Ambra Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 :-(boshe tak mi przykro...:-( cały czas obserwowałam jej poczynania... co sie stało? wpadla pod auto czy co? Quote
Tola Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Cola była bardzo energiczną, zywiołową sunią. Miała do dyspozycji bardzo duży ogród, ale jej Rodzina wychodziła z nią jeszcze na długie spacery, bo Cola berdzo je lubiała. Podczas jednego z nich wpadłą pod auto. Zginęła na miejscu. Quote
Ola164 Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Odeszła jak moja Hapuś.... a teraz tylko pozostała tęsknota, żal i łzy! :( Quote
wuzetka86 Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 czwartek, 3 stycznia 2008... Piękny, słoneczny dzień. Cola prosi swojego pana, żeby z nią wyszedł. Idą na działkę, ale Cola spuszczona tam ze smyczy nadal siedzi pod bramką i czeka na spacer. Więc idą. W pewnym momencie Cola uwalnia się ze smyczy. Nie chce wrócić. Biega po okolicy, goni sarny, zająca i ani myśli o powrocie. Pan wraca do domu. Pani bierze nagrody i idzie po Colę. Woła, prosi, ale bez skutku. Cola zmierza w stronę ulicy, przebiega ją kilkakrotnie, ale za ostatnim razem wbiega na Tęczowy Most... Kierowca nie próbował hamować. Pochowaliśmy Colę w poniedziałek, 7 stycznia, w zakątku na jej działce. :-( Quote
Tola Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Tak mi przykro:glaszcze: Wiem ze słowa nie ukoją bólu:-( Dziękuję za te 450 dni... Quote
agusiazet Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Szkoda, wielka szkoda:(:(:( Cola, śpij spokojnie! [*] Quote
masienka Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Witaj... szkoda tylko, ze w tak przykrych okolicznosciach:-( trzymajcie sie... ona tam na Was zaczeka Quote
wuzetka86 Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Dziękuję za te wszystkie słowa otuchy. Wiem, że nie tylko my kochaliśmy Colę i nie tylko my będziemy kochać ją już zawsze. Zawsze też będziemy myśleć, że na pewno można było zrobić coś jeszcze żeby zapobiec temu co się stało :-( Teraz, jedyne co możemy dla niej zrobić, to pomagać jej braciom w potrzebie. I to jej obiecałam... Quote
Tola Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 A kiedy ostatnia godzina przyjdzie na człowieka, to na progu tego drugiego wszechświata będą nań czekać te wszystkie zwierzaki, dla których był dobry. Będą swym zwyczajem machać ogonami i wpatrywać się w Boskie Oblicze. A w ich spojrzeniach będzie zawarta niema prośba: Panie Boże, my wiemy, że to grzesznik, ale nie bądź zbyt surowy. On był dla nas dobry... Quote
wuzetka86 Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Już miesiąc nie ma z nami naszej Colusi :-( Quote
sacred PIRANHA Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 szkoda, ze jej nie poznalam... ale pamietam ją z wybiegu....ciesze sie, ze miala 450 dni swojego szczesliwego zycia... pamietam jej smutny wzrok...przypomina mi troche wzrok Magii...ona tez stoi taka zagubiona...nie pasujaca do reszty.... Quote
wuzetka86 Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Zajrzałam na wątek Magii. Ma podobne oczka do Colusi, ogonek, postawę, nawet kropki na łapkach i nosku... Teraz to raczej ciężko będzie mi przestać o niej mysleć:-( Quote
Tola Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 I jeszcze cos łączy te obie sunie - Magia po kwarantannie trafiła do boksu, w którym kiedyś tak długo Cola czekała na odmiane losu... Do tego na samym końcu schroniska. Quote
wuzetka86 Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 I znów minął miesiąc :-( Mam nadzieję, że tam gdzie jest, jest szczęśliwa... Quote
Pestka111 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Bardzo mi przykro z powodu śmierci Coli. Dowiedziałam się dosłownie kilka dni temu o tym, co się stało. Nie wiem, co w takiej chwili można jeszcze napisać. Bardzo mi przykro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.