leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Na razie jeszcze ich nie widać, ale jak tylko się pojawią, potwierdzę tu i na wątku bazarkowym. Dziękuję ślicznie:Rose: Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Zulus był na badaniu:) Pan doktor był zachwycony po osłuchowym badaniu serca, tętna i w ogóle psa:) Było trochę prooblemu z pobraniem krwi, bo stare żyłki i to ciśnienie nie takie, jak by się chciało. Ale udało się. Jutro po południu będą kluczowe, najważniejsze wyniki. Jeśli będą jak trzeba, Zulusik nie musi już jeździć do lekarza, tylko tak, jak każdy pies:) Mam nadzieję, że tak będzie, ale żeby nie zapeszać - poczekajmy. Oczywiście zostaje mu na zawsze dużo stałych leków, ale tego się od początku spodziewałyśmy. Badanie kosztowało 65 zł, ale nie mam wydruku z wizyty, więc go nie wrzucę do rozliczeń. Pan doktor stwierdził, że liczy tylko za badania i nie ma na razie nic ciekawego do wpisania. Nie nalegałam. Resztę niech dopowiedzą dzisiejsze zdjęcia:) A - ważne! Zulus próbuje zaszczekać i zdominować inne psy z klatki schodowej:) Ostatnio warczał i szczekał na znajomego, naprawdę groźnego amstaffa :stupid: - ryzykant! W parku chciał zaatakować 2 duże psy :Dog_run: ! A siostra obiecała zrobione ostatnio zdjęcie, jak śpi z kotką:) Przepędza ją natomiast, gdy tylko widzi, że próbuje przyjść do pani. Biedna Mila! Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Zulus na spacerku z panią tuż przed wyjazdem do weta. Co robi, każdy widzi...:oops: Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Nie pokażę Wam twarzy! Za nic. Próbujcie do skutku, a ja się i tak odwrócę:) Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 No i jednak mnie przyłapali.... Ale chociaż się ruszyłem, żeby im trochę zdjęcie rozmazać:evil_lol: Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Moja pani wysiadła po coś beze mnie!!! Gdzie ona jest?? Nie odejdę od okna! Quote
maciaszek Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 leonarda napisał(a):Zulus był na badaniu:) Pan doktor był zachwycony po osłuchowym badaniu serca, tętna i w ogóle psa:) (...) Zulusik nie musi już jeździć do lekarza, tylko tak, jak każdy pies:)Wspaniałe wiadomości. :multi: :multi: :multi: Ale oczywiście czekamy na resztę badań! leonarda napisał(a):Badanie kosztowało 65 zł, ale nie mam wydruku z wizyty, więc go nie wrzucę do rozliczeń. Nie wygłupiaj się, wrzucaj! Przecież Ci wierzymy i nie ma potrzeby, żebyś brała to na siebie! :) Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Może ten pan weterynarz i mnie uratował... Ale nie chcę tu przychodzić! Nie chcę....! Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 A taki byłem... Nie, nie - wykasujcie to moje zdjęcie lepiej :eviltong: Quote
maciaszek Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Przepięknie Zulusik wygląda :). Az chce się rękę wsadzić w jego futerko - wygląda na mięciutkie :). Quote
leonarda Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 I jest mięciutkie:) Ale pan doktor znów ogolił mu kawałki łapek do pobrania krwi:razz: Quote
Energy Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Cudne fotki, pięknie wygląda Zulusik:loveu:oby wyniki były dobre:lol: Madcat bardzo dziękuję raz jeszcze za wystawienie bazarku:loveu: Znowu ogolił, szkoda, że go z lekka nie postraszył, choć warkotem:evil_lol: Quote
Kenny Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 piękny Zulusik !!!! :D czekamy na wyniki w takim razie... Zulusia na metamorfozy dać :D Quote
leonarda Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Dzisiaj od madcat1981 wpłynęło 100 zł z bazarku. Bardzo, bardzo dziękuję. :Rose: I Energy także, bo to ona podarowała fanty. :Rose: Zmieniam w rozliczeniach. Quote
SiostraLeonardy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Witam wszystkich znajomych i lubiących Zulusa :) Po pierwsze psisko w końcu przychodzi do siebie to sukces wszystkich tu obecnych- wielkie dzięki w jego i własnym imieniu. Po drugie Zulusik niestety musi zostac ze mną. Innego rozwiązania nie biore pod uwagę. Broniłam sie przed tym jak mogłam ale serce wzięło górę nad rozumem. No co tu dużo mówić . Jaki jest Zulus każdy widzi :) a przywiazanie i miłość jest w naszym przypadku obustronna. Nie wiem jak wyglądaja sprawy formalne ale to pewnie podpowie mi siostra. Teraz czekam tylko na wyniki badń ale jestem przekonana że będą ok. To na razie tyle. Pozdrawiam. Quote
madcat1981 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 ja tez nie wiem jak to wygląda formalnie ale BARDZO BARDZO BARDZO się cieszę :D:D:D Quote
maciaszek Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 SiostraLeonardy napisał(a):Po drugie Zulusik niestety musi zostac ze mną. Innego rozwiązania nie biore pod uwagę. Ale dlaczego "niestety" ;);)? Bardzo się cieszę. :multi::multi::multi: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: :multi::multi::multi: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
Energy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Strasznie się cieszę:lol:super:multi::multi::multi: Zulusik ale z ciebie szczęściarz:loveu: Quote
leonarda Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Podejrzewałam, że ona go w końcu nikomu nie odda:mad: W końcu każdy by się połakomił na takiego ślicznego (choć ślepawego i głuchawego:eviltong:) pudelka:lol: Ale ja i tak napiszę wieczorem, jakie wyjdą te wyniki. Wtedy będę świętować;) Quote
Energy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 leonarda napisał(a):Podejrzewałam, że ona go w końcu nikomu nie odda:mad: W końcu każdy by się połakomił na takiego ślicznego (choć ślepawego i głuchawego:eviltong:) pudelka:lol: Ale ja i tak napiszę wieczorem, jakie wyjdą te wyniki. Wtedy będę świętować;) To, że zostaje u Twojej siostry nie znaczy przecież, że się nim nie interesujemy, też czekam na wyniki:lol: I też od pewnego czasu sądziłam, że mały ma już swoją super przystań:loveu: Quote
leonarda Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Cudownie to jest teraz:laola::smilecol::B-fly: WYNIKI Z BADANIA KRWI SĄ LEPSZE NIŻ SIĘ SPODZIEWANO!!! Już nie pamiętam szczegółów, ale erytrocyty wzrosły z miliona po transfuzji na 4600000:) Leukocyty są lekko powyżej normy, ale przy psie w jego wieku i stanie nie niepokoją, nie wskazują też na jakieś zmiany nowotworowe:) I coś tam, coś - naprawdę nie zapamiętałam:oops:, ale generalnie państwo Szymańscy bardzo zadowoleni:loveu: Nie są przewidywane kolejne wizyty, poza takimi normalnymi, jak się coś dzieje u psa. Oczywiście leki i to sporo do końca życia, karma też. Ale o tym już pisałam. Słabe widzenie będzie postępować, ale stopniowo i z tym sobie jakoś będzie musiał radzić, cóż - nie on jeden.. No i w ogóle, jak to ze starszym, schorowanym pieskiem. ALE NIC WIĘCEJ!!! DZIĘKI WAM WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO:klacz::Rose::Rose::Rose: No i czekamy na to zdjęcie z kotem;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.