shani Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Mieszkam w Konstantynowie. Codziennie chodzę na przystanek tramwajowy i tam już prawie 3 tygodnie temu zobaczyłam tę kupkę strachu pod krzaczkiem. Chciałam podejść pogłaskać, zobaczyć czy nic mu nie jest, ale on się wycofywał. Prawdopodobnie został wyrzucony przy skrzyżowaniu i ciągle czeka na swojego człowieka :( Boi się i wycofuje co może znaczyć o tym, że był bity. Piesek nie jest głodny ani spragniony codziennie go dokarmiam i poję. Kupiłam mu nawet miskę, ale ktoś ukradł :angryy::angryy: Piesek po 1,5 tygodnia pierwszy raz dał mi do siebie dojść i wtedy spojrzałam w te jego oczy. Oczy pełne strachu i nadziei. I wtedy postanowiłam, że nie spocznę dopóki nie znajdę mu domu. Pytałam już wszystkich znajomych jedna Pani nawet mnie zaczepiła i zaproponowała, że go weźmie umówiłyśmy się, ale nie przyszła:placz: Pomóżcie nam odzyskać wiarę w ludzi to naprawdę piękny i mądry psiak tylko nie wiem jak mogę mu jeszcze pomóc :( Sama bym chciała go wziąć, ale rodzice nie zgadzają się na 3-ego zwierzaka Quote
shani Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Jak dam radę to jutro postaram się zrobić lepsze zdjęcia. Quote
lisiaczek90 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Piękny piesek :loveu: Ale jakie ma smutne oczki :( Trzeba mu szybko znaleźć dom bo się zmarnuje Quote
shani Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 lisiaczek90 napisał(a):Piękny piesek :loveu: Ale jakie ma smutne oczki :( Trzeba mu szybko znaleźć dom bo się zmarnuje Zgadzam się, dlatego robię co mogę :( Mam nadzieję, że w końcu się uda i ktoś go pokocha Quote
shani Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Nie udało mi się dzisiaj zrobić lepszych zdjęć, bo go nie było ale może jutro się uda Quote
shani Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Dzisiaj poczyniłam pewne obserwacje a mianowicie Murzynek (tak go nazwałam) dobrze reaguje na suczki i nie jest agresywny w stosunku do psów. W odniesieniu do tych drugich raczej się boi. Co do kotów to ciężko powiedzieć jak jeden przechodził to patrzył za nim z zainteresowaniem, ale nie wykazywał agresji. Quote
shani Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Jak myślicie co jeszcze mogę zrobić? Ja już nie mam pomysłu ;( Quote
Borówka16 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Boże...:-( Jaka bida :placz: Na cito DT !!! Quote
shani Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Borówka16 napisał(a):Boże...:-( Jaka bida :placz: Na cito DT !!! Powiedz mi gdzie mogę się starać o DT dla niego? Pytałam wszystkich znajomych i nie ma szans by ktoś go wziął, do schronu nie chcę go zabierać :( A nie mam pojęcia gdzie w Łodzi bądź okolicach jest jakiś DT i skąd zebrać pieniądze :( Dzisiaj jak go głaskałam wymacałam mu za uszkami jakieś wybrzuszenia. Nie wiem co to nie znam się ale na moje oko to wygląda jak guzy :( Dał je dotknąć więc ani go to nie boli ani nic, już powoli zaczęły zarastać sierścią więc musi je mieć od dosyć dawna :placz: Quote
Borówka16 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 shani napisał(a):Powiedz mi gdzie mogę się starać o DT dla niego? Pytałam wszystkich znajomych i nie ma szans by ktoś go wziął, do schronu nie chcę go zabierać :( A nie mam pojęcia gdzie w Łodzi bądź okolicach jest jakiś DT i skąd zebrać pieniądze :( Dzisiaj jak go głaskałam wymacałam mu za uszkami jakieś wybrzuszenia. Nie wiem co to nie znam się ale na moje oko to wygląda jak guzy :( Dał je dotknąć więc ani go to nie boli ani nic, już powoli zaczęły zarastać sierścią więc musi je mieć od dosyć dawna :placz: Słuchaj...z DT jest zawsze ciężko :-( To może by do weta trzeba było podjechać ? Np. do Buni. Quote
shani Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Borówka16 napisał(a):Słuchaj...z DT jest zawsze ciężko :-( To może by do weta trzeba było podjechać ? Np. do Buni. Właśnie domyślam się, że ciężko :( Możesz mi dać namiary na Bunię(bo prawdę mówiąc się nie orientuje) i chętnie bym z nim podjechała tylko problemem jest to, że on może nie dać się złapać na smycz. Jak go głaskam to po chwilę i zawsze ucieka wystraszona bida :( Poza tym nie wiem czy nie będzie się bał jazdy w tramwaju a samochodu nie posiadam :( Ale spróbować zawsze można A tu zdjęcia, które udało mi się dzisiaj zrobić Quote
Borówka16 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Shani ,a może chcesz pomocy w łapaniu ? ;) I razem pojedziemy do Buni. W razie co na Pw masz mój tel :) Quote
shani Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Borówka16 napisał(a):Shani ,a może chcesz pomocy w łapaniu ? ;) I razem pojedziemy do Buni. W razie co na Pw masz mój tel :) Bardzo chętnie skorzystam z Twojej pomocy. W poniedziałek zadzwonię, bo na weekend będę poza domem. :) Quote
shani Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Do góry Murzynku niech Cię cioteczki zobaczą :( Quote
Monika z Katowic Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Zaglądają! I bardzo żal im Murzynka... :-( Quote
Borówka16 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Monika z Katowic napisał(a):Zaglądają! I bardzo żal im Murzynka... :-( Moniko ,a Ty nie dałabyś rady za jakąś opłatą dać DT ? :( Quote
Monika z Katowic Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Oj niestety nie... Ja tu przyszłam, bo mordka Murzynka taka słodka! Teraz ciężko o dt, ale popytam znajomych dogomaniaków na Śląsku. Quote
Monika z Katowic Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Oj niestety nie... Mój osobisty Fredzio jest bardzo niegościnny dla innych czworonogów. Ja tu przyszłam, bo mordka Murzynka taka słodka! Teraz ciężko o dt, ale popytam znajomych dogomaniaków na Śląsku. Quote
shani Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Monika z Katowic napisał(a):Oj niestety nie... Mój osobisty Fredzio jest bardzo niegościnny dla innych czworonogów. Ja tu przyszłam, bo mordka Murzynka taka słodka! Teraz ciężko o dt, ale popytam znajomych dogomaniaków na Śląsku. Dzięki chociaż za to :) Mam nadzieję, że szczęście się uśmiechnie do tej biduli w końcu Quote
luta4 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Moim zdaniem to weż go do lecznicy niech obejrzy go lekarz zrobic plakaciki porozwieszac na mieście , w lecznicach może chociaż na trochę ktoś go przygarnie, a w tym czasie szukać domu. Może ma czipa. Mały psiaczek to utrzymanie nie jest drogie ,może pobiegł za sunią i sie zagubił Quote
Borówka16 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 luta4 napisał(a):Moim zdaniem to weż go do lecznicy niech obejrzy go lekarz zrobic plakaciki porozwieszac na mieście , w lecznicach może chociaż na trochę ktoś go przygarnie, a w tym czasie szukać domu. Może ma czipa. Mały psiaczek to utrzymanie nie jest drogie ,może pobiegł za sunią i sie zagubił Coś mi się to zabubienie mało prawdopodobne wydaje :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.