madziara1983 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Dziewczyny gratulacje szybkiej akcji i odebrania.:multi: A co do tych wetów to mi równiez psa po narkozie wydano i równiez wybudzał si e na chodniku pod klinika i 4 inne psy równiez ,które tam były i to wyglądało jak by tak miało byc.......:angryy: Wszystko spoko....:angryy: Quote
Izabella Hossa Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
ARKA Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 :angryy: :angryy: moja noga u takiego weta by nie stanela:angryy: Owszem pies moze byc polprzytomny ale...wet powinnien powiedziec, ze do samochodu, szybko do domu, zwierzak okryty cieplo i w domu tez do calkowitego wybudzenia w cieple. Narkoza, obniza temperature ciala zwierzecia a cieplo to szybsze wybudzanie calkowite i podniesienie temepratury ciala....Czy oni byli od krow?? To chyba nie obora tylko klinka ??:angryy: Quote
shantara Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ARKA napisał(a)::angryy: :angryy: moja noga u takiego weta by nie stanela:angryy: Owszem pies moze byc polprzytomny ale...wet powinnien powiedziec, ze do samochodu, szybko do domu, zwierzak okryty cieplo i w domu tez do calkowitego wybudzenia w cieple. Narkoza, obniza temperature ciala zwierzecia a cieplo to szybsze wybudzanie calkowite i podniesienie temepratury ciala....Czy oni byli od krow?? To chyba nie obora tylko klinka ??:angryy: No niby klinika sterylna itp. Za dużego wyboru to ja nie mam - pies ma łapkę w opatrunku po złamaniu, codziennie musi dostawać zastrzyk z antybiotyku i musi iść gdzie najbliżej... Na nieszczęście sobie opatrunek podjadł w nocy... Zdjął wszystkie zabezpieczenia. Wet zamykał już przybytek więc dał mu coś na pobudzenie, a że pies go nie lubi to w klinice się próbował podnosić. Wet stwierdził 10 min i pójdzie... A ja z nim kwitłam 30 zanim mój facet przyszedł i zanieśliśmy psa do domku na rękach. Jak wet zniknął z pola widzenia to pies legł spokojny na słoneczku i ani myślał o podnoszeniu... No niech mu tylko nóżka wydobrzeje to pójdę z nim do naszej stałej pani weterynarz, u której zawsze jamniczkę leczę. Quote
ARKA Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 iza_g napisał(a):ARKO, przy najbliższej nadarzającej się okazji, oczywiście po wcześniejszym umówieniu się z Tobą, bardzo chciałabym odwiedzić Lolka. Chyba się za nim stęskniłam :oops: ;) A widzisz? Chyba fanklub Lolka zalozymy i bedziemy sprzedawaly jego zdjecia, z jego autografem, czyli odcisniętym sladem łapy;) W kazdej chwili, mozesz przyjechac. Jak Ci bedzie wygodnie, to mozesz pociagiem i ja Ciebie z dworca odbiore lub kolejka WKD. To musimy sie z Lolkiem szybko wyszykowac, na Twoj przyjazd;) Quote
iza_g Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ARKA napisał(a):;) A widzisz? Chyba fanklub Lolka zalozymy i bedziemy sprzedawaly jego zdjecia, z jego autografem, czyli odcisniętym sladem łapy;) W kazdej chwili, mozesz przyjechac. Jak Ci bedzie wygodnie, to mozesz pociagiem i ja Ciebie z dworca odbiore lub kolejka WKD. To musimy sie z Lolkiem szybko wyszykowac, na Twoj przyjazd;) Dzięki :lol: Może w któryś z weekendowych dni. Jeszcze będziemy w kontakcie. w niedzielę to TZ (którego zreszta poznałaś) pewnie by mnie przywiózł (tak nawiasem mówiąc to bez Jego pomocy nasza akcja nie miałaby szansy zakończyć się tak szczęśliwie i nie mówię o udostępnieniu auta, natomiast o szczegółach wolę na razie nie pisać, bo nie wiem jak ta sprawa się dalej potoczy ...). A w sobotę to pociąg lub WKD (tylko wtedy karmy wzięłabym mniejsze opakowanie) A co do Lolka - to dla mnie i tak jest cudny, ale faktycznie - na tych zdjęciach z autografem to lepiej będzie wyglądał bez dredów :cool3: Quote
rebellia Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Ja tam jak zwykle nikogo odwiedzic nie mogę - wszędzie daleko :-( Quote
Tweety Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 ależ akcja, dawna Kobra wysiada przy tym. Gratulacje dziewczyny, kawał superowej roboty :multi: :multi: :multi: Quote
ARKA Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 [quote name='pixie'] TOK POSTEPOWANIA INTERWENCYJNEGO jest potrzebny, jak na naszym przykladzie widac. Proponuje opracowac go i PRZYKLEIC go w stalych watkach, by, nie tak, jak my w nocy w pospiechu zastanawiac sie co zrobic, by nie popelnic bledu, by przeprowadzic wszystko ZGODNE Z PRAWEM a przedewszystkim i jednoczesnie ZE SKUTECZNA pomoca PSU, by NIE STAL SIE ZAKLADNIKIEM PRZEPISOW o czym na forum bylo glosno niedawno (Krzyczki) To ja zaczne od konca. Co zrobic z psem, ktory potrzebuje natychmiastowej pomoc!! Ogranicze sie do W-wy. GDZIE umiesci tego psa, TO problem dla organizacji. Scronisko przepelnione, pies potrzebuje ciszy i spokoju, pomocy lekarskiej, DOBRYCH warunkow a wrecz opieki INDYWIDUALNEJ! Nie znam takiego IDEALNEGO miejsca, jak sie zastanowie:(( Kazdy hotel czy tez lecznica wydaje sie lepszy od schroniska ale ktos musi pokrywac koszty! Organizacje nie maja takich pieniedzy:( Ja, trzy tygodnie temu dzwonilam do UM, teraz byl czas(do 5 maja) o dotacje, aby sie dowiedziec na co daja. I co sie dowiedzialam, ze dotacje sa glownie na: kastracje kotow wolnozyjacych, no i schroniska, ewentulanie, okolo warszawskie, bo zwierzeta zabieraja bezdomne z w-wy. O funduszach na edukacje(sterylizacja) nie ma co marzyc. Czyli, tak naprawde, zwierzeta, ktore w pierwszym rzedzie, powinny otrzymac jak najlepsza pomoc nie moga na nia liczyc! Ba, tak mi mowila Diana, ze Paluch nie chce przyjmowac zwierzat z interwencji. Ma prawo odmowic,przepelnienie, jak juz pisalam. Czyli zostajemy z psem na ulicy.....:angryy: :angryy: :angryy: Teraz do poczatku. SM nie jest powolana, prawnie, do przeprowadzania interwencji, jesli juz to Policja. Policja ma swoje priorytety-najpierw ludzie, potem zwierzeta. SM ekologiczna, moze jest lepsza o tyle, ze zna ustawe o ochronie zwierzat, jest WRAZLIWA na krzywde zwierzat, czyli mozna na to liczyc,ze zgloszona interwencje zbada do konca. I wrazie koniecznosci wezwie policje bo ta ustawowo moze wystapic z wnioskiem o odebranie ale....pewnie pieciu szefow musi podpisac...i to bedzie sie ciagnelo dniami, zapewne. Czyli uklad najprostszy-w sprzyjajacej sytuacji(wlasciciel psa bez problemu wpusci na swoj teren, inspektora) to: organizacja, zabiera psa i wystawia wniosek od reki, o odebranie zwierzecia ale.......samochodu nie ma, miejsca gdzie umiesci zwierzaka(kasy). Czyli aby przeprowadzac szybko i skutecznie interwencje, w sprzyjajacych okolicznosciach trzeba miec do dyspozycji: samochod, miejsce dla zwierzaka, kase. Nie mozemy mowic o toku postepowania jak nie mamy PEWNEGO zaplecza!!! Quote
pixie Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 [quote name='lupe']pixi .....emmmm to cytat ze mnie ? na pewno ? czy można prosić o precyzjne i czytelne cytowanie ?[/quote oczywiscie ze mozna i mea culpa...bije sie w piersi nastepnym razem nie bede wycinala, bez sprawdzenia to ze zmeczenia i tego ze w watku pojawil sie nick lupe w zupelni innej kwestii, na dowod wkleje, autorstwo i wypowiedz jest kelko, a nie lupe obydwie bardzo przepraszam , niezmierzenie sie to stalo jeszcze raz gratuluje pomyslu, jest SWIETNY! a oto pelny cytat, wypowiedzi kelko a kursywa zaznaczylam moja wpadke kelko Od: 02/2006 Miasto: Łódź Postów: 92 Lupe, numer konta był na str. 18 lub 17. Tak sobie myślę o tych ludziach, którzy wcześniej wszystko widzieli i nie reagowali... Na zatwardziałych i obojętnych raczej szkoda pary, ale podejrzewam, że są i tacy, którzy nie bardzo wiedzieli jak się za to zabrać, uważali, że to się nie uda, albo oglądali się na innych (no bo przecież Iksiński też widział i czemu ja a nie on, itp.). Dlatego warto, żeby ta akcja i inne trafiały do mediów, żeby ludzie wiedzieli że można, trzeba i warto. I przy tej okazji podać informację, gdzie w takich wypadkach dzwonić, do kogo się zwracać, co robić. Co myślicie? Quote
lupe Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 pixi nic się nie stało, tylko z lekka zglupiałam przez chwilę :) tak sobie myslę, że Lolek jak dojdzie do siebie to będzie Mister Dogomanii.... Quote
kelko Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Mniejsza o prawa autorskie, to naprawdę nieważne ;) Jeśli pomysł jest wart zastanowienia, to się przyłączę (mogę coś napisać np. jeśli będzie trzeba, no i mogę się włączyć do burzy mózgów). Pozdrawiam Quote
pixie Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 [SIZE=3]Arka napisala "Nie mozemy mowic o toku postepowania jak nie mamy PEWNEGO zaplecza!!!" zrozumialam to nie jako, [SIZE=2]" nie mowmy o toku postepowania skoro /jesli nie mamy PEWNEGO zaplecza, lecz odczytalam jako [SIZE=2] szczegolne podkreslenie wagi (szeroko pojetego) zaplecza, w interwencjach i, MA SIE ZAPALAC JAK CZERWONA ZAROWKA GDY PODEJMUJEMY DECYZJE, nie tylkoCO TERAZ MAMY CZYNIC, LECZ CO ZA CHWILE ...!!! I BY TO ZAPLECZE JESLI NIE MA TO ORGANIZOWAC, NA NASZA MIARE...zorganizowac to zaplecze, kto moze pomoc... O tym, ze zaplecza nagle nie stworzymy, wiemy, ze pieniadze z nieba nie spadna, skoro UM nie ma, niestety tez...a reagowac i interweniowac, trzeba ! Pozostaja nam wielokrotnie nasze prywatne kontakty, tak zreszta, jak bylo i w tym przypadku: Dziewczyny rozeslaly wszedzie dokad mogly emaile, w tym zawiadomily Arke, zareagowaly tak jak umialy najlepiej i mimo tylu waznych adresatow , JEDYNIE DZIEKI ARCE ODBYLA SIE SKUTECZNA INTERWENCJA I PIES JEST BEZPIECZNY ARKA JEST NA POCZATKU I NA KONCU TEGO LANCUCHA INTERWENCJI I NALEZA SIE JEJ SPECJALNE PODZIEKOWANIA URUCHOMILA WSZYSTKIE MOZLIWE I NIEMOZLIWE KONTAKTY, BY AKCJA W OGOLE MOGLA SIE ODBYC OTWORZYLA JA I ZAMKNELA, PRZEKAZUJAC PSA W RECE ODDANEGO WETERYNARZA WIELKIE DZIEKI :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
iza_g Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Czy są jakieś nowe informacje o Lolku ? ARKA, czy Pani Weterynarz mówiła już kiedy trzeba będzie zapłacić za pierwsze dni pobytu Lolka? Ja wiem, że jest jeszcze wcześnie , ale 20 zł. za dobę + leki + jedzenie... a przed naszym chudzielcem długa rekonwalescencja :shake: Te kwoty będę rosły bardzo szybko - nie możemy o tym zapominać (ja oczywiście będę go w miarę możliwości wspierać, ale to na pewno będzie kropla w morzu...). Ma już ustaloną karmę?, chciałabym jakąś zamówić. No i najważniejsze - jak humorek naszej gwiazdy ? Nadal pokazuje swoje piękne ząbki ? Quote
ARKA Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 :oops: Pixi z calym szacunkiem ale bez przesady. Tu, na tym forum sa wszystko wspaniali ludzie! Tyle tu psow,dzieki dogomaniakom, znalazlo domy, tyle psow w podobnej prawie kondycji co Lolek bylo wyciagnietych ze schronisk..niestety:-( :-( Niestety, pare przypadkow naprawde ciezkich bylo, ale sie udalo! Tylu ludzi, nowych opiekunow psiakow, z dogo, jest teraz tu. Kazdy tu z nas robi tyle ile moze i to co moze ale.......tworzy sie łancuszek wielkich serc i gory przenosimy( nie wspomne o bramach ;) ):diabloti: , propagujemy, tworzymy zarys nowego prawa:cool1: Naprawde GRUPA 4(czterech) BYLA WSPANIAłA, Diana,Monika inspektorki TOZ, Iza, no oczywiscie jej TZ( bez facetow baby, hm)!!!:lol: A ja, tu tylko zamiatam;) !! WSZYSCY, Wszyscy, tu na dogomnii są wspaniali!! Lolus dzis zachowywal sie tak jak wczoraj, ucieszyl sie jak przyszlam. Wrabal domowe jedzonko i znow spacerek po ogrodzie a jutro....przymierzam sie z nozyczkami;) On chodzi jak chart. Moze on jest jakis chartowaty? Wloski rosna nowe!! Quote
ARKA Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 iza_g napisał(a):Czy są jakieś nowe informacje o Lolku ? ARKA, czy Pani Weterynarz mówiła już kiedy trzeba będzie zapłacić za pierwsze dni pobytu Lolka? Ja wiem, że jest jeszcze wcześnie , ale 20 zł. za dobę + leki + jedzenie... a przed naszym chudzielcem długa rekonwalescencja :shake: Te kwoty będę rosły bardzo szybko - nie możemy o tym zapominać (ja oczywiście będę go w miarę możliwości wspierać, ale to na pewno będzie kropla w morzu...). Ma już ustaloną karmę?, chciałabym jakąś zamówić. No i najważniejsze - jak humorek naszej gwiazdy ? Nadal pokazuje swoje piękne ząbki ? Izo,wiem..ale Lolek najwazniejszy, z pieniedzmi, zawsze mowie,jakos to bedzie.;) Ja jestem za Hillsem. Izo jakakolwiek karma "markowa' dla psa doroslego, do 6 lat, wyniszczonego. Dzis dzownie do klezanki ona ma 'kontakty' z producentami, moze jakis sposoring poprsze dla Lolka, karmowy, by zaltwila. Eee tam, zabkow dzis nie bylo:lol: Quote
iza_g Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 [quote name='ARKA'] WSZYSCY, Wszyscy, tu na dogomnii są wspaniali!! Dokładnie tak. Nikt z nas w pojedynkę nie ma wielkich szans w walce z psim nieszczęściem. A na dogomanii ważni są Ci co organizują, jadą, trzymają kciuki, dzwonią wspierając aktualnie działających (Oktawia - dzięki). Potem te role się zmieniają i dzięki temu mamy ten wspaniały dział "Już w nowym domu" . Zawsze jak mam doła to tam zaglądam i zawsze pomaga :lol: Quote
ARKA Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Monika z TOZ, dzis mi paczke wyslala, karme poczta. Quote
ARKA Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 masienka napisał(a):Bo on juz zakochany!;) eh, ja tez nie głaz..;) :-( Quote
iza_g Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 ARKA napisał(a): Dzis dzownie do klezanki ona ma 'kontakty' z producentami, moze jakis sposoring poprsze dla Lolka, karmowy, by zaltwila. Byłoby świetnie - nawet możliwość kupienia karmy po cenie hurtowej to bardzo dużo. Bo Loluś to duży psiak i potrzebuje duużo dobrego jedzonka :lol: A apetycik ma, już ja to wiem :cool3: , ale co tu się dziwić biedakowi, że tak reaguje :-( Quote
KingaW Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Jezu, dopiero co znalazłam na ten wątek...Krew się w żyłach ścina....Dobra, że właściciele sqrwy.......y to rozumiem, ale to przecież miasto, na Boga, tego psa widziało na pewno mnóstwo ludzi i co? Nikt nie zareagował? Każdy kto przeszedł koło cierpienia tego psa i nie zareagował jest prawie tak samo winien jak ci jego pseudo-właściciele...Wszystkim, którzy wzięli udział w tej chlubnej interwencji b. dziękuję i serdecznie gratuluję. Quote
Rinuś Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 normalnie zatkalo mnie!! jak ktos mogl tak zanidbac swojego psa??przeceirz to jestr zywe stwoerzenie,czuje tak samo jak my... dla takiego czlowieka jest tylko jedna kara-zrobic mu takie same swinstwo!! zabirajcie go stamrad i czukajcie domku Quote
zasadzkas Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Dziewczyny, w czwartek odezwie się właścicielka sklepu z karmą, niedaleko hoteliku. To znajoma dobermaniaczka, coś może pomoże. Jegnięcinka z ryżem, z upustem jakimś czy co? ARKA, zawiadujesz akcją karma? Quote
Rinuś Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 :-( normalnie zatkalo mnie!!! jak ktos mogl tak zabiedzic tego psa?? przeceirz wszystkie zwierzeta sa jak ludzie!!one takze czuja bol i radosc w sercach..... zabierajcie go stamdat i szukajcie domku!! 3mam kciuki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.