Cajus JB Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Ale mnie aż głupio. Jak tylko wrócę do domu to zaraz jestem u Sonii. Quote
Lu_Gosiak Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Estrella napisał(a):oj tam, oj tam ;) ja też zawsze ze wszystkim /z czym można/ się spóźniam :) hahahah :D:D:D: tez tak mam Quote
Cajus JB Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Wy przynajmniej coś robicie. Ja utknąłem w martwym punkcie. Quote
Estrella Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 z takim podejściem do życia, to wiesz... ;) Podziwiam Cię Cajus za Twoją wytrwałość i za to, że się nie poddajesz. Ale wiesz co.. wydaje mi się, że za dużo od siebie wymagasz. Zrobiłeś już naprawdę dużo, dzięki Tobie Sonia jest teraz szczęśliwa. Ja wiem, że trzeba ciągle działać, dalej zbierać deklaracje itd, ale no pomyśl o sobie jak o innych. Że Ty też pomagasz i możesz być z siebie dumny. Quote
Arktyka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 nasza mala Soncia jest himerna i zmienna....za rowno do psow jak i facetow....za jednym razem jak facet przyjdzie jest oki za drugim razem chce mu wskoczyc do gardla...:diabloti: wydaje mi sie ze jest tez zazdrosna....a ponadto pilnuje by ktos za bardzo sie do mnie nie zblizyl....;)na spacerkach biega sobie bez smyczki, pilnuje sie. Mam do niej zaufanie. JAK DLA MNIE TO ONA JEST CUDNY PSIAK:) W domu nie lubi za bardzo zostawac sama...robi wtedy przestawke, wszystko co ma w zasiegu lezy na ziemi....ale nie niszczy rzeczy.... Jacku robisz bardzo duzo dla psiakow i prosze nie umiejszaj swoich zaslug:) Quote
Cajus JB Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 Nie wnikam już w to co sobie o mnie ludzie myślą. Sonia razem z Amorkiem będzie miała sesję zdjęciową. Za już niecałe dwa tygodnie. Potem sterylka. Kilka dni na dojście Sonii do siebie. I ruszamy z ogłoszeniami. Quote
Cajus JB Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Arktyka udało się dojechać do weta? beataczl, a Ty gdzie nam zniknęłaś? Udało się z tym szczeniaczkiem? Quote
beataczl Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 skoro zostalam wezwana do odpowiedzi to sie odkrywam :evil_lol: czytam ,czytam , myslisz ze Sonie opuscilam, no cos Ty ;) :loveu: to mnie nie znasz....:evil_lol: to chyba Sonia mnie predzej ;):roll: nie zlapalam szczeniorka , klatka lapka dalej u mnie :oops:,a jeszcze z domu nie wychodze , chorobsko mnie przechytrzylo i wystawiam jedzenie pod domem:-( nie wiem czy to cos znaczy,ale slyszalam Go 2 razy pod domem w nocy:-o ( z tego raz to bylo jeszcze pod koniec pobytu Soni ) czekam na piekna sesje zdjeciowa Soni :loveu: i oczywiscie jak zwykle na wyrost martwie sie juz o Jej sterylke :placz: dzis wrocil do mnie z naprawy stary komp ( jeszcze nie podlaczylam) to moze uda mi sie wstawic zdjecia z ostatniego dnia Soni u mnie - w tym kubraczku zimowym zamowionym na bazarku ( na tym nie poszly) Quote
Cajus JB Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Tak podejrzewałem, że ciocia beataczl nie opuści Sonii i cały czas czyta. Idzie zima. Szczeniaczek będzie szukał cieplejszego miejsca. Może wejdzie na Twój ogródek? Zdrowiej i pisz tu jak najczęściej. Chętnie posłuchamy o Sonii. Na pewno masz jeszcze dużo do napisania o Niej. Na Twoje zdjęcia też czekamy. Quote
Cajus JB Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 Dzień dobry Soniu. Pokaż się wszystkim i przypomnij o sobie. Quote
Cajus JB Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 Zadzwonię jutro do Arktyka i dowiem się co ciekawego u Nich słychać. Quote
Cajus JB Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Nie udało mi się wczoraj porozmawiać z Arktyka. Dziś będę próbował. Quote
Cajus JB Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Udało mi się dodzwonić, ale Arktyka nie mogła rozmawiać. Mam nadzieję, że wejdzie i napisze co u Sonii. Quote
Arktyka Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Sorki Jacku troche zaganiana jestem i pozno wrocilam, wiec juz do Ciebie nie dryndalam drugi raz....Soncia zastrzyk ma za soba... boze zebym wiedziala ze ona taka panikara.....teraz trzeba tylko odczekac....nie zajelam sie tym szybciej bo mam chlopaka swiezo po kastracji i w srode jade na sciagniecie szwow.... Jacku prosze dokladnie o info jaka to fundacja pokryje koszty sterylizacji Soni ,bo bez tego nic z wetka nie zalatwie.... Jesli chodzi o zachowanie Sonci to nic sie nie zmienilo ani do ludzi plci meskiej -ma nadal swoje nastroje , a w domu mi zdominowala cala sforke;) jedynie dziadek nic sobie nie robi z jej warkow i atakow i wklada nocha w jej miche z karma;) na spacerkach dziewczynka ideal , biega sobie bez smyczki razem z reszta micrusow , jest bardzo grzeczna i sie slucha. W domu gdy zostaje sama jakos tez jej sie odwidzialo sciaganie i poniewieranie rzeczy....na poczatku dziewoja byla troche niesforna ,ale to chyba efekt cioteczki Beaty ktora pozwalala jej na wszystko...teraz juz na Sonie nie musze podnosic glosu( przedtem bez tego nie reagowala...) wystarczy slowo i Soncia sie slucha , na wskazanie palca idzie na miejsce, troche na poczatku sie droczyla ze mna ,po kilkanascie razy odprowadzalam ja spowrotem na miejsce do legowiska;)ale ze ja jestem bardziej uparta od niej;) zalapala ze jak pancia mowi to trzeba tak zrobic;):) Quote
beataczl Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 a sie pochwale a co tam -;):eviltong: u mnie Soncia cud, miod i orzeszki - zadnych wybrykow ( w sensie sciagniec czy zniszczen, bo o niecheci do dziadka to nie ma co wspominac :evil_lol:), glosu nie musialam podnosic ,bo nie trzeba bylo ( a nie sorki -raz podnioslam,ale to ewidentnie moja wina byla :oops:) ) to jest madra dziewczynka i inteligentna :smile: caluski dla Soni :loveu: edit Cajus -szczeniak byl wtedy wlasnie z tylu na ogrodku :smile: znalazl mnie sam :multi: ale nie wiem co dalej, bo On sie boi psow bardzo ( Skate) i ludzi...:-( Quote
Cajus JB Posted November 23, 2010 Author Posted November 23, 2010 Sonia to mądry pies. Powinna być jedyna w domu. Ewentualnie druga. Bądzie dobrze. Cieszy mnie fakt, że szczeniaczek Ciebie znalazł beataczl. Podchodzi to dobry znak. Oby się udało. Quote
Cajus JB Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 Doszły wpłaty: Estrella - 35 zł ( 03.11 ) anett - 20 zł ( 03.11 ) A.C.M - 20 zł ( 03.11 ) kagome19 - 7,5 zł ( 04.11 ) latah - 50 zł ( 12.11 ) Cajus JB - 7,5 zł ( 24.11 ) Razem 140 zł Dziękuję Wam w imieniu Sonii. Zapłaciłem 150 zł na hotelik ( rata ). Brakuje jeszcze 150 zł. W nocy przeniosę rozliczenie na pierwszą. Na koncie jest w tej chwili - 50 zł. Quote
Cajus JB Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 [quote name='ilon_n']Duże dzięki Moniko. Dziś nadrobię zaległości w księgowaniu, uzupełnię wszystkie wpłaty i wykonam przelew. Ale co ważne na już, mam potwierdzenie od Soemy na sterylkę Sonii z refundacją!!! Możemy sunię ciachnąć i to od zaraz :) Fakturka za zabieg koniecznie musi być wystawiona na poniższe dane:: Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt ul. Rynek 3 27 - 600 Sandomierz [FONT="]NIP:[/FONT][FONT="] 864-17-77-063[/FONT] koszt zabiegu nie powinien przekroczyć 250pln Beatko, proszę Cię zorientuj się w swojej okolicy, który wet względnie tanio, ale przede wszystkim dobrze wykonuje sterylki i umów z nim zabieg dla Sońki. Arktyka to ten adres na który należy wysłać fakturę za sterylizację. Quote
beataczl Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Cajus JB napisał(a):Sonia to mądry pies. Powinna być jedyna w domu. Ewentualnie druga. Bądzie dobrze. Cieszy mnie fakt, że szczeniaczek Ciebie znalazł beataczl. Podchodzi to dobry znak. Oby się udało. na poczatku Sonia probowala zdominowac Skate i Jej sie udalo, sama nie wiem jak to sie stalo ze w krotkim czasie juz bylo spanko razem i lizali sie po lepkach , ladnie sie bawili od poczatku Sonia nie byla zazdrosna o Skate ani odwrotnie nie jest tak zle z ta dominacja ;) a dzis snieg z deszczem zimno ,a dzikusek sam nad jeziorem rece opadaja :-( Quote
Cajus JB Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 Mam wrażenie, że zachowanie Sonii cały czas dotyczy pomieszczeń. Wykładasz beataczl szczeniaczkowi jedzenie koło domu? Podchodzi? Quote
beataczl Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 w pomieszczeniach najgorzej bylo z wejsciem kogos do naszego pokoju i wyjsciem kogos z innego zamknietego, to trwala dlugo zanim odpuscila, chyba w koncu zrozumiala,ze nikt nie zagraza Jej czy mi ...i sie uspokoila , pozniej nie zwracala juz na to uwagi , traktowala normalnie takie sytuacje,ale dlugo to trwalo naprawde jedzenie wykladam kolo domu z tylu pod balkonem, wczorajsze bylo zjedzone,ale kto zjadl, czy on czy kot ( bo jez juz chyba spi o tej porze ,ten co Sonia tak Go nie cierpiala ze z Jej miski wcinal, a to nasz stary wyjadacz coroczny - jak swoj) dalam tez nad jeziorem w tym jednym miejscu co zawsze, tam zawsze znika wiadomo, tez jest komu zjesc (lisy sa, koty tez) ale jak dam na jakims talerzyku plastikowym albo na czyms innym to wiem ze on zjadl bo wynosi pusty w kierunku swojej sciezki w trawie i gdzies tam lezy po drodze a jez i lis by tego nie zrobil, jak sie martwie to zaraz na talerzyk i spr. na drugi dzien gdzie on lezy , czy zmienil miejsce dalej nie wiem gdzie spi mam bude na dworzu ocieplilam -moze kiedys skorzysta, oby...jutro zrobie zaslonke na wejscie snieg zaczyna padac,.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.