malawaszka Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Erhan napisał(a):Urlop mam zaplanowany na wrzesień :razz: Klimaty mniej więcej takie jak lubię, tylko ten PN w pobliżu - ''leśni'' bardzo upierdliwi ?? :evil_lol: ...aaaa, że do galerii mam zajrzeć, no dobra - już idę pooglądać :evil_lol: hahaha a co? już się wpraszasz na wizytę w Teklowym SPA????? :D Quote
Erhan Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 malawaszka napisał(a):hahaha a co? już się wpraszasz na wizytę w Teklowym SPA????? :D Wiesz - niekoniecznie, bo ja w ostatnich latach to urlopy w Szwajcarii* z lubością spędzam i raczej szybko mi się nie znudzi, ale kto wie...:cool3: :lol: * kaszubskiej oczywiście :diabloti: Quote
Tekla64 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 i szczrze mowiac nie dziwe sie !!!ze ci sie nie bardzo chce znudzic , cudnie tam jest , u mnie tak nie ma ale tyz ladnie i ciekawie ino kazdy ma swoje ulubione kierunki i miejsca ale jaby co.... to ja sie z tad nie wyprowadzam a park.... ja jestem w otulinie i nie ma konfliktow zadnych! Quote
Paula03 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 A ja przyszłam się dopominać o antyki :D Quote
jambi Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 [quote name='Tekla64']ja mysle ze ty tez powinnas ponadrabiac te dlugie nieobecnosci nie tylko u siebie ze zdjeciami i opowiastakmi ale i u reszty z komentarzami hihihi no toż sie staram cały czas!... ale co ja poradze że wy szybciej tworzycie nowe niz ja zdążę skomentowac stare? :niewiem: [quote name='Erhan']:cool3:...Dobry...;) Zapraszali to wlazłem :diabloti:, a tu widzę jakaś terapia grupowa...:evil_lol: :roll: ...no czego to się na tym dogo nie znajdzie... :evil_lol: oooo... "dobry wujaszek Erhan" do nas zawitał :multi: - jakże mi miło, witam w mech skromnych progach chlebem i solą! zwłaszcza, że jesteś pierwszą mężczyzną, która tutaj zawitała :evil_lol: terapia grupowa? tu juz sie różne rzeczy działy: traktaty naukowe, opowieści refleksyjne, sajensfikszyn, i różne inne takie :cool3: [quote name='Tekla64']Erhan to ciebie trzeba zapraszac? ale ja to chyba podświadomie zrobiłam bo nie przypominam sobie jawnego wystosowania zaproszenia - choć bardzo, bardzo sie ciesze! :) a i widze, że kolega wielbiciel kaszebszczyzny? :p [quote name='Paula03']A ja przyszłam się dopominać o antyki :D ... w sensie, że o moje zdjęcia z młodości? :evil_lol: z tej wczesnej - lata przypadające na obecne gimnazjum - najpierw musze poskanować :eviltong: póki co, dam Ci to co mam pod ręką 16 lat 18 lat ... a na koniec powiem Wam, że dzisiejszy dzień nie nalezy chyba do najlepszych dni mojego życia... ale jako że nie jest to historia krótka, póki co, powiem tylko za pewnym znanym polskim aktorem, z pewnego dobrego, starego , polskiego filmu "Nie lubie poniedziałków"... Quote
Tekla64 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 ale opowiesz nam czemu masz kiepski dzien???? wiem wiem ze zimno ze wietrznie ale mam nadzieje ze jak i u mnie slonce swieci!!!!! moze sie jeszcze obroci na lepsze!!!! czego zycze! Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 No ja to muszę się nauczyć czytać chyba bo przeczytałam że najlepszy dzień, a dopiero kolejne posty pokazały, że jednak nie... pisz!!!! a przy okazji bo pisałas, że w Stolycy nie było Marszu (nie)milczenia - będzie http://www.facebook.com/event.php?eid=152764064780049&ref=mf Quote
jambi Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 No dobra, to piszę, tylko od razu uprzedzam, to może być troche przydługa historia, ale za to będzie w niej wszystko: od frustracji poprzez żal, wściekłość, bezradność, aż po element jeżący włos na głowie... ale od początku :p Ten dzień zapowiadał się całkiem przyjemnie, zwyczajny poranek, choć mroźny jednak suto okraszony zimowym słońcem. Jak codzień, po porannej kawce, zabrałam psy i poszłam na poranny spacerek, reszta domowników jeszcze zalegała w łózkach - mój TZ wrócił o 1 w nocy z męczącej podróży do rodzinnego miasta, uwieńczonej nie lada sukcesem bo po półtora roku udało mu sie dokonać cudu i wskrzesić naszego "Złomka", który zaczął już jeździć nie tylko do przodu ale z wdziękiem godnym baletnicy reagować na bieg wsteczny! :multi: Wywołało to lawinę radości w rodzinie, bo wszyscy z równą niecierpliwością oczekiwali reanimacji Explorerowego Smoka. Tak więc widzicie, poranek należał raczej do tych miłych :p. Wróćmy jednak do opowieści. Gdy tak sobie szłam z piesami tą samą codzienną trasą, zobaczyłam niedaleko mojego domu, pod sąsiednią klatką jakąś górę "śmieci" i rozwalony karton. Pomyślałam sobie, że ktoś albo wyrzucił niepotrzebne rzeczy na śmietnik a ktoś inny to rozwlekł, albo też ktoś czegoś zapomniał. Przez ułamek sekundy miałam też inną myśl... "albo to, albo Hubertowi obrobili samochód". Myśl jako sie pojawiła tako i znikła, zwłaszcza, że pod pobliskim śmietnikiem dostrzegłam dwa inne pudła, ustawione grzecznie pod ścianą, zatem kontunuując spacer poszłam jak codzień do kiosku po gazetkę. Wróciwszy ze spaceru, jak codzień przystąpiłam do szykowania do przedszkola mojej latorośli, a mój TZ poszedł na dół przeparkować auto, które z braku miejsca pod domem pozostawił w nocy pod pobliskim sklepem. Nie zdążyłam nawet założyć małemu kurtki gdy do domu wpadł jak po ogień mój TZ ze straszliwym okrzykiem "K***a!!!! Okradli mi auto!!!!!" i w tym momencie doznałam olśnienia... toż to były nasze pudła!!!!! TZ wyleciał do auta, ja zagnałam małego do mojej mamy i poleciałam po tamte pudła. Pozbierałam wszystko co było rozrzucone dookoła, przyszedł TZ i zanieśliśmy to razem do auta. Dopiero wtedy zobaczyłam zniszczenia... wybita szyba, wszystko w środku rozwleczone :angryy:, cięzko nawet było się zorientowac co zginęło... ale już sama szyba wystarczy... do amerykańca, ku**a, kilkaset złotych w plecy :angryy: i to była "pamiątkowa szyba", taka na której były wszystkie naklejki, emblematy z rajdów, wyjazdów, zlotów - wiem, że to pryszcz, ale ogólnie troche żal... pomijając oczywiście ogólną wściekłość... Za chwilę okazało się, że nie jesteśmy sami... Chyba po to, żebyśmy nie poczuli się tak do końca źle (wiadomo, cudze nieszczęście wpływa na czlowieka pozytywnie), złodziej był uprzejmy obrobić również moich sąsiadów, tyle, że im rabnęli tablice rejestracyjne... No chyba że to był inny złodziej. Oczywiście świadków brak, monitoring w sklepie jest, ale co z tego, jak na filmie widać tylko sylwetke... No. Ale na tym nie koniec. :razz: Po przyjściu do domu, wyjęłam ze skrzynki adresowane do mnie pismo z ZDM-u. I bynajmniej nie było to zawiadomienie o wygranej w konkursie organizowanym przez Zarząd Dróg Miejskich, ani też spóźnione życzenia urodzinowe... Było to "wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej z tytułu nieuiszczenia opłaty za parkowanie pojazdu o numerach... w dniu 13.05.2010 na ulicy..." - 50 złotych... w pierwszym momencie moją duszę zalało ogromne wzburzenie, że ktoś mnie tu próbuje w jajko zrobić! Toż ja z tych praworządnych i nigdy, powtarzam NIGDY nie pozostawiam samochodu bez uiszczenia "opłaty parkingowej". Serio, tak już mam, zreszta pisałam już , że na widok kanara trzęsę się nawet jak mam bilet... ja bym sie zes.... ze strachu gdybym nie wrzuciła do parkometru. Dodatkowo nic mi nie mówiła nazwa ulicy! Ale zaczęłam szukac w myślach, wspomagając się mapami google`a... bingo! Na tej ulicy mieści się warsztat samochodowy, w którym naprawiano mi samochód! Szukając dalej upewniłam się, że we wspomnianym dniu moje auto stało w warsztacie! a więc nie ja jestem winna nieuiszczenia opłaty tylko panowie z warsztatu!!! :angryy: Moje oburzenie osiągnęło apogeum, bo dlaczego ja mam bulić za to, że panu mechanikowi nie chciało się wrzucić 2 złotych do parkometru?! I tak własnie zaczął mi się poniedziałek... Jednak, żeby zakończyć czymś bardziej optymistycznym - życzenia Tekli chyba zadziałały ;) Przed chwilą bowiem wróciłam z małej wycieczki do mojego mechanika, któremu okazawszy pismo z ZDM-u i znacząco wpatrując się weń, zadałam podchwytliwe pytanie "i co?" na co Pan mechanik, ku mojemu zaskoczeniu mówiąc "i co, trza zapłacić" wyjął portfel i wręczył mi banknot 50-cio złotowy dodając "przepraszam" :p To by było na tyle. W chwili obecnej trwa liczenie strat przez mojego TZ-ta... wieczorem sie okaże co zginęło i za ile... Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 no kurde, rzeczywiście niefajny ten poniedziałek dla Was dobrze, że chociaż mechanik przyzwoity mojej kolezanki z pracy podobną "niespodziankę" zastał dokładnie tydzien temu czyli w walentynki, miał rozwalone zamki, wybite szyby, zdemolowana deskę rozdzielczą i zabrane radio ehhh poniedziałek powinien chyba jeszcze należeć do weekendu :roll: Quote
lilo Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 o biedna Jambi , toż to faktycznie fatalny poniedziałek - dobrze że Pan Mechanik wykazał sie człowieczeństwem i wziął mandat " na klatę " , moze mine Jambi miała bojową i strach go wielki obleciał... mam nadzieję że nic wiele Wam nie zgineło i że złodziejowi w gardle stanie to co Wam ukradł a ta szyba będzie mu się śniła do końca jego złodziejskiego życia. Na pocieszenie dodam że jutro wtorek a wtorki sa znacznie lepsze no i zawsze to bliżej do weekendu :) Quote
weszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 To oby po takim goownianym poniedziałku reszta tygodnia była już lepsza. Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 weszka napisał(a):To oby po takim goownianym poniedziałku reszta tygodnia była już lepsza. AMEN!!!!!! :mdleje: Quote
jambi Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 lilo napisał(a):Na pocieszenie dodam że jutro wtorek a wtorki sa znacznie lepsze czy ja wiem? :hmmmm: jutro ide do dentysty... nie dość że będzie bolało to jeszcze mnie oskubie z kasy :megagrin: ... i pomyslec że zgłosiłam sie dobrowolnie :roll: Quote
zerduszko Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Jestem za karą obcinania ręki złodziejom :/ Przez tych nierobów pasożytniczych, to by mi tymczas uciekł. Mam nadzieję, że wiele Wam nie ukradli, żeby się udławili :angryy: Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 zerduszko napisał(a):Jestem za karą obcinania ręki złodziejom :/ Przez tych nierobów pasożytniczych, to by mi tymczas uciekł. Mam nadzieję, że wiele Wam nie ukradli, żeby się udławili :angryy: ooo wlasnie, dobry pomysł oko za oko, ząb za ząb a d*pa za pieniądze ;) Quote
lilo Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Jambi chyba sciagnelas na mnie pecha... na pocieszenie powiem Ci ze Twoj dzien w porownaniu z moim okazal sie o niebo lepszy :( od dawna nie spotkalo mnie tyle przykrych rzeczy i nie przyszlo mi podejmowac tak trudnych decyzji jak dziś ... niech sie już skończy ten poniedziałek... :( Przynajmniej tutaj moge sie pozalic... Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 [quote name='lilo']Jambi chyba sciagnelas na mnie pecha... na pocieszenie powiem Ci ze Twoj dzien w porownaniu z moim okazal sie o niebo lepszy :( od dawna nie spotkalo mnie tyle przykrych rzeczy i nie przyszlo mi podejmowac tak trudnych decyzji jak dziś ... niech sie już skończy ten poniedziałek... :( Przynajmniej tutaj moge sie pozalic... o rany lilo nieciekawie zabrzmiało! Quote
Tekla64 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 lojejku tosta mieli ranek zal mi was i wiem jak boli byc obrobionym i jaka bezsilna zlosc czlowieka ogarnia, jakie poklady nienawisci budza takie dzialania,i na to nie ma pociechy nawet jak zlapia to i tak kara niewspolmierna. ale zawszee, zaawwszszszee po takich zdarzeniach przychodzi slonce i lepsze dni!!!! moze nie natychmiast, ale w koncu bedzie lepiej!!! i nic tylko sie doczekac, dotrwac i zachowac zdrowie psychiczne!!!! Lilo!!! tobie tez to wszystko pisze bys wiedziala ze bedzie lepiej , napewno Quote
Saththa Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Łoj a to s********n bardzo mi przykro :( Chociaż musze się przyznac ze jak tak pisałas o tych kartonach koło śmietnika to w głowie tłukło mi się niemiłosiernie "szczeniaki" heh co też ten świat ze mną zrobił i robi z każdym z nas ehhh A Pan z warsztatu- no to mnie zaskoczył pozytywnie oczywiście :) Quote
Erhan Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Tutaj widzę, że trzeba jakiegoś rozweselacza wrzucić :cool3:, bo niedługo jakieś zbiorowe akty samounicestwienia się zaczną :evil_lol::evil_lol: Może jakiegoś misia, bo dziewczęta ostatnio bardzo się o misia biły :diabloti: Głośność na max i kliknijcie misiowi nos, to wam humorek poprawi :cool3: :dog: :evil_lol: Quote
lilo Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 heh , jednak faceci łagodzą obyczaje ... faktycznie mnie rozśmieszyły te misiaki ... a wczesniej zapodałam sobie demoty i dumajac nad nim doszłam do wniosku że rzeczy na które nie mamy wpływu nie moga nas złamac ... Quote
WATACHA Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 O Matko same nieszczęścia, oby im ręce uschły.Mój mąż znowu wkurzony, bo mu ktoś samochód obrysował.A taki był śliczny.. Quote
Fides79 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 [quote name='Saththa'] Chociaż musze się przyznac ze jak tak pisałas o tych kartonach koło śmietnika to w głowie tłukło mi się niemiłosiernie "szczeniaki" heh co też ten świat ze mną zrobił i robi z każdym z nas ehhh też tak pomyślałam Quote
Erhan Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 WATACHA napisał(a):...Mój mąż znowu wkurzony, bo mu ktoś samochód obrysował. A taki był śliczny.. Uczucie wkurzenia z powodu rysy na samochodziku nie jest mi znane, bo do mycia Rudolfa używam m.in. szczotki drucianej, więc nie pomogę :evil_lol: ... ale jak się rzadko auto myje to rys nie widać :lol: Na terapeutę w przypadku wgnieceń, pobitych lamp, połamanych lusterek itp dupereli również się nie nadaję ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.