maciaszek Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Niech tylko pani się zgłosi po Cześka! Niech przyjedzie i niech Czesław idzie w świat po nowe życie! Quote
leonarda Posted July 24, 2010 Author Posted July 24, 2010 Nie mogłam być dzisiaj u Azorka. Ale w czwartek była znów z wizytą nowa jego pani. Przywiozła mu mięsko, a przy okazji sporo darów dla schroniska. Azor - to znaczy Czesiu - już jej nawet nie ciągnął. Na pewno zostanie zabrany do połowy sierpnia. Pani naprawdę fajna i jak tak spacerowała z Czesiem, to widać było, że pasują do siebie. Jedynie żeby go nie wydano komuś przypadkowemu, gdyby się zjawił... Ale wiedzą w schronisku, że on już na dobrą sprawę ma swój dom:) Naprawdę spokojna będę, jak się dowiem, że już do niego pojechał. Quote
maciaszek Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Poszłam za sugestią soboz i zdjęłam Azora ze strony schroniska, żeby go sobie ktoś inny nie upatrzył ;). Quote
leonarda Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 W sobotę byłam u Azorka/Czesława - pożegnałam się z nim, bo według wszelkiego prawdopodobieństwa ma zostać zabrany przez Panią w połowie sierpnia, czyli w czasie, kiedy będę na wczasach. Był wesoły, miał ochotę biegać i bawić się z innymi psami, zwłaszcza z małą, czarną jamnikowatą sunią. Ona na szczęście też:) Życzę Azorkowi, by poszedł do umówionego domu i żył tam sobie długo, szczęśliwie i nie niszcząc niczego. Oczywiście i tak go spotkam na wizycie poadopcyjnej, więc to nie było takie pożegnanie na zawsze:) NIE BĘDZIE MNIE NA DOGO DO 18 SIERPNIA. Quote
saphira18 Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Azorek wczoraj był na spacerku ze mną:) był grzeczny tylko zakochał się w norze... wzrostowa nie za bardzo:D Quote
__Lara Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 maciaszek napisał(a):Adopcja Azora za 10 dni, prawda? :) Nie może być inaczej :) Quote
leonarda Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 :smilecol:Azorek już w nowym domu:) Jeszcze będąc na wczasach dostałam telefon od Pani, która go już zabrała do siebie:) Oczywiście jest Czesiem i podobno nawet reaguje na to swoje imię:) Azor/Czesiu wprawdzie zwymiotował w samochodzie w drodze do domu, ale potem, z tego, co wiem, było już tylko dobrze:) Azorek/Czesio miał też pojechać z Panią na weekend do domku na wieś. Nie kontaktowałam się jeszcze z Panią w sprawie zachowania psa w mieszkaniu pod jej nieobecność... ale skoro nic się nie dzieje, to mam nadzieję, że wszystko ok. Wizytę planuję na wrzesień, wtedy pewnie będą ciekawe wieści:) Na tyle poznałam tę Panią i jej stosunek do Azorka, że chyba zaryzykuję i jeszcze przed wizytą poadopcyjną napiszę, że strasznie się cieszę:smilecol: Quote
maciaszek Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Super :). Teraz tylko trzymamy kciuki za to, żeby dalej wszystko było ok! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.