WATACHA Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Pieski to prawdziwy nałóg ile byś nie miała zawsze chcesz mieć więcej ;) Quote
Saththa Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jambi napisał(a):Sandra, ja widzę, że Tobie piwo dobrze wpływa na poetyckość wypowiedzi fiu fiu.... :evil_lol: Hehhehe tak jakoś mi się złozyło :oops::oops: jambi napisał(a): mi wręcz przeciwnie - owszem, gadatliwsza jestem i problemów z wypowiedzią nie mam (bynajmniej do czasu) ale poetyckość gdzieś mi ulatuje; a co do "weny" największa twórczą wenę mam gdy samotnie spaceruje - wtedy przychodzą mi do głowy różne pomysły, potem, gdy te "pomysły" przelewam na przykład na papier wspomagam się - wstyd się przyznać - papierosami... to jest tak: napiszę coś, nagle brakuje mi koncepcji - przerwa, zapalam papierosa, czytam jeszcze raz to co napisałam i nagle bingo - olśnienie, odkładam tego papierosa i dalej "tworzę" :lol: Apropo apierosów to ja tak mam jak coś robię i mi nie wychodzi... Jak MGRa tworzyłam to jarałam jak smok bo to juz inaczej sie nie da nazwać :) Naleweczki lubię, piwko z sokiem też bez soku tez czasem, grzane piwo i win, niegrzane wino tez ale słodkie albo takie różowe nie pamietam jakie :D A i bez psów życ nie mogę ) Quote
ludwa Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Ehhh a mi z wszystkich nałogów już tylko psy zostały... Kiedyś paliłam...ale jak w pewne wakacje odpalaliśmy fajka od fajka niemalże, to stwierdziłam, że wyjarałam już chyba fajek za całe życie i czas zakończyć... Potem były imprezy, alkohol...no i studia i winko i piweczko w czasie sesji...no bo jak się inaczej uczyć? Po studiach zostałam więc z psem, kotem, alkoholem i kawą Potem odeszła ukochana koteczka a obecna ukochaną już nie jest, więc kotecki lubię ale nie nałogowo;) Przy ciąży alkohol odpadł, kawa pozostała w niewielkiej ilości. A potem, przy dzieciu jak to przy dzieciu. Barek pełny, tylko pić nie ma kiedy:) I czekam aż nadejdzie dzień, kiedy tak ten barek otworzę i po kolei....;) Już trzy lata tak czekam;) ale ten dzień nadejdzie:) Pewnie za parę lat:) No więc ino psy się ostały:) Nałogowo:) Quote
ludwa Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 :) No właśnie:) U mnie też do 30-stki a nawet ponad wesołe było życie a teraz jest poważne.... Quote
lilo Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 ja dzieci nie mam , kotow nie mam , pale , pije i to nie tylko kawe i kocham pieski :) ale za rok koncze 30 lat i wtedy wg. planu ma sie bilans zmienic Quote
Tekla64 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 ja poza tymi wszystkimi nalogami [dzieci dorosle] mam PEPSI jestem uzalezniona od pepsi do wsiego innego Quote
lilo Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Tekla64 napisał(a):ja poza tymi wszystkimi nalogami [dzieci dorosle] mam PEPSI jestem uzalezniona od pepsi do wsiego innego uuu to bardzo niezdrowo ;p ja - wstyd sie przyznac - pepsi pijam tylko jako przepitke do napojow wyskokowych , na codzien pijam wode albo kubusia ;) Quote
Tekla64 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 a tak naprawde co jest zdrowe ??? zwlaszcza z tych co lubimy hihihi Quote
lilo Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 no wlasnie to najgorsze jest - to co pyszne to czesto niezdrowe :( ale na upartego mozna jeszcze troche zdrowych produktow dostac - pod warunkiem ze ma sie kogos z rodziny na wsi. Moja tesciowa hoduje indyki , w lecie pomidory , ogorki i inne warzywa. Nic nie pachnie jak pomidor ze slonca... A że całą rodzina mojego tZ-ta jest taka pracowita , to i jajka wiejskie i miesko ze swinki ubitej i jabluszka , malinki sie trafiaja :) a my tylko jezdzimy po rodzinie i zbieramy :) Babcia mojego męża ma nawet piec kaflowy z wkladem chlebowym :) to taka typowa babcia z chusteczka na glowie , niebieskim domkiem pod lipa , makatka na scianie...Aż żal że to kiedys wszystko przeminie i moje dzieci nie poznaja nigdy takich ludzi... A wino to chyba wszyscy pędzą ;) bo nieraz jak zrobimy niedzielną rundę po rodzinie to świat się weselszy robi :) Quote
jambi Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 Saththa napisał(a): Hehhehe tak jakoś mi się złozyło :oops::oops: no to pij śmiało więcej, bo ładnie Ci wychodzi :grins: Apropo apierosów to ja tak mam jak coś robię i mi nie wychodzi... Jak MGRa tworzyłam to jarałam jak smok bo to juz inaczej sie nie da nazwać :) kochana! jak ja prace pisałam eMGieeRską to praktycznie odżywiałam się tylko kawą i papierosami... :roll:, a rano jak sie wchodziło do mojego pokoju to "nastrój" jak po niezłej imprezie w zamkniętym klubie... Naleweczki lubię, piwko z sokiem też bez soku tez czasem, grzane piwo i win, niegrzane wino tez ale słodkie albo takie różowe nie pamietam jakie :D A i bez psów życ nie mogę ) to Ty widze alkoholowo niewybredna jesteś :razz: winko słodkie albo różowe :evil_lol: ja z win tylko wytrawne i wole białe lilo napisał(a):to taka typowa babcia z chusteczka na glowie , niebieskim domkiem pod lipa , makatka na scianie...Aż żal że to kiedys wszystko przeminie i moje dzieci nie poznaja nigdy takich ludzi... jak sie szybko postarasz to poznają ;) Tekla - doskonale rozumiem Twój nałóg, mój mąż ma podobnie, on jest coloholikiem :megagrin: ludwa napisał(a): Barek pełny, tylko pić nie ma kiedy:) I czekam aż nadejdzie dzień, kiedy tak ten barek otworzę i po kolei....;) Już trzy lata tak czekam;) ale ten dzień nadejdzie:) :hmmmm: to może ja wpadne do Ciebie :cool3: a wogóle co to za "bilans trzydziestoletni" ?! ludwa "do 30-stki było wesoło a teraz do du..." lilo "po 30-stce wszystko sie zmieni"... ej ej! ja już 3 lata po a dalej jest wesoło! :lol: fakt, że troche inaczej, że młodego zafundowałam sobie przed samiutką 30-stką, ale żeby powiedzieć że nie jest wesoło? toż bym zgrzeszyła! :evil_lol: ok, zgodze sie, czasu mam mniej, "problemy" też nieco inne, ale to chyba nie kwestia tej 30-tki, tylko jakichś tam wyborów, których się po drodze dokonało; a w głebi duszy to ja sie nie czuje na te "tzydzieści pare", w głebi duszy to ja jestem młodsza, w bliżej nieokreślonym wieku :eviltong: uwielbiam ludzi, którzy potrafią się bawić, potrafią żartować, czasem zachować się jak dziecko - ja tak robie, bo czemu nie?! czy to że jestem podobno "dorosła" ma oznaczać że mam być "sztywniarą"?! że nie przystoi mi robić tego czy tamtego? że coś co uchodzi dzieciom i młodszemu pokoleniu mi nie wypada? a czemuż to?! kurcze, wiecie, mam w swoim otoczeniu kilka osób, w wieku podobnym do mojego - alez to są nudziarzeeeeee! na siłe niemalże utrzymują powagę, nie potrafią się śmiać z byle czego, nie potrafią dostrzec czegoś zabawnego, pięknego - żyją chyba wedle zasady - "trzydziestka na karku, jestem dorosły, musze byc poważny, praca, wyścig szczurów, same problemy wokoło - dom, dziecko, małżonek, a w ramach rozrywki runda po centrum handlowym" a ja mam 33 lata, nie cierpie Centrów Handlowych, przytłaczają mnie te "drogie" sklepy, te "markowe" ciuchy, męczą mnie wymuszone gadki "o problemach świata tego", uwielbiam bawić się z dzieckiem, oglądam kreskówki, śmieszą mnie do łez, wygłupiam się, po placu zabaw biegam razem z synem, urządzamy sobie bitwy na piłki w Hula-Kula, żłopie piwo, pale fajki - wszystko jak przed 30-stką - nic sie nie zmieniło :lol: oprócz tego, że mam dziecko, męża na karku (na szczęście on też normalny nie jest) no i musze płacić rachunki, ale to nie znaczy że nie jest wesoło! :p Quote
malawaszka Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 AMEN Dżambi!!!!!!! :klacz: ja to juz POWINNAM przestać się tylko tymi psami zajmować i wydorośleć i dziecko sobie zrobić i pracą sieporządnie zająć i blablabka ale NIE :multi: i to jest piękne! Quote
Tekla64 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 ja tam dobiegam 50ki i tez tego czasem nie czuje dzis mogie powiedziec ze wlasnie okres 30-40 byl pieknym czasem przed 40 nauczylam sie na nartach jezdic, po 30 konno troche,wtedy jeszcze mialam sily na cotygodniowe imprezy, dzis ta i owszem imprezy tez ale juz krotsze i dluzszy czas na odpoczynek potrzebuje, na nartach dalej jezdze i w ogole wedle mnie korzystam z zycia jak sie da. nie mysle [poki czegos nie moge bo boli]ile mam lat bo po co??? wazne ile czlek ma jeszcze w planie!!!! Quote
zerduszko Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Tekla64 napisał(a):przed 40 nauczylam sie na nartach jezdic, po 30 konno Czyli jest jeszcze dla mnie nadzieja :lol: Przed 30 muszę się nauczyć pływać :eviltong: Quote
Saththa Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 jambi napisał(a): Napisał Saththa Hehhehe tak jakoś mi się złozyło :oops::oops: no to pij śmiało więcej, bo ładnie Ci wychodzi :grins: Nie wiem co na to moja wątroba :roll: Apropo apierosów to ja tak mam jak coś robię i mi nie wychodzi... Jak MGRa tworzyłam to jarałam jak smok bo to juz inaczej sie nie da nazwać :smile: kochana! jak ja prace pisałam eMGieeRską to praktycznie odżywiałam się tylko kawą i papierosami... :roll:, a rano jak sie wchodziło do mojego pokoju to "nastrój" jak po niezłej imprezie w zamkniętym klubie... Ja tam kawy nie piję, za to "żywię" sie tiger'ami i tego typu różnymi specyfikami. A na papierocha wyłażę na taras :eviltong: Na hustawkę i tam paliłam przy MGR, teraz hustawka schowana czeka na słońce :p Naleweczki lubię, piwko z sokiem też bez soku tez czasem, grzane piwo i win, niegrzane wino tez ale słodkie albo takie różowe nie pamietam jakie :-D A i bez psów życ nie mogę ) to Ty widze alkoholowo niewybredna jesteś :razz: winko słodkie albo różowe :evil_lol: ja z win tylko wytrawne i wole białe Bo ja tak naprawdę wszystko lubie ( no żubrówki nie mogę ale o tym było już :eviltong:) A whisky nie lubie na sam zapach mi gorzej :razz: No cóż tak się zrobiło o wieku hmm... Ja w tym roku 25 skończę, centrum handlowe napawają mnie agresją. Jest to wygodne dużo różnych sklepów w jednym miejscu ale nie rozumiem jak można zabierać dzieci na spacer p ocentrum handlowym. Ja wogule nienawidzę zakupów a do tego jak mam się przeciskac między spacerującymi ludzmi to mnie krew zalewa :angryy: Na imprezy nie mam siły chdozić, racji dośc długiego dochodzenia do siebie dnia nastepnego. Ogólnie ostatnio jestem zdołowana bo pracy nie moge znaleźć i mi smutno heh:-( Do tego w sumie mój wygląd wygląda na jakieś 17 lat bo mnie sie wiecznie o dowód pytają i po fajki bez dowodu ani rusz :D Quote
Fides79 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 ehh dogo dziś pokazywało mi pół dnia ERROR i sie z Teklą roz-gg-adałyśmy za to prywatnie :) i teraz nadrabiania aa nadrabiania w tych wątkach wszystkich hi hi myślałam, że jak coś na dym naszym dogo robią to zrobią porządek a tu d**a blada i posty widzę dalej skaczą :shake: co do wieku to ja bardzo mocno przeżyłam moje 30 ale teraz to już luz jak paliłam i kupowalam fajki to jak Sandra musialam sie legitymowac a teraz zmąrdzałam i nie palę, piję okazjonalnie i raczej nie do lusta ;) cole czy też pepsi lubie ale nie nalogowo, głownie pijam wode min ale koniecznie gazowaną, no i dzień bez kawy z mlekiem to dzień stracony Quote
WATACHA Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Ja już nie dam rady przed 30 nauczyć się pływać, ale może do 40 mi się uda Quote
ludwa Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Nie no;), taki trochę bilans wyszedł:) tylko trochę. Bynajmniej to żadne użalanie. Teraz jest inaczej i inne problemy a ze przed 30-stką, to było inaczej...głównie chodziło o imprezowanie, bibki itp:) Inne zycie. Bardziej beztroskie. Ale patrząc na mojego dziecia, co mnie wkurza czasem do granic wytrzymałości a potem zmarszczy nochal, zajrzy w oczy i uśmiechnie się pełną gębą....Za nic bym nie zamieniła:) Czasy bym tylko chciała mieć więcej na psie sprawy. Tylko tego mi brakuje. Bo po bibkach to strasznie głowa boli a metabolizm już nie ten i jeszcze by bolała dłużej niż w tamtym życiu;) Ciuchy wszystkie na mnie za małe to i po centrach nie ma po co latać, zresztą łażenie w tłumie przyprawia mnie o klaustrofobię:) A poza tym, jak tak sobie słucham młodszych koleżanek i ich problemów z facetami...a powiedział...a zrobił....i o co mu chodzi...Olaboga. Ja już mam jasną sytuację:) Quote
Natula Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 witamy się , fajnie czarno tu :p http://img28.imageshack.us/img28/1856/razem2d.jpg sliczne :loveu: miałam kiedyś dwie nimfy, bardzo szybko i mocno się ze sobą zżyły i gdy jedna odeszła druga zrobiła się strasznie agresywna, wczesniej oswojony i przyjazny samiec zaczał atakować reke i cały czas wydawał z siebie mało przyjemne dzwięki ale mimo wszystko uwielbiam papugi :loveu: Quote
Aleksa. Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Witamy się !:bigcool::siara: My tu pierwszy raz. :roll: Śliczne psiska :loveu::loveu: i oczywiście zapraszamy do nas ! :lol: Quote
jambi Posted February 18, 2011 Author Posted February 18, 2011 Natula napisał(a):witamy się , fajnie czarno tu :p http://img28.imageshack.us/img28/1856/razem2d.jpg sliczne :loveu: miałam kiedyś dwie nimfy, bardzo szybko i mocno się ze sobą zżyły i gdy jedna odeszła druga zrobiła się strasznie agresywna, wczesniej oswojony i przyjazny samiec zaczał atakować reke i cały czas wydawał z siebie mało przyjemne dzwięki ale mimo wszystko uwielbiam papugi :loveu: o Natula! Witam, jak miło :) a tak własnie miałam zaproponować żebyśmy tamtą naszą "dyskusje" przeniosły do mnie, ale widze że sama mnie znalazłaś :lol: czarno tu bo to Klan Czarnych ;) ale jest i kilka kolorowych elementów :p co do nimf - własnie dla zdrowia psychicznego osamotnionej nimfy zdecydowałam się na zakup kolejnej ;) Aleksandra95 napisał(a):Witamy się !:bigcool::siara: My tu pierwszy raz. :roll: Śliczne psiska :loveu::loveu: i oczywiście zapraszamy do nas ! :lol: Witam :) i dziękuję w imieniu psisków :lol: No to teraz dziewczyny - nadrabiajcie :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 witm w sobotni poranek! ja mysle ze ty tez powinnas ponadrabiac te dlugie nieobecnosci nie tylko u siebie ze zdjeciami i opowiastakmi ale i u reszty z komentarzami hihihi Quote
Erhan Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 :cool3:...Dobry...;) Zapraszali to wlazłem :diabloti:, a tu widzę jakaś terapia grupowa...:evil_lol: :roll: ...no czego to się na tym dogo nie znajdzie... :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Erhan to ciebie trzeba zapraszac? ale jak dobrze sie rozejrzysz to na kazdej galerii jak nie jakas terapia to napewno poradnik hihihi ale to taki temat zastepczy z braku zdjec i opowiastek ! no to i ja niesmialo zaproponuje wizyte u nas?! Quote
Erhan Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Tekla64 napisał(a):Erhan to ciebie trzeba zapraszac? ale jak dobrze sie rozejrzysz to na kazdej galerii jak nie jakas terapia to napewno poradnik hihihi ale to taki temat zastepczy z braku zdjec i opowiastek ! no to i ja niesmialo zaproponuje wizyte u nas?! Urlop mam zaplanowany na wrzesień :razz: Klimaty mniej więcej takie jak lubię, tylko ten PN w pobliżu - ''leśni'' bardzo upierdliwi ?? :evil_lol: ...aaaa, że do galerii mam zajrzeć, no dobra - już idę pooglądać :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.