Doro Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 pojadę dziś z transporterem, jak mi się uda coś zapakować to dobrze, jak nie to wrócimy w czwartek. Na 90% mam dom dla jednego kociaka, więc nie jest źle. A Ty jesteś zmotoryzowana? bo to daje większe możliwości :) (klatka łapka) Quote
Andzike Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Doro napisał(a): A Ty jesteś zmotoryzowana? bo to daje większe możliwości :) (klatka łapka) Si i w sumie niedaleko mieszkam, więc w czwartek możemy ogarnąc :) Quote
Romka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 A u mnie sa podkłady po Fridku może przydadza sie teraz u Was? Quote
Doro Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Wszawek (Boluś) całe szczęście celuje do kuwetki, jak będzie potrzeba (np. przy kociakach) to dam znać. Jutro zdjęcia Wszawka! :) Quote
Doro Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 byłam na Bartyckiej - dzwoniono do mnie, że znowu pokazały się małe koty. Niestety zanim przyjechałam nie było już po nich śladu. Paniom zostawiłam transporter - niech same próbują. Tak więc z mojej strony czwartek jak najbardziej aktualny (najchętniej z łapką!) Quote
Doro Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Na Bartyckiej udało się złapać kociaka, neistety jest tak mały, że jeszcze musi jeść mleko. Tak więc, jeśli ktoś ma na zbyciu mleko dla kociąt i/lub inne gadżety mogące się przydać (te podkłady chyba by się przydały) Quote
Andzike Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Dorota, umówimy się w następnym tygodniu - mam ten żwirek + paczkę podkładów Ci podrzucę. aikowo wraca w weekend :) więc ogarniemy klatkę :) Quote
aikowo Posted July 28, 2010 Author Posted July 28, 2010 Troszkę tu pprzycichło:( doro udało się w połowie lipca złapać małego kociaka, niestety wyniszczenie organizmu przez niedożywienie, koci katar i pasożyty ni pozwoliło uratować kotecka. Śpij słodko aniołku. Jest jeszcze drugi kociak ale ten nie daje się złapać jest silniejszy może przeżyje. Z Bolkiem jest coraz liepiej, przybiera na wadze (już ma ponad kilo więcej) i zaczyna odrastać mu sierść. Czekamy na zdjęcia:) Quote
aikowo Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 od dzisiaj ponawiamy wyłapywanie kotów w celu kastracji/sterylizacji. No i załapał się piękny kocur koloru "dachowego", jest to szkielet z wielkim łbem. Jakiś sk.... obciął mu wąsy. Kocur ma to nieszczęście że jest oswojony i ktoś zrobił mu tą krzywdę. Mruczuś pojechał do Koterii na kastrację i w piątek muszę go odebrać. Z racji tego że jest oswojony i ktoś mu już zrobił krzywdę nie mogę go wypuścić na tzw. wolność. Pilnie potrzebny tymczas dla muruczusia albo dom stały!!! Cioteczki pomóżcie. Kocur po upasieniu będzie wielkim pięknym rezydentem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.