Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Flipek slodki odjechal:):):) Chlopak bardzo mily, pytal czy lepiej bedzie mu w bagazniku, czy na siedzeniu. Ostatecznie siedzi z tylu na siedzeniu przypiety szelkami ale na bardzo dlugiej smyczy, nawet dluzszej niz bedzie w stanie sie przemiescic, podziekowalam za pomoc i pojechali. Przekazalam papiery i reszte smakolykow od kory. On jeszcze pytal mnie czy ta Pani na miejscu ma mu cos oddawac typu smycz, obroza itp. powiedzialam ze na 99% wszystko jest Flipa i nic nie zabiera - jesli jest inaczej to prosze zadzwoncie do niego lub do pani Bozeny.
Co do szelek to to niczyja wina ze tak wyszlo, najwazniejsze ze sie udalo kupic odpowiednie - przepraszam was ze takie drogie, ale czas mnie gonil, a w tych malych sklepikach za duzego wyboru nie bylo, wiec sie cieszylam ze wogole jakies dostalam.
Teraz opowiem mniej wiecej jak przebiegl jego pobyt u mnie, zaczynajac od Wroclawia. Tak jak droid pisala, nie chcial wejsc do domu, ale to pewnie wlasnie przez halas, bo jeden pies na niego napadl w progu, a drugi szczekal zajadle zamkniety. Jak tylko spuscilam go ze smyczy to od razu zaczal zwiedzac mieszkanie, pochleptal wode i spokojnie dal sie glaskac choc z lekkim lekiem w oczkach. Potem z minuty na minute juz bylo tylko lepiej. Zostal sam w domu, kiedy ja pojechalam po szelki i po otwarciu drzwi chcial czmychnac na korytarz ale bylam szybsza na szczescie. Poczatkowo plan byl taki, ze moje psy siedza obok mnie na mijescu pasazera a Flipek z tylu, ale zauwazylam juz w mieszkaniu ze one wogole nie zwracaja na niego uwagi, nawet jak je wacha to nie warcza jak to zwykle, wiec jechaly wszystkie na tylnym siedzeniu. Flip ochoczo pomaszerowal po schodach, polazil chwilke bo moje zalatwialy potrzeby, ale nie zatrzymywal sie na smyczy ani nic takiego. Tylko wolal isc raczej za mna niz obok mnie i przechodzi troszke raz na lewa, raz na prawa strone. Na trawce juz byl odwaznijeszy i pomaszerowal przede mna zeby poniuchac troche:) Do samochodu musialam go wniesc, ale wskakiwanie to prawdopodobnie kwestia czasu, o czym swiadczy kanapa, o ktorej napisze pozniej.
Przez cala droge lezal grzecznie, tylko czasami jak Nuka i Jazz szczekaly lub wygladaly przez okno to on tez dwoma lapkami wskakiwal troche na drzwi i wygladal, ale nie szczeknal ani razu w zadnej sytuacji. Na parkingu udalam sie do sikalni, a potem chcialam je wszystkie wyciagnac na siku. Nie bylo mnie doslownie dwie minuty, wracam a Flipek siedzi na miejscu kierowcy i merda ogonkiem - to bylo jakies takie slodkie i pocieszajace, bo w czasie drogi majac w glowie tresc ogloszenia troszke mialam wrazenie ze nie ma na nic checi, bo raczej spal i tak smutno patrzyl, ale teraz wydaje sie, ze to zachowanie w wiekszosci jest zwiazane z zamieszaniem, stresem i jego zmeczeniem tym wszystkim. Zdecydowanie bardziej preferuje wysiadanie z samochodu niz wsiadanie.
W Kluczach znowu zatrzymal sie przed dzwiami do mieszkania, ale tym razem wszedl sam. nastepnie zaatakowal go kolejny pies i w dodatku ogromny, ale nie przejal sie specjalnie. Wrecz dzisiaj dozyca byla juz jego kumpela. Na koty ma ze tak brzydko sie wyraze wylane:) Kompletna olewka - nawet nie chce mu sie wstac jak przechodza kolo niego. Za psami lazi, patrzy co robia, jak one wachaja jego to on je tez troszke i nasladuje ich zachowania. Wczoraj przez to nasladownictwo dwa razy usiadl na komende i poszedl na miejsce - to taki przypadek raczej bo on po prostu patrzyl co one robia jak czlowiek cos takiego mowi, nie bardzo chyba wiedzial o co chodzi ale za to inne dostawaly ciasteczka, wiec czemu by nie sprobowac. Jak juz poznal mieszkanie to zaczal za mna lazic razem z dożyca. Po prostu wszedzie i nieustannie, jak sie zamykalam w wc, to po otwarciu drzwi juz dwie glowy na mnie patrzyly. Jak zamknelam go na chwilke w pokoju zeby zobaczyc co zrobi, to zaczal drapac w drzwi. Ale jak zostal sam w mieszkaniu, to chyba grzecznie spal, bo sluchalam pod drzwiami czy ktos drapie i cisza.
Co do jedzenia to nie mial ochoty wczoraj, byl oniesmielony. Zjadl troche suchego i troche gotowanego ale ja musialam przy nim siedziec na podlodze. Jak tylko wstawalam to on przestawal. Wystarczylo siedziec, a nie karmic z reki - jak by w tym calym zamieszaniu z innymi zwierzakmi czul sie wtedy bezpieczniej, bo ja odganialam reszte, a jak sam zostal to one wszydtko mu chcialy zabrac, on wogole nie walczyl o swoje. Dzisiaj juz z kolei polknal by konia z kopytami i musialam szybko chowac miski reszty zwierzat bo zjadlby cos z przyjemnoscia no ale niestety podroz... za smakolyki zrobilby prawie wszystko, ale pokazal to dopiero jak troszeczke poprzebywal w mieszkaniu, wczesniej bral ale tak srednio chetnie i bez entuzjazmu. Wczoraj jego glownym celem bylo zabranie Grażce, czyli dogowi kosci do zucia. Ale wogole sie z nimi nie chowal, tylko po prostu podchodzil, kladl sie na poslaniu u niej i wcinal:) Jak ona jadla ta ktora on akurat chcial to normalnie bez strachu chcial jej zabrac i tutaj uwaga, bo wogole sie nie bal jej warczenia. Jak ona warczala to on siedzial i czekal az przestanie i znowu wrecz chcial wyciagnac jej z pyska. Nawet potrafil warknac, jak ona zaczynala warczec, ale bez przekonania. Byly inne kostki obok ale on chcial ta bo ta byla najlepsza, nowa, najbardziej pachnaca :) Wszelkie rzeczy z reki chetniej bierze na otwartej dloni. Jezeli trzyma sie ciasteczko w palcach to czasami wezmie a czasami nie, a na otwartej dloni praltycznie za kazdym razem zabieral.
Poza tym oczywiscie widac po nim ze nie jest w pelni cieszacym sie zyciem pieskiem. Gdyby byl sam to mozna powiedziec ze jest super i nie ma depresji, ale poniewaz mam porownywalne reakcje moich psow to jednak jest troszeczke "wycofany", ale dzisiaj od rana juz byl znowu o krok do przodu i coraz weselszy. Ach i zapomnialabym - kanapa:) zobaczyl ze niektore psy moga tam czasami wchodzic, wiec zaczal probowac. Dwie lapki hop na gore, ale nie wiedzial co zrobic z tyleczkiem. Zrezygnowal. Przychodze za jakies pol godziny a Flipek hop na kanape. To a propo saomochodu - ze on tak nie bardzo wie jak sie odbijac i tak troche niezdarnie, nie jest pewny czy moze czy nie moze i czy wogole o to chodzi, ale zachecany, nie zmuszany na sile pewnie szybko sie nauczy. Na kanape jak pancia pozwala psom to na pewno nauczy sie szybko wskoczyc:) Pozwolilam mu zostac i przespal tam cala noc. Wstal, kiedy zawolalam go na spacer. Dzisiaj rano bylismy na takim duzym ogrodzonym terenie sasiadki i puscilam go ze smyczy. Od razu taka radosc w niego wstapila. Nawet kawalek sie przebiegl z psami. Nie reaguje na imie, w domu takze. Kojarzy ze to chyba do niego, ale jeszcze nie do konca. Przychodzi jak sie zawola reszte psow, reaguje na cmokanie - to dla niego bardzo dobra forma zachety do czegokolwiek, a najlatwiej jest kucnac, mowic milym glosem i wtedy leci i sie cieszy. Nie bardzo chcial sie oddalic ode mnie mimo ze mial mozliwosc. Jak wachal cos tam to sie zapominal i szedl troche dalej, a wtedy trudno go bylo przywolac bo wolam Flip a on nie wie ze to do niego, jak wacha to nie widzi ze kucam, a mily glos jest atrakcyjniejszy od wachania ale nie od razu:) Jak biegl dalej z psami to nigdy tak daleko jak one,sam okreslil sobie odleglosc na jaka moze mnie opuscic i koniec. No i wczorja to tylko chodzil na smyczy za mna i tyle, a dzisiaj juz sie cieszyl ze idzie, chcial sie troche bawic, coraz bardziej machal ogonkiem, nie umiem wam tego opisac, ale obserwujac go od wczroaj to juz widac ze jest zmiana i chec zycia. Uwazam ze pomagaja mu w takich zachowaniach inne psy. Moze u nowej panci znajdzie jakiegos psiego towarzysza, bo tutaj Grazka byl zachwycony, ona do niego przychodzila, on do niej, jak ona biegla to on tez. Smieszne to bylo bo ona taka wielka, a on wchodzil pod nia i tak sobie stali. Ale czlowieka oczywiscie potrzebuje jeszcze bardziej niz psich towarzyszy. Mimo ze zestresowany i oniesmielony to juz troszke pozniej potrafil sie przepchac miedzy wszystkimi zeby jego glaskac najbardziej.
Wracajac do spacerow to musialam dluuugo chodzic zeby sie wysikal. Wczoraj to juz pomyslalam ze on chyba nie wiem ze to czas sikania i trudno - nasika w domu to sprzatne. Ale Grazka siknela, a on na jej miejscu od razu:) Dzisiaj tez wszystkie juz wysikane, wykupkane a Flip nic... Ostatecznie siknal, ale nie kojarzy tak jak reszta psow ze wychodzimy i teraz sikamy bo to czas spaceru. No i nie zrobil kupy. Wiem ze byl przrglodzony przez te podroze, ale warto aby nowa pancia skontrolowala czy zrobi.
Moglabym wam jeszcze pisac i pisac, ale wtedy was zanudze. Najwazniejsz einfo przekazane - moze cos z tego przyda sie na poczatku Pani Bozenie.
Podsumowujac na chwile obecna zauwazam, ze najbardziej potrzebuje spokoju i uwagi a rozwinie swoje podciete skrzydelka. Ja go nie traktowalam tutaj w jakis szczegolny sposob - glaskane byly wszystkie po rowno itd., ale sam fakt ze on ma czlowieka, ktory okazuje mu uwage, ma czas zeby poglaskac akurat jego i nie zrobil tego jeden raz tylko caly dzien juz mu baaaaardzo duzo daje. Jedyne co to trzeba uwazac przy podnoszeniu go, bo sprawial takie wrazenie, ze zbyt gwaltowne postepowanie moze skonczyc sie warkneciem. Nie warknal i raczej chcial uciekac, ale nic nie bylo tak na sile, a jak ktos gwaltownie podejdzie aby go podniesc to w jego sytuacji nie zdziwilabym sie gdyby warknal ze strachu.
Zycze mu szczescia w nowym domku, mysle ze dom jest idealnie dobrany do jego zachowac, choc wiadomo ze z czasem on moze sie zmienic o 180 stopni. Bede czekac z niecierpliwoscia na wiesci o nim.

Teraz moge aktualizowac ogloszenia dla Flapa. Dla Flipa aktualizowalam tylko na gumtree, aby ciagle bylo na pierwszej stronie, ale po weekendzie bede mniej zajeta i moge wybrac wiecej stron i pilnowac zeby ogloszneia bylo caly czas tam gdzie nalezy. Tylko potwierdzcie czy powyzszy tekst jest ok i moge go wkleic.

  • Replies 569
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale ann robi na kilku stronach, a nie kilkudziesieciu, wiec moze jednak dla Flapa :) albo da sie 30 dla Flapa? a 30 dla innego?

ja jakies pol godz rozmawialam wczoraj wieczorem z pania Bozena
byly 2 kupy, ann nie martw sie :) jedna po wyjsciu z auta pod rzeszowem, a druga juz w swoim ogrodku. troche ma rozwolnienie, dzisiaj dostanie lacidofil, pani bozenka to aptekarka i sie troche zna.
piesek bardzo sie spodobal, obie stwierdzulysmy, ze kilka dni i bedzie juz fajowym psem, wyluzowanym. nie dluzej.
Filip- nie Flip, tylko imie Filip dostal. no i filip juz byl wczoraj wykapany, bo mama pani Bozeny nie odpuscila, nieprzyzwyczajone, jak my do takich zapachow. filipek byl grzeczny w kapieli. poznej go wytarla, zawinela w kocyk i tulila na kolanach,zeby swoim cieplem tez go ogrzac :) kapany popoludniu, jak slonce bylo. polecial tez wtedy do ogrodka i chcial sie w trawie wytarzac, wiec zabrali go do domu
psy rezydenci przyjeli go grzecznie, zwlaszcza ten wielki podworkowy. sunia sleputka troche powarkiwala na niego. filip chodzi za pania bozena p odomu. ona tez sie go raczej nie boi, bo miala obraz wiekszego agresorka. tak, jak my wszyscy. no i zobaczcie, nie taki diabel straszny, jak go malowalysmy :)
ann przeslij mi na pm nr wojego konta, ale pelny, z adresem, zrobie Ci przelew za szelki, jak mi pania Bozena zwroci kase. dzis jej wysle maila ze swoim kontem, wiec do srody powinno juz byc to zalatwione wszystko.
filipek ma ugotwanego kurczaka z ryzem, troche zjadl, suchego nie chcial. bedzie tam jadal glownie gotowane, serca, watroby, itp z ryzem, nie z kasza.
w kapieli brudu z niego wylecialo, woda ciemna byla, a pies bialy wciaz jest, zobaczcie... leni sie bardzo, nawet na grzebien nie reagowal strachem. dzis, jutro zacznie chodzic po swoim ogrodku bez smyczy. wczoraj wiadomo, oprowadzanie na smyczy bylo.
pani naprawde bardzo fajna w rozmowach, razem ubolewalysmy,ze ludzie nie chca psow takich adoptowac, w takim wieku, bo uwazaja, ze stary. jej oba psy po 12-14 lat maja. nieladnie powiem, jak sie miejsce zwolni to pani do mnie dzwonic bedzie, bo sobie nie wyobraza miec np tylko flipa w domu. i woli pieski dojrzale, takie, co juz spokojniejsze sa a nie szalone i tylko bawic sie chcące.
aha, kota filip grzecznie olewa.
za kilka dni bede miala tel z opowiesciami, jak sie filipek sprawuje


dziekuje wszystkim za pomoc w tej adopcji!

Posted

Super:) strasznie sie ciesze, ze Filipowi sie udalo! Ja faktycznie dla Flapa dam na kilku stronach, wiec mozna mu dolozyc. Jutro sie tym zajmie wieczorem i wysle wam linki stron.
Poza tym jako lek.wet ciesze sie z kupy hihi. Jak by ktos potrzebowal info na przyszlosc to zawsze mozna bezpiecznie dawac nawet szczeniakowi smecte na biegunke - aby latwiej bylo podac, mozna rozpuscic w mniejszej ilosci wody, niz zalecenia na ulotce.

Posted

dzwonila pani Bozenka :)

Filip to normalny, domowy pies! Czysty w domu, grzeczny, upatrzyl sobie juz kanape do spania, chodzi za pani po calym domu i jej pilnuje. olewa wciaz koty i psy. sunia na niego powarkuje, on sie wycofuje. z tym duzym sie zgadzaja. nawet dzidzia 4etnia wczoraj byla w odwiedzinach i tez grzecznie znosil glaskanie. nie chce jesc suchego, woli gotowane, ale serca, itp
no i ....... wywala brzuch do gory nogami do glaskania i ogonem npszonym w gorze wywija :D


patrzcie, a tak sie balismy, chuchalismy ,dmuchalismy. kizi bala sie tego domku, bo starsza pani, ktora wcale nie jest taka starsza ;)
jakie to wrazenie psa w schronie mylące bywa! oj, sromotnie sie pomylilysmy, trzeba sie przyznac...
tak samo mogl isc na dt do ann, bo sie z psami zgadza, szczurki by olewal, moze by na domek pol roku nie czekal, bo jest sliczny i w karcie 5 lat ma wpisane :D
niech ta kizi wroci, to sie nadziwic nie bedzie mogla :D


jeszcze raz powiem, ze musimy sobie ciotki, pogratulowac, bo pelny sukces :D brawo!

Posted

bardzo sie ciesze, ze wszytsko przebiegło bez wiekszych komplikacji no i że z naszego Flipa to całkiem całkiem normalny piesek!
Nie wiem jak my byśmy go z powrotem zabierali (tfu tfu) gdyby sie okazało, ze sa jakies problemy skoro transport był tak skomplikowany.
Kora gratuluje przeprowadzenie sprawnej akcji logistycznej -ja widze, ze ty sie w tym odnajdujesz dziewczyno :razz:

Wszytskim wierzacym w Flipa vel FILIPA dziekuje za wsparcie!!!!:Rose:

A teraz przejdzmy do inetersow ... komu wisze kase?


Co do tekstu dla Flapa to proponuje zmodernizowac tamten ( o ile sie nie podoba) a ja gotowy wrzuce do 1 postu żeby był porządek na watku. Zaraz też zmienię tytuł

Posted

tak, takie namiary :)


kizi, czytalas 20minut!!! :D
kasy nikt nikomu nie wisi. ja zaraz wysle maila do pani Bozeny, ile ma mi jeszcze na konto zwrocic. czyli 30zl za podroz moja i 38 za szelki dla ann.

Posted

Cudowne zakończenie!Strasznie się cieszę,że Filip już w swoim domku:) i z tego co czytam to niezły z niego elegancik od razu wie, że kanapa służy do spania!Mądry psiak ;d

Posted

pewno, ze madry :) tylko nie chcial nam tego przez te cholerne 2 lata pokazac... wiec stracil sporo czasu :(

pisalam juz,ze bede miala fotki? myslalam,ze nie bedzie szansy, a jednak pani syn mi zgra jak zrobi jutro, czy tam niedlugo :) aha... cos pani mowila,ze jak tz z ameryki wroci z aparatem to mu zrobia...

droid, zostan z nami :) chodz do innych psiakow :)

Posted

Ogloszenia zamiescilam na nastepujacych stronach:
gumtree.pl
adopcje.org
adopcjapsa.pl
psy.pl
psiamania.pl
przygarnijzwierzaka.pl
Nie przesylam konkretnych linkow, poniewaz nie wszystkie jeszcze sa aktywne.

Wiem, ze to bardzo bardzo malo, ale tak na dobry poczatek. Obiecuje, ze postaram sie pilnowac aby ciagle byly na pierwszych stronach i dodac jeszcze wiecej na inne portale.

Posted

to chyba najwazniejsze stronki. jeszcze wazna jest- dadopcji.pl i wtedy sie samo automatycznie wrzuca na morusek. te 2 sa jeszcze wg mnie z tych najwazniejszych

dziekujemy :) linki nam niepotrzebne

Posted

Masz rację szkoda,że tyle czasu zmarnował w schronisku,ale za to teraz trafił do raju i napewno będzie tam szczęśliwy i kochany jeszcze przez wiele lat :)Zostanę z wami obiecuję, nawet dla samego podnoszenia wątków na górę!To teraz czas zabrać się za kolegę Flapa i mam nadzieję, że los tez się do niego uśmiechnie:)

Posted

Nikaragua napisał(a):
Zrobię allegro na dniach, ale abym znowu czegoś nie pokręciła:shake:
tekst i zdjęcia z 1 postu (tez to w misce) ? a kontakt z postu 234 ?????




3 razy tak :)

Posted

to sie wzielam i dopisalam 1 zdanie w tym nowym tekscie ;) o jedna dobe za pozno, bo chyba puscilyscie ze starym tekstem?

post 79 i 80 na str 4 sa aktualne fotki Flapa! prosze je dawac do ogloszen
kizi wrzuc je gdzies na 1sza strone


Ten niewielki, śliczny piesek jak do tej pory nie miał szczęścia w swoim życiu... Zamiast miłości człowieka, zabawy i przytulania, Flap od dawna wiedzie ponure, monotonne życie. W zimnym, schroniskowym boksie. Tam nie ma ukochanego człowieka, który go utuli, pogłaszcze, zadba i wypieści. Niestety, ale ten stan trwa już dwa lata i tak.... trwa do dziś.
Flapik jest niedużym i łagodnym pieskiem. Sięga zaledwie do kolan, waży około 10kg. Życie nauczyło go, że człowiek może i nakarmi i posprząta. I nic więcej. Flap nie należy do tych specjalnie wylewnych. Nie jest natarczywy, nie zamęcza człowieka dopraszaniem się uwagi, nie chodzi za człowiekiem krok krok. Jest spokojny, opanowany. Można powiedzieć, że dobrze wychowany. Potrafi chodzić też na smyczy. Oczywiście bardzo lubi głaskanie i przytulanie, lubi też zabawy z człowiekiem, a jeszcze bardziej z kolegami z kojca. Jednak ci koledzy w większości znajdują domki, na ich miejsce przychodzą następni. A Flap tak trwa i trwa i nie widać dla niego szansy na lepsze juro.

Flap to taki dziarski psiaczek, na widok obcego pobiega po kojcu, troszeczkę poszczeka, wciska pyszczek między kraty dopominając się głaskania. Jednak szybko odpuszcza, bo przyzwyczaił się, że to nie jego dziś wybiorą, że znów innemu psu będzie dane zyskanie człowieka, który go pokocha i przygarnie. Jak długo jeszcz będzie się w nim tlić nadzieja?


Pies ma 5-6 lat, jest zaczipowany, posiada szczepienia oraz został wykastrowany.


Kontakt w sprawie adopcji: 506 636 242
lucyna1981@wp.pl

Posted

no wlasnie.... wiem... moze ktos powinien ja jakos usunac, bo moze ludzi zrazac. a ja nie umiem

ale teraz mam nowy aparat i w ogole dat tam nie ma. ale za to, jakie foty beda... uhuhu :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...