emir Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 a przeciez to miałbyc taki wspaniały godny zufania i polecenia hotelik! Quote
iza_g Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 emir napisał(a):a przeciez to miałbyc taki wspaniały godny zufania i polecenia hotelik! Na ten temat na pewno (tak jak zapowiedziała) wypowie się ARKA. Ja ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że pierwszy raz korzystaliśmy z usług tego hotelu. Do tej pory ARKA miała kontakt z p. weterynarz w lecznicy. Sprawiała bardzo pozytywne wrażenie i nie było żadnych podstaw by podejrzewać, że nie zajmie się Lolkiem odpowiednio. Życie zweryfikowało nasze oczekiwania i cóż... po prostu żaden pies już do niej od nas nie trafi. Szczegóły opisze Arka Quote
ARKA Posted May 17, 2006 Author Posted May 17, 2006 [quote name='emir']a przeciez to miałbyc taki wspaniały godny zufania i polecenia hotelik! Tak to MOJA WINA,co moge dodac, NIC, ze ciagle jestem naiwna, i ciagle wierze jeszcze ludziom na slowo. Nie widzialam hotelu na oczy. Z wywiadu, wczesniej, jak otworzyla lecznice i w wizytowce bylo/jest hotel, wypytywalam jakie warunki itp .Wygladalo rozowo. Chodzilam do niej z Perelka, przed przyjazdem jeszcze Lolka. Wydawal sie spokojna, ciepla, z emapatia. Mialo byc: Boksy dla psow, ewentulanie pokoj zimowy. Osoba do zwierzat. A jest. Trzy boksy na koncu dzialki w miejscu fatalny,-niedaleko duze oczko wodne, za plotem łaka zadrzewiona brzozami-siedlisko komarow jak sie okazalo itp. Boksy z siatki zrobione i zle zrobione-jak widac Lolek uciekl i tak.. Tylko w jednym boksie buda. Boks maly, brak wybiegu dla psow, osobnego, ewentualnie, a pies po dzialce nie moze biegac calej.. bo mlode drzewka zniszczy, sikaniem. Powiedz psu aby nie poszedl pod furtke, brame..tam gdzie pies najbardziej lubi byc -front domu! Opiekun glowny do psow to...opiekunka do dzieci. Opiekunka zajmuje sie jednym dzieckiem glownie, rocznym, i przychodzi ze swoim dzieckiem rocznym. Wetka pracuje, ma gabinet, od rana do wieczora zajeta praca, z przerwa dwugodzinna w czasie dnia. Boks Lolka w ogole nie sprzatany byl przez nie, czesto, gesto odnosialam wrazenie,ze wodę to ja mu zmieniam i daje. Jedzenie podawaly. Brak jakiejkoliwek wspolpracy, zrozumienia dla sytuacji Lolka, empatii. Nie wazne,ze pies bedzie po narkozie i moze powinnien byc w pomieszczeniu a nie w budzie. Zciagnelam swoj kontener wielki, na po narkozie dla Lolka. Nie wspomne juz o tym, ze kiedy fryzjerka, tez zreszta charytatywnie przyjezdzajaca, zmienila godzine przyjechania, przesunela o godzine wetka powiedzial,ze nie mogze byc bo zycie prywatne jest wazniejsze, i musi go miec. Zorganizowalm szybko innego weta. I tak niedoszlo do uspienia Lolka, do strzyzenia. Nawet wtedy, kiedy w poniedzialek Lolek uciekl i zgubil obroze preventic, prosilam aby poszukala w ogrodzie, ze we wtorek Lolek jedzie do domu, i szkoda aby obrozy nie mial. Nie wysilila sie aby poszukac w ogrodzie. Odnosilam wrazenie jakby ktos laske zrobil Lolkowi i mnie, ze udostepnil poprostu boks dla psa i tyle. Mocno sie caly czas zastanawiam czy zaplacic za taka "usluge", w ogole. To, ze taniej niz normalnie nie znaczy przeciez, ze wlasnie tak mialo byc:shake: :shake: :shake: Quote
ARKA Posted May 17, 2006 Author Posted May 17, 2006 Zapomnialm napisac relacje z domu Lolka. Lolek ma do dyspozycji teren 6 tys metow ale...wczoraj nawet go nie usilowal zwiedzac. Trzymal sie sowjego pana, towarzyszyl mu przy pracach przy samochodzie. Z suczka i psem bez ekscesow, nawet z psem sie pobawil. Dostal pileczke, wrabal wielka miche jedzenia i kosteczke na deser. Skora na karku zaczyna wygladac lepiej, to musza byc komary, mimo, ze Lolek byl zabezpieczony p/komarom.. W najblizszych dniach jest planowana kąpiel Lolka. Do spania....nie wybral budy ...tylko garaz.... Dom bedzie mial dostepny jak zaprzyjazni sie z kotami...pomalu... Jego Panstwo przemili, pracuja w domu wiec Lolek ma caly czas towarzystwo ludzi i corka jest 7 letnia. Beda zdjecia napewno, maja cyfrowke. Quote
shantara Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Z tym hotelem to jestem w szoku :shock: I to w dodatku weterynarz prowadzi... Żaden klient nie wróci do tego miejsca... Przez ostatni miesiąc codziennie się uczę, żeby nie ufać ludziom a i tak ciągle się nacinam i dziwię... Ale jak tak dalej będzie to przestanę wierzyć komukolwiek...:shake: Bardzo się cieszę, że Loluś dom znalazł. Mam nadzieję, że teraz to już będzie tylko szczęścia coraz więcej dla tej psinki. Quote
iza_g Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 shantara napisał(a):Bardzo się cieszę, że Loluś dom znalazł. Mam nadzieję, że teraz to już będzie tylko szczęścia coraz więcej dla tej psinki. Też mamy taką nadzieję, a nawet więcej - mocno w to wierzymy, choć ja na wszelki wypadek jeszcze trzymam kciuki :lol: (to nigdy nie zaszkodzi ;) ) Quote
ARKA Posted May 17, 2006 Author Posted May 17, 2006 shantara napisał(a):Z tym hotelem to jestem w szoku :shock: I to w dodatku weterynarz prowadzi... Żaden klient nie wróci do tego miejsca... To wszystko powiedzialam, ze czegos wiecej spodziewalam sie po lek.wet. Ona powiedziala mi, ze jej klienci sa zadowoleni....owszem..pies..bedac tydzien, dwa, moze nic nie powie jak bylo...albo 'sciemnia'. Jesli ktos prowadzi hotel i rozne dodatkowe dzialalnosci, obowiazki, rodzina, male dzieci itd, to nie wierze, po tym co bylo, ze taka dzialalnosc jest dobrze prowadzona. Bo boks kazdy moze sobie wybudowac w ogrodzie i taka 'opieke hotelowa' zaoferowac. I tak sie tez zastanowilam, ze kazdy moze otworzyc hotel i zadnych norm nie ma obowiazujacych, tak naprawde, przerazajce... Moze przed wakacjami, juz, trzeba zrobic watek hotele nie polecane.. Quote
kelko Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Nie można takich rzeczy przewidzieć. Niestety. W dodatku pani i tak będzie miała poczucie, że po pierwsze straciła na tym, a po drugie że spełniła dobry uczynek. Najlepiej rzeczywiście OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM i zrobić czarny marketing. Quote
shantara Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 ARKA napisał(a): Bo boks kazdy moze sobie wybudowac w ogrodzie i taka 'opieke hotelowa' zaoferowac. I tak sie tez zastanowilam, ze kazdy moze otworzyc hotel i zadnych norm nie ma obowiazujacych, tak naprawde, przerazajce... Moze przed wakacjami, juz, trzeba zrobic watek hotele nie polecane.. A powinny być jakieś przepisy i normy...Bo z tego co napisałaś wynika, że ta kobieta za każdym razem piecze kilka pieczeni na jednym ogniu. Ogórdek z drzewkami i hotelik w jednym, opiekunka do dziecka i jednocześnie opiekun dla psów ( aż dziwne, że się na to godzi ).... Czarna lista takich miejsc jak najbardziej wskazana. Quote
ARKA Posted May 17, 2006 Author Posted May 17, 2006 [quote name='shantara']A powinny być jakieś przepisy i normy...Bo z tego co napisałaś wynika, że ta kobieta za każdym razem piecze kilka pieczeni na jednym ogniu. Ogórdek z drzewkami i hotelik w jednym, opiekunka do dziecka i jednocześnie opiekun dla psów ( aż dziwne, że się na to godzi ).... Czarna lista takich miejsc jak najbardziej wskazana. Tak godzi, bo ona powiedziala, ze jak jest pies/psy, to tej opiekunce dodatkowo placi..kazdy ma jakis z tego zysk ale napewno nie pies, a wklad prawie zero. Quote
oktawia6 Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 [quote name='ARKA']Tak to MOJA WINA,co moge dodac, NIC, ze ciagle jestem naiwna, i ciagle wierze jeszcze ludziom na slowo. Nie widzialam hotelu na oczy. Z wywiadu, wczesniej, jak otworzyla lecznice i w wizytowce bylo/jest hotel, wypytywalam jakie warunki itp .Wygladalo rozowo. Chodzilam do niej z Perelka, przed przyjazdem jeszcze Lolka. Wydawal sie spokojna, ciepla, z emapatia. Mialo byc: Boksy dla psow, ewentulanie pokoj zimowy. Osoba do zwierzat. A jest. Trzy boksy na koncu dzialki w miejscu fatalny,-niedaleko duze oczko wodne, za plotem łaka zadrzewiona brzozami-siedlisko komarow jak sie okazalo itp. Boksy z siatki zrobione i zle zrobione-jak widac Lolek uciekl i tak.. Tylko w jednym boksie buda. Boks maly, brak wybiegu dla psow, osobnego, ewentualnie, a pies po dzialce nie moze biegac calej.. bo mlode drzewka zniszczy, sikaniem. Powiedz psu aby nie poszedl pod furtke, brame..tam gdzie pies najbardziej lubi byc -front domu! Opiekun glowny do psow to...opiekunka do dzieci. Opiekunka zajmuje sie jednym dzieckiem glownie, rocznym, i przychodzi ze swoim dzieckiem rocznym. Wetka pracuje, ma gabinet, od rana do wieczora zajeta praca, z przerwa dwugodzinna w czasie dnia. Boks Lolka w ogole nie sprzatany byl przez nie, czesto, gesto odnosialam wrazenie,ze wodę to ja mu zmieniam i daje. Jedzenie podawaly. Brak jakiejkoliwek wspolpracy, zrozumienia dla sytuacji Lolka, empatii. Nie wazne,ze pies bedzie po narkozie i moze powinnien byc w pomieszczeniu a nie w budzie. Zciagnelam swoj kontener wielki, na po narkozie dla Lolka. Nie wspomne juz o tym, ze kiedy fryzjerka, tez zreszta charytatywnie przyjezdzajaca, zmienila godzine przyjechania, przesunela o godzine wetka powiedzial,ze nie mogze byc bo zycie prywatne jest wazniejsze, i musi go miec. Zorganizowalm szybko innego weta. I tak niedoszlo do uspienia Lolka, do strzyzenia. Nawet wtedy, kiedy w poniedzialek Lolek uciekl i zgubil obroze preventic, prosilam aby poszukala w ogrodzie, ze we wtorek Lolek jedzie do domu, i szkoda aby obrozy nie mial. Nie wysilila sie aby poszukac w ogrodzie. Odnosilam wrazenie jakby ktos laske zrobil Lolkowi i mnie, ze udostepnil poprostu boks dla psa i tyle. Mocno sie caly czas zastanawiam czy zaplacic za taka "usluge", w ogole. To, ze taniej niz normalnie nie znaczy przeciez, ze wlasnie tak mialo byc:shake: :shake: :shake: Przede wszystkim to bardzo się cieszę że Loluś ma już domek:laola: i będzie kochany-co do tej miłosniczki piesków wetki-i jej HOSTELU (jeśli ktoś oglądał ten film to zrozumie makabrę mojego porówania:angryy: ) to napisz ARKA jej nazwisko i nazwę tego śmiesznego miejsca-to trzeba napiętnować i zdecydowanie można a nawet trzeba o tym głośno mówić-pisać-niech ona się nie tłumaczy, że cały dzień pracuje bo to ona stwarza warunki dla psów po różnych przejściach i to ona odpowiada za nie-już mi coś nie grało że on zwiał-to ona jest winna za niezabezpieczone ogrodzenie, ja nie wierzę ludziom i lepiej ostatnio na tym wychodzę a wetów-chodofców to już mam podwójnie pod lupą i nie obrażając hodowców - hodowców to przede wszystkim i już, schroniska też-chociaż Paluch to nie Krzyczki a Krzyczki to nie Chiny-targowisko z psami....każdy pod lupę i NWN-Nie Wierz Nikomu-tak mniej rozczarowań. Trzeba założyć topik z hotelami tymi na czarnej liście i tymi dobrymi-niech ludzie wiedzą-bo ja jej świnki na rzeź nie dałabym-to co ona tam odstawia to zwykłe żerowanie na biednych psach-by z nich czerpać zyski jak chiena cmentarna-rozumiem-duża powierzchnia, pieski mają wymienianą świeżą wodę, jedzonko dobre, karma lub gotowane w zależności-nikt jej nie karzę dawać karmy weterynaryjne ale Arcana lub Perforamnce już by starczyły, pieski podzielone wielkością i płcią, każdy ma fajną budkę i mogą sobie pobiegać-kupki sprzątane z działki regularnie-no niestety jak ktoś ma hotelik to musi to byś na poziomie, trochę zainwestować-warto pomyśleć jeśli nawet doba kosztuje 20 zł-piesków jest 5 to tygodniowo wychodzi dla niej 500 zł a miesięcznie 2 tysiące może mieć do 10 piesków-to taka ilość że można ogarnąc wszystko to wówczas 4.000 zł-i co nie warto dbać )jeśli już pod tym kątem mówimy) jeden zadowolony klient-piesek;) przyciągnie za sobą następne-to jest piękne-a ona i chce wetką być i hotel prowadzić ale robbi fuszerkę i w żadnej z tych profesji nie jest dobra. Cholera niech no ja tylko sobie ten domek z działką kupię to ja pokażę jak to powinno wyglądać-a sikać to do woli-bo ogrodu powsińskiego to przy pieskach się nie robi albo rabatki i bławatki albo szczęsliwy i porządnie odlany pies-najedzony i ma wszystko co mu trzeba (no już nikt jej nie każe spać z psiakami z hoteliku:razz: ;) -ale z małymi to czemu nie?:loveu: ) ARKA Tobie :Rose: a tamtej :2gunfire: Quote
brazowa1 Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Oktawia6,z calego serca zycze,zeby marzenia o prawdziwym hoteliku spelnily sie :) Wszyscy na tym skorzytamy. Quote
ARKA Posted May 18, 2006 Author Posted May 18, 2006 [quote name='oktawia6']niestety jak ktoś ma hotelik to musi to byś na poziomie, trochę zainwestować-warto pomyśleć jeśli nawet doba kosztuje 20 zł oktawio, doba 20zl bez jedzenia i cena dla nas ulgowa! Normalna cena w tych hotelach to pewnie za psiaka, wielkosci Lolka ze 35-40zl. lek.wet. Dagmara Marczynska, hotel w Opypach k/Grodziska Mazowieckiego. Ciesze sie jak dziecko ze to sie skonczylo,ze Lolus ma juz dom. Beda zdjecia niebawem Lolka. Stan grzbietu sie poprawia, juz tak sie nie drapie-to komary napewno. Teraz ma wokol siebie swoich ludzi caly dzien i towarzystwo psio-kocie i Lolus lubi bardzo tez parowki(upomina sie jak zobaczy) a apetycik ma swietny. Sluchajcie jest sporo karmy Lolkowej tz. ze 3/4 worka 15g i troche od Moniki z 2 kg. Ten worek duzy to karma wysokoobialkowa. Prosze podsuncie mysl, komu ta karme przekazac. W przyszlym tygodniu rozlicze wplaty Lolkowe. Quote
oktawia6 Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Dzięki Brązowa-to moje małe marzenie, do tego jestem pedantką:eviltong: biegającą ze ścierką więć pieski miałąby jak w dobrej "stołówce" to nie do pomyślenia "standard" taki jaki tamta reprezentuje-po pierwsze zainwestować w fajne budki (a niech sąsiedzi zazdroszą:cool3: ) suczki z pieskami oddzielnie by się dzieci nie porodziły z przypadku no i wiadomo jak jakiś pieso przywykły do spania w łóżku to nikt nie będzie go zmuszał do budki nawet tej super/hiper a jak leki przyjmuje to też trzeba podać no i ta woda w komarach skąd tamta się urwała z "Policji dla zwierząt w Miami"? Wszstko można zaaranżować pod kątem psów jeśli się zaczyna takie coś prowadzić nawet odpowiednie podłogi w domu np.:panele fabryczne-bardzo łądne i najodporniejsze ale tamta baba to porażka:stop: :scream7: Loluś i każdy jeden piesek zasługuje na troskę-niejednokrotnie są w takich hotelikach psy które wiele przeszły nawet takie co ich pańciowie wyjeżdżają na wakacje też mają stres i trzeba im zapewnić jak w przedszkolu komfort i zajęcia by się rozerwały-to moje zdanie Quote
joaaa Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Czekamy na zdjęcia Lolusia w nowym domu!!!!!!!! I trzymamy kciuki, żeby było ok!!!!!!!! Quote
agbar Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Loluś opiekuj sie nowymi Pańciami i trzymaj sie chłopie:) Quote
Lulka Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 super ze psiak znalazl juz swoje miejsce na ziemi :multi: A jesli nadal jest karma do oddania i jak nie znajdzie sie nikt chetny lub/i bardziej potrzebujacy to chetnie wezme karme dla tych psiakow: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21398 Quote
iza_g Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 joaaa napisał(a):Jak tam Lolek w nowym domu??? Na pewno ARKA wkrótce coś na ten temat napisze. Z tego co ja wiem to jest tak w kratkę... Tak jak to widziałyśmy od początku, Loluś nie jest łatwym psem, co wynika w głónej mierze z jego trudnej przeszłości. Z pozytywów to można powiedzieć to, że zdaje się, iż zarzucił próby ucieczki, co w poprzednich miejscach miało miejsce :razz: . Z negatywów to np. to, że pogryzł się z psem właścicieli - bójka była spowodowana przez Lolka :shake: No i ząbki mu się zdarza jeszcze pokazywać. Największym pozytywem jest to, że jak na razie nowi Państwo Lolka są bardzo wyrozumiali. Mamy tylko nadzieję, że Loluś, widząc to, nie wejdzie im na głowę ... Więcej pewnie napisze ARKA, bo Ona ma kontakt z nowymi właścicielami Lolka. Quote
joaaa Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 O mamusiu!!!! :cool3: Mam nadzieję, że nowi Państwo z nim pracują!!! Quote
ARKA Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 iza_g napisał(a):Z negatywów to np. to, że pogryzł się z psem właścicieli - bójka była spowodowana przez Lolka :shake: :oops: no pogryzl sie..sam ma nos ugryziony i oczywiscie nie da sie dotknac do nosa... Najgorsze jest to, ze suka stanela po stronie Lolka..wlasciwie po czyjej by nie stanela to tez zle. Lolek jednak uwielbia samochodowo-garazowe miejsca..np. sam garaz czy tez wrak malucha tesiow ale...tez zadekowal sie w ich samochodzie i go......pilnowal:razz: czyli nie chcial wyjsc i zeby pokazywal... Ale Pan Arek mowi,ze to kochany pies- zeby pokaze a potem jak dzieciak przyjdzie sie łasic..:lol: Uczulam p.Arka aby mu tak nie poblazal bo za chwile Lolek bedzie rzadzil. Twierdzi,ze daje jeszcze Lolkowi czas aby sie odstresowal..i ze on napewno rzadzi, czyli p.Arek. Apetycik ma, nie drapie sie juz, kark ladnie zaczyna wygladac...mial takie kropki...zapewne to byly komary, na 100% no ale teraz nos:-( antybiotyk dostaje..skoro nie da dotknac sie do nosa.. Chodza juz na spacery poza dom, bez smyczy i jest ok. Quote
oktawia6 Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 To czekam na nowe zdjęcia Lolka w nowej szacie i w nowym domu z panem-trzeba dać mu czas i pracować nad nim (te pilnowanie przedmiotów i na przykład przy jedzeniu by nie był agresywny-niektóre psy jak jedzą do nie można wejść do pomieszczenia jak się posilają - takie rzeczy też słyszałam-ale z ćwiczeniami i cierpliwością będzie dobrze) Quote
ARKA Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 [quote name='oktawia6'](te pilnowanie przedmiotów i na przykład przy jedzeniu by nie był agresywny-niektóre psy jak jedzą do nie można wejść do pomieszczenia jak się posilają - takie rzeczy też słyszałam-ale z ćwiczeniami i cierpliwością będzie dobrze) oktawio, Lolek to 200% juzak;) No prawie wszystko da sobie zrobic wlasnie przy jedzeniu, mozesz mu spokojnie zabrac miske..ale..pilnowanie przedmiotow zwiazanych z motoryzacja(ta dziupla przeciez) to chyba ma zakodowane juz. No juzak musi czegos przeciez pilnowac;) Aaaa i ciekawostka. Lolek unika slonca, kladzie sie zawsze w cieniu. Biedak chyba caly czas mysli ze ma na sobie grube futro.. Tak, przypomne p.Arkowi o zdjeciach... Quote
Gosia Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Aniela- piszę tu, bo nie można wysłać pw do Ciebie. Jakiś rok temu pisałaś o suczce rottweilerce, starszej- chyba 8 lat i pisałaś, że jest w jakimś schronisku i ma za małą budę. Tyle pamiętam. Czy wiesz coś o tej suni? Gosia Quote
oktawia6 Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Mówisz musi czegoś pilnować-ja mam takiego małego w domu:diabloti: tylko nie Jużaka-wyobrażam sobie jakby był 10 razy większy i taki zazdrośnik, że gwałtowniejszy krok chłopa w moją stronę i już po chłopie :diabloti: :ylsuper: :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.