BoUnTy Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Niestety zęby to straszna rzecz :( Ja nie zdawałam sobie sprawy z tego nawet jako technik, żre sa one tak groźne... Ale ostatnio przyszło mi poddać eutanazji psa, który dostał od ze[sutych zębów infekcji całego organizmu. Pies gnił od środka - nie dało się nic zrobić, a ja po kontakcie z nim musiałam sie kapać parę godzin, żby zmyć z siebie ohydny zapach zgnilizny :( Tak naprawde zniosłam to źle - jako można powiedziec traume życiową i moja suka 5 letnia już jest zapisana na usuwanie drobnego kamienia nazębnego... Zgoda jest konieczna zawsze, nawet przy najprostszych i najmniej ryzykownych zabiegach... Quote
SiostraLeonardy Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 :multi::multi::multi::multi: Zulusik juz się wybudza :multi::multi: wiedziałam że jest dzielny. Pan doktor powiedział że w pyszczku była makabra ma usuniete sporo zębów. Zabieg był bez powikłań co najważniejsze i mam nadzieję że teraz będzie już tylko lepiej. Nie macie pojecia jak bardzo sie cieszę. Quote
JOMA Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Ale się cieszę :sweetCyb: - kochany, dzielny Zulusik :Cool!: Quote
maciaszek Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 [quote name='SiostraLeonardy']Może ktoś w końcu wymyśli jakieś ubezpieczenie zdrowotne dla psów i kotów. Tak być nie może.Takie ubezpieczenie ma w swojej ofercie PZU. http://www.pzu.pl/?nodeid=produkt_pzu_sa&group_id=40&category_id=1494&prod_id=42107 Ale Zulusa, jako psa, który już ma różne i jest wiekowy ono nie obejmie. Mój Bazyl jest ubezpieczony (choć jak się ubezpieczaliśmy to zasady były nieco inne, lepsze, fajniejsze) i jestem zadowolona. [quote name='Kenny']nie trzeba się poddawać, wykombinujemy kasę. jeszcze nie wiem jak, ale wykombinujemy...:(Proponuję, żeby zrobić allegro cegiełkowe. Dramatyczny tekst, kilka cytatów z wetów, kilka zdjęć + wyróżnienie i na pewno jakaś kasa się uzbiera. Tylko ktoś musiałby użyczyć konta bankowego na jej zbieranie. [quote name='leonarda']Na pewno za radą Maciaszek będę chciała kupić zapas tańszego (o ile?) vetmedinu. Jeśli macie jakieś pomysły, to będę naprawdę wdzięczna. Pisałam tu już wcześniej, że w lecznicy u Gierka Vetmedin 2,5 mg kupowany na kapsułki kosztuje 1,50 zł za kapsułkę (co przy dawce, jaką bierze Zulus daje już ok. 14 zł zaoszczędzonych miesięcznie). Całe opakowanie (100 tabletek) wychodzi taniej - tzn. kapsułka kosztuje mniej - ale ile to nie wiem, bo pan, który wtedy był się tym nie zajmuje. Trzeba by zadzwonić i zapytać. Może znalazłaby się inna lecznica z jeszcze tańszym Vetmedinem? [quote name='__Lara']Kurcze, sporo tych leków :( a z konta katowickiego nie możemy cosik jeszcze przelać? maciaszku?Myślę, że możemy. Zaraz napiszę na wątku. [quote name='leonarda']Ja tylko dodam, że wykupiona już recepta (nilorgin) to kolejne 22 zł.Jedno opakowanie?! Nilogrin 10 mg? Jeśli jedno opakowanie to drogo strasznie. Np. w aptece na Stawowej w Katowicach za 1 op. Nilogrinu płacę ok. (nie pamiętam dokładnie) 14-15 zł. [quote name='SiostraLeonardy']:multi::multi::multi::multi: Zulusik juz się wybudza :multi::multi: wiedziałam że jest dzielny.Super :multi: :multi:. Dzielny chłopak! Quote
BoUnTy Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 maciaszek napisał(a): Mój Bazyl jest ubezpieczony (choć jak się ubezpieczaliśmy to zasady były nieco inne, lepsze, fajniejsze) i jestem zadowolona. Wybacz, że tutaj, ale nie umiem wysłac Pw. Ile płacić miesiecznie/rocznie za ubezpieczenie Bazyla? Jak ono jest naliczane? Quote
maciaszek Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 BoUnTy napisał(a):Wybacz, że tutaj, ale nie umiem wysłac Pw. Ile płacić miesiecznie/rocznie za ubezpieczenie Bazyla? Jak ono jest naliczane?Za 20 minut muszę wyjść na pociąg, nie dam rady teraz tego opisać. Przypomnij mi, proszę, o tym jak wrócę (we wtorek), ok? Quote
elaja Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Teraz będzie już tylko lepiej ! Ostatnio na zabiegu usuwania kamienia był mój 5,5 letni jużak- teraz ma uśmiech gwiazdy filmowej.Spróbuję coś jeszcze dołożyć w tym miesiącu na leczenie Zulusa bo mam słabość do takich białych puchatych nieważne jakiej wielkości i rasy. Quote
SiostraLeonardy Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Bohater juz w domu. Pierwsze kroki do miski z jedzeniem, no ale jeszcze nie może. Radość z powrotu do swojego miejsca ogromna. Chyba naprawde myslał że znowu go ktoś porzucił. Ale ważne że dobrze się czuje. Quote
leonarda Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Ja tylko na chwilę, potem będę w poniedziałek. Jak już Beata napisała - Zulus ma się świetnie (na ile może:) Je z apetytem, pije, szczeka itp. Ma usuniętych 8 zębów, w tym wszystkie sieczne. Chcą mu zmienić imię na Szczerbatek:mad: Reszta wyczyszczona. Lekarz super, policzył za cały zabieg, razem z tym usuwaniem - 150 zł, choć mówił, że gdyby to nie był pies ze schroniska kosztowałoby sporo więcej. Pokazał mi te zęby - były ohydne, i nawet nie bardzo przypominały zęby. W przyszłym tygodniu, gdy skończy się antybiotyk, pan doktor chce Zulusa obejrzeć, więc pojedziemy z nim na kontrolę. Spodziewa się (wet., nie pies), że powinien odżyć po tym zabiegu. Podobno pod narkozą Zulus miał lepszą skurczliwość serca niż normalnie:crazyeye: Jestem strasznie zadowolona, że się udało:loveu: Quote
al'akir Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Dzielny Zulusik :loveu: leonarda, konto do wpłat dla Zulusa jest to samo ? Chcemy ze skarbonki pudli wpłacić jeszcze 100zł dla niego. Quote
Energy Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 [quote name='GPooLCLD']Dzielny Zulusik :loveu: leonarda, konto do wpłat dla Zulusa jest to samo ? Chcemy ze skarbonki pudli wpłacić jeszcze 100zł dla niego. Tylko tym razem ja wpłacę z pudlowej skarbonki, więc poproszę o konto z adresem na pw, bo nawet jak to samo to i tak go nie mam:lol: Quote
JOMA Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Państwo Szymańscy są świetni - wrażliwi na cierpienie - sami ciągle szukają jakimś zwierzakom domów :loveu: Quote
maciaszek Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Zgadzam się z przedmówczynią :). ---------------------------------- Poprosimy o zdjęcia Zulusowatego Szczerbatka ;). Quote
Energy Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Przelałam 100 zł z pudlowej skarbonki na Zelusika:p Quote
leonarda Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Energy - dzięki wielkie:) maciaszek - zdjęcia chyba porobię dopiero w czwartek po schronisku (ale za to postaram się o prawdziwą sesję:) Nie najlepsza wiadomość - Zulusik wczoraj, jak się gdzieś położył, to zostawiał plamki krwawej śliny pod pyszczkiem. Wcześniej tego nie było. Siostra rozmawiała z weterynarzem, podobno może to nie być nic groźnego, jeśli jednak mu się nie poprawiło (zaraz będę wiedzieć), to z nim dzisiaj trzeba będzie się pokazać. Podobno to może być po prostu po zabiegu, bo miał głęboką przetokę przez nos czy coś takiego - nie zrozumiałam dokładnie. Wczoraj było wilgotno i on wtedy zawsze więcej kaszle (choć i tak mniej niż kiedyś), może coś sobie podrażnił. Mam taką nadzieję i chciałabym, żeby mu się już wszystko zagoiło.. Quote
leonarda Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 No, niestety:( Krwawienie nie ustępuje. Jedziemy z nim dziś do weta. Quote
Energy Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Nie ma za co:p To Tobie należą się wielkie podziękowania za opiekę nad Zulusem:loveu: Ech, mam nadzieję, że to tylko po usuwaniu ząbków. Kaszel mógł coś "nadwyrężyć" w szwach. Czekam na wieści o małym. Quote
leonarda Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Byłyśmy u Szymańskiego. Zulusik dzisiaj bardziej krwawił niż wczoraj. Wet. sam był zdziwiony, nie pasuje to do niczego. Szwy nie były zakładane, bo nie było rozcinania dziąseł. Krwawi głównie przód, czyli miejsca po ząbkach siecznych. I to naprawdę mocno. On to jeszcze połyka.. Dostał 2 zastrzyki (prawdę mówiąc, nie wiem jakie), które mają coś pomóc. Jutro rano dostanie następne leki, bo o 9 jedzie na kolejną kontrolę. Ale właściwie nie wiadomo, o co chodzi. Na pewno nie ma nic mechanicznie uszkodzonego, krzepliwość krwi nie najlepsza? Też nie pasuje, bo w piątek, a zwłaszcza w sobotę, było w porządku. Jeśli jutro nie przejdzie, będzie łagodnie uśpiony, żeby dokładnie sprawdzić, co się dzieje w jego mordce. Poza tym dużo mniej kaszle, ale jest słaby. W samochodzie głównie spał i też leciała mu krew - trochę widać na jednym ze zdjęć, jak wyglądają podkładane szmatki. Quote
leonarda Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 W ogóle wet. stwierdził, że pierwszy raz mu się zdarza coś takiego. Zulus na trawie przed przychodnią też położył się i próbował spać. Nawet nie zauważył przebiegającego obok kota. U weterynarza nie protestował przy badaniu temperatury ani zaglądaniu do mordki. To też nie w jego stylu. Wyraźnie niedobrze się czuje:( Quote
leonarda Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Wprawdzie wet. nie straszył jakimiś strasznymi rzeczami, i mamy nadzieję, że to się zagoi i uspokoi. Ale naprawdę nie wygląda optymistycznie. Zulus na zdjęciach ma też pokrwawione łapki, to od tego pyszczka. Jest strasznie biedny i naprawdę się o niego boję:( I jeszcze nie wiadomo, dlaczego tak....... Z innej beczki - dzisiaj zapłaciłam tylko za zastrzyki - 20 zł. Dr Szymański nie drukował mi tego za operację i za dziś, bo stwierdził, że wydrukuje wszystkie wizyty razem, po zakończeniu głównego leczenia. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał o to pretensji, ja się zgodziłam. Zresztą, prawdę mówiąc, bardziej martwi mnie teraz stan psa niż papiery. Ale oczywiście wszystko będzie i wtedy tu wkleję. Mam nadzieję, że niedługo i z dobrą wiadomością. Tak, że rozliczenia będę robić na bieżąco, ale potwierdzenie skanem dam, jak dostanę dokument. Póki co - można oczywiście wszystko sprawdzić w przychodni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.