Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jambi napisał(a):
Sandra, ja widzę, że Tobie piwo dobrze wpływa na poetyckość wypowiedzi fiu fiu.... :evil_lol:



Hehhehe tak jakoś mi się złozyło :oops::oops:

jambi napisał(a):

mi wręcz przeciwnie - owszem, gadatliwsza jestem i problemów z wypowiedzią nie mam (bynajmniej do czasu) ale poetyckość gdzieś mi ulatuje; a co do "weny" największa twórczą wenę mam gdy samotnie spaceruje - wtedy przychodzą mi do głowy różne pomysły, potem, gdy te "pomysły" przelewam na przykład na papier wspomagam się - wstyd się przyznać - papierosami... to jest tak: napiszę coś, nagle brakuje mi koncepcji - przerwa, zapalam papierosa, czytam jeszcze raz to co napisałam i nagle bingo - olśnienie, odkładam tego papierosa i dalej "tworzę" :lol:


Apropo apierosów to ja tak mam jak coś robię i mi nie wychodzi... Jak MGRa tworzyłam to jarałam jak smok bo to juz inaczej sie nie da nazwać :)

Naleweczki lubię, piwko z sokiem też bez soku tez czasem, grzane piwo i win, niegrzane wino tez ale słodkie albo takie różowe nie pamietam jakie :D A i bez psów życ nie mogę )

Posted

Ehhh a mi z wszystkich nałogów już tylko psy zostały...
Kiedyś paliłam...ale jak w pewne wakacje odpalaliśmy fajka od fajka niemalże, to stwierdziłam, że wyjarałam już chyba fajek za całe życie i czas zakończyć...
Potem były imprezy, alkohol...no i studia i winko i piweczko w czasie sesji...no bo jak się inaczej uczyć?
Po studiach zostałam więc z psem, kotem, alkoholem i kawą
Potem odeszła ukochana koteczka a obecna ukochaną już nie jest, więc kotecki lubię ale nie nałogowo;)
Przy ciąży alkohol odpadł, kawa pozostała w niewielkiej ilości.
A potem, przy dzieciu jak to przy dzieciu. Barek pełny, tylko pić nie ma kiedy:) I czekam aż nadejdzie dzień, kiedy tak ten barek otworzę i po kolei....;) Już trzy lata tak czekam;) ale ten dzień nadejdzie:) Pewnie za parę lat:)
No więc ino psy się ostały:) Nałogowo:)

Posted

ja dzieci nie mam , kotow nie mam , pale , pije i to nie tylko kawe i kocham pieski :) ale za rok koncze 30 lat i wtedy wg. planu ma sie bilans zmienic

Posted

Tekla64 napisał(a):
ja poza tymi wszystkimi nalogami [dzieci dorosle] mam PEPSI jestem uzalezniona od pepsi do wsiego innego


uuu to bardzo niezdrowo ;p

ja - wstyd sie przyznac - pepsi pijam tylko jako przepitke do napojow wyskokowych , na codzien pijam wode albo kubusia ;)

Posted

no wlasnie to najgorsze jest - to co pyszne to czesto niezdrowe :( ale na upartego mozna jeszcze troche zdrowych produktow dostac - pod warunkiem ze ma sie kogos z rodziny na wsi. Moja tesciowa hoduje indyki , w lecie pomidory , ogorki i inne warzywa. Nic nie pachnie jak pomidor ze slonca... A że całą rodzina mojego tZ-ta jest taka pracowita , to i jajka wiejskie i miesko ze swinki ubitej i jabluszka , malinki sie trafiaja :) a my tylko jezdzimy po rodzinie i zbieramy :) Babcia mojego męża ma nawet piec kaflowy z wkladem chlebowym :) to taka typowa babcia z chusteczka na glowie , niebieskim domkiem pod lipa , makatka na scianie...Aż żal że to kiedys wszystko przeminie i moje dzieci nie poznaja nigdy takich ludzi...
A wino to chyba wszyscy pędzą ;) bo nieraz jak zrobimy niedzielną rundę po rodzinie to świat się weselszy robi :)

Posted

Saththa napisał(a):
Hehhehe tak jakoś mi się złozyło :oops::oops:

no to pij śmiało więcej, bo ładnie Ci wychodzi :grins:

Apropo apierosów to ja tak mam jak coś robię i mi nie wychodzi... Jak MGRa tworzyłam to jarałam jak smok bo to juz inaczej sie nie da nazwać :)

kochana! jak ja prace pisałam eMGieeRską to praktycznie odżywiałam się tylko kawą i papierosami... :roll:, a rano jak sie wchodziło do mojego pokoju to "nastrój" jak po niezłej imprezie w zamkniętym klubie...

Naleweczki lubię, piwko z sokiem też bez soku tez czasem, grzane piwo i win, niegrzane wino tez ale słodkie albo takie różowe nie pamietam jakie :D A i bez psów życ nie mogę )

to Ty widze alkoholowo niewybredna jesteś :razz: winko słodkie albo różowe :evil_lol: ja z win tylko wytrawne i wole białe




lilo napisał(a):
to taka typowa babcia z chusteczka na glowie , niebieskim domkiem pod lipa , makatka na scianie...Aż żal że to kiedys wszystko przeminie i moje dzieci nie poznaja nigdy takich ludzi...


jak sie szybko postarasz to poznają ;)

Tekla - doskonale rozumiem Twój nałóg, mój mąż ma podobnie, on jest coloholikiem :megagrin:


ludwa napisał(a):
Barek pełny, tylko pić nie ma kiedy:) I czekam aż nadejdzie dzień, kiedy tak ten barek otworzę i po kolei....;) Już trzy lata tak czekam;) ale ten dzień nadejdzie:)


:hmmmm: to może ja wpadne do Ciebie :cool3:

a wogóle co to za "bilans trzydziestoletni" ?! ludwa "do 30-stki było wesoło a teraz do du..." lilo "po 30-stce wszystko sie zmieni"... ej ej! ja już 3 lata po a dalej jest wesoło! :lol: fakt, że troche inaczej, że młodego zafundowałam sobie przed samiutką 30-stką, ale żeby powiedzieć że nie jest wesoło? toż bym zgrzeszyła! :evil_lol:

ok, zgodze sie, czasu mam mniej, "problemy" też nieco inne, ale to chyba nie kwestia tej 30-tki, tylko jakichś tam wyborów, których się po drodze dokonało;
a w głebi duszy to ja sie nie czuje na te "tzydzieści pare", w głebi duszy to ja jestem młodsza, w bliżej nieokreślonym wieku :eviltong: uwielbiam ludzi, którzy potrafią się bawić, potrafią żartować, czasem zachować się jak dziecko - ja tak robie, bo czemu nie?! czy to że jestem podobno "dorosła" ma oznaczać że mam być "sztywniarą"?! że nie przystoi mi robić tego czy tamtego? że coś co uchodzi dzieciom i młodszemu pokoleniu mi nie wypada? a czemuż to?! kurcze, wiecie, mam w swoim otoczeniu kilka osób, w wieku podobnym do mojego - alez to są nudziarzeeeeee! na siłe niemalże utrzymują powagę, nie potrafią się śmiać z byle czego, nie potrafią dostrzec czegoś zabawnego, pięknego - żyją chyba wedle zasady - "trzydziestka na karku, jestem dorosły, musze byc poważny, praca, wyścig szczurów, same problemy wokoło - dom, dziecko, małżonek, a w ramach rozrywki runda po centrum handlowym"

a ja mam 33 lata, nie cierpie Centrów Handlowych, przytłaczają mnie te "drogie" sklepy, te "markowe" ciuchy, męczą mnie wymuszone gadki "o problemach świata tego", uwielbiam bawić się z dzieckiem, oglądam kreskówki, śmieszą mnie do łez, wygłupiam się, po placu zabaw biegam razem z synem, urządzamy sobie bitwy na piłki w Hula-Kula, żłopie piwo, pale fajki - wszystko jak przed 30-stką - nic sie nie zmieniło :lol: oprócz tego, że mam dziecko, męża na karku (na szczęście on też normalny nie jest) no i musze płacić rachunki, ale to nie znaczy że nie jest wesoło! :p

Posted

AMEN Dżambi!!!!!!! :klacz: ja to juz POWINNAM przestać się tylko tymi psami zajmować i wydorośleć i dziecko sobie zrobić i pracą sieporządnie zająć i blablabka ale NIE :multi: i to jest piękne!

Posted

ja tam dobiegam 50ki

i tez tego czasem nie czuje
dzis mogie powiedziec ze wlasnie okres 30-40 byl pieknym czasem
przed 40 nauczylam sie na nartach jezdic, po 30 konno troche,wtedy jeszcze mialam sily na cotygodniowe imprezy, dzis ta i owszem imprezy tez ale juz krotsze i dluzszy czas na odpoczynek potrzebuje, na nartach dalej jezdze i w ogole wedle mnie korzystam z zycia jak sie da.
nie mysle [poki czegos nie moge bo boli]ile mam lat bo po co??? wazne ile czlek ma jeszcze w planie!!!!

Posted

jambi napisał(a):

Napisał Saththa
Hehhehe tak jakoś mi się złozyło :oops::oops:

no to pij śmiało więcej, bo ładnie Ci wychodzi :grins:

Nie wiem co na to moja wątroba :roll:


Apropo apierosów to ja tak mam jak coś robię i mi nie wychodzi... Jak MGRa tworzyłam to jarałam jak smok bo to juz inaczej sie nie da nazwać :smile:

kochana! jak ja prace pisałam eMGieeRską to praktycznie odżywiałam się tylko kawą i papierosami... :roll:, a rano jak sie wchodziło do mojego pokoju to "nastrój" jak po niezłej imprezie w zamkniętym klubie...

Ja tam kawy nie piję, za to "żywię" sie tiger'ami i tego typu różnymi specyfikami. A na papierocha wyłażę na taras :eviltong: Na hustawkę i tam paliłam przy MGR, teraz hustawka schowana czeka na słońce :p
Naleweczki lubię, piwko z sokiem też bez soku tez czasem, grzane piwo i win, niegrzane wino tez ale słodkie albo takie różowe nie pamietam jakie :-D A i bez psów życ nie mogę )

to Ty widze alkoholowo niewybredna jesteś :razz: winko słodkie albo różowe :evil_lol: ja z win tylko wytrawne i wole białe

Bo ja tak naprawdę wszystko lubie ( no żubrówki nie mogę ale o tym było już :eviltong:) A whisky nie lubie na sam zapach mi gorzej :razz:





No cóż tak się zrobiło o wieku hmm... Ja w tym roku 25 skończę, centrum handlowe napawają mnie agresją. Jest to wygodne dużo różnych sklepów w jednym miejscu ale nie rozumiem jak można zabierać dzieci na spacer p ocentrum handlowym. Ja wogule nienawidzę zakupów a do tego jak mam się przeciskac między spacerującymi ludzmi to mnie krew zalewa :angryy:

Na imprezy nie mam siły chdozić, racji dośc długiego dochodzenia do siebie dnia nastepnego.

Ogólnie ostatnio jestem zdołowana bo pracy nie moge znaleźć i mi smutno heh:-(
Do tego w sumie mój wygląd wygląda na jakieś 17 lat bo mnie sie wiecznie o dowód pytają i po fajki bez dowodu ani rusz :D

Posted

ehh dogo dziś pokazywało mi pół dnia ERROR i sie z Teklą roz-gg-adałyśmy za to prywatnie :) i teraz nadrabiania aa nadrabiania w tych wątkach wszystkich hi hi
myślałam, że jak coś na dym naszym dogo robią to zrobią porządek a tu d**a blada i posty widzę dalej skaczą :shake:

co do wieku to ja bardzo mocno przeżyłam moje 30 ale teraz to już luz
jak paliłam i kupowalam fajki to jak Sandra musialam sie legitymowac
a teraz zmąrdzałam i nie palę, piję okazjonalnie i raczej nie do lusta ;)
cole czy też pepsi lubie ale nie nalogowo, głownie pijam wode min ale koniecznie gazowaną, no i dzień bez kawy z mlekiem to dzień stracony

Posted

Nie no;), taki trochę bilans wyszedł:) tylko trochę. Bynajmniej to żadne użalanie. Teraz jest inaczej i inne problemy a ze przed 30-stką, to było inaczej...głównie chodziło o imprezowanie, bibki itp:) Inne zycie. Bardziej beztroskie. Ale patrząc na mojego dziecia, co mnie wkurza czasem do granic wytrzymałości a potem zmarszczy nochal, zajrzy w oczy i uśmiechnie się pełną gębą....Za nic bym nie zamieniła:) Czasy bym tylko chciała mieć więcej na psie sprawy. Tylko tego mi brakuje. Bo po bibkach to strasznie głowa boli a metabolizm już nie ten i jeszcze by bolała dłużej niż w tamtym życiu;) Ciuchy wszystkie na mnie za małe to i po centrach nie ma po co latać, zresztą łażenie w tłumie przyprawia mnie o klaustrofobię:)
A poza tym, jak tak sobie słucham młodszych koleżanek i ich problemów z facetami...a powiedział...a zrobił....i o co mu chodzi...Olaboga. Ja już mam jasną sytuację:)

Posted

Natula napisał(a):
witamy się , fajnie czarno tu :p

http://img28.imageshack.us/img28/1856/razem2d.jpg sliczne :loveu:
miałam kiedyś dwie nimfy, bardzo szybko i mocno się ze sobą zżyły i gdy jedna odeszła druga zrobiła się strasznie agresywna, wczesniej oswojony i przyjazny samiec zaczał atakować reke i cały czas wydawał z siebie mało przyjemne dzwięki
ale mimo wszystko uwielbiam papugi :loveu:


o Natula! Witam, jak miło :)

a tak własnie miałam zaproponować żebyśmy tamtą naszą "dyskusje" przeniosły do mnie, ale widze że sama mnie znalazłaś :lol:

czarno tu bo to Klan Czarnych ;) ale jest i kilka kolorowych elementów :p

co do nimf - własnie dla zdrowia psychicznego osamotnionej nimfy zdecydowałam się na zakup kolejnej ;)



Aleksandra95 napisał(a):
Witamy się !:bigcool::siara:

My tu pierwszy raz. :roll: Śliczne psiska :loveu::loveu:

i oczywiście zapraszamy do nas ! :lol:


Witam :) i dziękuję w imieniu psisków :lol:


No to teraz dziewczyny - nadrabiajcie :evil_lol:

Posted

:cool3:...Dobry...;)
Zapraszali to wlazłem :diabloti:,
a tu widzę jakaś terapia grupowa...:evil_lol:

:roll: ...no czego to się na tym dogo nie znajdzie... :evil_lol:

Posted

Erhan
to ciebie trzeba zapraszac?

ale jak dobrze sie rozejrzysz to na kazdej galerii jak nie jakas terapia to napewno poradnik hihihi
ale to taki temat zastepczy z braku zdjec i opowiastek !

no to i ja niesmialo zaproponuje wizyte u nas?!

Posted

Tekla64 napisał(a):
Erhan
to ciebie trzeba zapraszac?

ale jak dobrze sie rozejrzysz to na kazdej galerii jak nie jakas terapia to napewno poradnik hihihi
ale to taki temat zastepczy z braku zdjec i opowiastek !

no to i ja niesmialo zaproponuje wizyte u nas?!

Urlop mam zaplanowany na wrzesień :razz:
Klimaty mniej więcej takie jak lubię, tylko ten PN w pobliżu - ''leśni'' bardzo upierdliwi ?? :evil_lol:

...aaaa, że do galerii mam zajrzeć, no dobra - już idę pooglądać :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...