JOMA Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Jeśli chodzi o kardiologa to koło mnie przyjmuje dr Szymański, który wcześniej pracował na Ordona w Katowicach - wiem, że ludzie z Katowic przyjeżdżają do niego - Tychy-Czułów - z centrum Katowic 15-20 min samochodem, no chyba, że korki - ale z Dąbrowy to chyba z godzinę. Quote
maciaszek Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='JOMA']wiem, że ludzie z Katowic przyjeżdżają do niego[/QUOTE]Potwierdzam, że ludzie z Katowic przyjeżdżają do dr Szymańskiego ;)! I na dodatek go chwalą :). Quote
leonarda Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Ja jestem z Dąbrowy, Zulus mieszka teraz w Katowicach:) Więc, jeśli szmery nie przejdą razem z kaszlem, mamy już doktora Szymańskiego na oku. Byłam dzisiaj u niego (znaczy u psa, nie u doktora) i mam zdjęcia ze spaceru w parku. Zulusik dostał nową, dłuższą smycz i... pomyślałam, że takiemu piesiowi to w prezencie kawałeczek cielęcinki najlepiej przywieźć. Niestety - nie było zadniej, więc kupiłam jakąś inną.. (kto oglądał "Kogiel mogiel" i pamięta sceny z Pusią, na pewno skojarzy, czym powinno się karmić takie pudelki:) Poza tym - dalej taka bieda, jeszcze ciągle chudy - ale już się nie chwieje na nogach. Wygląda na bardzo zainteresowanego światem, biega trochę, skacze, gdy pies się pojawia na horyzoncie. Mną kompletnie się nie zainteresował, małpa jedna:ekmm: Quote
leonarda Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 No, ale cóż... porobiłam panu psu zdjęcia i filmiki. Wygląda już trochę lepiej niż w schronisku, ale na zdjęciach trochę lepiej niż bezpośrednio. Generalnie - na pewno dużo żywszy, nawet na kolanach długo nie usiedzi. Nakichał mi tylko na spódnicę, zostawił morze zarazków i hopnął na ziemię. Kaszleć, kaszle, ale też z pasją wącha trawę. Po kilkunastu minutach był już chyba zmęczony, więc poszedł do domu. A ja pojechałam dalej siedzieć w papierach. Zdjęcia dzisiaj wrzucę, parę zostawię na jutro. Filmik też jutro:) Moje ulubione: Ja chcę do pani... Quote
leonarda Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Tu widać trochę, jaki jest jeszcze chudy (ale zjada po 2 miseczki mięsa z ryżem i marchewką dziennie, więc może przytyje..) Quote
leonarda Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 A tu wygląda jak ten baranek z "Małego księcia", który był chory.. Quote
leonarda Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Za to tu - myślę - zapowiedź przyszłej psiej piękności:) Quote
JOMA Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Śliczności :loveu: Jak Zulusik jechałby do dr Szymańskiego to dajcie znać, chętnie podejdę jak będę czasowa i zobaczę śliczności w oryginale. Wydawało mi się ze zdjęć, że jest średniakiem a teraz mi się wydaje, że on jest miniaturką no może trochę wyrośniętą ;) Quote
marysia55 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='bahlsa']zaproś marysia55, na pewno nie odmówi ;) a tymczasem pudelek w górę! trochę chyba zawiodłam:oops::oops: dopiero teraz wpadłam na wątek chociaż pudliszonki przyciągają mnie jak magnes [quote name='BoUnTy']hihihi ja to bym dała Vinci ;) Hmmm... ja to się zastanawiam nad DT dla niego, tylko, że ja takkk bardzo nie cierpię pudli, wiec myślę, że to nie jest zbyt dobry pomysł ]:-> a niby dlaczego??:mad::mad: to cudowne psiaki i jak się potrafią pięknie dogadywać z kotami :lol: Quote
al'akir Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 trafiłam na wątek, ale nie mam czasu czytać teraz. Mam pytanie z ogłoszenia o Zuluska, jak reaguję na dzieci , inne psy ? Quote
maciaszek Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Co słychać u Zulusa? Jak jego samopoczucie? Quote
Kenny Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 właśnie jak tam nasz maluch ? :) marysia55 piękna fota :D i witamy na wątku :) Quote
marysia55 Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 [quote name='Kenny']właśnie jak tam nasz maluch ? :) marysia55 piękna fota :D i witamy na wątku :) 'maluch' maltretuje swoją starszą siostrę:cool3:. Żadnego szacunku teraz młodzież nie ma dla starszych:shake:. Natomiast Sasza często musi robić za 'sędziego ringowego' i przeganiać koty do narożników:evil_lol: podczas bratobójczych walk :razz:. Quote
leonarda Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Ja tylko na chwilę: Zulusik miał STRASZNE ataki kaszlu, ale po nowym zastrzyku podobno się poprawiło. Myślę, że Beata będzie dzisiaj na wątku, to napisze o szczegółach, bo ja się gubię w tych lekach. Ale (moje prywatne zdanie) wydaje mi się, że lepiej byłoby go leczyć u jednego, stałego lekarza, bo w schronisku jest co dzień inny - to chyba nie najlepiej, bo wiadomo - nie ma takiej ciągłości w badaniach itp. No i nie wiem, mogłabym go podwozić na wizyty do Brynowa w razie potrzeby, ale tu chyba będzie problem z kasą. W schronisku jak na razie jest leczony za darmo. Quote
BoUnTy Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Najlepiej psiaka porządnie osłuchać i zrobić EKG. Być może skoro pojawiły się problemy z sercem, to kaszel może być spowodowany wodą w płucach, która pojawia się w takich wypadkach. To może też być spowodowane wiekiem psiaczka i zapadaniem się tchawicy. W pewnym wieku półksiężycowate chrząstki tchawicy pod wpływem opadania mięśni przełyku po prostu się zapadają powodując niski komfort przy oddychaniu [astmatycy też coś o tym wiedzą ;P], ale raczej nie jest to bardzo groźne, co uciązliwe dla właściciela i psiaka... No albo to przez ten kaszel... Quote
al'akir Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Nie wiedziałam, że Zulus tak nam tutaj choruje:shake: Czy jest potrzebna jakaś pomoc dla niego ? Na razie odpisałam zainteresowanym domom, że mały choruje (a właśnie on wygląda na mini nie średniaka) W razie czego (dalszego zainteresowania adopcją) będę prosić o numer tel DT Quote
__Lara Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Dokładnie, trzeba mu sprawdzić serce, USG musi mieć zrobione i EKG. Quote
soboz4 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 jak jest woda to wystarczy podanie furosemidu i będzie lepiej, nie trzeba od razu badań, na razie nie ma co go męczyć Furosemid powinien ściągnąć wodę Quote
__Lara Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Zbierająca się woda powstaje na skutek nieodpowiednio krążącej krwi przepompowywanej przez serce. Jeśli jest zawodniony przez serce to trzeba sprawdzić w jakim stanie jest serce, czy nie wymaga leków nasercowych, które poprawią jakość i długość życia. Sam furosemid wtedy nie wystarczy. Quote
soboz4 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 furosemid i enarenal na serce taki zestaw brała Besi i postawiło ją na nogi, ale nie jesteśmy wetami. Quote
leonarda Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Z tego, co wiem, to właśnie lekarz kazał odstawić enarenal, zamiast tego chyba zastrzyki z hydrocortisonu były. O ile dobrze napisałam. Upewnię się i dam znać. GPoolLCLD - co do ogłoszeń - tak, Zulus choruje, dlatego przecież został zabrany do DT. Quote
__Lara Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Albo vetmedin na serce, najlepszy. Musi to sprawdzić wet. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.