zofia Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 I co słychać w temacie dziadka.Jestem tylko ciekawa:evil_lol: Quote
beataczl Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 wczoraj dziadek byl na imieninach, dzis nie bylo Go wcale u nas ,bo byl na imieninach znow, tak sie zlozylo - wczoraj mamy , dzis bratowej :evil_lol: takze wszytko przed nami;) bede meldowac, czy Sonia przekupna jest:lol: od jutra :roll: Quote
zofia Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Nawet ludzie są przekupni, a co dopiero pieski. Ja jestem dobrej myśli.:p Quote
Estrella Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Widzę Beatko, że jakoś się, jak to Ty napisałaś... przyturlałaś po tych imieninach :evil_lol: Quote
beataczl Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Estrella napisał(a):Widzę Beatko, że jakoś się, jak to Ty napisałaś... przyturlałaś po tych imieninach :evil_lol: ja sie zawsze turlam, bo z takim cialem to o chodzie nie ma mowy:evil_lol: minelysmy sie , ja bylam u Abiego , a Ty w tym samym czasie u Soni :-) Quote
Estrella Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 beataczl napisał(a):ja sie zawsze turlam, bo z takim cialem to o chodzie nie ma mowy:evil_lol: oj chyba przesadzasz laska :loveu: beataczl napisał(a):minelysmy sie , ja bylam u Abiego , a Ty w tym samym czasie u Soni :smile: :evil_lol: Quote
Cajus JB Posted July 25, 2010 Author Posted July 25, 2010 Trochę inne sprawy mnie pochłonęły. Jutro już będę u Soni normalnie. Quote
Monika z Katowic Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Sonia! Do góry po stałe deklaracje!!! Quote
beataczl Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 zofia napisał(a):Nawet ludzie są przekupni, a co dopiero pieski. Ja jestem dobrej myśli.:p smaczki kupione, a dziadka niet :shake: nie ma na kim wyprobowac :evil_lol: ;) Quote
Cajus JB Posted July 27, 2010 Author Posted July 27, 2010 Nie wiem jak Wy Cioteczki, ale mi druga noc z rzędu stuka. Jak dobrze pójdzie do w niedzielę się położę. Kto ma mozliwośc pisania pw o deklaracje to bardzo proszę. Quote
Cajus JB Posted July 28, 2010 Author Posted July 28, 2010 No to kiepsko bo z wczorajszych pw nie mam odpowiedzi. W zaistniałej sytuacji rozbijam wątek. Feyenoord i Jackie dostaną własny. Teraz trochę o Soni. Jej mieszkaniem był pokoik o wymiarach 2,5 na 3,5 m. Mieszkała tam wraz z czwórka ludzi. Rzadko wychodziła na dwór. Traktowała ten pokój i swoją opiekunkę jako swój świat. Pilnowała Go. Pilnowała wszystkiego co ma. Możecie sobie wyobrazić pijacką imprezę w takim pomieszczeniu zakończoną bijatyką. I tak co kilka dni. Codzienne pijackie powroty. Komu się obrywało. Biednej Soni. Jestem pewny, że nieraz była bita. Nieraz dostała kopniaka. Podczas alkoholowych imprez Na pewno nic jej nie ominęło. Gwałtowne ruchy, krzyki. Podejrzewam, że to wszystko sprawiło, że zachowanie Soni jest takie, a nie inne. Nie lubi mężczyzn. Od nich tyle wycierpiała. Miała do dyspozycji też tarasik z metalową balustradą. Tam też pilnowała swojego świata. Często była przywiązywana do metalowej poręczy. Rok temu mało się nie powiesiła tak bardzo skręciła linkę. Podczas prób odcięcia nawet mi na to nie pozwalała. Obok mieszkał człowiek, który bezustannie Ją przeganiał. Weście było z tego tarasiku. On też kopał Sonię. Krzyczał na Nią. Rok temu Ludzie Ci wzięli Maję. Sonia mieszkała jakiś czas z Nią, ale potem Maja została uwiązana na zewnątrz. W tym ścisku Sonia co najmniej dwa razy odchowała szczeniaki. Ostatnie szczeniaki udało się Nam adoptować. Czasami sonia przychodziła do Nas po jedzenie. Była wtedy bardzo płochliwa unikała kontaktu z innymi psami. Poza swoim domem nie wykazywała agresji. Zachowywała się bardzo nieufnie. To wszystko składa się na obraz Soni. Psa skrzywdzonego przez swoich opiekunów. Reszta jest na wątku. Sonia to trudna suczka I będzie bardzo ciężko. Po informacjach od beataczl trzeba się zastanowić jak pomóc. Dobrym pomysłem wydaje się zakup kagańca na czas wizyt w domu. Nie wiem co o tym sądzicie? Także w czasie natężonego ruchu pieszego przy posesji może warto zakładać Soni kaganiec? Chce uniknąć ryzyka pogryzienia kogokolwiek. Przerwy w ogrodzeniu są na tyle duże, że człowiek przełoży rękę, a jak to zrobi jakieś przypadkowe dziecko? Zastanawiam się także nad poszukaniem w okolicy lub nawet na dogo behawiorysty, aby mógł doradzić. Soni trzeba pomóc. Może ktoś ma jakieś rady? Spotkał się z podobnym przypadkiem? Bardzo ważna jest tu każda informacja. Quote
diana79 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 biedna sunia :-( sunia jest gdzieś ogłaszana? jeżeli to to porobię jej ogłoszenia tylko potrzebuję tekst Quote
toyota Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Cajus JB wydaje mi się , że Sonia się uspokoi , tylko potrzeba na to trochę czasu. Ja też mam taką suczkę. Moja co prawda jest mała , więc nie zrobi krzywdy , ale za łydki łapie i nie daje się nikomu dotknąć oprócz mnie i mojej córeczki. Quote
Estrella Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Moja co prawda jest mała , więc nie zrobi krzywdy , ale za łydki łapie i nie daje się nikomu dotknąć oprócz mnie i mojej córeczki. ja z moją mam dokładnie to samo. Quote
beataczl Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 toyota napisał(a):Cajus JB wydaje mi się , że Sonia się uspokoi , tylko potrzeba na to trochę czasu. Ja też mam taką suczkę. Moja co prawda jest mała , więc nie zrobi krzywdy , ale za łydki łapie i nie daje się nikomu dotknąć oprócz mnie i mojej córeczki. tez mam taka nadzieje, na razie tylko ja i corka mozemy ja poglaskac.... Quote
beataczl Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 [quote name='Cajus JB']No to kiepsko bo z wczorajszych pw nie mam odpowiedzi. W zaistniałej sytuacji rozbijam wątek. Feyenoord i Jackie dostaną własny. Teraz trochę o Soni. Jej mieszkaniem był pokoik o wymiarach 2,5 na 3,5 m. Mieszkała tam wraz z czwórka ludzi. Rzadko wychodziła na dwór. Traktowała ten pokój i swoją opiekunkę jako swój świat. Pilnowała Go. Pilnowała wszystkiego co ma. Możecie sobie wyobrazić pijacką imprezę w takim pomieszczeniu zakończoną bijatyką. I tak co kilka dni. Codzienne pijackie powroty. Komu się obrywało. Biednej Soni. Jestem pewny, że nieraz była bita. Nieraz dostała kopniaka. Podczas alkoholowych imprez Na pewno nic jej nie ominęło. Gwałtowne ruchy, krzyki. Podejrzewam, że to wszystko sprawiło, że zachowanie Soni jest takie, a nie inne. Nie lubi mężczyzn. Od nich tyle wycierpiała. Miała do dyspozycji też tarasik z metalową balustradą. Tam też pilnowała swojego świata. Często była przywiązywana do metalowej poręczy. Rok temu mało się nie powiesiła tak bardzo skręciła linkę. Podczas prób odcięcia nawet mi na to nie pozwalała. Obok mieszkał człowiek, który bezustannie Ją przeganiał. Weście było z tego tarasiku. On też kopał Sonię. Krzyczał na Nią. Rok temu Ludzie Ci wzięli Maję. Sonia mieszkała jakiś czas z Nią, ale potem Maja została uwiązana na zewnątrz. W tym ścisku Sonia co najmniej dwa razy odchowała szczeniaki. Ostatnie szczeniaki udało się Nam adoptować. Czasami sonia przychodziła do Nas po jedzenie. Była wtedy bardzo płochliwa unikała kontaktu z innymi psami. Poza swoim domem nie wykazywała agresji. Zachowywała się bardzo nieufnie. To wszystko składa się na obraz Soni. Psa skrzywdzonego przez swoich opiekunów. Reszta jest na wątku. Sonia to trudna suczka I będzie bardzo ciężko. Po informacjach od beataczl trzeba się zastanowić jak pomóc. Dobrym pomysłem wydaje się zakup kagańca na czas wizyt w domu. Nie wiem co o tym sądzicie? Także w czasie natężonego ruchu pieszego przy posesji może warto zakładać Soni kaganiec? Chce uniknąć ryzyka pogryzienia kogokolwiek. Przerwy w ogrodzeniu są na tyle duże, że człowiek przełoży rękę, a jak to zrobi jakieś przypadkowe dziecko? Zastanawiam się także nad poszukaniem w okolicy lub nawet na dogo behawiorysty, aby mógł doradzić. Soni trzeba pomóc. Może ktoś ma jakieś rady? Spotkał się z podobnym przypadkiem? Bardzo ważna jest tu każda informacja. biedna Sonia, Jej Pani i pozostale psiaczki :-( ja zalozylam juz watek na dogo, gdzie pisza forumowicze rady , to jest na behawiorystach, czy jakos tak,...pozniej wkleje link na razie zrezygnuje z zakladania kaganca , tzn. jak bylam 1 dzien w Slupsku to sie faktycznie martwilam , co w domu sie dzieje , ale juz jestem 24 godz. z Sonia to ja przypilnuje, w przypadku wyjscia razem z Skate bedzie zostawac w domu w pokoju z otwartym tarasem, takze na powietrzu i beda ogladac sobie swiat z gory tzn. 1 pietra... ;) do mojego powrotu... Quote
beataczl Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Estrella napisał(a):ja z moją mam dokładnie to samo. Cioteczko , nic nie wspominalas? .. to ja koniecznie musze wstawic ten link - o ktorym pisalam powyzej...#168 Quote
beataczl Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 [quote name='beataczl']Cioteczko , nic nie wspominalas? .. to ja koniecznie musze wstawic ten link - o ktorym pisalam powyzej...#168 wstawim, czy link dziala, zaraz sie dowiem...;) maly agresor na mezczyzn - sunia na dt ze schronu-wczesniej dom melina Quote
Monika z Katowic Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Prosimy serdecznie ludzi o wrażliwych sercach pomóżcie Soni.:loveu::loveu: Każde 5 zł jest bezcenne! Quote
beataczl Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 nie pisze, bo neta mam malo tzn. dostep do niego, ale jak sie dorwe to ho ho ..;):loveu::loveu: Quote
Monika z Katowic Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 :loveu:Wysłałam Soni 70 zł, żeby miała na zapłatę tego wspaniałego dt u Beataczl !!! :loveu::loveu: Quote
ilon_n Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Duże dzięki Moniko. Dziś nadrobię zaległości w księgowaniu, uzupełnię wszystkie wpłaty i wykonam przelew. Ale co ważne na już, mam potwierdzenie od Soemy na sterylkę Sonii z refundacją!!! Możemy sunię ciachnąć i to od zaraz :) Fakturka za zabieg koniecznie musi być wystawiona na poniższe dane:: Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt ul. Rynek 3 27 - 600 Sandomierz [FONT="]NIP:[/FONT][FONT="] 864-17-77-063[/FONT] koszt zabiegu nie powinien przekroczyć 250pln Beatko, proszę Cię zorientuj się w swojej okolicy, który wet względnie tanio, ale przede wszystkim dobrze wykonuje sterylki i umów z nim zabieg dla Sońki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.