ARKA Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 zasadzkas napisał(a):Dziewczyny, w czwartek odezwie się właścicielka sklepu z karmą, niedaleko hoteliku. To znajoma dobermaniaczka, coś może pomoże. Jegnięcinka z ryżem, z upustem jakimś czy co? ARKA, zawiadujesz akcją karma? OK:) dzieki-Lolus ma co jesc narazie i bedzie mial. Ta karma to tak w przerwach, dodatek. Juz sie smakolyki gotuja na jutro;) Gdzie dwoch sie wyzywi to i trzeci tez;) Quote
Therion Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Wplacilem dzis pieniadze na Wasze konto na Lolka,mam nadzieje,ze dojda, Quote
gazunia Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Nawet nie skomentuję, bo nie ma słów... tyle, że poryczałam się Quote
ARKA Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Dziekuje bardzo za wplaty nic jeszcze nie sprawdzalam. Po swiecie sprawdze, bo ja dzownie do naszego banku nie przez net:oops: Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Bylam u Lolka. Pojechalam z Marta "psiara". Plan byl taki, ze Marta podsuwa pod mordke smakołyki, ja usiluje nozyczkami usunac te okropne dready, szczegolnie pod szyja. Marta usiadla na kamieniu duzym, ja obok na drugim. No i trzymala w reku smakolyki ale tak troszke dluzej miala trzymac abym ja 'ciach' mogla zrobic i co Lolus zrobi? Wkurzyl sie i skoczyl do niej niegroznie, z warkiem. Stanowczym glosem ja do niego- co pies zlego zrobil, jak mogl, a on podszedl do mnie i lape polozyl mi na kolanach. Takze kolega Lolus widac,ze sam soba rzadzil i nikt tu mu nie bedzie mowil jak on dlugo ma czekac na smakolyk ale wie, ze tak nie wolno robic, jak on zrobil.;) Udalo mi sie obciac JEDNEGo dreada. Niestety pokojowo, bez podsypienia go nie da sie. Straszne ma te dready pod szyja, az mu ciaza..ale nie odda ich, jak widac nikomu;) On ma ogonek jak u 'szczurka" i zawiniety na koncu-chyba jednak jakas mieszanka z chartem jest. Nie wiem czy juzaki tez maja takie ogonki? I bardzo lubieee bialy ser, chyba bardziej niz miesko!!:crazyeye: No na ser, po glownym daniu, niemalze sie rzucil! Quote
oktawia6 Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Trzeba będzie chyba iść za śladem technik jak na A.Planet "Policja dla Zwierząt w Miami" postawić go na stoliku fryzjerskim-założyć na pysio po prostu materiałowy kaganiec i go "zrobić" wykąpać może w leczniczym szamponie, dobry jest Bayera do suchej skóry-ale jak ma coś poważnego na skórze to może być potrzebny jeszcze inny do tych leczniczych kąpieli-widziałam tam psa, który był tak jak Loluś wielkim dredem i dali radę-tylko pysio był zabezpieczony materiałowym gagańcem 2 osoby trzymały a trzecia strzygła/goliła po prostu-potem przy pysiu przy łapkach i do wanienki-piesek potem był tak szczęśliwy i zmienił swoje zachowanie,:Dog_run: te dredy na pewno mu ciągną skórę co na pewno nie wpływa na jego dobry nastrój:motz: -w nagrodę jak będzie po wszystkim dać mu w nagrodę przysmak. Tak "normalnie" to on się nie da zrobić całe życie był zaniedbywany:shake: Trzymam kciuki by się udało:bigok: Czy któraś z dziewcząt Marta czy Arka wybiera się ponownie w najbliższym czasie do Lolusia? Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Ja jestem u niego codziennie. Mam juz fryzjerke, rozmawialam z nia i ona kazala odczeka troche aby sie zadomowil, odstresowal. Eh, te swieta wiec i tak nic konkretnego nie mozna zdzialac. A Lolus zarasta nowa sierscia blyskawicznie, smiesznie to wyglada, nie potrafie nawet opisac taka mgielka wlosow zaczyna byc okrywany, dlugich. A chodzi jak pokraka, jakos tak okrakiem-tak mecza go napewno te drady. Quote
irma Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 mojego śmierdziuszka Serwa fryzjerki strzygły prawie 2 godziny - mimo że onkowaty mial właśnie straszne dredy, jak go strzygli to wyglądał jak strzyżenie owcy - płatami sierść złaziła tylko łapy i część pyska zostały - więc jego tez ostrzygą - tyle że mój był grzeczny i wręćz rozkoszował się strzyżeniem - bo ulga i jeszcze mizianko zyczę powodzenia i polecam SEDALIN a akcja super Quote
masienka Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 "Mojego smierdziuszka":cool3: jak to slodko brzmi:evil_lol: Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 irma napisał(a):mojego śmierdziuszka Serwa fryzjerki strzygły prawie 2 godziny - mimo że onkowaty mial właśnie straszne dredy, jak go strzygli to wyglądał jak strzyżenie owcy - płatami sierść złaziła tylko łapy i część pyska zostały - więc jego tez ostrzygą - tyle że mój był grzeczny i wręćz rozkoszował się strzyżeniem - bo ulga i jeszcze mizianko zyczę powodzenia i polecam SEDALIN a akcja super Lolek to bedzie po strzyzeniu wygladal jak klaun-na glowie tylko cos tam zostanie i lapki na dole-tak ja to widze:evil_lol: Tak, Irmo, wiemy o sadolinie. Sama juz nie wiem czy czekac jeszce pare dni czy juz jutro ostro cos organizowac;) Mysle,ze nie ma co czekac aby Lolek zadnej juz wymowki nie mial. Jedyne co mnie powstrzymuje, to to ze on mieszka w budzie i jak taki łysolek bedzie(i tak juz jest) to czy bedzie to dobre powrot do budy. Jest jeszcze jedna koncepcja przeniesc go do Jaktorowa ale dopiero w poniedzialek. Tam jest hotel, ktory prowadzi Pani co strzyze, w budynku sa psiaki i ta Pani jest tez hodowca owczarkow zwiazkowych. Tez ma rozne 'znajdki' co to juz niektore z nich maja dozywocie, u Niej, robi tez adopcje tak jak my-no dziala. I rowniez prowadzi szkole szkoleniowa dla psiakow..no i co o tym myslicie? A inna wetka mieszka 'rzut beretem, wrazie cos". Cena ta sama z jedzeniem;) I dla mnie to wszystko jedno-odleglosci-czy tu czy tu tylko mysle, czy dla Lolka to dobrze. zmian miejsca. No co ja zrobie, ze nie lubie psa w budzie:-( Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 zasadzkas napisał(a):Dziewczyny, w czwartek odezwie się właścicielka sklepu z karmą, niedaleko hoteliku. To znajoma dobermaniaczka, coś może pomoże. Jegnięcinka z ryżem, z upustem jakimś czy co? ARKA, zawiadujesz akcją karma? :lol: wielkie dzieki. Juz sie skontaktowalam, przeeemila Pani, da dla Loleczka super, hiper karme i jeszcze biotiminke i burze mozgow jutro robimy, co by to naszego "kalawalera na wydaniu" szybko i bezbolesnie doprowadzic do ludzkiego wygladu czyli psiego. Czyli jakie tu, jeszcze, mamy salony pieknosc z masazem;) :multi: Jutro, przed pojechaniem do Lolka, jade po super jedzonko, 15 kg!:multi: ps. a kawaler,pozniej, niech nie mysli, ze mu 'jajka' zaoszczedze:razz: Quote
iza_g Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 ARKA napisał(a): Marta usiadla na kamieniu duzym, ja obok na drugim. No i trzymala w reku smakolyki ale tak troszke dluzej miala trzymac abym ja 'ciach' mogla zrobic i co Lolus zrobi? Wkurzyl sie i skoczyl do niej niegroznie, z warkiem. Zgadza się. Ja też miałam pewne obawy przed zbyt długim odmawianiem mu przynęty... myślę, że poza brakiem zsocjalizowania, to również efekt przegłodzenia, on po prostu widząc jedzenie nie panuje nad sobą :shake: A co do tego sera - to już wiem co poza karmą zabrać ze sobą, by wkraść się w jego łaski :cool3: ARKA - może skontaktuj się jutro z Dianą. Jutro ma być w pracy w toz-ie i miała wtedy wrzucić na koputer zdjęcia z niedzieli. Może niech Ci prześle, a któraś z Dogomaniaczek na pewno nas wspomoże i umieści je na forum, bo ja nie potrafię :oops: Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 To ja Ci wysylam dzisiejsze trzy zdjecia. Wyslalam wczesniej Rebeliantce ale chyba jest czasowo nieobecna;) Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 iza_g napisał(a):Zgadza się. Ja też miałam pewne obawy przed zbyt długim odmawianiem mu przynęty... myślę, że poza brakiem zsocjalizowania, to również efekt przegłodzenia, on po prostu widząc jedzenie nie panuje nad sobą :shake: To nie jest ze nie panuje, to raczej wynik wlasnie niezsocjalizowania. Robil co chcial, sam. No a ta demonstracja jak w stadzie psim. Hm, 'obce' beda mi tu rzadzic, wyprobuje je-czy one czy ja...tzn. Marty to tyczylo przeciez i 'walki' o to co on bardzo lubi i potrzebuje, jedzenie. Narazie ze mna nie zaczal, czuje do mnie jakas tam slabosc;) Ja spokojnie mu przetrzymuje smakolyki, nie ma tak ze Lolus chce i ma, dostaje wtedy jak ja chce, on wie to juz, chyba;) Chlopu nie mozna dac sobie wejsc na glowe,do serca tak;) Quote
zasadzkas Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 No, to ja już. Pozdrawiam wszystkich znajomych Lolka ;) Quote
ARKA Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Probowalam Lolka uczuc siad ale mu to narazie nie wychodzi;) Chyba te dready go blokuja;) Ale damy rade;) Quote
Norbitka Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Dlaczego nie widze zdjec :-( Poprawiam sie .juz widze :)) Quote
ARKA Posted May 4, 2006 Author Posted May 4, 2006 Lolus juz ma dostarczana bardzo dobra karme, 15 kg, i witaminki na polepszeni stanu skory i siersci, od Pani o wielkim serduchu:Rose: :Rose: :Rose: A w sobote, prawdopodobnie, odbedzie sie strzyzenie,tez przez mila Pania od strzyzenia. Przyjedzie do Loleczka. Quote
Sabina1 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Co słuchać u Lolka ? Śledze wątek i bardzo się niepokoję odkąd powiedziałyście, że to prawdopodobnie jużak. To bardzo kontrowersyjna rasa., jak wywnioskowałam z opisu. Quote
joaaa Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Jak tam piękny Lolisław? No, z tą pięknościa to może na razie przesadziłam. Ale widzę go już jak ma nową sierść!!! Dziewczyny, gratulacje za całą akcję! Quote
iza_g Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Właśnie przesłałam Zasadzkas kilka zdjęć z niedzielnej interwencji. Mam nadzieję, że jak sie pojawi na forum to je wstawi. Zasadzkas - dzięki za pomoc internautobecie :lol: Quote
ARKA Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 U Lolusia bz.;) Mialam nie pisac teraz tylko popoludniu, jestem cala w nerwach, czekam na tel. czy Pani fryzjerka dzis bedzie mogla go ogolic i ma sie to odbyc jesli dzis, ok. godz.16 I jak pojdzie nam z tym przysypaniem, czy tylko sadolin wystarczy. A jesli nie dzis to poniedzialek, chciaba bym bardzo aby juz tego okropienstwa brudnego nie mial na sobie:-( I jaks udaloby sie go chociaz przetrzec recznikiem namoczonym w szamponie. Szampon juz zakupiony dla delikatnej i wrazliwej skory oby tylko sie jakos dalo. Co do rasowosci. Szukalam hodowcow juzakow-jest ich niewielu i z jedna przemila Pania nawiazalam kontakt i ona twierdzi,ze Lolus to juzak! No naczytalam sie o juzakach i teoretycznie jestem przygotowana;) Wielkie serce i upartosc, reszta sie nie liczy:razz: Izo-poczytaj o juzakach... mozesz(-cie) miec 'przechlapane' u Lolka;) Ale damy rade, duzo sera białego musisz miec;) Przyszla tez karma poczta od Moniki inspektor TOZ ale nie odebrałam z poczty jeszcze. Domowe jedzenie tez mu nosze, no bo jakos musze chlopczyka przekupowac, no i smakolyki oczywiscie:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.