malawaszka Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 100 lat Balbina :laola: :drinking: SUPER, że pojawiła się nadzieja dla Arona! bardzo jestem ciekawa tego preparatu HMB i czekam na relacje - moze zafundujemy Birmanowi! mój kot jak miał ropnie dostał kiedyś witaminy HMB, ale to chyba nie to samo :lol: Zdrowia dla Was wszystkich!!! czekam na tamtą opowieść o czającym się Aronie :lol: Quote
jambi Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [quote name='malawaszka']100 lat Balbina :laola: :drinking: Dzięęęęki Wasia ;) przekażę Jubilatce :lol: [quote name='malawaszka'] SUPER, że pojawiła się nadzieja dla Arona! bardzo jestem ciekawa tego preparatu HMB i czekam na relacje - moze zafundujemy Birmanowi! mój kot jak miał ropnie dostał kiedyś witaminy HMB, ale to chyba nie to samo :lol: Własnie wróciłam z wycieczki do Hurtowni weterynaryjnej, gdzie zakupiłam Preparat HMB D. Seidla, zgodnie z opisem na opakowaniu: Wskazania: Preparat jest przeznaczony dla psów i kotów cierpiących na miopatie z upośledzeniem zdolności poruszania się. Zalecany jest także jako środek wspomagający w leczeniu dyskopatii i dysplazji, a także w okresie rekonwalescencji pooperacyjnej, szczególnie po zabiegach wymagających długotrwałego unieruchomienia. U zwierząt starszych przeciwdziała zanikowi mięśni towarzyszącemu starości. to coś dla nas :) i dalej: Właściwości i działanie: HMB jest naturalnym produktem przemian aminokwasu leucyny w organizmach ssaków. Stosowanie HMB przyspiesza regenerację i rozwój komórek mięśniowych. Zapobiega zanikaniu mięśni podczas miopatii (chorób mięśni) oraz ich uszkadzaniu np. w czasie nadmiernego wysiłku. Przyspiesza odbudowę mięśni po urazach i operacjach. Podawanie HMB pobudza system odpornościowy organizmu. w pełni naturalny produkt przemiany białek :) no to lecim z kuracją, za 2 tygodnie spytajcie mnie o efekty :) :) :) a na marginesie, Pani w Hurtowni była pod wrażeniem wieku mojego psa :) a w białe zęby chyba mi nie uwierzyła :lol: miałam kupić opakowanie 120 kapsułek, bo 60 starczy mi raptem na 15 dni (olbrzym musi przyjmować 4 dziennie) ale terminal zdechł, a mi gotówki zabrakło... :roll: [quote name='malawaszka'] Zdrowia dla Was wszystkich!!! czekam na tamtą opowieść o czającym się Aronie :lol: Dzieki za życzenia zdrowia :calus: i pamiętaj - cierpliwość jest cnotą :evil_lol: Quote
Saththa Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Ahhh dobre wieści :) Strasznie się cieszę :) Balbince życze 100 lat życze i dużo powodów do radości :) Na historyjke czekam również z niecierpliwością :) i pamiętaj - cierpliwość jest cnotą :evil_lol: Zapamietam :) Quote
Paula03 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Najlepszego dal Balbinki! Bardzo się cieszę, że pojawiła się nadzieja dla Aronka! Trzymamy kciuki, żeby pomogło i żebyście tam wszyscy wyzdrowieli :) A na historyjkę będę czekać. Quote
Tekla64 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 najserdeczniejsze zyczenia jeszcze dlugich lat dla Balbiny od nas azybkiego i skutecznego polepszenia dla Arona w am powrotu do zdrowia i gotowki!!!! Quote
jambi Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [SIZE=2]Jako sie rzekło - lepiej późno niż wcale :p [FONT=Times New Roman]Tego dnia było wyjątkowo gorąco i senność panowała dookoła. Jak codzień rano Sierżant Aron - pseudonim operacyjny "Rondel"- udał się na patrol, w celu wykrycia na podległym mu terenie ewentualnych intruzów. Obiegając okolice co chwila przystawał rozglądając się uważnie dookoła, łapiąc w nozdrza najmniejszy nawet zapach. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Aron miał jeden cel: gdy on był na służbie nikt nie miała prawa wedrzeć się na terytorium powierzone jego opiece. Już on tego dopilnuje! :mad:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jak dotąd mu się to udawało, przepojony więc wewnętrznie rozpierającą go dumą z własnych dotychczasowych osiągnięć, z uwagą obiegał kolejne ary przestrzeni. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nagle, jego uważny wzrok dostrzegł w oddali zarys sylwetki. Zastygł w bezruchu postanawiając dokładniej przyjrzeć się intruzowi.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Narastało w nim oburzenie z powodu czynu jakiego dopuścił się nieznajomy. Wtargnięcie na „jego” teren to był czyn niewybaczalny. Sierżant Aron postanowił, że nie puści mu tego płazem. W myślach rozważał sposób ewentualnego ataku na przeciwnika, nie wiedział bowiem, z kim może mieć do czynienia, a dotychczasowe doświadczenia życiowe nauczyły go, że żadnego przeciwnika pod żadnym pozorem nie należy lekceważyć.:razz:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Przeczekiwał zatem nieruchomo, obmyślając plan działania.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Wyczekawszy odpowiedni moment, gdy intruz odwrócony był do niego plecami, postąpił kilka kroków naprzód, cały czas nie spuszczając wzroku z przeciwnika.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Widząc z jaką gracją i szybkością przeciwnik przebiera łapami, Sierżant Aron postanowił zastosować jedną z metod przyczajania, których nauczono go w Służbach Specjalnych...[/FONT] [FONT=Times New Roman]W tym celu, korzystając z chwili, gdy przeciwnik był odwrócony do niego plecami, Sierżant Aron bezszelestnie osunął się na ziemię, z zamiarem dokonania niezbędnych zabiegów kamuflujących, przybrał przy tym postawę „na zgon” co miało mu umożliwić wzięcie przeciwnika z zaskoczenia.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nieświadomy niczego intruz tkwił w niewielkim oddaleniu, kontemplując coś z uwagą.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dzielny Aron przystąpił zatem do niezbędnych zabiegów kamuflujących...[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Times New Roman]c.d.n. [/FONT][/FONT] Quote
jambi Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [FONT=Times New Roman]Po zamaskowaniu, Aron namierzył intruza i postanowił nieco zmienić taktykę, w tym celu przybrał pozę „mnie tu nie ma”. Dzięki doskonałemu kamuflażowi, stał się całkowicie niewidoczny dla otoczenia, teraz pozostawało już tylko czekać...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Przedłużające się oczekiwanie zmorzyło Arona, a panująca dookoła cisza uśpiła nieco jego czujność. To sprawiło, że Sierżantowi nieco omsknęło się oko i ... przysnął. :-o Nieświadomy drzemał w najlepsze, nie zdając sobie sprawy z tego, że przebrzydły intruz powoli, na paluszkach zbliżał się do niego...[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]... po czym usiadł nie opodal – zachowując jednak bezpieczną odległość – i w ciszy go obserwował...[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Sierżant Aron pogrążony w półśnie nagle poczuł się jakoś nieswojo. Miał wrażenie, jakby ktoś go obserwował...[/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Nagle otworzył jedno oko i ze zgroza spostrzegł, że przed nim stał znienawidzony wróg, który na lekki ruch ze strony śpiącego strażnika natychmiast poderwał się na równe nogi![/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]To samo uczynił Aron. Strząsając z powiek resztki snu coraz bardziej docierała do niego powaga sytuacji. Czuł się jak głupiec! Intruz był tuż tuż, starannie przygotowana zasadzka przepadła, a on sam zawiódł. :shake: Zasnął na posterunku...[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]c.d.n.[/FONT][/FONT] [/FONT] Quote
jambi Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [FONT=Times New Roman]Teraz, powstrzymanie intruza stało się nie tyle obowiązkiem, co sprawą własnego honoru. :razz:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Całkowicie już przytomny Aron, namierzył kierunek w którym oddalił się obcy, jednocześnie oceniając siły w bezpośrednim starciu. Przypomniał sobie, że tamten był może i barczysty, lecz cokolwiek niski i na osiłka nie wyglądał, zatem on – Aron, Sierżant w stanie spoczynku, były żołnierz jednostki specjalnej - obecnie na emeryturze, powinien sobie z łatwością z nim poradzić. [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Przybrał więc odpowiednią postawę i ruszył w pościg. [/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Gonitwa była krótka, acz wyczerpująca. Intruzowi sprzyjało bowiem ukształtowanie terenu i obecność słupa telegraficznego wokół którego nieprzyjaciel wciąż wykonywał nagłe zwroty i zawijki[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Sierżant Aron, przy swojej masie, miał z tym o wiele więcej problemów, na wirażach bowiem co i rusz go zarzucało. Postanowił zatem, zagonić przeciwnika na otwartą ptrzestrzeń i tam w końcu dopaść :diabloti:.[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]„Jiiiiiiihhhhaaaaaaaaa” z dzikim okrzykiem dzielny Aron zastąpił drogę przeciwnikowi z zamiarem natychmiastowego go zatrzymania...[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]c.d.n.[/FONT] Quote
jambi Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [FONT=Times New Roman]Sierżant Aron zatrzymał się w miejscu, jednak podejrzany osobnik juz nie zdążył, [/FONT] [FONT=Times New Roman]podejmując próbę hamowania z całym impetem wjechał w Arona, co skutecznie unieruchomiło obu na dłuższą chwilę.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Padając na ziemię, osobnik wrzasnął z przerażenia, a w jego oczach pojawił się paniczny strach, szeroko rozwartymi ustami, [/FONT] [FONT=Times New Roman]ostatkiem sił wykrzyczał tylko dwa słowa „nie zabijaj!” [/FONT] [FONT=Times New Roman]...[/FONT] [FONT=Times New Roman]c.d.n.[/FONT] Quote
jambi Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [FONT=Times New Roman]Sierżant Aron, nie był porywczy, chwilę trwało nim kłębowisko na ziemi się uspokoiło, jednak natychmiast poderwał się na równe łapy i pozwalając wstać przeciwnikowi wycedził przez zęby „Cicho! Nic ci nie zrobie!”, jednocześnie nerwowo rozglądając się dookoła, „chodź, przebiegniemy się”, rozkazał[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Podczas trwającej kilka chwil spokojnej przebieżki, Sierżant Aron niemal szeptem wyjaśniał osobnikowi w czym rzecz. Wyraźnie dało się zauważyć, że z każdym jego słowem tamten się rozluźnia i nabiera dawnej werwy. [/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]Obiegnąwszy tak dookoła dość duży kawałek podległego terenu, nagle Sierżant Aron się zatrzymał. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Odwrócił się raptownie z stronę niedawnego „wroga” i wywarczał „a teraz spadaj!” [/FONT] [FONT=Times New Roman]Tamten na chwilę aż przysiadł z wrażenia, jednak po tym co usłyszał, w jego sercu nie było już strachu.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Po krótkiej jednak chwili odważył się wrócić i upewnić czy dobrze zrozumiał „no to... eee prosze Pana? serio mogę spadać?”[/FONT] [FONT=Times New Roman]„Taaa...- mamrocząc powiedział Aron – tylko pamiętaj Łaciaty co Ci mówiłem. Nikomu ani mru mru! Tu chodzi o mój honor.”[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]... I gdyby nie zupełnie przypadkowa obecność fotografa na miejscu zdarzenia, cała ta historia nigdy nie ujrzałaby światła dziennego...[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]„o żesz faks! Napiszą o mnie w prasie!!! :angryy: ”[/FONT] [FONT=Times New Roman]„ ooo! Napiszą o mnie w prasie! :multi: ”[/FONT] [FONT=Times New Roman].[/FONT] [FONT=Times New Roman].[/FONT] [FONT=Times New Roman].[/FONT] [FONT=Times New Roman]Koniec :p[/FONT] Quote
Agmarek Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Jambi uwielbiam czytać Twoje historie. Chcemy jeszcze! Chcemy jeszcze! :multi: Quote
Fides79 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Dla Balbinki wielu radosnych chwil w Klanie oraz moc głasków, drapków i miziaków oraz kilka szczeknięć od Felka ;):new-bday: Foto-opowieśc o Sierżanie Aronie zmroziła mi krew w żyłach i czytałam ją z zapartym tchem :lol::p Quote
Tekla64 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 jakie to szczescie ze byl tyn fotograf zdrajca, bo inaczej bylibysmy pozbawieni takiej pieknej opowiastki!!!! bardzo pikna historyjka i do tego poparta dowodami ! cudnie sie to czyta Quote
Saththa Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Agmarek napisał(a):Jambi uwielbiam czytać Twoje historie. Chcemy jeszcze! Chcemy jeszcze! :multi: Popieram :D Ta wzmianka o cierpliwości uśpiła mą czujność :) Nie spodziewałam się historyji juz :) Quote
Tekla64 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 bo wedle mnie to chyba jaki spisek sie zawiazal na nas, te mniej cierpliwe ,i nic ino furt nas cwicza w tej cnocie!!!:diabloti: a my zaczynamy coraz bardziej sie rozprezac i spokojnie se , powolutku zagladamy a tu patrz niespodziewajka :razz: Jambi postraszyla i zaraz napisala:lol: im chyba nie chodzi o cierpliwosc ino o czujnosc:evil_lol: Quote
Saththa Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Tekla64 napisał(a): im chyba nie chodzi o cierpliwosc ino o czujnosc:evil_lol: :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
weszka Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Człowiek musi być czujny jak pies podwójny! Świetna opowiastka :D No i oczywiście wszystkiego dobrego dla jubilatki Balbiny! Quote
jambi Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Saththa, Paula, Tekla, Fides, weszka - pieknie dziękuję za życzenia w imieniu Balbiny, nie omieszkam przekazać (zwłaszcza tych szczeknięć od Felka :lol: ) Tym samym, psia banda zrównała się ze mną wiekiem :cool3:, mamy w tej chwili dokładnie tyle samo lat - ich troje i ja jedna :lol: ale... to sie niedługo zmieni :razz: [quote name='Agmarek']Jambi uwielbiam czytać Twoje historie. Chcemy jeszcze! Chcemy jeszcze! :multi: [quote name='Tekla64'] bardzo pikna historyjka i do tego poparta dowodami !cudnie sie to czyta [quote name='Saththa']Popieram :D Dziękować :p dopóki nie stoicie pod moimi oknami z transparentami, skandując "Chce-my jeszcze!" czuje sie bezpieczna i spokojnie moge powiedzieć - sie pomyśli :p [quote name='Fides79'] Foto-opowieśc o Sierżanie Aronie zmroziła mi krew w żyłach i czytałam ją z zapartym tchem :lol::p a ja przeczytałam sobie jeszcze raz i znalazłam całe mnóstwo literówek i błędów stylistycznych :mdleje: [quote name='Saththa']Ta wzmianka o cierpliwości uśpiła mą czujność :) Nie spodziewałam się historyji juz :) [quote name='Tekla64']Jambi postraszyla i zaraz napisala:lol: im chyba nie chodzi o cierpliwosc ino o czujnosc:evil_lol: ale gdziezby tam! Przeciez ta historyjka była zapowiedziana pół roku temu! :lol: czy to takie "zaraz"? teraz to ja sobie tylko o niej przypomniałam - historyjka była gotowa już dawno i spokojnie czekała sobie na dysku, a że zapisana została pod niezwykle wiele mówiącym tytułem "Doc2.doc" jakoś nie bardzo rzucała sie w oczy :evil_lol: odnalazłam ją wczoraj przypadkiem porządkując pliki :p a czujnym trzeba być zawsze - zwłaszcza dzieląc dom ze sznaucerem :eviltong: Quote
tayga Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Buziaki dla Ciebie, futrzaków (ze szczególnym uwzględnieniem Balbinki) :) A teraz wyruszam na poszukiwania Twojego wydawcy!!! Quote
Fides79 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 jambi a ja przeczytałam sobie jeszcze raz i znalazłam całe mnóstwo literówek i błędów stylistycznych :mdleje: to się przyzwyczajaj, bo mam taki defekt :evil_lol::eviltong: Quote
zerduszko Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 A moich życzeń znów nie ma :placz: Chyba żem całkiem oślepła ;) To piszę raz jeszcze: sto lat dla Balbiny, a Wam i Aronowi zdrówka :p Quote
lilo Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Balbinko sto lat sto lat niech żyje żyje nam !! A kto ??!! Balbinka !! Dużo kości ,ciasteczek i rzucanych piłeczek , maskotek do gryzienia , długaśnych spacerków , wylegiwania się beztrosko i samych wesołych dni w Klanie - odemnie buziaki a od Lila lizaki ;p w nosek :) Quote
Saththa Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 jambi napisał(a): Dziękować :p dopóki nie stoicie pod moimi oknami z transparentami, skandując "Chce-my jeszcze!" czuje sie bezpieczna i spokojnie moge powiedzieć - sie pomyśli :p Sie pomysli :D Quote
ludwa Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Gdyby tylko miał ogon, jego intencje zostałyby wcześniej zdemaskowane;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.