Matt Posted November 10, 2003 Posted November 10, 2003 Mam problem z moim 4-miesiecznym sznaucerkiem miniaturką. Na spacerze bierze różne papierki, butelki liscie itp. do buzi i nie chce ich wyjąć! Co z tym zrobić?? Dobrze, ze ich nie polyka, ale niegdy nic nie wiadomo. Quote
Pani Bosmanka Posted November 10, 2003 Posted November 10, 2003 Moja prawie 6-miesięczna Samanta robi to samo. Ale za wszelką cenę staram się jej to zabrać i mówię fe, nie wolno , czasami skutkuje juz przed wzięciem czagokolwiek w pyszczek. Myślę , że jeszzce trochę czasu minie zanim się oduczy. Pozdrawiam Quote
Agasia Posted November 10, 2003 Posted November 10, 2003 To sie robi tak - pies cos wezmie , ciagie sie go i drze ,,FE" ,,NIE" itp... jak wreszice pusci ,,DOBRY PIESIO" i smakolyk ;) u mnie w 2 przypadkach poskutkowalo.. Quote
00000 Posted November 10, 2003 Posted November 10, 2003 To sie robi tak - pies cos wezmie , ciagie sie go i drze ,,FE" ,,NIE" itp... jak wreszice pusci ,,DOBRY PIESIO" i smakolyk ;) u mnie w 2 przypadkach poskutkowalo.. Tak, to skutkuje najlepiej:) Wiem, bo mam odkurzacz w domu, to znaczy Pagaja;) Quote
Agasia Posted November 11, 2003 Posted November 11, 2003 Oj ja mam Super Snoopus Odkurzaczus :) W skrocie SSO :) Po kazdym naszym posiłku przy stole samo zaprogramoany SSO wkracza pod stol i juz az sie blyszczy ;) Jesli cos zostannie na stole- dla SSO to zaden problem ;) Od czego sa krzesła i łapki :P Quote
INA Posted November 12, 2003 Posted November 12, 2003 To sie robi tak - pies cos wezmie , ciagie sie go i drze ,,FE" ,,NIE" itp... jak wreszice pusci ,,DOBRY PIESIO" i smakolyk ;) u mnie w 2 przypadkach poskutkowalo.. Ja mam 7- miesięcznego psa (trochę opóżniony w szkoleniu -bo po ciężkiej chorobie) no i teraz są tego skutki, na dobrą sprawe to cały czas na spacerze ciągne go, krzyczę, drę się... i nie mam za co chwalić :roll: Wszystko co po drodze napotka to jego liście,kamienie ,kije,szmaty,ziemia no i kupy :evil: Kupiłam mu kaganiec , ale wydaje mi się że to nie jest skuteczna metoda? - tak mi się wydaje że nie tędy droga :roll: Quote
tibro Posted December 17, 2003 Posted December 17, 2003 Mój znajomy miał dokładnie to samo: pies smietniczka. Kupił kaganiec i....zamiast papierów i innych cennych znalezisk pies zaczał nosić w paszczy...kaganiec i za nic nie chce oddać (ani sobie załozyć), jest nim tak zaaferowany ze nie zauważa juz innych spacerowych skarbów. Kumpel odkrył to przez przypadek, jak wychodząc z domu pies zabrał kaganiec z domu na spacer... Od tej pory jak tylko kaganiec sie pojawi w zębach to sygnał że piesio chce wyjść... POzdrawiamy Quote
mag Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Ja sie wymieniam z psem. Mowie "oddaj" a w zamian daje cos legalnego, nie tylko ciastko, ale zabawke, pilke, przytulanie itd Quote
Sloneczko Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 U mnie swoje zadanie spełnił kaganiec, choć znajdowanie "skarbów" nie było priorytetem w przekonaniu suni do niego :wink: teraz ma taki zgrabniutki skórzany i zapomina o nim :P Quote
iwa Posted December 22, 2003 Posted December 22, 2003 Moj Rocky to tez mala smietniczka, ale w jego przypadku kaganiec nie spelni swojej roli, bo moj piesior to york, a widzial ktos kiedys yorka w kagncu? :lol: Jedyne co moge robic, i powoli zaczyna skutkowac to przywolywanie do siebie jak widze, ze kroi sie na "male co nieco z zimi" i nagroda za wlasciwe zachowanie. Quote
Cally Posted December 25, 2003 Posted December 25, 2003 iwa,w czym problem-wprowadź nową modę-jork w gustnym złotym kagańcu z czerwonymi wstążeczkami na każdym pręcie :lol: Quote
iwa Posted December 25, 2003 Posted December 25, 2003 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Tylko zeby go te wstązeczki w nosek nie laskotaly. Świetny pomysł. :thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.