Jump to content
Dogomania

Mieszaniec Golden Retriever-Border Collie - jakie wymiary kojca?


Recommended Posts

Posted

pinkmoon napisał(a):
Ja się jeszcze odniosę do kwestii wybierania psów na DT, któremu pomóc.
Często wyciągnięcie psa ze schroniska jest jedynym ratunkiem przed schroniskową, NIEUZASADNIONĄ eutanazją. Najczęściej oczywiście zdarza się to w przypadku bullowatych (choć oczywiście nie oszczędza też innych ras i kundelków). Ile już było astków, pitków które na wstępie dostały łatkę agresora, tylko za to że są bullami. Choćby na przykład Fluk ze Szczecina, trafił do schronu z otwartym złamaniem łapy którego nikt mu tam nie leczył, bo to amstaff i po kwarantannie do uśpienia. Fluk dzięki dziewczynom ze Szczecina został wyciągnięty na DT, właśnie po to aby go zoperować, wyleczyć i uratować przed śmiercią.

Tu jego wątek:
http://www.dogomania.pl/threads/183471-Amstaff-ze-z%C5%82aman%C4%85-%C5%82ap%C4%85-w-ostatniej-chwili-uratowany-przed-ig%C5%82%C4%85-MA-WSPANIA%C5%81Y-DOM!

a tak wygląda w swoim własnym domu - pies przeznaczony przez schronisko do eutanazji z powodu swojej rasy i rzekomej agresji...





Takich przykładów jest mnóstwo.

A amstaff Dan? W schronisku z nowotworem, też nie leczyli, bo pies stary, nie opłaca się. Właściwie miał zostać wyciągnięty na płatny DT tylko po to, żeby mógł odejść przy ludziach w godności, a nie zapomniany w schroniskowej budzie. A w hoteliku okazało się, że operacja powiodła się, pies odzyskał siły, i mimo że ma już swoje lata, bryka jak szczeniak, ma więcej energii niż niejeden młodszy od niego psiak.

A Ajaks z Boguszyc? Długowłosy owczarek, który tak samo został zabrany i leczony za naprawdę olbrzymie kwoty, cudem pokonał nowotwór i już chyba od roku jest w domu stałym?

Jestem za eutanazją psów nieuleczalnie chorych i cierpiących, oraz mocno agresywnych w stosunku do ludzi. A jeśli chodzi o wszystkie inne przypadki - nikt nikogo nie zmusza do pomagania, jeśli ja mam kaprys żeby swoją kasę wydać na operację która poprawi komfort życia starego psa, to moja sprawa. Tak samo jak to, czy kupię sobie nową książkę, bilet lotniczy do Chin, perfumy za ileś złotych, czy worek drogiej leczniczej karmy. To taki sam "przelicznik" jak ze spędzaniem czasu - a po co iść na spacer ze starym psem ze schroniska, przecież on wolniej chodzi i marnuje czas, w tym samym czasie można by wyprowadzić pięć młodych psów...
Nie tędy droga. Póki psy nie cierpią i nie stanowią zagrożenia, niech każdy robi co chce i ratuje co chce.
Dokładnie!Nie zapominajmy też o tym,że psy w schronach w ogromnej większości są tam z winy ,nikogo innego jak L U D Z I!!!To my jestesmy odpowiedzialni za większość nieszczęść dotykających zwierzęta! Moim zdaniem czas ,który przeznaczyłam na pomoc komuś innemu,nie jest czasem zmarnowanym i pozwólcie,że to ja zadecyduję,czy chcę pomóc człowiekowi,psu,czy moze mrówce.Nikt mnie nie zmusza do poświęcania czasu,pieniędzy lub energii na konkretny cel.To moja decyzja i prywatna sprawa,a opinie ,które preferują drogę"na skróty" tylko mnie drażnią.

  • Replies 265
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marta9494 napisał(a):
O bullowatych nie ma co nawet wspominać.To są psy przez niektórych z góry skazane na "litościwą"."dla ich dobra"śmierć przez zastrzyk.Przecież to mordercy!Rasa agresorów!Rzygać się chce!Jak łatwo na kimś połozyć krzyżyk:(Nie chce mi się teraz szukać filmików,ale w wielu krajach te rasy psów są uważane za zło wcielone i mnóstwo ludzi chce likwidacji tych ras!Owszem są osoby walczące o obalenie stereotypów...Ale co z tego???Dopóki będą zagorzalcy preferujący metody Darianny,olegileśtam(nie pamietam)i paru innych osób,nie będzie normalnie!Jeszcze raz zaznaczam,że jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia(hipokrytki)Ale takie jest moje zdanie i go nie zmienię!

Marta czy gdziekolwiek ktokolwiek napisał, że należy uśpić wszystkie TTB, bo to takie złe, podłe i agresywne psy? Bo sobie nawet nie przypominam.... Pokażcie mi łaskawie w którym miejscu, bo chyba przeoczyłam.
Kurde, chyba zostałam zaliczona do "paru innych osób" mimo że od lat tłumaczę ludziom, że TTB to naprawdę kochane psiaki, a nie wcielenie agresji...

Posted

marta9494 napisał(a):
Nie potrafię zrozumieć idei "uśpijmy wszystkie bezdomne"!

Zrozumienie takich poglądów to jedno, ale należy tez się zastanowić jaki skutek przyniosłoby takie działanie. Wyłącznie czasowy! Pokazywanie ludziom, że można pójść na łatwiznę, że można problemu się pozbyć, nie trzeba być odpowiedzialnym, to tylko skazywanie kolejnych pokoleń zwierząt na cierpienie. Dlaczego ludzie oddają psy do schronisk - bo mają taka możliwość. Nie nauczysz innych współczuć czy myśleć, ale bycia odpowiedzialnym jak najbardziej. Obowiązki i jeszcze raz kary, kary, kary. Problem nie tkwi w psach, zamiecenie pod dywan nic nie da, bo za 5 lat będzie to samo. Trzeba leczyć przyczynę, nie skutki.

Posted

Dlatego napisałem uśpić wszystkie ze schronisk.Nakaz sterylki/kastracji i to NAKAZ ,który byłby przestrzegany,a nie martwy przepis na papierze.I Wyleczony zostałby i skutek i przyczyna.

Posted

olekg89 napisał(a):
Dlatego napisałem uśpić wszystkie ze schronisk.Nakaz sterylki/kastracji i to NAKAZ ,który byłby przestrzegany,a nie martwy przepis na papierze.I Wyleczony zostałby i skutek i przyczyna.

Myślisz, że wówczas rasowe nie podzieliłyby losu kundli? Zobacz jak to wygląda w hameryce..... Nasz naród jest baaardzo przedsiębiorczy, zaraz jeden z drugim ukręciliby niezły interes na deficycie psów. A jakby taki kretyn za pozbycie się psa, za rozmnożenie, musiał nieźle beknąć, to raz dwa by mu się psów na zawsze odechciało. Kary, kary, kary - nie zdejmowanie odpowiedzialności.

Poza tym, ja chcę mieć kundle (nie mixy czy w typie), zmiecenie ich z powierzchni ziemi jest dla mnie nie do przyjęcia.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Marta czy gdziekolwiek ktokolwiek napisał, że należy uśpić wszystkie TTB, bo to takie złe, podłe i agresywne psy? Bo sobie nawet nie przypominam.... Pokażcie mi łaskawie w którym miejscu, bo chyba przeoczyłam.
Kurde, chyba zostałam zaliczona do "paru innych osób" mimo że od lat tłumaczę ludziom, że TTB to naprawdę kochane psiaki, a nie wcielenie agresji...
Nie napisałam,że tu ktoś pisał żeby uśpić wszystkie TTB napisałam,że są kraje w których postuluje się za wykorzenieniem tych ras.Był nawet taki wątek na dogo.Wiele razy spotkałam się z opinią ,że te rasy psów nie powinny mieć racji bytu.

Posted

Olekg drastyczne ale w Polsce nie do przepchniecia...
Chociaz cos wczoraj mowili w wiadomosciach ze ma sie zmienic ustawa o ochronie zwierzat...
Moze w koncu beda wieksze kary za mordowanie i znecanie sie nad zwierzakami...

Posted

A dla mnie to jest robienie z kolei zadymy z niczego.
W tym momencie to nie jest dobra ustawa--ta jaka mamy obecnie.Jakos w nosie ludzie maja uchybienia od niej,lamia prawo i maja gdzies ustawe.
Zawsze sie bedzie dalo nagiac prawo.Tak juz jest czy bedzie taka ustawa czy inna...
Dla mnie nowa brzmi niezle,w koncu cos chca zmienic.

http://www.dogomania.pl/threads/188739-Mordowanie-zwierzat-w-majestacie-prawa-czy-to-mozliwe/page5 post 44-uzasadnienie

Posted

olekg89 napisał(a):
Dlatego napisałem uśpić wszystkie ze schronisk.Nakaz sterylki/kastracji i to NAKAZ ,który byłby przestrzegany,a nie martwy przepis na papierze.I Wyleczony zostałby i skutek i przyczyna.


Jak to nakaz sterylki? Chodzi Ci o nakaz cięcia psów rasowych z papierami, bo przecież kundli już nie będzie po masowej eksterminacji. Czy tak sobie to wyobrażasz? W ten sposób w krótkim czasie wyginą wszystkie psy, skoro kundle zabijesz, a wszystkie rasowce wykastrujesz, chyba zdajesz sobie z tego sprawę, one się przez pączkowanie nie rozmnażają. A jeżeli chcesz oszczędzić cięcia rasowców, to problemu nie rozwiążesz, bo to one będą na potęgę rozmnażane i eksploatowane do granic możliwości i wytrzymałości, bo popyt na nie stanie się wieeelki. A potem duża część tych super rasowców wyląduje w schroniskach. Do tego od razu mnóstwo ludzi wpadnie na pomysł "pokryję swoją śliczną suczkę yorka pięknym jamnikiem sąsiada, bo przecież tyle ludzi chce mieć pieska" i problem masz taki, jaki teraz, a do tego sumienie obciążone tysiącami zgładzonych psów... Brawo :cool1:

Posted

A jaką masz gwarancję że nawet te z hodowlanką nie będą się rozmnażały na lewo?
Każdy może wyrobić uprawnienia a potem otworzyć pseudo. Nigdy nie upilnujesz w 100% żeby ludzie nie rozmnażali psów. Zresztą już widzę jak ktokolwiek egzekwuje sterylki na wszystkich zapadłych wsiach i innych dziurach, gdzie nawet zasranego szczepienia przeciwko wściekliźnie nie udaje się wymusić.

Posted

No właśnie, po pierwsze, właściciele psów nawet po wyrobieniu suce hodowlanki mogą nie dopilnować suki, albo robić z nią co im wpadnie do łba. Po drugie hodowcy to też ludzie i powstaną hodowle-mordownie eksploatujące psy i handlujące nimi ile wlezie, bo popyt będzie. Dodatkowo mnóstwo pomysłów na "nowe rasy" (labradoodle, biewer, na co jeszcze mamy teraz modę, bo nie nadążam?). Po trzecie, schroniska i tak się zapełnią, tylko że rasowymi psami, które nie spełniły oczekiwań lub się znudziły, albo "dziecko dostało alergii" i tymi po "wpadkach" (zamierzonych i nie zamierzonych). Błędne koło...

Posted

Czy ja musze ci tłumaczyć jak krowie na rowie?Mój pogląd jest idealistyczny jakby nikt nie zauważył I W TYCH MOICH MARZENIACH TAKIE RZECZY BYŁYBY KONTROLOWANE.(specjalnie dużymi ,żebym nie musiał 5razy tłumaczyć)

Posted

Olek, teraz to ja Cię już w ogóle nie kumam. Jeśli mowa o poglądzie IDEALISTYCZNYM, i nie zakładasz realizacji takiego planu tylko mówisz jak chciałbyś żeby było - to czemu nawet wtedy życzysz sobie eutanazji wszystkich psów schroniskowych i ciachnięcia reszty?
W moich marzeniach schroniska też są puste, ale nie dlatego że psy zostały uśpione.

Posted

No i wszystko jasne :roll:

olekg89 napisał(a):
A ja mam bardziej drastyczny pogląd.Uśpić WSZYSTKIE psy co do sztuki ze schronisk.Nakazać sterylizacji ,kastracji psów niehodowlanych .I byłoby pięknie.


W swoim poście nie napisałeś, że to Twoje marzenia ta eksterminacja, utopia, która nijak ma się do rzeczywistości, a może warto było od razu zaznaczyć to dużymi literami, bo wypowiadasz się publicznie, forum czytają dzieci i ludzie podatni na wpływy. Zaraz powstanie nam grono ludzi propagujących zabijanie psów, przekonanych, że to pomoże rozwiązać problem. Tak więc myślę, że dobrze się stało, że w końcu wyjaśniłeś, nie chciałam natomiast Cię denerwować ;)

Posted

A co mnie obchodzi kto to czyta?Co jakieś dziecko wskoczy do schroniska z baniakiem morbitalu i zarżnie wszystkie psy??Bez jaj ,normalnie siedze i kwicze ,bo wyobraziłem sobie jakiegoś dzieciaka w stroju żółwia ninja z karnistrem na plecach z karnistra jest rurka do strzykawki i jazda.

Posted

Czy Ty naprawdę nie umiesz myśleć przyszłościowo? Dzieci dorastają i część z nich będzie miała później wpływ na regulowanie przepisów zapobiegających bezdomności zwierząt. Poza tym jak się jedno z drugim naczyta, że kundle trzeba powybijać, to tak jak napisałeś, znajdzie się jeden z drugim, którzy będą latać i zabijać. Mam teraz w domu psiaka, któremu ktoś poderżnął gardło. Może to był właśnie taki zwolennik "ukrócania cierpienia i zapobiegania bezdomności"? Ludzi trzeba uczyć szacunku do zwierząt, a nie rozwiązywaniu problemu idąc po najmniejszej linii oporu.

Posted

Heheh, przecież wiesz, że nie chodzi personalnie o Ciebie, ani o autorytet, tylko o bandę kretynów, którzy mogą wyciągać wnioski na miarę swoich małych rozumków. I dlatego się "przyczepiłam", żebyś doprecyzował. Zrobiłeś to, za co jestem wdzięczna, kłócić się nie chcę, nie należę też do osób oceniających ludzi na podstawie jednej wypowiedzi. To tyle, nie ma co się obruszać, zresztą Twoja powyższa odpowiedź jeżeli dobrze zrozumiałam jest ironiczna i nie poczułeś się urażony ;)

Posted

pinkmoon napisał(a):
Olek, teraz to ja Cię już w ogóle nie kumam.

Prosta sprawa, jak nasze działania kończą się na końcu naszego języka/klawiaturze, to można sobie popieprzyć bzdury, bo i tak konsekwencji z tego nie będzie :p Z fantazjami nie ma co dyskutować, bo nijak mają się one do rzeczywistości :razz: Jak się kończą rzeczywiste argumenty, to zawsze można spróbować uciec w krainę marzeń i fantazji, tam zawsze nam się wszystko udaje i jesteśmy najlepsi :evil_lol: Wprawdzie to jest charakterystyczne głównie dla dzieci, ale co tam, chłopcy dorastają później.

Posted

Cockermaniaczka napisał(a):
A dla mnie to jest robienie z kolei zadymy z niczego.
W tym momencie to nie jest dobra ustawa--ta jaka mamy obecnie.Jakos w nosie ludzie maja uchybienia od niej,lamia prawo i maja gdzies ustawe.
Zawsze sie bedzie dalo nagiac prawo.Tak juz jest czy bedzie taka ustawa czy inna...
Dla mnie nowa brzmi niezle,w koncu cos chca zmienic.

http://www.dogomania.pl/threads/188739-Mordowanie-zwierzat-w-majestacie-prawa-czy-to-mozliwe/page5 post 44-uzasadnienie

No fakt. Może jest to dobry sposób na ograniczenie populacji. Liczba zwierząt może znacząco spaśc. Wprawdzie do zwierzaka nie będzie mógł strzelac myśliwy ale za to uśmiercic zwierzę będzie mógł każdy (wg własnej subiektywnej oceny jego stanu) w każdy wybrany przez siebie sposób, który (również subiektywnie) uzna za humanitarny. Zapis idealnie pasujący do sposobu w jaki traktuje się zwierzęta w tym kraju. Zalegalizujmy to... :shake:

Posted

Będzie trochę offowo i bardzo drastycznie, ale mnie coś zafrapowało i muszę zapytać. Znam taką sytuację "z życia wziętą": najprawdopodobniej w chłodną noc, na parkingu osiedla obfitującego w bezdomne koty, jakiś biedny kociak wpełzł gdzieś w podwozie rozgrzanego samochodu (nie pytajcie mnie gdzie, bo ja mylę felgi z kołpakami - no gdzieś, w jakieś miejsce przy silniku, które w trakcie jazdy zamienia się w piekło). Pewnie nad ranem samochód był na tyle ciepły, że go to ciepełko skusiło. Czy tam zasnął, czy utknął i nie mógł się wydostać - nie wiadomo. Niczego nieświadomy właściciel wozu wsiadł rano za kierownicę i ruszył w trasę za miasto. Po jakimś czasie zaniepokoił go przykry swąd palonej sierści i ciała, i ku swemu przerażeniu odkrył gdzieś we wnętrznościach samochodu jeszcze żywe kocię, ale spalone w stopniu absolutnie wstrząsającym - żywe, skwierczące mięso. Kot był umierający i bardzo cierpiał, więc ten pan niewiele myśląc podłożył go pod koło samochodu i przejechał tak szybko, jak to tylko było możliwe.
Czy dobrze rozumiem, że w myśl poprzedniej wersji ustawy, gdyby ten pan był formalistą, to powinien to wstrząsające znalezisko utrzymać przy życiu mimo tak okrutnego cierpienia i braku szans na przeżycie, i dowieźć do najbliższego weterynarza, bo sam nie posiadał uprawnień, żeby stwierdzić czy zwierzę kwalifikuje się do natychmiastowego uśmiercenia? Tak w kwestii prawnej, jak to wygląda - złamał prawo, tak?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...