Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bunia nie miała łatwego życia, wciąż bita i karcona musi teraz przezwyciężać lęk przed ludźmi. Pomimo 3-4 lat życia wie co to strach, ból i głód. Jej wcześniejsi "opiekunowie" nie mieli nawet odwagi wejść do biura schroniska, tylko przywiązali ją do płotu i to w takim miejscu, że była niewidoczna, na pół metrowej smyczy! Bunie nie mogła się nawet ruszyć, by rozprostować łapki, czy dać znak, że jest tu i czeka na ratunek! Przypadek sprawił, że ją zobaczono, malutką, białą kruszynkę z czarną łateczką na pupie.

Bunia jest nieśmiała i nieufna w stosunku do ludzi, ale pod koniec naszego spotkania pomachała do mnie ogonkiem, co było sukcesem bo cały czas ogonek miała skierowany na dół. Poprzednia podopieczna też się tak zachowywała na pierwszym spotkaniu, a po jakimś czasie była odważną przylepą, szukającą bez przerwy kontaktu z człowiekiem.

Bunia uczestniczy w programie szkoleniowym LIRA, na razie idzie jej marnie (opiekunka też nie bardzo sobie radzi z klikierem, więc wina nie po stronie Buni), ale nauczyła się zwracać uwagę na opiekuna i głaskanie zaczęło jej sprawiać przyjemność. Opiekunka będzie intensywnie ćwiczyć z klikierem, a na pewno Bunia przyswoi sobie podstawowe komendy!

Bunia jest mała i delikatna, boi się psów, choć z Sonią (roczna suczka) chciała się zapoznać. Jedna z suczek zapała Bunię za uszko i trzymała w zębach, Bunia mocno się popłakała, ma nieco histeryczne usposobienie, dlatego jej przyszły dom powinien być spokojny, cierpliwy i pełen miłości, wówczas Bunia odżyje i odwzajemni się miłością! Osoby z instynktem opiekuńczym mile wskazane.

Nie próbowałam się z nią bawić, bo sukcesem było pod koniec szkolenia gdy przychodziła do mojej ręki i stała spokojnie przy głaskaniu, dlatego bardziej szczegółowe informacje o Buni zamieszczę później jak się poznamy!

Kontakt w sprawie adopcji:
soboz4@gmail.com
503-364-290










Posted

Facet się nie odezwał więcej, na dodatek mam kiepskie wieści.

Bunia prawdopodobnie jest alergikiem, ma bardzo zaognione łapki, aż do kostki. Łapy zmieniły kolor na brązowy, wcześniej miała białe. Nie wiadomo na co jest uczulona, wet ja badał i można wyłącznie stwierdzić, że łapy ją bardzo bolą i ma czerwone. Wczoraj nie dała dotknąć łapki, gryzła ze strachu gdy przybliżałam rękę.
Bunia potrzebuje pilnie domu tymczasowego, możliwe że ma uczulenie na deski, a może na jedzenie, nie da się tego w schronisku stwierdzić, ale jej łapy z dnia na dzień są coraz gorsze.

Posted

O kurcze...
A to nie są jakieś zmiany typu drożdżakowatego? Też najpierw są czerwone, potem brązowieją. Swędzą, pies się liże. Częsta przypadłość psów białych.
Tak mi przyszło do głowy.

Posted

Przede wszystkim warto by zrobić zeskrobiny, żeby wiedzieć dokładnie jaki to rodzaj drożdży. Ale można też to leczyć bez zeskrobin, maściami, płynami (wet coś na pewno zaproponuje, myśmy już przerobili wiele, teraz wet zaproponował - Abacil + klotrimazol w kremie). Mój Bazyl ma to świństwo - odnawia się przy każdej wilgoci, jest bardzo oporne do leczenia - trzeba być cierpliwym i konsekwentnym (a z tym u mnie ciężko...). No i leczenie w schronie jest prawie niemożliwe, bo trzeba smarować łapy 2 razy dziennie i pilnować, żeby pies się nie lizał.
Zaczyna się od zaczerwienienia, pies liże, rozogniając tylko sprawę. Z czasem miejsca "zarażone" brązowieją.
Tu jest wątek na ten temat: http://www.dogomania.pl/threads/73266-Zapalenie-miAE-dzy-palcowe-pytania (teraz znalazłam, sama chętnie poczytam).

Posted

Dziękuję, pasuje idealnie, łapy nie mogą mieć wilgoci, a w schronisku stale ma je na wilgotnych deskach.
W gorszym stanie są tylne ale przednie też nie najlepiej. Wczoraj dostała lek p.zapalny jakby bolało ją mniej, ale na tresurze prawie co chwilę rozjeżdżały jej się z bólu łapki i wylizywała jej, musiałam zejść z trawy, na drodze było trochę lepiej. Widać, że biedactwo cierpi i to jest najgorsze!

Posted

Bunia bardzo powoli się przyzwyczaja do mnie, jeszcze wciąż się boi wyjść z boksu czy podejść do ręki, ale bez problemu podchodzi po parówkę. Niestety problemy z jej łapkami chyba się nasilają. Dostała jakiś lek p.zapalny ale nic to nie dało. Nie wiem jak jej można pomóc, chyba tylko dom tymczasowy, ale pomimo,o apelu na razie brak odzewu.
Cały czas uczestniczymy w szkoleniu, ale kiepsko nam idzie, choć bardzo ładnie Bunia idzie na smyczy, patrząc na mnie a raczej bardziej na parówkę, nie ciągnie i patrzy się przez cały czas uważnie. Fatalnie idzie nam nauka siadania, choć wczoraj był przełom i przy przydepniętej smyczy siadła parę razy, z zaskoczenia za pierwszym razem nie nacisnęłam klikiera.
Najbardziej martwi mnie jest ciągły lęk, choć ogonkiem juz nieśmiało kręci oraz chore łapki.

[img]http://lh5.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TBvFxPM9ZXI/AAAAAAAAIO0/zRtYajJwpys/s576/P1150203.JPG[/img]
[img]http://lh4.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TBvF0beLysI/AAAAAAAAIO4/Cp5L8a_tH7c/s800/P1150195.JPG[/img]
[img]http://lh5.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TBvF3A3ZttI/AAAAAAAAIO8/wRH2-wCAsIo/s576/P1150202.JPG[/img]
[img]http://lh4.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TBvF489JlUI/AAAAAAAAIPA/j6rB4trnDls/s800/P1150204.JPG[/img]
[img]http://lh3.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TB20UTnQi0I/AAAAAAAAIYs/ZYZju2cNyhs/P1000313.jpg[/img]

Posted

Dzięki Kasiu!
Bunię wypatrzyło w czasie spaceru starsze małżeństwo, chcieli jak zwykle młodszego pieska, ale jak opowiedziałam im, że została przywiązana do płotu i zobaczyli, że taka chudziutka to chwyciła ich za serce. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwa.
Dziś po raz pierwszy wyskoczyła mi na ręce z boksu!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...