Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja też liczę na to, że po podleczeniu stan Zulusa się unormuje i nawet jeśli nie będzie całkiem zdrowy, to będzie mógł spokojnie sobie żyć.

JOMA - maciaszek podała tu namiary na lecznicę Szymańskiego. Mogę załatwić to sama, ale skoro pisałaś, że masz ochotę jechać...? Może lepiej by było z Tobą? Znacie się i w ogóle..
Myślałam o przyszłym tygodniu, ale z terminem trzeba by się umówić dokładniej. A wiesz, w jakich godzinach przyjmuje i czy możliwa jest sobota?

Teraz krótkie sprawozdanie z wczoraj (mam nadzieję, że nie pomieszam tego, co mówił lekarz):

Stwierdzona leukocytoza, czyli stan zapalny gdzieś jest. Stwierdzono (specjalny wet. od tego przyszedł) powiększoną prostatę (bez nadmiernej bolesności). Na to faktycznie jest głównie kastracja, ale kto by go w tym stanie kastrował? Niemożliwe. Więc dostał YPOZANE - lek hormonalny, o którym pisałam. Za 3 m-ce ma mieć ponowne badanie w tej sprawie; a za tydzień badanie krwi i moczu, by sprawdzić, czy stan zapalny się zmniejszył;

Wątroba - wyniki wskazują wyraźnie na problemy, ale jest podwyższony jeden wskaźnik, a nie dwa - z czego lekarze wnoszą, że to może być okresowe (zaniedbanie, też leki, których sporo już brał, począwszy jeszcze od schroniska). Dostał HEPATIALE FORTE na miesiąc, potem ponowne sprawdzenie, co się dzieje. To lek regenerujący i osłonowy.

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dieta - jak teraz - czyli mięso wołowe lub drobiowe z ryżem itp. Za tydzień może dostanę próbki specjalistycznej karmy - zobaczymy, czy w ogóle je zechce jeść.

Antybiotyk ten sam (KEFAVET) przedłużony do przyszłego tygodnia (w sumie na 14 dni).

VETMEDIN i FUROSEMID dalej tak samo, aż do konsultacji u kardiologa.

Za wszystko zapłaciłam 94 zł, z czego 37 za lek na wątrobę i 31 za ten na prostatę.

Za chwilę zaktualizuję w rozliczeniach.

Posted

I jeszcze - jakby ktoś miał pytania o wyniki badań krwi i moczu (kału są dobre), to chętnie odpowiem (ja się na tym mało znam). Chyba, że je zeskanować wszystkie? Ale to dopiero w poniedziałek mam gdzie.

I chyba trzeba będzie rozejrzeć się za tańszym vetmedinem (po kardiologu), maciaszek coś pisała o tym i słusznie.

Posted



Mam nadzieję, że coś widać? To są dwie wizyty, tak mi lekarka łącznie wydrukowała. Za 3 i 7 lipca. Wydruk z wczoraj, jak wspomniałam, zeskanuję dopiero w poniedziałek.

Tam, gdzie właściciel, są moje (wymazane przeze mnie) dane, bo musiałam coś podać w lecznicy.

Posted

Z katowickich lecznic, które obdzwoniłam (ale fakt, że nie dzwoniłam po wszystkich) najtańszy Vetmedin znalazłam u Gierka. Ale może np. w Dąbrowie byłoby gdzieś taniej?
Ja kupuję 5mg, nie wiem po ile Gierek ma 2,5 mg.

Posted

No, z sercem głównie.
Sprawdzę z tym vetmedinem - lekarka nie wyklucza, że Zulus też będzie brał "piątki", na razie ma najmniejszą dawkę (i oby tak zostało). Ale zostawiła decyzję kardiologowi.

Posted

W soboty lecznica jest czynna od 9.00. do 15.00.
Wystarczy dzień wcześniej lub rano przedzwonić o której przyjmuje dr bo przyjmuje na zmianę z żoną.

Posted

Ja kiedyś załatwiałam vetmedin przez znajomego z Niemiec, ale się nie opłaciło, bo ostatecznie doliczając benzynę cena wyszła ta sama... a tam w ogóle miał problem żeby go dostać, musiał mieć na niego receptę...

Posted

Witam,
wczoraj po wizycie u lekarza Zulus nie mial apetytu. Zastanawiałam się czy to moze stres po badaniach ...... nawet tabletki zjadał opornie choć podaję mu w ulubionym mięsku. Pił za to dużo.
No ale "bomba" wybuchła jak wrócił syn i zaczął dociekać kto zjadł jego kurczaka z rożna :)))). Tak ślicznie mięsa z kosteczek to nikt nie potrafi obrać. Ale kości nawet nie nadgryzł :). Spryciula.

Posted

SiostraLeonardy napisał(a):
Witam,
wczoraj po wizycie u lekarza Zulus nie mial apetytu. Zastanawiałam się czy to moze stres po badaniach ...... nawet tabletki zjadał opornie choć podaję mu w ulubionym mięsku. Pił za to dużo.
No ale "bomba" wybuchła jak wrócił syn i zaczął dociekać kto zjadł jego kurczaka z rożna :)))). Tak ślicznie mięsa z kosteczek to nikt nie potrafi obrać. Ale kości nawet nie nadgryzł :). Spryciula.


a to spryciarz :loveu: wracaj do zdrowia Zulus...choć nie mogę być zbyt często na dogo to trzymam kciuki cały czas i podziwiam jak ogromnie się staracie by wyleczyć księcia ;)

Posted

No i wróciłam od weta i nie będzie go w następną sobotę. Za to w tygodniu chętnie się umówi, powiedział, że taka pierwsza wizyta to może nawet do godziny trwać zanim się te wszystkie badania porobi. Warto zabrać ze sobą wszystkie wyniki ale to pewno wiecie. W tygodniu przyjmuje do 19.00. ale jak się umówi to może i dłużej - generalnie przyjmuje dopóki są pacjenci .

Posted

To ja się jeszcze porozumiem z siostrą i dam znać, kiedy możemy pojechać. A w piątek na 18 można by?
Przy okazji - przepraszam, że nie wkleiłam wczoraj tego ostatniego skanu, ale nie było mnie, a teraz czekam, żeby mi to mąż wziął do biura i skopiował.

Posted

myślę, że nie powinno być problemu ale trzeba się wcześniej umówić bo tak jak pisałam pan dr przyjmuje na zmianę z panią dr a nam chodzi o pana

podaje jeszcze raz nr tel do lecznicy: 32 / 329 80 38, dr Sławomir Szymański - dzwońcie i się umawiajcie ja już kilka razy mówiłam o białym pudelku z katowickiego schroniska :lol:, więc będzie wiadomo o co chodzi, zawsze możecie się na mnie powołać - jestem tam znana :evil_lol:

Posted

:sweetCyb:Dobre wiadomości!

Wczorajsze badania krwi wykazały poprawę:) Stan zapalny się zmniejszył, z wątrobą też lepiej:) Nie znam się na szczegółach, ale rano byłyśmy z psem, a po południu dzwoniłam do weterynarza w sprawie wyników i usłyszałam, że to, co nie było w normie, tylko za wysokie, znacznie spadło. Lekarka była zadowolona.
Lek na prostatę już zakończony, na wątrobę do końca te 30 tabletek, które dostał. Wyniki odbiorę "fizycznie" w poniedziałek rano i w przyszłym tygodniu konsultacja.
Oczywiście vetmedin dalej, dostałyśmy tabletki do środy (myślę, że wizyta u kardiologa będzie wcześniej).

Posted

Rachunek, niestety, za badania i vetmedin niemały.. Nie było tej pani, która nam nie wszystko liczyła (bo sama ma uratowanego psa). Czyli 64 zł. Wklejam skany: ten poprzedni i ten wczorajszy. Jak coś nie dość widoczne - to pytajcie, mogę też wysłać mailem, wtedy są większe.

Posted



W tym ostatnim kwota jest wydrukowana, a potwierdzenie, że zapłacono pod pieczątką przychodni. Może córka, jak wróci, to mi jakoś poprawi na wyraźniejsze, ale - w razie wątpliwości, jak pisałam - chętnie wyślę zainteresowanym na maila.

Rozliczenia zaktualizowałam w 165 poście (str. 17).

Posted

No i jeszcze zdjęcie Zulusika na wadze, w nowych czerwonych szeleczkach (zgodnie z zaleceniem lekarza, żeby nie było nacisku na tchawicę, jak pociągnie na smyczy:)

Przy okazji - ważył 5,5 kg na początku, ostatnio coś koło 6,5 kg, wczoraj 7,2 kg. Już mu prawie nie widać kostek, niedługo trzeba będzie uważać, żeby się nie utuczył za bardzo (serce). Ale na razie jeszcze może podjadać, pytałam:)

Posted

leonarda napisał(a):
:sweetCyb:Dobre wiadomości!

Wczorajsze badania krwi wykazały poprawę:) Stan zapalny się zmniejszył, z wątrobą też lepiej:)
Super :multi: :multi: :multi:. Fantastyczne wiadomości :multi: :multi: :multi:.
I wygląda Zulusik lepiej :).

Byłam wczoraj w lecznicy Gierka. Jedna tabletka Vetmedinu 2,5 mg kosztuje tam 1,50 zł. Przy zakupie całego opakowania (100 tabletek) jest upust, ale jaki dokładnie to się nie dowiedziałam, bo nie było już pani, która się zajmuje zamówieniami leków i ustalaniem cen.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...