Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

E-S .... jeśli to by było w sobotę - żaden problem ... wszystko było już ustalone ... wyszło jak wyszło ;/ do jutra się po prostu nie wyrobię z robotą którą muszę w sobotę zawieźć do wro .... ale spokojnie... jeszcze trochę ... z resztą ... sama wiesz ....

BTW do Oleśnicy jest 70 km ponad :razz:

  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Malwi, no OK, niech będzie nawet 70. Ja jak trzeba było to kombinowałam samochód jak mój był rozbity po wypadku i jechałam 100 km w 1 stronę, do Zamościa po psy, albo z psami. Darmowy transport na tak dalekim odcinku nie zdarza się co dzień, dlatego uważam, że trzeba wykorzystać takie okazje a nie się rozczulać nad własną niemocą. Poza tym - nie jesteś jedyna, no nie? Bo rozumiem, że pracujesz, nie masz nawet auta i nie rzucisz roboty i nie pojedziesz, ale inne osoby to mają wakacje szkolne/akademickie i na wyspie bezludnej nie mieszkają.

Posted

jaka śliczna ta Holy!

E-S święte słowa!
Szkoda, ze traci szansę na bezpłatny DT, których tak już mało.
Czy żeby wyciągnąć od Was psa na bezpłatny DT trzeba się po niego stawić osobiście?

Posted

eve-w napisał(a):
jaka śliczna ta Holy!

E-S święte słowa!
Szkoda, ze traci szansę na bezpłatny DT, których tak już mało.
Czy żeby wyciągnąć od Was psa na bezpłatny DT trzeba się po niego stawić osobiście?


chyba trzeba tak będzie zacząć robić ....

Posted

i wydaje mi się, że jest to ostatnia podjęta próba współpracy z wolnotariuszkami z tego schroniska. Transport Bugiego - jedna wielka żenada. Dwa podejścia do wyciągnięcia DWÓCH psów, w czym jeden z rzekomą depresją, pilnie potrzebujący DT. Ciekawe, czy jakby psiak miał być wieziony za zwrotem kosztów do płatnego hotelu, tez byście tak się "organizowały"?

przy takim podejściu poproszę o zdjęcie ogłoszeń suczynek, bo wstyd mi, mówić ludziom, żeby podjechali do schroniska np z Lublina bo nie ma co liczyć na podwiezienie psa gdziekolwiek.
A Wy patrzcie jak sunie gniją w schronisku i miejcie je na sumieniu...

EOT

Posted

ja napiszę jeszcze tylko tyle że żadnego miotu nie było .... ani martwego, ani ślepego... holi nawet w ciąży nie przyszła do schroniska .... Holi miała POTWORNE ropomacicze - udało ją się uratować w ostatniej chwili .... kilka godzin później już by nie żyła ....

Posted

Nie byłam dawno na tym wątku i w ogóle nie orientuję się teraz w sprawach schroniskowych więc poproszę tak w skrócie!
Mają jechać od nas dwa psy, tak? Gdzie trzeba je dowieźć i kiedy??

Posted

Aha...no to szkoda, że w tak pilnej sprawie nikt nie dał mi o niczym znać :/ Zmieniłabym swoje wczorajsze plany i zawiozłabym ją dzisiaj samochodem...
A teraz to już po ptokach, wczoraj zapiłam mocno i w zasadzie do domu wróciłam parę godzin temu. Nie jestem w stanie prowadzić :(

Posted

missy87 napisał(a):
Aha...no to szkoda, że w tak pilnej sprawie nikt nie dał mi o niczym znać :/ Zmieniłabym swoje wczorajsze plany i zawiozłabym ją dzisiaj samochodem...
A teraz to już po ptokach, wczoraj zapiłam mocno i w zasadzie do domu wróciłam parę godzin temu. Nie jestem w stanie prowadzić :(


A nie masz znajomego, który by poprowadził ?

Posted

Musiałabym znaleźć kogoś kto ma samochód. Jakbym ja mogła jechać to auto i tak bym od mamy pożyczyła bo swojego nie mam, a ona nie pozwoli, aby ktoś prowadził JEJ samochód :( Nie ma w ogóle takiej opcji :/ Cholera!!! A może za pare godzin mi przejdzie...Jak długo może schodzić alkohol ze krwi??

EDIT: Nawet jak wytrzeźwieje to i tak moge zapomniec o samochodzie :/ Na moje zapytanie "mamo czy mogę samochód pod wieczór" dostałam odpowiedź " ty chyba chora jesteś, szkoda że nie czułaś jak śmierdziałaś wódą jak wróciłaś do domu"

Nie wiem co jeszcze wymyśleć...jak coś to jestem pod telefonem. Teraz w końcu ide położyć sie spać...

Posted

Missy, nie możesz dzisiaj jechać skoro w nocy ... jakby to ująć ... tankowałaś. Nie wariuj.
Matki takie są, jeśli chodzi o ich samochody, rozumiem to, sama taką mam.
Kumpla z autem co nie pił, jakiś został niedobitek może ? ;)

Posted

Obudziłam się...ale % nadal czuję heh. Zanim padłam, zdąrzyłam wykonać jeden telefon ale odpowiedź była negatywna.
Kto tak w ogóle dogadywał ten transport, że znowu nie wyszło?

Posted

Paulina87 napisał(a):
Malwi. A Holi już od tygodnia mogła siedzieć na DT w Poznaniu.


mnie za to winisz ?

transport był dogadany , wszystko było na cacy , ale to transport nawalił.

Posted

Czyli transport znowu dogadywała Malwi i znowu się nie udało...który to już raz z kolei? I znowu myślałaś, że ja z Paulina rzucimy wszystko i będziemy dokańczać i naprawiać to co ty obiecałaś a nie zrobiłaś?

Żałuję, że nie pojawiłam się na wątku tyle czasu. Holi miała DT w Poznaniu, a teraz co? Siedzi w schronisku...I dziwię się Malwi, że tak obstawiałaś za tą Warszawą, skoro był problem z transportem ( może mogłaś ją sama zawieźć? ).

Wspłpraca z Tobą od dłuższego czasu układa się FATALNIE! O niczym nas nie informujesz, załatwiasz sprawy poza naszymi plecami, nie uzgadniasz z nami niczego m.in wczorajszy dowóz Kiki, którą mogłabym zawieźć gdybyś tylko dała mi o tym znać!
Bardzo to zniechęca do jakichkolwiek działań w schronisku. Dlatego wolę już, żebyś nie wtrącała się do niczego co zaczynam załatwiać ja z Pauliną bo tylko zamieszanie wprowadzasz, bo gadasz gadasz a potem i tak wychodzi, że nigdy czasu nie masz, a samo gadanie nie wystarczy...

Do tej pory, ile to już? 4 miesiące czekamy, ąż udostępnisz nam stronę schroniska. To raz. A dwa. Dlaczego nie działa dotychczasowe hasło do maila schroniskowego? Zmieniłaś, żebym dostępu nie miała? Przecież Ty i tak od dobrego poł roku nikomu nie odpisywałaś tylko ja to robiłam.

Jesteś tak trudną osobą, że już nie wiem co robić, bo dogadać się z Tobą nie idzie na żaden sposób. Tylko jak dziewczynka z gimnazjum fochy puszczasz.
Od tej pory działaj sobie na własną rękę. Ciężko mi to mówić, ale tam gdzie pojawiasz się Ty, od razu pojawia się zamęt, robisz niepotrzebny szum dookoła, a i tak ostatecznie to ja albo Paulina wszystko załatwiamy. Przy czym Ty uchodzisz za wielce zaangażowaną ( tylko w słowach niestety ), ale na końcu oczywiscie bardzo zapracowaną i nie posiadającą chwili wolnego, a my za osoby, które zatracają szansę dla psa bo go gdzieś nie dowozimy albo podajemy inny pomysł jak np. Paulina z DT dla Holi w Poznaniu. Tylko szkoda, że zapominasz ile naszych spraw odkładałyśmy na później byleby tylko dostarczyć nagle gdzieś psa bo znalazła się okazja, czego o Tobie powiedzieć nie można.

Więcej z Tobą do czynienia nic mieć nie chce. Od tej pory bardzo proszę nie wtrącać się w to co robię ja z Pauliną.

Posted

Kiki ? a kto to jest Kika ?

transport był dogadany , to nie ja nawaliłam, więc dlaczego znów na mnie naskakujesz ?

już wam powiedziałam że dostępu do strony i tak nie dostaniecie!
działam na własną rękę już od dłuższego czasu, bo to zawsze Ty masz o wszystko pretensje..

jestem ciekawa czy ten DT dla Holi by się znalazł gdyby nie miala szansy jechać do warszawy ?
DT ustalony , transport prawie dogadany a tu co ? Paulina wyskakuje z DT w poznaniu ... ni z gruszki ni z pietruszki ...

ile na tym wątku było ściem odnośnie Holi ? głównie z tym "martwym miotem" - nawet nie mogłyście sie dokładnie dowiedzieć co Holi jest.

i tak , jestem zapracowana i rzadko kiedy mam chwilę wolnego żeby wyjść ze znajomymi i sie napić.

Posted

Kita, już się poprawiam. Nie dostaniemy dostępu do strony heh, bo jest Twoja i tylko Twoja na własność na wyłączność, a w dupie masz to, że nam na tym nie zalezy, tylko aby strona była aktualizowana jak najczęściej, czego ja si,ę od Ciebie doprosić nie mogłam przez 2 miesiące! Bo Ty nie miałas czasu dodać paru zdjęć nowych psów na stronę!! A pretensje owszem miałam i to bardzo duże, jak mogłam nie mieć skoro my przygotowywałyśmy aktualizację a Ty nie chciałas jej wprowadzić na stronę!?

Co z tego, że Paulina "wyskoczyła" z DT w Poznaniu? To była tylko propozycja. I gdzie niby transport był prawie dogadany? Ty ją miałaś tam zawieźć? Bo w to nigdy nie uwierze choćbym miała mieć nóż na szyi. A w sumie nie..."miałaś" to ok..ale nie dowiozłaś - heh, jak zwykle :] Więc skoro DT w Warszawie nie wyszło, bo miejsce juz zostało zajęte to dlaczego nie DT w Poznaniu? Lepiej schronisko? I już od tego momentu przestałaś się udzielać w sprawie Holi i Twoje zainteresowanie jej DT nagle zniknęło. Bo Ty się udzielasz tylko jeżeli jest jakaś opcja, możliwość, szansa, ale jeżeli sama masz coś znaleźć to wtedy już jesteś nieobecna.

A co do tego co dolega Holi, informacje pochodziły od pracowników schroniska. Więc nie miej pretensji do nas.

Skoro jesteś taka zapracowana, to zaprzestań prowadzenia strony, bo boję się, że na parę miesięcy znowu ją zaniedbasz. I nie psuj tego co my ustalamy z Paulin, skoro nie masz innej innej lepszej WYKONALNEJ alternatywy. Bo gadac to sobie mozna duzo...

Już skończyłam dyskusję z Tobą. Od dzisiaj prosimy Cie z Pauliną o nie wtrącanie się do tego co robimy.

Posted

kuźwa... ile razy mam ci pisać że to nie ja zawaliłam transport ?
był ustalony transport na dziś , miałam dziś jechać do Wrocławia, zawieźć tam Holi i Kitę. Miała ją tam odebrać osoba która miała jechać do warszawy - ale nie jechała więc transport nie wyszedł. Co do Holi - przez to ze od początku sytuacja nie była wyjaśniona DT w warszawie zrezygnował chwilowo dopóki nie wyjaśni się sprawa z badaniami Holi - pytam kto powinien wszystkie informacje podawać na wątku ? kto powinien się wszystkiego o Holi dowiedzieć ? chyba założyciel wątku prawda ? i jak piszesz osoba najbardziej zainteresowana Holi czyli Ty i Paulina - jak widać na wątku wszystkie istotne informacje o Holi podałam ja, nie założyciel wątku.
czy wiedziałyście o tym że Holi jest na diecie ? ze była na badaniach u kempy ? i skąd ten absurdalny pomysł o martwym miocie ? dla podkoloryzowania sytuacji ?

Posted

Holi nie jest już na diecie. Miała robione powtórne badania z krwi i wyszły jak najbardziej w normie. Te podwyższone wyniki wątrobowe były tylko o 1 stopień wyższe niż norma i mogło to być wynikiem zatrucia, które przeszła. Obecnie Holi je już normalne pożywienie. Skoro obecne wyniki z krwi są w normie to naprawdę dokładnie nie wiadomo co Holi jest i chyba jedyna opcja to depresja. Możliwe, że potrzebne byłyby również inne badania, ale zupełnie nie znam się co jeszcze można zrobić skoro nawet weterynarze rozkładają ręce.

Wszystkie jej badania są dołączone do książeczki zdrowia więc przyszły DT będzie mógł w pełni się z nimi zapoznać.

Co do martwego miotu Holi to naprawdę taką informację otrzymałam w schronisku, ale możliwe, że coś źle zrozumiałam i przekręciłam, może chodziło o inną suczkę, ale wątpię.

Posted

Leni czy to do Ciebie Holi miała jechać na DT? Czy to jest nadal aktualne czy jeszcze jest obecna tymczasowiczka? Poniedziałek i środę w przyszłym tyg mam wolne mogłabym ją przywieźć do Warszawy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...