Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

A tak sobie napiszę, co nowego u Zulusa - bo był ostatnio u doktora Szymańskiego na dwóch wizytach. Na pierwszej, bo znów pojawił się kaszel, na drugiej - już po podaniu leków, kontrolnej - na szczęście okazało się, że jest wyraźna poprawa. Kaszel miał związek z krtanią (zresztą pani doktor Szymańska przewidywała, że może się wzmóc w początkach wiosny). Dobrze, że nie z sercem, które jest w co najmniej takim stanie, jak ostatnio, co nas bardzo cieszy (oczywiście ciągle jest na vetmedinie, ale nie trzeba zwiększać dawki). Znów pojawiły się problemy z osadem na zębach, ale raczej nie było mowy o usuwaniu - doktor zalecił jakiś rodzaj pasty do czyszczenia (wcierania) i po tygodniu stwierdził, że jest bez porównania lepiej i płytka bakteryjna prawie zniknęła.

Ogólnie państwo doktorostwo byli zdumieni ogromną żywotnością Zulusika:) Stwierdzili, że on jednak raz już przeżył swoją śmierć i teraz to już ma "życie po życiu" i jest niemal niezniszczalnym supermanem (albo superdogiem raczej:evil_lol:).
Zwłaszcza to było widać podobno, gdy zajadle atakował panią Szymańską (która robiła coś koło niego, jak to w gabinecie u weta), niewdzięczny:mad:

A na spacerach dalej pomalutku sobie iść, zrobić siku, ewentualnie pogrozić jakiemuś dużemu psu, gdy się pojawi w pobliżu, a potem nagle dostać skrzydeł i biegiem do domu - takie są priorytety Zulusa, gdy jest na zewnątrz.
W domu biedaczek bardzo wysoko skacze, gdy wita wchodzących domowników i - że ślepaczek z niego trochę - czasem nie trafia w ludzi i opada na ziemię tuż przed nimi. A potem celuje drugi raz i mu się udaje (o tym ostatnio opowiadał mi siostrzeniec - kazałam uważać i przesuwać się w stronę psa, żeby trafiał za każdym razem!).

To tak z grubsza na tyle:)

Posted

Myślę, że musi się dłuuugo cieszyć życiem - nie ma innego wyjścia:mad: To jego główny obowiązek;)

maciaszek
- zapytam dokładnie siostrę i jutro napiszę - ale to chyba jakaś całkiem normalna dla psów, w każdym razie podziałała super:)

Posted

Witamy z Zulkiem wszystkich przyjaciół. Jak widzę Leonarda zdała relację z badań kontrolnych. No ja jestem dumna ze swojego psiaka, chociaż nie wiedziałam, że pudliszony to takie wymagające i pracochłonne psiaki. Ważne, że serducho jest ok. Podaję nazwę pasty którą poleciła mi doktor Szymańska (Zulek jej nienawidzi), jest skuteczna najprościej aplikować ją palcem uzbrojonym w gumową rękawiczkę - bakterie osadzone na płytce zębowej bywają zjadliwe-a na rękawiczkę nawinąć gazik. I tak rozsmarować i rozmasować ją po zębach tylko od strony policzka.Przy dużym nalocie 7 dni. Potem co 2 dni a później raz w tygodniu. Preparat nazywa się STOMA-żel. Nadaje się dla psów i kotów.

  • 10 months later...
Posted

Ponieważ siostrze trudno się zebrać i to napisać, wklejam wiadomość, jaką napisałam o Zulusie na wątku innego "mojego" psa:

Poza wszystkimi wiadomościami - jeszcze jedna, bardzo smutna, dla tych, którzy znają Zulusa. Nie chcę pisać na Jego wątku, bo to zrobi Jego Pani - siostra, jak się otrząśnie trochę:-( Zulus wczoraj odszedł:-(:-( Doktor Szymański, który go cudem uzdrowił wtedy, teraz sam stwierdził, że nie ma żadnych szans. Zulus przeżył ten ostatni darowany mu rok w cieple, miłości i gonitwach z kotem, który teraz za nim tęskni i go szuka po domu:-( Ostatnio był już bardzo słaby, nie chodził, nie widział, mimo leków chorował. Ale nie cierpiał, prawie do końca był rześkim starszym panem, miał apetyt na smakołyki... ten czas, który dostał od wszystkich, którzy pomogli w Jego uratowaniu, był dla niego naprawdę dobrym czasem... niestety, więcej stare serduszko nie dało rady...:-(:-(

Zulusik odszedł 11 lutego, wykradł losowi - jeśli dobrze liczę - dwa i pół roku dobrego życia. Dziękujemy jeszcze raz wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Bardzo go żal, a wszyscy domownicy wciąż o nim myślą. Dziś jego pan opowiadał, jak to oglądali razem mecze... Pani nie wyobraża sobie innego psa na Jego miejscu... Cóż - już po wszystkim:(:(:(

Posted

Bardzo, bardzo mi przykro:-(:-(:-(
To wielkie szczęście, że było mu dane przeżyć ostatni okres życia we wspaniałym domu pełnym miłości, bardzo za to dziękuję...

Zulusik(*) biegaj psiaczku po tęczowych łąkach...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...