ronja Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 moja Agatka też jest teraz z Keksikiem. Odchodzi wśród ludzi, którzy okazali mu serce Quote
asiuniap Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Keksiunio odszedł bardzo spokojnie. Nie zareagował na środek uspokajający, a podawanie głupiego jasia podobno trochę boli. Był bardzo zmęczony. Był drapany za uszkiem i głaskany po łapce. Teraz przechodzi przez Tęczowy Most, a zaraz będzie się witał z kolegami i koleżankami. Nie mogę pisać Quote
Aga_Mazury Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Boziulku..........DLACZEGOOOOOOOOOO :placz: :placz: :placz: Quote
Aga_Mazury Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Czy kiedykolwiek można się do tego przyzwyczaić? Czy kiedyś przestaje się płakac?......ja wyję jak......łzy płyną strumieniami wielkie jak grochy........Keks [`][`][`][`][`] Quote
lon_cia Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 dla Keksa [*] [*] [*] nie znałam go a płacze za nim, tak mi go zal:-( biegaj sobie po zielonych łąkach... nie potrafie... Quote
Tweety Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 to nie na moje nerwy, nie mam siły opłakiwać prawie codziennie kolejnego zwierzaka. :placz: :placz: :placz: Dlaczego tak się stało i kto następny w kolejce za TM ?:placz: :placz: :placz: Quote
Ania-Sonia Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 O Keksie przeczytałam dopiero dzisiaj. Dlaczego tak późno... :-( Jutro kończę pracę wcześniej. Naprawdę chciałam do niego jechać... Dziękuję, dziewczyny, które walczyłyście o niego - dałyście mu szansę i Wam, które byłyście z Keksem w ostatnich chwilach. ["] - Keksiku, wybacz... Quote
Maćka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Ja to mam dzisiaj fatalny dzien, ale nie sadzilam ze zakonczy sie on tak tragicznie dla Keksa :-( Felu to chyba byla sluszna decyzja, zreszta wiesz, wczoraj rozmawialysmy, zal mi Keksa jak kazdego innego psiaka, Keks sie potwornie meczyl, ta przekleta choroba zbiera swoja zniwa :shake: Quote
Agnieszka103 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 napisałam juz wzesniej, ze Keks jest podobny do mojej psiny, ze jest sliczny i kochany... caly dzien w pracy myslalam o nim. Martwilam sie. Chcialam prosic Fele o informacje czy pieniadze na jego leczenie moge wplacac na to konto co zwykle... Teraz wrocilam do domu i pierwsze co to chcialam sprawdzic wiadomosci odnosnie Keksa... Czuje sie jakby to moj psiak odszedl... Cholera! Tak mi przykro :-( Quote
Witokret Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Keksiu ['] teraz juz nie bedziesz nigdy sam... :-( Quote
anielica Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Bardzo, bardzo smutno :-( Też dopiero dzisiaj przeczytałam o Tobie Biedaku. Teraz biegasz za tęczowym mostem... (') Quote
Guest Elżbieta481 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Odpocznij piesku...Ogromnie żal.. Dziś jest przeokropny dzień. waldi481 Quote
paros Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Kiedy wczoraj jechałam do Keksa wiedziałam, że jest osłabiony, że nie je ...........:shake: Kiedy byłam u niego okazało się, że choroba wkroczyła w kolejne stadium.:placz: :placz: :placz: ......że nie ma już nadziei :-( :-( :-( :-( Leżał osłabiony ale wiedział, że tego dnia wiele osób go odwiedziło. Chwilami nawet podnosił główkę i obserwował co się dzieje. A wczoraj odwiedziło Keksunia kilka osób. Wiedział, że jednak kogoś obchodzi, że nie jest sam......:-( :-( :-( Biegaj Keksuniu po Niebiańskich Łąkach za TM. :-( :-( Quote
ulvhedinn Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Nieee... cały czas miałam nadzieję, śledziłam jego wątek.... :-( :-( :-( Keksiku ['][']['] Quote
shirrrapeira Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Keksiku niech Ci dobrze bedzie za Teczowym Mostem. Biegaj z innymi psami. Quote
Medorowa Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Keksiku teraz już nie będziesz samotny i nikt Cię nie skrzywdzi:-( :-( [*] [*] Quote
KingaW Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili Keksa w ostatnim dniu jego życia, a zwłaszcza tym, którzy byli z nim w jego ostatnich chwilach.Prawie cały czas miałam nadzieję, że będzie lepiej...Widziałam Keksa 4 razy i nadzieję zaczęłam tracić dopiero przy ostatnim spotkaniu... Tzn. juz w schronisku jak go z Felą brałyśmy wyglądał b. marnie, ale później leki zaczeły działać na zapalenie płuc, które przplątało się w ramach nosówki, zaczął lżej oddychać.... Wstawał z na siku, ładnie jadł z ręki... Teraz dopiero widzę jak bardzo podstępną chorobą jest nosówka (chociaż wszyscy uprzedzali...)... A psinek był naprawdę kochany... :-( :-( :-( Quote
supergoga Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Nie wiem dlaczego tak jest, dziś wydaje mi się że nic nie ma sensu. Odchodzą za TM mimo starań, mimo myśli i pozytywnych emocji które przesyłaja Ci, którzy nie moga byc blisko. I nic ja też nie...moge pisać sorry Keksik :-( :-( :-( :-( :-( ['] ['] ['] ['] ['] Quote
basiaap Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Dziewczyny, przykro mi strasznie:placz: :placz: :placz: Może to nie pora - ale jednak zapytam, rzeczywistość jest brutalna - czy macie dosc pieniedzy na zapłacenie w klinice? Jeśli nie, poproszę o info, ile brakuje, i numer konta. Nie chciałabym, żebyście mialy jeszcze na głowie i to zmartwienie. Nie zadręczajcie się, że to samotnośc go zabiła. Dałyście mu tyle czasu, ile mogłyście. Wiedział, ze Wam na nim zalezy. Psy są mądre. Nie był samotny. To na tę paskudną chorobę czasem nie ma mocnych. Quote
KingaW Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Basiaap - wielkie dzięki za propozycję wsparcia finansowego... Kochana z Ciebie Kobita. W ogóle spadasz nam jak z nieba.Kasy z pewnością brak. W szczegółach dotyczących finansów zorientowana jest Fela (a i pewnie Esperanza), ale jak wczoraj zadałam jej pytanie ile konkretnie wisimy SGGW powiedziała, że nie jest w stanie o tym póki co myśleć. Ale zaraz ściągnę ją na ziemię! I z pewnością poda Ci numer konta na pw.... Wiem tylko, że za porównywalny okres pobytu na SGGW małej Balbinki (też już za TM :-() rachunek był chyba na ok. 1500 zł. Ale to było przed podpisaniem umowy na zniżkę dla schronisk... Quote
basiaap Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Proszę w takim razie podajcie mi numer konta na pw, a na forum napiszcie, ile kasy brakuje. Bedę zaglądać na dogo w weekend, zaraz jak dacie znać, wyśle jakieś pieniądze. Prosze Was, nie myślcie, że nie warto, bo tym razem sie nie udało. Zawsze warto. Czasem się nie udaje. A Keksik wiedział doskonale, że nie jest sam. Chwała Wam za to. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.