Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saththa, Tekla - jeszcze raz dziękuję! :)

Tekla64 napisał(a):
nie wiedzialam ze z ciebie taka poliglotka, bede wiedziala do kogo sie zwracac


zdradzę Ci po cichu, że w większości tych języków to ja tylko "dziękuję" umiem powiedzieć :megagrin: więc nie wiem, czy będziesz miała ze mnie pożytek :lol:
nieco więcej potrafię tylko w trzech z nich - włączając w to język rodzimy - i do tego w różnym stopniu ;)


Fides79 napisał(a):
Kaśka co się nic nie chwalisz? dawaj foty!! chyba, że ja mam wstawić?


bo ja nie chwalipięta :eviltong:

foty mam, owszem, ale chyba nie takie o jakich myśli Tekla :razz: , ale zanim pokażę foty to jednak się pochwalę :evil_lol:

otóż...

sobota zapisała się w pamięci naszej rodziny jako dzień, w którym nastąpiło kolejne jej powiększenie :cool3: nie, nie jestem w ciąży i nie, nie mam kolejnego szczura :evil_lol: ale...

w sobotni poranek wybraliśmy sie z moim synem na małą wyprawę celem odebrania od AniGucio bazarkowych fantów; jako że pogoda była ładna - zimno, ale piękne słoneczko, stwierdziłam, że żal do domu wracać, a że moje dziecko jest maniakiem wszelkich środków lokomocji i gdy tylko ma okazje chętnie z nich korzysta, wskoczylismy do najbliższego autobusu. Tak się zlożyło, że autobusem tym dojechalismy do pewnego małego sklepiku, pełnego kolorowych, skrzeczących, skrzydlatych stworzeń :cool3: ... i jak łatwo się domyślić, ta wyprawa zakończyła się nabyciem pięknego, młodego papuga :p
Tak naprawdę nie była to aż tak bardzo spontaniczna decyzja, myślałam nad tym juz od kilku dni - wszyscy "znawcy" tematu twierdzili, że jeśli już ktoś decyduje się na papugi, to najlepiej od razu na dwie bo jedna papuga to jak pół psa, a że taka metafora do mnie przemawia - nie pozostało mi nic innego jak postarać o towarzystwo dla tej "połowy psa" :p

Do wyboru papuga podeszłam metodycznie - i to dosłownie :evil_lol:
w klatce na drążku siedziało ich kilka, może kilkanaście, gdy podeszłam - większość uciekła z drążka w kąt klatki, a na drążku zostały tylko 3 - jedna szara i dwa żółtogłowe prawie identyczne. Gdy podniosłam małego do góry pytając "Który Ci sie podoba?" - szary uciekł z drążka - zostały już tylko dwa. Facet, który nam sprzedawał, powiedział "Pani weźmie tego" i wskazał papuga z lewej - w tym momencie papug z lewej uciekł z drążka - ostał się ino jeden, który cały czas sie nam przyglądał. I ten też został wybrany :)

a najlepsze jest to, że papugi dogadały się bez problemu - więcej - tulą sie do siebie łebkami!!! i wykonują już wspólne loty po pokoju :)

foty mam, ale mój chop zaczął się bawić aparatem i nie bardzo mi się podobają...

Posted

no ja przysłanej mi w sobotę chwilowo nie wstawie, bo nie mam ze sobą kabelka a w robocie dodatkowo mam zablokowane wejście na imageshacka:shake:

a imię jakieś fajne papug dostał, czy też jest "Nowy"?? :lol:

Posted

Fides79 napisał(a):
a imię jakieś fajne papug dostał, czy też jest "Nowy"?? :lol:


co do imienia - niby groziło mu zostanie "Nowym" ale tym razem wysiliłam się bardziej i pojawiła się opcja imienia "Czubek" :p ,
choć poszłam za Twoją rada i spytałam młodego jakie imię damy papużce a ten maniak bajki i pewnych pociągach z serii "Tomek I przyjaciele" bez zastanowienia powiedział - Tomek ... :roll:

jednak po niedzielnych ekscesach poważnie zastanawiam się nad nadaniem imion obu papugom... w tej chwili w Warszawie grają taką sztukę "Kiedy Harry poznał Sally", zasadniczo nie wiem o czym jest, ale gdy patrze na te dwa ptaszydła jak siedzą i wzajemnie się "miziają", tulą główkami (!!!) po 2 dniach (!!!) , to przychodzi mi do głowy właśnie taki tekst "kiedy Harry poznał Sally wszystko się zmieniło"... stara nigdy nie zachowywała się tak w towarzystwie Tej Drugiej...

a teraz foty - choć i tak uważam, że najładniejsza jest ta z mms-a :)







czubek ;)





a tu stara





te paski to nie paski tylko światło spoza przymkniętych żaluzji ;)

Posted

ale fajowe foty:loveu:
a Tomek też fajne imie, bo Czubek to jakoś tak mnie osobiscie nie pasuje
a z tym Harrym i Sally też fajny pomysłek
i super, że się polubiły :lol:

Posted

zerduszko napisał(a):
Piękne ptaszyska :) Uchwyć je kiedyś przytulone, cudny widok musi być :)


sie postaram! póki co, nie chciałam ich za bardzo stresować w takich chwilach

Saththa napisał(a):
Czubek zresztą te z oby tylko nie nadawało Papużce drugiego znaczenia :D


a o tym juz kiedyś było ;) obawiam się, że właśnie mogłoby tak być :lol:

Fides79 napisał(a):
wstawić Ci to sms-owe zdjęcie?


ładnie poproszę! :calus:


ale ale, jako że jakby nie było jest to forum psie, a o psach dawno ni było, będzie teraz ;)

ale nie będą to wieści z frontu czyli co u nas słychac i dlaczego, no, może troszeczkę;) wiecie, że od jakiegoś czasu borykamy się z rozwalonymi pazurami u Arona, ciągnie się to i ciągnie, a najgorsze jest to, że to nie pierwszy raz w przypadku tego psa; Aron zwyczajnie ma jakiś ukryty talent do robienia ze swoich pazurów krwawej miazgi... niestety dosłownie :roll:
w związku z tym, przypomniała mi się pewna sytuacja....



zdarzyło się to kilka lat temu...



:p




Ty, a co ty masz na nogach?!




Nooo, staaaaary, ale elegancik z Ciebie!





Buaaahaahhaaahahahaaaa!



Uhuhuhuuuu! ojej... nie wytrzymam..... :roflt:





Pffff.... śmiej, się, śmiej, mi przynajmniej uszy nie stoją...





no! dobra, już dobra, bez złośliwości – piła na zgode? :razz:




a weź wypchaj się swoją piłką, ja tam wole patynio!




nie to nie, Mia spadamy stąd! Buc! :angryy:


Eej, dziewczyny, no zaczekajcie!




No i poszły sobie... ale skarpetke mam odlot nie? :cool3:




(ta hostoryjka była już kiedyś pokazywana na łamach Dogomanii - zdaje się że w wątku sznauceromaniacy, czy cuś... enyłej, lata temu to było, i nawet jeśli ktoś pamięta, nie szkodzi przypomnieć ;) )

Posted

buchachacha fajowe komantarze ale nie zazdroszcze Aronowi i wiem jak na poczatku smiesznie psiesy radza se ze skarpetkami i butami hihihi chodza jakby im lapska poucinali albo jak czaple

Posted

AniaGucio napisał(a):
Mia-Żmija jest moją ulubienicą :)


Moją właściwie też , cały czas myślę o niej jak o dzieciaku bo mój Liluś ma strasznie długie łapki jak na miniaturkę i jest taki wysoki. A ta taka malutka , przysadzista jak szczenior :) i taki pyszczek rezolutny ... boska. Jak z kreskówki :) Mia wygląda jakby cały czas coś kombinowała w swojej malutkiej łepetynie - do tego stopnia że historie z nia są niesamowicie prawdziwe. Przez chwilę prawie uwierzyłam że ona się zaśmiewa z Arona...

Posted

Jestem na bieżąco ale nie miałam czasu napisać. Przykro że Papug odszedł ale i radość że jest nowy towarzysz i w dodatku taki ładny i miły.
Szkoda tylko, że te Aronowe pazury się paprzą i nie chcą zagoić.
Historyjka ze skarpetą w tle jak zawsze świetna!

Posted

byłam tu wczoraj kurka wodna ze 4 razy i za każdym razem coś mnie odciągało i w końcu nic nie napisałam :lol: al jestem - papug vel Czubek SUPER! ekstra, że się tak dogadały! :loveu:

małe paskudy vs Aron w skarpecie rewelacja :D

Posted

Fides - dziękuję! :)

lilo napisał(a):
Cuuudo , cudo. Brawo , brawo brawissimo . Wszyscy sa boscy a Aron robi cudne miny :)

Jambi fantastyczne masz stadko :)


dziękować :p choć to nie moja zasługa lecz ich :loveu:

Tekla64 napisał(a):
nie zazdroszcze Aronowi i wiem jak na poczatku smiesznie psiesy radza se ze skarpetkami i butami hihihi chodza jakby im lapska poucinali albo jak czaple


Aron sie już chyba przyzwyczaił, chodzi w tych skarpetkach od miesiąca, tylko tym razem to tylna noga... :shake:


Saththa napisał(a):
Alez on ma ładne upierzenie :) Śliczne strasznie mi się podoba :loveu:


nooo, mi się też strasznie podoba :lol: to umaszczenie nazywa się "szek", w odróżnieniu od pierwszej która jest zwykła, "klasyczna szara"


:hmmmm:

AniaGucio, lilo, dziewczyny... to ja nie wiem która jest Waszą ulubienicą :niewiem:

Ania napisała:
AniaGucio napisał(a):
Mia-Żmija jest moją ulubienicą :)


czyli Mia, ale lilo napisała:

lilo napisał(a):
Moją właściwie też , cały czas myślę o niej jak o dzieciaku bo mój Liluś ma strasznie długie łapki jak na miniaturkę i jest taki wysoki. A ta taka malutka , przysadzista jak szczenior :) i taki pyszczek rezolutny ... boska. Jak z kreskówki :) Mia wygląda jakby cały czas coś kombinowała w swojej malutkiej łepetynie - do tego stopnia że historie z nia są niesamowicie prawdziwe. Przez chwilę prawie uwierzyłam że ona się zaśmiewa z Arona...


początek jakby o Mii ale... to czarne kudłate, które naśmiewało się z Arona to nie Mia tylko Balbina! :lol:

więc która???? :razz:

weszka napisał(a):
Jestem na bieżąco ale nie miałam czasu napisać. Przykro że Papug odszedł ale i radość że jest nowy towarzysz i w dodatku taki ładny i miły.
Szkoda tylko, że te Aronowe pazury się paprzą i nie chcą zagoić.
Historyjka ze skarpetą w tle jak zawsze świetna!


co do Papuga - uznałam, że skoro już w domu jest Papuga, bądź co bądź nie z własnego wyboru lecz naszego, to niech się tu czuje szczęśliwa, a skoro Papuga do szczęścia potrzebuje drugiej papugi to ;)

co do pazurów - niestety tą razą to nie zwykłe urwanie w połowie, zadarcie czy skaleczenie, a całkowite zerwanie pazura, wiem że to się musi długo goić bo taki pazur długo będzie odrastał, a co gorsza, nie jestem w stanie go cały czas pilnować, więc on to liże... ostatnio nabyłam coś takiego w sprayu z antybiotykiem, tego jakby nie liże bo podobno ma paskudnie gorzki smak... i dziękuję Bogu, że mam czarnego psa, bo to coś barwi na niebiesko - w czadowym smerfnym kolorze :p

malawaszka napisał(a):
byłam tu wczoraj kurka wodna ze 4 razy i za każdym razem coś mnie odciągało i w końcu nic nie napisałam :lol: al jestem - papug vel Czubek SUPER! ekstra, że się tak dogadały! :loveu:

małe paskudy vs Aron w skarpecie rewelacja :D


aaa! to już wiem, kto mi tak oglądalność podwyższa :evil_lol:


a co do tej historyjki... no ejjj... nie przesadzaaajcie... bywały lepsze, ta jest taka hopsiup na szybko i do tego odgrzewana ;)

Posted

fakt, kołami do góry wielkiej różnicy nie ma, łatwiej w pozycji klasycznej, bo wtedy choćby po uszach rozróżnić można, ale generalnie:

Balbina - bardziej grafitowa, nieco szczuplejsza, ale o grubszej (lepszej) kości, ładniej sie porusza, główka mocniejsza, kufa bardziej prostokątna; charakterologicznie - łagodniejsza, bardziej opanowana, choć walnięta jak typowy sznup ;)
to pies typu "głaszcz mnie głaszcz aż ci ręka odpadnie"

Mia - czarna jak węgiel, o bardzo gęstej, twardej sierści, gruba, ale na chudych nogach, główka mniejsza, kufa krósza i bardziej trójkątna, wyraz oczu - szczenięcy :) charakterologicznie - adhd, rozwydrzony, wieczny szczeniak, chętna do awantur, niezdająca sobie sprawy ze swojego nikłego wzrostu (w razie czego panikara):lol:
to pies typu "wszystko na raz"

obie są różne - kocham je obie

Posted

No to mój Leo by sie z Mią dogadał.Pierwszy do awantury i pierwszy do ucieczki.Pamiętam jak bylismy kiedyś w parku (miał ok 1 roku) i rzucił się na młodego boksia.Boksio wydygany ucieka, a Leo w pewnej chwili zaczął piszczeć i uciekł:hmmmm:,tamten nawet go nie dotknął.A pielęgnacja???Jeszcze ja to pół biedy, ale jak mąż próbuje mu głupiego kołtuna rozplątać to go chce ugryźć.Najgorsze jest wyciąganie kleszczy.Pewnego razu tak się darł że chyba cała dzielnica go słyszała, przy tym się wierzgał i próbował gryźć.15 minut minęło i mąż mówi że to pie...li , nie bedzie mu wyjmował.W końcu dupą mu trzymałam łeb rękoma łapy a mąż wyjął.No masakra

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...