Pipi Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Dzwoniła do mnie jakiś czas temu p. Ela i chciała do adopcji moją Kropkę.Dzwoniła kilka razy,wypytywała,bardzo miła i znająca zycie.Na 99%jestem pewna,że to jest ta pani.Kiedy poprosiłam ją o dane i powiedziałam,że nie ma sprawy,ale koleżanka umówi sie i przyjedzie do pani,to powiedziała,że musi jeszcze z córką porozmawiać,bo nie wie,czy ta sobie tego zyczy.Wtedy powiedziałam,że wiem,kim pani jest,nazywa się pani,tak i tak. . . . . .I wiecie co?. . . . .rozłączyła się,nie powiedziała nawet żegnaj. . . . . .więcej nie zadzwoniła. Ta kobieta być może dalej bierze psy i morduje. . . . . . Quote
salibinka Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Pipi, czy masz ten numer? Bardzo proszę, jeśli tak, podaj mi na pw. Quote
Agmarek Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Pipi napisał(a):Dzwoniła do mnie jakiś czas temu p. Ela i chciała do adopcji moją Kropkę.Dzwoniła kilka razy,wypytywała,bardzo miła i znająca zycie.Na 99%jestem pewna,że to jest ta pani.Kiedy poprosiłam ją o dane i powiedziałam,że nie ma sprawy,ale koleżanka umówi sie i przyjedzie do pani,to powiedziała,że musi jeszcze z córką porozmawiać,bo nie wie,czy ta sobie tego zyczy.Wtedy powiedziałam,że wiem,kim pani jest,nazywa się pani,tak i tak. . . . . .I wiecie co?. . . . .rozłączyła się,nie powiedziała nawet żegnaj. . . . . .więcej nie zadzwoniła. Ta kobieta być może dalej bierze psy i morduje. . . . . . O żesz Ty :smhair2: nie można jej jakoś powstrzymać??? :-( Jak nie dostanie psa taką drogą, to pojedzie do schroniska i sobie go weźmie. Tam nikt nie będzie sprawdzał czy domek jest odpowiedni i nikt nie przeprowadzi wizyty przedadopcyjnej :placz: Quote
Pipi Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 salibinka napisał(a):Pipi, czy masz ten numer? Bardzo proszę, jeśli tak, podaj mi na pw. Zaraz poszukam na starej karcie sim,może znajdę.Mam nowy numer,a kobieta dzwoniła na stary.Momęcik. . . . już szukam. Quote
Pipi Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 salibinka napisał(a):Pipi, czy masz ten numer? Bardzo proszę, jeśli tak, podaj mi na pw. bardzo przykre,ale pewnie usunęłam,nie mam jej numeru.Jak znajdę w karteluszkach,na których notuję,to dam znać.Przepraszam,gdybym pomyslała,że może sie przydać i wiedziała wcześniej,zachowałabym ten numer. Quote
salibinka Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Pipi napisał(a):bardzo przykre,ale pewnie usunęłam,nie mam jej numeru.Jak znajdę w karteluszkach,na których notuję,to dam znać.Przepraszam,gdybym pomyslała,że może sie przydać i wiedziała wcześniej,zachowałabym ten numer. Pamiętasz może, kiedy mniej więcej dzwoniła? Jutro o 16 umówiłam się tam z inspektorem. Quote
Pipi Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Dzwoniła kilka razy,ostatni raz powiedziała tylko tyle,że jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną,to jak ustali z córką,to się odezwie.Było to kilka dni temu.Chyba w sobotę,ale dokładnie nie pamiętam.Myślę,że to ta sama kobieta,bo dlaczego już nie dzwoni? Quote
salibinka Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Bardzo możliwe :(. Była Viva z ulotkami, był też KTOZ, interesowała się GW - teraz wszystko, wydaje się, ucichło - więc "p.Ela" się obudziła :(, niestety prawdopodobne... Nie mogę się dodzwonić do "Azylu", więc nie wiem, jak to na dzień dzisiejszy wygląda z ich strony, czy doniesienie złożone. Jeśli znowu szuka, to prędzej czy później znajdzie... Quote
Agmarek Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 salibinka napisał(a):Jeśli znowu szuka, to prędzej czy później znajdzie... Nawet nie chcę o tym myśleć :shake: I pewnie nie tylko ja :placz: Quote
caromina Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Nic nowego nie dodam, kobieta z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi. Zabiera psy i je zabija, koszmar Quote
salibinka Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Byłyśmy tam dzisiaj z Foksią i Dżekusiem - Beatko, dzięki. Ci, którzy chcieli rozmawiać, dostali numer telefonu na wypadek, gdyby zauważyli nowego psa. "Przywitałam" "p. Elę" przez domofon. Twierdzi, że nie ma żadnego psa i "nikogo nie ma zamiaru adoptować". Niech przynajmniej wie, że jesteśmy i pamiętamy o niej. Quote
Basia Z. Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Salibinka uważam, że bardzo dobrze. Takich ludzi prawo nie karze ale może ich ukarać opinia publiczna i odpowiednia postawa społeczeństwa. Quote
Akrum Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 mam nadzieję, że ta kobieta wiedząc, że jest pod "obserwacją" będzie się bała i już nie adoptuje nigdy żadnego psiaka.... Quote
JamniczaRodzina. Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 O matko właśnie na jamnikach w potrzebie o tym babsztylu dziewczyny pisały.Babsztyl zaineresowany adopcją jamnika.:mad: Quote
Igiełka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 To jest jakiś prawdziwy koszmar. Matko żeby już nigdy nie dostała tylko rzadnego psa-uśmierca biedne stworzenia- jak to czytam to łzy cisną się do oczu. :-(:-(:-( Quote
salibinka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 JamniczaRodzina. napisał(a):O matko właśnie na jamnikach w potrzebie o tym babsztylu dziewczyny pisały.Babsztyl zaineresowany adopcją jamnika.:mad: Czy ta kobieta z Krakowa, o której czytałam na jamniczym wątku, że szuka starszego jamnika, to na pewno "nasza pani Ela"? Czy to sprawdzone? Dla mnie to istotna informacja. Podałam tam część numeru, może pomoże w identyfikacji. Odzwoniła dziś do mnie GW. Asekurują się póki co działaniem fundacji, ale twierdzą, że nie odpuścili. Mam obiecane info, jak coś ruszy... Quote
kado Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Teraz już sobie nie przypomnę, ale na jakimś wątku był podany nr telefonu i adres tego potwora p.Eli (oczywiście ze względu na ochronę danych osobowych nr podany był bez 2 ostatnich cyfr a adres bez nr domu).Jeżeli ktoś trafi na ten wątek, to bardzo proszę, żeby wpisał go na jamniki, bo jeżeli to rzeczywiście ona szuka starszej jamniczki, to trzeba być czujnym. Quote
fufu Posted July 26, 2010 Author Posted July 26, 2010 Gdyby coś, to ja mam dokładne dane tej pani Eli. Quote
Agmarek Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 kado napisał(a):Teraz już sobie nie przypomnę, ale na jakimś wątku był podany nr telefonu i adres tego potwora p.Eli (oczywiście ze względu na ochronę danych osobowych nr podany był bez 2 ostatnich cyfr a adres bez nr domu).Jeżeli ktoś trafi na ten wątek, to bardzo proszę, żeby wpisał go na jamniki, bo jeżeli to rzeczywiście ona szuka starszej jamniczki, to trzeba być czujnym. Może jej dane były podane na czarnych kwiatkach? Jezu! Co jest z tą kobietą? Nie potrafię zrozumieć motywów jej postępowania :shake: Quote
salibinka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Podawałam na CZK i na wątku krakowskim, podam też na pw w razie potrzeby. Quote
fufu Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 P. Ania Jobczyk (Prezes Fundacji Azyl) napisała doniesienie, które zostanie skorygowane przez prawnika, a następnie złożone do prokuratury. Będziemy dążyć do ukarania "cudownej p. Eli". Cały czas prosimy o przekazywanie historii Ninki dalej. Quote
Vlk Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Pipi napisał(a):bardzo przykre,ale pewnie usunęłam,nie mam jej numeru.Jak znajdę w karteluszkach,na których notuję,to dam znać.Przepraszam,gdybym pomyslała,że może sie przydać i wiedziała wcześniej,zachowałabym ten numer. chyba można poprosić operatora o te, jak to zowią, monity czy coś? Żeby były pokazane nie tylko numery wybierane ale i dzwoniące... Quote
polubek Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Vlk napisał(a):chyba można poprosić operatora o te, jak to zowią, monity czy coś? Żeby były pokazane nie tylko numery wybierane ale i dzwoniące... można ale na to aby zobaczyć połączenia przychodzące na nasz numer to musi być odpowiedni papierek wystawiony, kiedyś coś takiego potrzebowałam to powiedzieli że bez papierka z prokuratury ani rusz. paranoja jakaś Quote
Pipi Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Mam u siebie wyświetlanie numerów.Zawsze wiem,jaki numer do mnie dzwoni,to kosztuje 3,60 miesięcznie do abonamentu.Jednak,kiedy telefon dzwoni,to ja widzę numer,ale jak odbiorę telefon,to potem,po rozmowie już numeru nie widać.Mogę odczytać numery,nieodebrane,jak mnie nie ma w domu i wracam,to na ekranie telefonu jest koperta i mogę odczytać wszystkie nr,które dzwoniły. Z p. Elą było tak,że widziałam nr. ale rozmawiałam i po rozmowie już nr nie ma.Miałam zapisane gdzieś w karteluszkach,bo zawsze jak ktoś dzwoni z ogłoszenia,to zapisuję sobie numer,ale musiałam wyrzucić.Nie przyszło mi do głowy,że może się przydać.Pamiętam,że zapisałam ten numer na karteczce,jak pani dzwoniła pierwszy raz.Dopiero potem,po kilku telefonach skojarzyłam,że to może być ta pani.Dopiero,jak poczytałam Wasz wątek,o Nince.Pamiętam,że raz było tak,że dzwoniła,ale nr się nie wyświetlił.Ponoć,jak się nie wyświetla,to numer jest ukryty,albo ze skype ktoś dzwoni. Przykro mi,na prawdę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.