moze kiedys skorzysta, oby...jutro zrobie zaslonke na wejscie snieg zaczyna padac,....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...