Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mieszkam w Konstantynowie. Codziennie chodzę na przystanek tramwajowy i tam już prawie 3 tygodnie temu zobaczyłam tę kupkę strachu pod krzaczkiem. Chciałam podejść pogłaskać, zobaczyć czy nic mu nie jest, ale on się wycofywał.
Prawdopodobnie został wyrzucony przy skrzyżowaniu i ciągle czeka na swojego człowieka :( Boi się i wycofuje co może znaczyć o tym, że był bity.
Piesek nie jest głodny ani spragniony codziennie go dokarmiam i poję. Kupiłam mu nawet miskę, ale ktoś ukradł :angryy::angryy:
Piesek po 1,5 tygodnia pierwszy raz dał mi do siebie dojść i wtedy spojrzałam w te jego oczy. Oczy pełne strachu i nadziei. I wtedy postanowiłam, że nie spocznę dopóki nie znajdę mu domu. Pytałam już wszystkich znajomych jedna Pani nawet mnie zaczepiła i zaproponowała, że go weźmie umówiłyśmy się, ale nie przyszła:placz:
Pomóżcie nam odzyskać wiarę w ludzi to naprawdę piękny i mądry psiak tylko nie wiem jak mogę mu jeszcze pomóc :(
Sama bym chciała go wziąć, ale rodzice nie zgadzają się na 3-ego zwierzaka




  • Replies 160
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lisiaczek90 napisał(a):
Piękny piesek :loveu:
Ale jakie ma smutne oczki :( Trzeba mu szybko znaleźć dom bo się zmarnuje


Zgadzam się, dlatego robię co mogę :(
Mam nadzieję, że w końcu się uda i ktoś go pokocha

Posted

Dzisiaj poczyniłam pewne obserwacje a mianowicie Murzynek (tak go nazwałam) dobrze reaguje na suczki i nie jest agresywny w stosunku do psów. W odniesieniu do tych drugich raczej się boi. Co do kotów to ciężko powiedzieć jak jeden przechodził to patrzył za nim z zainteresowaniem, ale nie wykazywał agresji.

Posted

Borówka16 napisał(a):
Boże...:-(
Jaka bida :placz:
Na cito DT !!!


Powiedz mi gdzie mogę się starać o DT dla niego? Pytałam wszystkich znajomych i nie ma szans by ktoś go wziął, do schronu nie chcę go zabierać :( A nie mam pojęcia gdzie w Łodzi bądź okolicach jest jakiś DT i skąd zebrać pieniądze :(

Dzisiaj jak go głaskałam wymacałam mu za uszkami jakieś wybrzuszenia. Nie wiem co to nie znam się ale na moje oko to wygląda jak guzy :( Dał je dotknąć więc ani go to nie boli ani nic, już powoli zaczęły zarastać sierścią więc musi je mieć od dosyć dawna :placz:

Posted

shani napisał(a):
Powiedz mi gdzie mogę się starać o DT dla niego? Pytałam wszystkich znajomych i nie ma szans by ktoś go wziął, do schronu nie chcę go zabierać :( A nie mam pojęcia gdzie w Łodzi bądź okolicach jest jakiś DT i skąd zebrać pieniądze :(

Dzisiaj jak go głaskałam wymacałam mu za uszkami jakieś wybrzuszenia. Nie wiem co to nie znam się ale na moje oko to wygląda jak guzy :( Dał je dotknąć więc ani go to nie boli ani nic, już powoli zaczęły zarastać sierścią więc musi je mieć od dosyć dawna :placz:

Słuchaj...z DT jest zawsze ciężko :-(
To może by do weta trzeba było podjechać ? Np. do Buni.

Posted

Borówka16 napisał(a):
Słuchaj...z DT jest zawsze ciężko :-(
To może by do weta trzeba było podjechać ? Np. do Buni.


Właśnie domyślam się, że ciężko :( Możesz mi dać namiary na Bunię(bo prawdę mówiąc się nie orientuje) i chętnie bym z nim podjechała tylko problemem jest to, że on może nie dać się złapać na smycz. Jak go głaskam to po chwilę i zawsze ucieka wystraszona bida :( Poza tym nie wiem czy nie będzie się bał jazdy w tramwaju a samochodu nie posiadam :( Ale spróbować zawsze można

A tu zdjęcia, które udało mi się dzisiaj zrobić


Posted

Borówka16 napisał(a):
Shani ,a może chcesz pomocy w łapaniu ? ;)
I razem pojedziemy do Buni.
W razie co na Pw masz mój tel :)


Bardzo chętnie skorzystam z Twojej pomocy. W poniedziałek zadzwonię, bo na weekend będę poza domem. :)

Posted

Monika z Katowic napisał(a):
Oj niestety nie... Mój osobisty Fredzio jest bardzo niegościnny dla innych czworonogów.
Ja tu przyszłam, bo mordka Murzynka taka słodka!

Teraz ciężko o dt, ale popytam znajomych dogomaniaków na Śląsku.


Dzięki chociaż za to :)
Mam nadzieję, że szczęście się uśmiechnie do tej biduli w końcu

Posted

Moim zdaniem to weż go do lecznicy niech obejrzy go lekarz zrobic plakaciki porozwieszac na mieście , w lecznicach może chociaż na trochę ktoś go przygarnie, a w tym czasie szukać domu. Może ma czipa. Mały psiaczek to utrzymanie nie jest drogie ,może pobiegł za sunią i sie zagubił

Posted

luta4 napisał(a):
Moim zdaniem to weż go do lecznicy niech obejrzy go lekarz zrobic plakaciki porozwieszac na mieście , w lecznicach może chociaż na trochę ktoś go przygarnie, a w tym czasie szukać domu. Może ma czipa. Mały psiaczek to utrzymanie nie jest drogie ,może pobiegł za sunią i sie zagubił

Coś mi się to zabubienie mało prawdopodobne wydaje :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...