Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam pytanie..odnosnie podporzadkowania..i posluszenstwa psa czy ma na to wplyw plec czlowieka??Bo slyszalam a raczej obilo mi sie o uszy ze psy wola sluchac (jesli maja do wyboru tzn mieszkaja pod jednym dachem z kobieta i mezczyzna) ze wola sluchac faceta a kobiete traktuja hmm nazwe to lekcewazaco...np u mnie jak przychodze do domu to psina nigdy nie wita sie ze mna tak jak np z bratem..i nie wiem czy dlatego ze akurat spi i ledwo na slepia widzia z reguly jak on przychodzi to jest rozbawiona czy dlatego ze mnie ma w powazaniu a jego nie.:shake:

Posted

tak tylko ze to ja spedzam wiecej czasu z psiakiem niz brat..ona sie nawet bardziej kleila do mojego kolegi niz do mnie i nie wiem czy poprostu reaguje tak na facetow ze sa silniejsi itd czy sama nie wiem.dlatego chcialabym zebyscie sie wypowiedzieli

Posted

W jakiejś książce czytałem że psy lepiej reagują na męski głos niż kobiecy. Być może niższy dźwięk głosu wydaje im się bardziej przekonywujący o częstotliwości podobnej do psiej a może poprostu odbierają go jako bardziej stanowczy i konkretny.:cool1:

Posted

no wlasnie ja sama nie wiem tylko ze to wyglada tak jak ja zawolaam przylatuje odrazu..kaze jej cos zrobic narazie umie siad i chodz tu bo to malizna ale szybko sie skubaniec uczy to to robi bez zastanowienia nawet:) bawi sie ze mna itd ..nie raz jak ja wolam i wola moj brat to jego oleje i przyjdzie do mnie ale (ale nie zawsze;) ) tylko np w drzwiach nie wazne czy to on czy kolega czy cos jak facet to przybiega do drzwi o ile nie spi bo wtedy jej sie nie chce i doslownie sie czolga pod nogami .taka ulegla itd a jak ja przychodze to wstanie podejdzie zamerda ogonkiem..i pojdzie..jesli w ogole podejdzie..jak jej sie nie che bo wlasnie sie obudzila to laskawie lepek podniesie..nie wie ale chyb czuje jakas wieksza uleglos przed plca meska...dziwne to jest wiec dlatego pytam pierszy raz sie z czyms takim spotkalam

Posted

Posłuszeństwo- fakt, po prostu faceci częściej są "twardzi"- stanowczy i wymagający, kobitki łatwiej rozbroić:evil_lol: Ale jak chodzi o lubienie- moje osobiste obserwacje wskazują, że pies "woli" osoby o płci przeciwnej niż jego: a więc sunie- facetów, a pieski- dziewczyny.... ciekawe czemu:razz:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Ale jak chodzi o lubienie- moje osobiste obserwacje wskazują, że pies "woli" osoby o płci przeciwnej niż jego: a więc sunie- facetów, a pieski- dziewczyny.... ciekawe czemu:razz:


Tez mam takie wrazenie i czesto slyszalam historie tego typu. Chociaz znam parę ktora ma psa i suke i suka jest panci, a pies jest bardzo zwiazany z panem.
Ale rzeczywiscie, cos musi byc w tym ze kobiety czesto maja duzo silniejsza wiez z psem, moja znajoma ktora zawsze miala rozne psy, twierdzi ze tak jest w 100%. Ja mialam suke, mam teraz psa... nasze porozumienie jest zupelnie inne, co nie znaczy ze suke kochalam mniej ;)

Posted

U mnie jest inaczej. Gdy ja wchodzę do domu, Zuza się cieszy, skacze, szczeka, zresztą jak do każdego. Słucha się najbardziej mojego taty. Ale nie można powiedzieć, że jest nieposłuszna wobec mnie.

Posted

Mam psa i suke, obydwa "wola" mnie od TZ, jest to dlatego ze ja im daje pokarm, ja je szkole i chodze na spacery. TZ jest weekendowy, suka sie go slucha ale pies jest calkowicie gluchy na polecenia TZ. Do miziania pies woli do pana, a suka do mnie. Suka jest mala delikatna i chyba woli delikatniejsza reke, pies duzy i woli pozadne klepniecie od moich laskotek. No cuz ja je karmie i ja wymagam, TZ niekarmi ni nie wymaga.
POzdrowienia
Malutka

Posted

U mnie i Titi i Jura słuchają tylko taty być może dlatego, że to on je karmi i z Jurą jeździ na treningi no i przede wszystkim ma bardziej stanowczy głos. Jak Jura ucieknie to biega jak szalona a ja to mogę się jej prosić aby wróciła a ostatnio jak uciekła to tata tylko wyszedł i zawołał Jura do kojca a Jura prawie by nogi połamała tak wracała do domu :lol: . Respekt jest :cool3: .

Posted

no tak wszytko ok tylko ze to ja ja szkole .i daje jesc no ale coz mnie to wszytko jedno..sluchac sie mnie na szczescie slucha a ze sie nie wida przylegajac cala soba do podlogi to bynajmniej plakac nie bede ..ja ja i tak kocham i nie bede na sile jej zmieniac ale trenowac bede juz umie siad i prawie lezec (raz sie polozy raz nie) ale w koncu ma dopiero 8 tyg:D

Posted

[quote name='Nadia86']Mam pytanie..odnosnie podporzadkowania..i posluszenstwa psa czy ma na to wplyw plec czlowieka??Bo slyszalam a raczej obilo mi sie o uszy ze psy wola sluchac (jesli maja do wyboru tzn mieszkaja pod jednym dachem z kobieta i mezczyzna) ze wola sluchac faceta a kobiete traktuja hmm nazwe to lekcewazaco...

ja (jako płeć żeńska) nie mam z tym najmniejszych problemów :eviltong: ..(o ile o seterach można powiedzieć, że są tak zupelnie bez problemu)
Natomiast york znajomych mojego TZ..słucha tylko pana, jego żonę lekceważy, a na dzieciaka warczy :roll: :p

Posted

sie ogromnie na przywitanie,maja respekt przede mna ,ida bez smyczy -przychodza na zawolanie(nawet te nowe juz po kilku dniach)Powod:calymi dniami przebywam,ucze,jestem konsekwentna(nie do wszystkich)karmie.Mojego meza i corke nie sluchaja,nie respektuja-powod:moj maz i corka nie kochaja bardzo pieskow,tylko koty.Psy doskonale rozpoznaja uczucia kazdego czlowieka.

Posted

najbardziej zaciekawia mnie taka sytuacja jak dzisiaj (to jest nawet zabawne) ja wchodze do domu po 2 h nieobecnosci Phoebe spojrzala na mnie i olala za 5 min wszedl moj brat po tym samym czasie nieobecnosci i do niego wstala podeszla itd..a potem jak jej wydaje komendy to slucha odrazu a brata olewa i nie rozumim jej zachowania w tym momencie jak mni olewa to czemu wykonuje moje polecenia a jego nie?? ja ja ucze...ja karmie itd i ja poprostu zaczynam jej nierozumiec..ale cio tam:)

Posted

Nadia86 napisał(a):
najbardziej zaciekawia mnie taka sytuacja jak dzisiaj (to jest nawet zabawne) ja wchodze do domu po 2 h nieobecnosci Phoebe spojrzala na mnie i olala za 5 min wszedl moj brat po tym samym czasie nieobecnosci i do niego wstala podeszla itd..a potem jak jej wydaje komendy to slucha odrazu a brata olewa i nie rozumim jej zachowania w tym momencie jak mni olewa to czemu wykonuje moje polecenia a jego nie?? ja ja ucze...ja karmie itd i ja poprostu zaczynam jej nierozumiec..ale cio tam:)


Wedlug mnie ona po prostu traktuje Twojego brata jak Alfę (Ty pewnie jestes Beta :D ), a jego polecen nie slucha moze dlatego ze wymawia je niewyraznie, moze mowi innym tonem glosu. Mloda jest przyzwyczajona do Twoich komend..w koncu ma 8 tyg to malutkie dziecko jeszcze, moze brat nie daje jej smakoli i jej sie nie opłaca po prostu :)
U mnie jest taka sama sytuacja. Ojca nie ma bo wyjezdza ja jestem alfa, ojciec wraca ja jestem beta ale pies slucha mnie zawsze tak samo bo tylko ja ją szkole i mnie najbardziej rozumie.

Posted

dzieki carmen :) nie pozostaje mi nic innego jak przyznac Ci racje chyba rzeczywiscie o to chodzi:)dziekuje wszytkim za odpowiedzi...i wytlumaczenie psiej psychiki bo ja sie w niej troszke poglubilam:)

Posted

Boniecki napisał(a):
W jakiejś książce czytałem że psy lepiej reagują na męski głos niż kobiecy. Być może niższy dźwięk głosu wydaje im się bardziej przekonywujący o częstotliwości podobnej do psiej a może poprostu odbierają go jako bardziej stanowczy i konkretny.:cool1:


Na głos tak zgadzam się. Ale mam wrażenie, że psy reagują również na osobowość człowieka. Doskonale wyczuwają kto jest przewodnikiem a komu można "wejść na głowę".

Posted

Zgadzam się z ostatnim zdaniem Asiorka !!! Psiaki wiedzą, komu można wejść na głowę, a kto sobie nie pozwoli. Myślę, że płeć tu nie gra roli, tylko stanowczość właściciela.;)

Posted

Mój pies za to słucha mnie i tate, chociaż tatowi da sie bez problemu zapiąć na smycz, ale za to mnie bardziej słucha;) mamę słucha jak mu sie chce (ona strasznie chaotycznie komendy wydaje) mojego brata olewa z racji jego wieku (9 lat), a 3 letnią siostrę to jedynie liże:lol: .

Posted

hmm... u mnie jest tak że to ja zajmuję się psem czyli karmię go , leczę, jeżdżę do weta, chodzę na spacery itd, TZ pojawia się w domu tylko na parę godzin , nigdy nie zainteresował się szkoleniem , spacerami itd. więc to ja jestem ukochana pańcia, która wydaje polecenia, przytula, daje smakołyki. To mnie słucha i to za mną łazi krok w krok!:evil_lol: nawet na szkoleniu nie uznaje komendy zostań! bo jak tylko się obrócę to mam go przyklejonego do nogi!:roll:
ale nie powiem chyba nie jestem bardzo groźna bo np. jak pojawia się w pobliżu szwagier, to pies słucha jego i nie ruszy się jak mu nie pozwoli nawet na krok! tak samo reaguje na ludzi prowadzących szkolenie! chodzi jak maszyna!:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...