Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kofeina napisał(a):
Co prawda kubus ja dzisiaj niechacy osikal


chcący, chcący, zaznaczył teren:evilbat:


***
kurde a ja tak czekam na ten bazarek:mad:

  • Replies 513
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kofeina napisał(a):
.............. W przyszlym mc jak moja sytuacji finansowa troszke podskoczy zapisze luke na szkolenie bo to 240 zl a moze jej pomoc znalezc domek. No a mysmy goska daly ciala:mad: nie przekazalam Patrykowi ciuchow i rzeczy na bazarek:mad:


kurcze, moze dasz rade jednak zdjecia porobic - to wystawilabym ten bazar
byloby na to szkolenie - przeciez nie bedziesz jeszcze i za to placic!! chyba, ze zrobimy zbiorke na dogo moze udaloby sie uzbierac na ten cel
ja potem sobie przypomnialam o rzeczach, ale za duzo emocji bylo przy przekazywaniu Luki, zeby jeszcze i o tym pamietac

superowo wiedzialam, ze sie dogadaja i beda razem bawic - BOSKO:):):)

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
kurcze, moze dasz rade jednak zdjecia porobic - to wystawilabym ten bazar
byloby na to szkolenie - przeciez nie bedziesz jeszcze i za to placic!! chyba, ze zrobimy zbiorke na dogo moze udaloby sie uzbierac na ten cel
ja potem sobie przypomnialam o rzeczach, ale za duzo emocji bylo przy przekazywaniu Luki, zeby jeszcze i o tym pamietac

superowo wiedzialam, ze sie dogadaja i beda razem bawic - BOSKO:):):)



No zapomnialyśmy zapomnialysmy:D ale co tam, porobie ale w niedziele jakos:] Mam urlop wiec korystam. A co do szkolenie hmm to jest moja inwencja tworcza i sie w to nie wcinaj zajmij sie bidami:) Malinosek jest na hotelu jeszcze jakis tez brak dofinansowania a luka jest cala i zdrowa najedzona wyspacerowana tylko troszke kurde oglady by sie dziewczynie przydalo:) I nad tym popracujemy. A tak serio gosia to naprawde ktos potrzebuje bardziej pieniedzy z bazarkow niz akurat ja i luska.

Posted

A czesc moje drogie panie:) Na weekend mowilam ze jedziemy na wygnajewo:) Wiec nas po prostu nie bylo:evil_lol: tak buty mam cale ale mam znowu inny problem dziewczyna zaczyna dominowac probuje ustawic mojego kubusia.. potrafi podbiec i go dziabnac kuba na szczescie nie daje sie sprowokowac bo widzi moj wzrok. Weekend mialam ciezki po prostu.. diabel w nia znowu wstapil:mad:

Posted

dziewczynki ale jaja:evil_lol: Ja nie wiem czy ja gdzies podalam w jakims ogloszeniu swoje gg pisze do mnie chlopak z legnicy i mowi ze chcialby adoptowac luśke:-o:-o:-o Mam numery kontaktowe i do jego mamy i do niego. I co ja eraz mam zrobic:roll::roll::roll: kurde gosc konkretny ma w domu 3 koty i wypatrzyl lusie i mowi ze tez ma psa i zdaje sobie sprawe z tego ze beda spiecia bo moga byc ale mowi tez ze jego znajomy ma osrodek szkolenia psow wiec luske by tez skorygowal.. ale napisalam posta tak skladniowo ze a sama nie wiem ze co ale sie kurde nooo cisnienie mi wzroslo:D:lol::lol::lol: ide dzwonic do goski:roll:


Aga tak jak wydre japusie to zaczyna reagowac choc mowie ze ona szuka afery dawno chyba nie dostala:diabloti:

Posted

Aga:D:D Ja wiem ale nawet kuba nie chcial sie do niej zblizyc:D Po kapieli:] teraz pachnie jak fioleczek:D
i wykapalam ja w alervecie takim zielonym szamponiku bo sie balam ze jeszcze cos sie jej stanie

Posted

Rozmawialam przed chwila przez elefon z pania ktora byc moze zstanie rodzina adopcyjna dla LUKI. Babeczka jest konkretna, ma juz w domu jednego psa i pomyslala o towarzyszu. Pani ma w domu dziecko autystyczne, ma tez szkoleniowca mowi ze w przypadku jakichkolwiek problemow odda luśke na szkolę:) Jutro jedziemy z lusia sie zapoznac:cool3: kurde Lu Gosiak tak bebencje nastraszyla ze babka mowi: ta pani to mnie chyba chciala zniechecic:evil_lol::evil_lol::evil_lol: 3majcie kciuki

A i rozmawialam z gosia mowila ze nic nie pisze co tam u nas ciekawego:D
No wiec z nowych faktow zezarla mi dziadowa kanarka:angryy: skrzydlo z niego zostalo a luska sie prawie zatrula:diabloti:
Wytarzala sie w rybich glowach no i znowu fisiuje z kuba:roll: probuje dominowac, kladzie na nim leb podwarkuje go wygania z miejsca na miejsce

Jesli chodzi o ludzi to myszka jest taka slodka:loveu::loveu::loveu:
przychodzi tula sie, buziaki rozdaje, nawet lapke nauczylam dziewczyne dawac.

3majcie kciuki za dzien jutrzejszy ja bede pisac na bierzaco co i jak:cool3:

Posted

matko...co za wredna suka:mad::mad: z tym kanarkiem to przegiela:shake:
ejj ja wcale PAni nie chcialam zniechecic po prostu powiedzialam, ze Luka w poprzednim domu zezarła 3 kanapy, ze roznosi Ja energia- ale to z niewybiegania i, ze jest kompletnie niewychowana ...nawet o kanarku nie wspomnialam:diabloti:..wiec jakie zniechecic:evil_lol:

Posted

Podczytuję sobie wątek i zastanawiam się, czy oby na pewno dobrą decyzją jej dawać Luśkę do domu z innym psem i autystycznym dzieckiem. Nie widziałam Lusi na żywo, więc jej zachowanie mogę ocenić jedynie przez pryzmat postów. Według tych, Lusia nie jest hiper łagodnym psem, zgodnym, bez skłonności do kombinowania. To pies, który wymaga wychowania, mądrego prowadzenia, nauki, a przede wszystkim cały czas w głowie siedzi mi pytanie, czy także nie potrzebuje domu w którym będzie jedynaczką.

Obecnie piszecie już o rywalizacji z dożkiem, czyli psem o dużo większych gabarytach od niej. Wychodzi na to, że Luśka nie jest wydyganym pieskiem, nie jest psem super łagodnym do wszystkich stworzeń, jest psem który chętnie podejmuje się rywalizacji. Baa pokusiłabym się o stwierdzenie, że Luśka być może nie nigdy nie przeszła odpowiedniego socjalu z psami i stąd jej mylne nawiązywanie relacji pies - pies.

Ja obserwując temat Luśki, powiedziałabym na dzisiaj że to pies problemowy. Ale być może łatwy do poprowadzenia przy minimalnych chęciach. Pytanie, czy właśnie właściciele dadzą radę, czyli będą mieć czas, środki i chęci.

Dlaczego w ogóle piszę tego posta? Aby jedynie zwrócić Waszą uwagę w rozmowie z tą potencjalną rodziną na wiele kwestii. Abyście spróbowały wyczuć, czy adopcja Lusi jest przemyślana, czy jest to odruch serca. Bo samo serce czasami przy TTB nie wystarczy.

Potencjalna rodzina Lusi ma dziecko autystyczne, czyli dziecko wymagające dużo pracy, dostarczania bodźców, pochłaniające sporą część czasu z doby. Ma psa. Czy znajdą więc czas na codzienne wybiegiwanie Lusi, aby choćby eliminować niszczenie (przy psach niszczących polecany jest minimum 1 spacer ponad godzinny codziennie), czy znajdą czas na ewentualne szkolenie, czy przede wszystkim nie poddadzą się jeśli psy się nie będą dogadywać? Co zrobią, jeśli jednak psiaki nie będą od razu do siebie pałać miłością?
Ja bym się w ogóle zastanowiła, czy Lusia kiedykolwiek powinna mieszkać w domu z psem. Na to pytanie ciężko odpowiedzieć nie widząc psa, nie mogąc go ocenić. Są bowiem takie terriery, które i w późniejszym okresie ciągle rywalizują w domu.
Główną wadą TTB jest niestety skłonność do kombinowania. To mądra rasa, dla mądrych ludzi. Wierzę, że taką rodzinę Lusia znajdzie i będzie wszystko oki. Być może dom o którym piszecie to właśnie idealny dom dla niej. Mój post powstał, aby tylko zwrócić Waszą uwagę przy rozmowie przedadopcyjnej.

Jeszcze jedno pytanie mnie nurtuje, czy ta rodzinka ma dużego czy małego psa. Wnioskując po sytuacji z kanarkiem Lusia może mieć dość dobrze rozwinięty instynkt łowny, więc czasami mieszkanie z malutkim pieskiem może nie być wskazane.

Posted

nie wiem czy to ten sam dom ale jesli tak to maja juz asta, Kuba Kofeiny to tez ast, dozyca jest u jej mamy na czas dt bo z sukami sie kiepsko dogaduje.

o ile nic nie pokrecilam maja sie poznac dzis?

Posted

No to ja juz zaczynam wszystko tlumaczyc.... :diabloti: Własnie wrociłam z Legnicy..
I powiem wam ze jestem mega zaskoczona.. Otoż w punktach bedzie latwiej wyjasnic wszystko co i jak:diabloti:

1) Pomimo moich strachań i ciśnienia powyzej 200 zajechalismy w umowione miejsce po to by poznac Gabrysie i Lusie. Ku mojemu zaskoczeniu dziewczyny przypadly sobie do gustu. Gabrysia jest stafikiem rozbieganym wykochanym po szkoleniu na PSA TOWARZYSZACEGO. Puszczne na wolnym polu bawily sie razem patyczkami biegajac hasajac wkoncu po godzinie padly oby dwie szczesliwe ze wspolnej zabawy:diabloti:

2) Pani malgosia zapewne nowa rodzinka Lusi jest naprawde bardzo zrownowazona babeczka przyznam ze to ja przy kazdym bliskim kontakcie gabrysia lusia o malo co nie zemdlalam ze strachu uspokajala mnie mowiac ze nic sie nie stanie i faktem jest ze chyba zadzialala jej dobra energia bo lusia bez zadnych problemow bawila sie ze wszystkimi. Lusia pokazala tutaj klase w zabawie z dzieciaczkiem wszystko ok

3) Na miejscu spotkania pojawil sie szkoleniowiec i mnie okrzyczal:oops: mowiac ze spiecia z moim kubusiem prawdopodobnie byly wynikiem mojego strachu

4) Ta pani lepiej sobie radzila z luska niz ja:angryy: jakbym wiedziala to bym ja sama poszla na przeszkolenie do tej pani, w jednym momencie wywrocila z synem luske na bok by sie uspokoila i to zrobila:multi: normalnie aniol:diabloti:

5) Wizyta w domku. Otoz mieszkanko przytulne czyste, w domu kotek:cool3: i tu zaskoczenie luska dostala po pysku i po krzyku brak zainteresowania kotami
z gabrysia sztama:angryy: az sama sie na siebie zezloscilam:evil_lol:
z jednej miski picie z jednej miski zarcie

6) Co do obowiazkow tej pani faktem jest ze powiedziala ze pracuje od godziny czasem 4 rano do 10 lub od 22-2 ale syn 21 lat chlopak caly czas w domu i widac ze ich pies jest wybiegany potwierdzil to weterynarz i szkoleniowiec bo pani Malgosia nie omieszkala mnie tam zabrac

7) Zostalam zapewniona ze w razie jakichkolwiek problemow bedziemy informowani a po prostu dziewczyna idzie na szkole z czego mozna powiedziec jestem zadowolona

Moje odczucia co do tej rodziny sa bardzo dobre, coz moge powiedziec. Ja jestem pozytywnie zaskoczona podejsciem, mobilizacja i checia posiadania towarzyszki do zabaw dla gabrysi. A mnie jest po prostu wstyd ze pozwolilam sobie malej malpie wejsc na glowe:oops:

Posted

doddy napisał(a):
.


Ja bym się w ogóle zastanowiła, czy Lusia kiedykolwiek powinna mieszkać w domu z psem. Na to pytanie ciężko odpowiedzieć nie widząc psa, nie mogąc go ocenić. Są bowiem takie terriery, które i w późniejszym okresie ciągle rywalizują w domu.
Główną wadą TTB jest niestety skłonność do kombinowania. To mądra rasa, dla mądrych ludzi.
.



Lusia mieszkajac sama zjadla 3 kanapy dlatego wrocila z adopcji, u mnie zjadla kanarka i szpilke. To fakt moze nie ladnie sie zachowywala ale moim zdaniem powinna mieszkac z innym psem by sie nauczyc tego by nie wymuszac wszystkiego zebami trzymanie jej pod ochronka pt " nie powinna byc w domu z innymi psami" Jest dalece przesadzone. Lusia jest takim rozpieszczonym bachorkiem ktoremu wszystko wolno. Widzialam ze po wizycie behawiorysty sytuacja sie poprawila pisalam o tym. Tylko ze ten moj Kubunio to tez cholera jest bo to zazdrosnik. Patryk ktory dowozil mi Luske widzial ze moj pies przy kontakcie z lusia jezy sie na nia bo jest po prostu zazdrosny. Byl z nami szkoleniowiec i powiedzial ze da sie ja ujarzmic i zniwelowac to zachowanie gdyz ona jest po prostu rozpieszczona, u niej jest tylko JA JA JA a nie JA i inny pies.

Ale oczywiscie moge sie mylic, dody ma zapewne wieksze doswiadczenie

Posted

niestety Luka wraca z Legnicy, z psem sie dogadala super - wczoraj nawet Wiosna dostala filmiki jak Luka bawi sie z Gabrysia..ale na kota podobno poluje...niewiem w poprzednim domu z kolei mieszkala z kotem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...