tayga Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 AniaGucio napisał(a):Najlepszym sposobem jest posiadanie kota w domu!! Moja mama mieszka przy lesie i zawsze miała myszy na zimę. Odkąd ma koty, żaden gryzoń nie pcha się do domu, nawet w piwnicy ich nie ma. Nie zawsze się sprawdza :( Kota mam, myszy miałam (bo od kilku dni nie widzę bytowania gryzoni). Quote
jambi Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 malawaszka napisał(a): sodomia i gomoria tam u Was! u mnie żadna mysz zywa nie ma prawa się przecisnąć w okolicy domu i inne gryzonie też nie... my tu na wsi prawdziwe wieśniaki som :evil_lol: no my kurka miastowe to widzisz co z nas wyrosło :niewiem: tayga napisał(a):Nie zawsze się sprawdza :( Kota mam, myszy miałam (bo od kilku dni nie widzę bytowania gryzoni). może TZ je załatwił? :diabloti: Quote
ludwa Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Bo my mamy miastowe koty;) One z lodówki żywione;) Quote
zerduszko Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 jambi napisał(a):ps. to moje to nie jest myszka, to jest szczur o imieniu Myszka :razz: Ciiicho ;) Myszka, a nawet jak dla mnie biały chomik :p Tylko nic jej nie mów :eviltong: Quote
malawaszka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 ludwa napisał(a):Bo my mamy miastowe koty;) One z lodówki żywione;) :D moje żywione z wora :evil_lol: surowiznę muszą sobie same kołować Quote
ludwa Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 malawaszka napisał(a)::D moje żywione z wora :evil_lol: surowiznę muszą sobie same kołować Myślisz, że to kwestia upodobań smakowych i moja bromba surowego nie lubi? Quote
jambi Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 zerduszko napisał(a):Ciiicho ;) Myszka, a nawet jak dla mnie biały chomik :p Tylko nic jej nie mów :eviltong: buahahahaahahaha..... :roflt: ... ja widze że postanowiłaś zwalczyć w sobie awersję do zua i próbujesz to sobie jakoś poukładać.... Biały Chomik :roflt: no dobra, specjalnie dla Ciebie, od dziś trzymamy się tej wersji :mdrmed: Quote
zerduszko Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Jakiej awersji? ;) Póki nie widać ogona - daję radę. Ogon ponad moje możliwości ;) Quote
Saththa Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 [quote name='jambi']ale ten zawał to z obawy o gryzonia czy z powodu gryzonia? :evil_lol: O O gryzonia ;) Ja tam do białych chomików nic nie mam chociaż w zasadzie wolę te bez ogonów bo te ogony dla mnie nieciekawe są :D Quote
jambi Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 patrzcie... a ja byłam pewna, że na Was największe wrażenie to te oczy robią! :crazyeye: no dałabym się pociąć, że ta niechęć to od oczu.... zerduszko, nie mów Wasi, ale... ja bym tez wolała czarny... :eviltong: ale niech jej będzie, może jak sie ten antracyt przybrudzi to i prawie czarny będzie ;) Quote
Agmarek Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 [quote name='malawaszka']:D moje żywione z wora :evil_lol: surowiznę muszą sobie same kołować To tak jak moje. Wczoraj cos mi odpadło od samochodu. Myślałam że to taka bryłka brudnego śniegu, ale coś psy za bardzo się temu przyglądały, więc podeszłam i ja. Okazało się że to przejechana przeze mnie mysz (zapewne na podwórku) odpadła razem z brudem. Zamrożona :roll: [quote name='zerduszko']Ogon ponad moje możliwości ;) To tak jak dla mnie :oops: [quote name='jambi']patrzcie... a ja byłam pewna, że na Was największe wrażenie to te oczy robią! :crazyeye: Jambi kiedyś byłam z wizytą u koleżanki w domu (pierwszy i ostatni raz) Jej nastoletni syn posadził mi na ramieniu coś podobnego do Twojego stworzenia z długim ogonem i czerwonymi ślepiami. Ten "chomik" pisnął i zawinął ogonem po mojej twarzy w momencie kiedy ja odwróciłam głowę w jego stronę :eek2: Traumatyczne przeżycie :angryy: dla mnie i dla "białego chomika". Dla gówniarza-dowcipnisia jeszcze gorsze :diabloti: Quote
tayga Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Czy Wasi TZci gotują? Ja mojemu właśnie wydrukowałam przepis na szarlotkę :) Tak jasno i precyzyjnie powinny być pisane wszystkie przepisy dla panów: 1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj! 2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia. 3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu masz 5 żółtek. 4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka. 5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać. 6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę. 7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę. 8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki. 9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania. 10. Weź szybciutko prysznic! 11. Weź 4 jabłka i ostry nóż. 12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk! 13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy. 14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą. 15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz! 16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika. 17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik. 18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik. 19. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona żubrówka i sok jabłkowy;-) Smacznego! Quote
Agmarek Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Wiesz co Tayga? Ten przepis pewnie by mnie ubawił gdyby...nie dotyczył mnie :angryy: ja w kuchni zachowuje się tak jakbym tydzień temu oślepła i miała sobie zrobić kanapki :placz: u mnie to właśnie TZ gotuje, ale ja zaczynam sobie już całkiem dobrze radzić :razz: Quote
jambi Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 hihihi... myślę, że wielu Panów (ale pewnie nie tylko Panów) od razu przeszło by do punktu 19-tego :cool3: miała być Szarlotka - jest Szarlotka ;) dobre Tayga, dobre! :lol: u mnie TZ gotuje i to jak gotuje! a najlepsze, że on to lubi - serio - w przeciwieństwie do mnie... bo ja zasadniczo w kuchni pojawiam się, żeby zwierzynę nakarmić i kawe sobie zrobić :p no dobra, staram się, czasem i owszem coś ugotuję - ale bez przesady i nie powiem, żebym to zajęcie jakoś nadmiernie lubiła :roll: ja gotuje w 2 sytuacjach; 1. jak juz naprawde wypadałoby żeby coś ugotować, bo rodzina patrzy i składniki same wychodza z lodówki 2. jak mnie najdzie, a wtedy przy lampeczce winka odstawiam orgie gotowania... ale to już sa wtedy jakies bardziej wymyślne dania Quote
tayga Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Mój właśnie nawet kanapki nie zrobi :( Właściwie to kłamię. Raz mi zrobił sniadanie do łózka, z 10 lat temu. Wrócił z wyprawy po auto, spać nie chciał, więc postanowił zrobić niespodziankę. Śniadanko jak z filmu - jajówa, tosty, serek, wędlinki, kawa, sok pomarańczowy i nawet kwiatek. Już mu nie mówiłam, ze o 6 rano to ja chcę spać a nie jeść. Udawałam zachwyconą z nadzieją na powtórkę. Nadzieja matką głupich :) Quote
jambi Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 widzisz, a mogłaś się wyspać... a jajówa chociaz zjadliwa czy typu ciagnące gluuuuuty? Quote
Agmarek Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 jambi napisał(a):hihihi... myślę, że wielu Panów (ale pewnie nie tylko Panów) od razu przeszło by do punktu 19-tego :cool3: Jeśli chodzi o mnie to na samą myśl o zrobieniu szarlotki mam ochotę się napić :evil_lol: a po takich przeżyciach z mikserem nie wiem czy by jedna butelka starczyła :-o Mój TZ przez 15 lat śmiał się ze mnie ze gdyby nie to że wolno mi palić tylko w kuchni, to nie wiedziałabym gdzie się w tym pomieszczeniu światło zapala :diabloti: tayga napisał(a): Nadzieja matką głupich :) Tayga ale nadzieja umiera ostatnia :cool3: Quote
tayga Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 jajówę przełknęłam popijając kawę, za bardzo scieta jak dla mnie... na twardo zrobiona. Quote
ludwa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 tayga napisał(a):Mój właśnie nawet kanapki nie zrobi :( Właściwie to kłamię. Raz mi zrobił sniadanie do łózka, z 10 lat temu. Wrócił z wyprawy po auto, spać nie chciał, więc postanowił zrobić niespodziankę. Śniadanko jak z filmu - jajówa, tosty, serek, wędlinki, kawa, sok pomarańczowy i nawet kwiatek. Już mu nie mówiłam, ze o 6 rano to ja chcę spać a nie jeść. Udawałam zachwyconą z nadzieją na powtórkę. Nadzieja matką głupich :) Tayga, Twoje życie, moim życiem;) Quote
eria Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 hahaha znam ten przepis, rewelacyjny jest... i mimo żem nie facet sądzę,że skończyłoby się to u mnie podobnie :D Quote
Agmarek Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 eria napisał(a):hahaha znam ten przepis, rewelacyjny jest... i mimo żem nie facet sądzę,że skończyłoby się to u mnie podobnie :D O rany! Nareszcie przyszła moja bratnia dusza :calus: Quote
malawaszka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 zerduszko napisał(a):Jakiej awersji? ;) Póki nie widać ogona - daję radę. Ogon ponad moje możliwości ;) Saththa napisał(a):O O gryzonia ;) Ja tam do białych chomików nic nie mam chociaż w zasadzie wolę te bez ogonów bo te ogony dla mnie nieciekawe są :D a Wy się umówiłyście czy jak????? mnie tam nie ogony, nie oczy, a ZĘBY!!!! przerażają :mdleje: jambi napisał(a): zerduszko, nie mów Wasi, ale... ja bym tez wolała czarny... :eviltong: ale niech jej będzie, może jak sie ten antracyt przybrudzi to i prawie czarny będzie ;) a teraz to się zdenerwowałam... i to na serio :obrazic: to dla was ma być więc czemu żadna nie powiedziała? masakra z Wami... że tak powiem do d-y taka robota :roll: Quote
zerduszko Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 malawaszka napisał(a): a teraz to się zdenerwowałam... i to na serio :obrazic: to dla was ma być więc czemu żadna nie powiedziała? masakra z Wami... że tak powiem do d-y taka robota :roll: :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Przecież mówiłam od razu co sądzę o tym antracycie :shiny: Quote
Fides79 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 eria napisał(a):hahaha znam ten przepis, rewelacyjny jest... i mimo żem nie facet sądzę,że skończyłoby się to u mnie podobnie :D ha mimo, że ja też jestem płci żeńskiej, baaa nawet lubię gotować (ba nawet kiedyś skończyłam szkołę gastronomiczną - hi hi hi fajne brzmi, ale mało przydatne) to pwenie tez bym wolala przejść od razu do punktu 19 :cool3::evil_lol: Quote
Saththa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 malawaszka napisał(a):a Wy się umówiłyście czy jak????? mnie tam nie ogony, nie oczy, a ZĘBY!!!! przerażają :mdleje: Zęby?:) A jak malawaszko u Ciebie z myszkami?;> Albo królikami? czy tez myszoskoczkami?:) Fides79 napisał(a):ha mimo, że ja też jestem płci żeńskiej, baaa nawet lubię gotować (ba nawet kiedyś skończyłam szkołę gastronomiczną - hi hi hi fajne brzmi, ale mało przydatne) to pwenie tez bym wolala przejść od razu do punktu 19 :cool3::evil_lol: Heh a ja mam prze*** przy tym przepisie bo mój organizm niebardzo żubrówkę toleruje :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.