Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 569
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Flap dziękuje i przesyła całusy :loveu:
On juz chyba zapomniał, że był w schronisku.
Zaczyna byc psem obronnym w domu, szczeka na przychodzących, a na podwórku jest kilerem dla kotów :cool3:
Zostaje czasami sam na parę godzin, ale jeszcze ciężko to znosi, dzisiaj narobił w domu. Ale uczy się bardzo szybko, może jeszcze z niego będą psy ;)

Posted

Dzisiaj był ponownie u weta. Czekalismy z wizytą na powrót pani, która operowała nasza poprzednią psicę.
Bardzo jej się Flap podobał, widać , że był i jest zadbany. Waży 13kg , o 500g więcej niż przy pierwszej wizycie (nie wiem z czego on tyje, bo je nadal niedużo -ok. 300g puszki i trochę suchego). Ma pobrana krew do badania, szczególnie pod kątem wątroby, bo ten świąd może być związany z choroba wątroby. Jutro będą wyniki.

Posted

Wyniki krwi są dobre, poza nieznacznie podwyższonym mocznikiem. Powtórzymy badanie za jakieś dwa miesiące, żeby zobaczyć, czy to wynika z tego, co jadł, czy też coś się dzieje z nerkami. Kilka dni był spokój z piszczeniem, ale teraz znowu piszczy po jedzeniu mokrego jedzenia. Po suchym jest spokój, a jak zje gotowane mięso lub puszkę, to piszczy. Czasami piszczy i tylko patrzy się prosto w oczy, a czasami próbuje dostać się pod ogon. Macie jakieś podejrzenia co to może być? Bo my kompletnie nie mamy pojęcia, co to może być. Może to jakieś psychiczne? Po powrocie z wakacji chyba zrobimy USG jamy brzusznej. Teraz Flap jest u babci. Początkowo nie chciał w ogóle ruszać się ze swojego posłania i był smutny, ale po burzy wskoczył do łóżka :-) Teraz chodzi za babcią krok w krok. Ciekawe, czy będzie chciał wrócić do domu.

Posted

mialam pewne przypuszczenia ale to wogole bez sensu.

Np. moj pies nie moze jesc nic twardego, nie mowiac juz kosciach. I jak cos takiego menda znajdzie i zeżre w pośpiechu to później jak zaczyna to trawić to piszczy wlasnie i zaglda pod ogon, z mina zastanawiajaca sie co tamj wyjdzie:???:
No ale tak jak mowie to ze wzgledu na to, ze ma bardzo wrazliwy żołądek i nie moze jesc nic twardego ale u Flipa jest zupelnie odwrotnie wiec nie wiem .

Posted

Dzisiaj ponowna wizyta u weta, bo Flap dalej piszczy. Dostał środek na pchły, bo miał na skórze podobno odchody pcheł. Oprócz tego od dzisiaj jest tylko na Royalu hypoallergetic, bo kupy też miał brzydkie. Zobqaczymy za parę tygodni, czy będzie lepiej. Jak to nie pomoże, to wtedy będziemy badać układ pokarmowy.
Flap szczęśliwy, że wrócił do domu. Dziadkowie twierdzą , ze to bardzo mądry i ułożony pies. Teraz ma nowa pasję - biega codziennie z panem ok. 7-8km i bardzo mu sie to podoba.

  • 3 weeks later...
Posted

Niestety nie, jest nawet gorzej, powygryzał sobie sierść w paru miejscach i okropnie gryzie łapy.
Czekamy na wynik testów na alergeny wziewne, dostał znowu steryd.
Jest jeszcze jeden problem z nim: nie wiem czemu, ale 90% psów z którymi się spotyka, zaczyna zachowywać się w stosunku do niego jakby był suką i miał cieczkę. Liżą go w siusiaka lub odbyt, próbują go gwałcić. Dochodzi do tego, że wracając ze spaceru z parku mamy stado dodatkowych psów za sobą. Flap też już zaczyna się odgryzać, bo ma dość. Wetka sugeruje, że to wina hormonów.

Posted

Co do wygryzania to ja bym jeszcze podejrzewała stres spowodowany zmianą warunków życia, może coś na uspokojenie by mu pomogło? Chociaż to zachowanie psów faktycznie sugeruje, że coś z hormonami jest...Już nie pamiętam, jego badania krwi były dobre? Mam wetkę, która jest b. dobrym hematologiem, sporo wyczytuje "między wierszami" z badań krwi, może by coś poradziła...

Posted

Barrybede napisał(a):
Niestety nie, jest nawet gorzej, powygryzał sobie sierść w paru miejscach i okropnie gryzie łapy.
Czekamy na wynik testów na alergeny wziewne, dostał znowu steryd.
Jest jeszcze jeden problem z nim: nie wiem czemu, ale 90% psów z którymi się spotyka, zaczyna zachowywać się w stosunku do niego jakby był suką i miał cieczkę. Liżą go w siusiaka lub odbyt, próbują go gwałcić. Dochodzi do tego, że wracając ze spaceru z parku mamy stado dodatkowych psów za sobą. Flap też już zaczyna się odgryzać, bo ma dość. Wetka sugeruje, że to wina hormonów.


cholera moze byc! Nie dosc ze przyciaga psy to jeszcze ma problemy skorne.
Kto tam jets dobry z Wrocka, mysle ze znalezlibysmy kogos polecanego na Akad. Weter.
Zaraz pogoogluje ...

Posted

Po tym ostatnim sterydzie jest lepiej, gryzie się jakieś 80% mniej.
Badania krwi miał dobre, chyba tylko 2 parametry nieznacznie przekroczone
Ta nasza wetka to też dermatolog, z Interwetu, z dużym doświadczeniem.
No niestety, na weterynarzach we Wrocławiu sparzyłam się ostatnio tak, że nie mam już do żadnego zaufania, a szczególnie na wetach z UP. Nasza sunia miała objawy jak z ksiązki dla raka części zewnątrzwydzielniczej trzustki, i pomimo że jest to rak rzadki, to objawy nie mogły świadczyć o czymś innym i gdybym sama nie znalazła na internecie, co to może być, to do końca życia leczona byłaby cukrem -taka była rada weta z UP, gdy ona miała cukru 25, a norma jest od 70 , lub lekami na padaczkę (których jej nigdy nie podałam na szczęscie).
Jak wyleczymy go z drapania, to za jakis czas sprawdzimy hormony, bo poa tym to piesek szczęśliwy i zdrowy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...