kaskadaffik Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 No to nie jest ciekawie, :( :( Charli a zrób wszystkim niespodziankę i wychodź powoli z kołka zdrowotnego .... Quote
Ra_dunia Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 mam nadzieję, że leki pomogą. Na prawdę za dużo nieszczęść ostatnio... Charli - nie dawaj się! Walcz chłopaku! Quote
agusiazet Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Szkoda, że takie smutne wieści:( Charly, biedaku, tyle nieszczęść na jednego, niedużego kundelka! Chciałabym, żebyś miał szczęście i jeszcze pobył u Murków! Quote
Ulka18 Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Matko jedyna :( takie smutne wiesci :-( Czy go ta watroba boli? Moja suczka poprzednia kolaczka miala nowotwor watroby, bardzo sie męczyla i zadne leki nie pomagaly. Dobrze, ze Charlie jest u Was Murkowie, bo tak to przyjamniej troche milosci i opieki zazna biedne psisko. Quote
Murka Posted July 3, 2010 Author Posted July 3, 2010 Wydaje mi się, że jest ciut lepiej, ale nie chcę zapeszyć... Na pewno lepiej jest z oczkami, zakrapiam gentamycyną i już prawie nie ma ropki :) Quote
Ulka18 Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Watroba to niezwykle wazny organ, jesli rzeczywiscie wyniki sa bardzo zle, moze siasc i trzustka. Tak bywa u ludzi, nie wiem jaka jest budowa anatomiczna ukladu pokarmowego psow, ale pewnie podobna niestety. Najwazniejsze, zeby Charliego nie bolalo. Quote
Murka Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Dzisiaj pojawiło się coś nowego: paskudna rana na tylniej łapie Charliego! Widać, że go ta łapa boli, jest opuchnięta w stawie i nad tym sobie Charlie ostro pracuje i powstało wielka rozlizana rana! Dzisiaj tylko to zdezynfekowaliśmy, ale jutro pędem do weta. Normalnie jestem wkurzona na maksa, bo trzem wetom, którzy badali Charliego w różnym czasie mówiliśmy o tej łapie, że na nią utyka, że musi go boleć, że trzyma ją w górze i nikt się jej solidniej nie przyglądnął. Zaczęło się od naderwanego pazura, którego usunął wet i taka była teoria, że boli go to i dlatego utyka. Ale utykał coraz bardziej, więc powstała nowa teoria, że to może naciągnął sobie ścięgno przy tym naderwaniu pazura... Jak Charlie był w Lublinie w klinice to wet nawet tej łapy nie raczył obejrzeć chociaż mu TZ kilka razy przypominał. Wszystkiego trzeba pilnować i nie odpuszczać! :shake: Charlie jest słabiutki, na tej łapie chorej rzadko staje, często chwieje się i przewraca, kiepsko to wygląda cioteczki, naprawdę kiepsko... :-( Quote
agusiazet Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Strasznie smutno czytać, że Charly ma się źle:( Szkoda psiaka, bo dostał szansę, wspaniałą szansę od losu, a wygląda, ze nie dane mu będzie długo skorzystać z tego! Quote
Ulka18 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Matko, zeby to nie byl tylko jakis przerzut nowotworowy :-( Wtedy wszystkie tkanki sa slabiutkie i nie daja rady z normalnym zyciem. Trzymam kciuki za Charliego :kciuki: Quote
Reno2001 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Qrcze, psiaku, dobrze, że choc ma się kto toba zając. Smutne tylko te wieści. Kciuki trzymam! Quote
kaskadaffik Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Biedactwo, chociaż Cię Murki potulą, bo pewnie tego nigdy nie zaznałeś :( :( Quote
Murka Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Niestety... Charlie dzisiaj już nie wychodził z budy, dostał jakichś tików, przysiadał, nie chciał chodzić... TZ zawiózł go do Beatki, aby podjęła decyzję... nie mieliśmy żadnych nadziei i faktycznie Beatka stwierdziła, że Charliemu można pomóc już tylko w jeden sposób :-( Jeszcze ma go obadać dokładnie pod narkozą, ale właściwie tylko po to, aby stwierdzić co mu dolega/ło. Cokolwiek to było postępowało zbyt szybko, aby była jakaś szansa go uratować. TZ zostawił go w lecznicy. Beatka ma dzwonić jak będzie mieć jakieś informacje. Boże co za fatum... :-( Quote
Ulka18 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Rzeczywiscie cos sie przykleilo, jakies zle licho i nie moze odczepic :no-no-no: Biedny Charliczek, dobrze, ze choc w tych dniach mial spokoj, milosc, opieke. Co Beatka zadecyduje, to bedzie. Quote
agusiazet Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Faktycznie zła passa trwa i trwa! Charly, piesku, niczym sobie nie zasłużyłeś na taki ogrom nieszczęścia:( Quote
eloise Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 bardzo bardzo mi przykro :( szczęście w nieszczęściu, że Charlie w tych trudnych chwilach nie był sam Quote
karolciasz28 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 :placz: kiedy to passa się skończy??:-(:-(:-( Quote
kaskadaffik Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Jak tu wchodzę Kochany to mi sie ta piosenka zawsze tłucze po głowie :( :( "Charlie Charlie Na krótką chwilę wyszedł Przepadł do dziś ............" Byłeś kochany przez Murków i nas, może jakiś cud się zdarzy, chociaż ja w cuda nie wierzę akurat :( :( Quote
Murka Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Charlie już biega za TM :-( Beatka uśpiła go wczoraj, już nie wstawał nawet. Podejrzewa nowotwór, bo już wyniki krwi na to wskazywały. A łapa była paskudna i mogła być przerzutem. Wyklucza, że mogą to być zmiany ponosówkowe, czego się obawiałam. Także tylko takie pocieszenie, że nie mieliśmy żadnego wpływu na to co się stało :-( UM zapłacil nam za pierwszy rachunek więc pewnie z drugim nie będzie problemu. Więc wpłaty od cioteczek Ulki18 (50 zł) i eloise (20 zł) wrzucam na konto Dianki, bo tam jest trochę skromnie. Quote
anciaahk Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Bardzo bardzo mi przykro, strasznie mi szkoda Charlego, właśnie dlatego, że taki zwykły, bezdomny, taki straszny los go spotkał :(. Quote
agusiazet Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 anciaahk napisał(a):Bardzo bardzo mi przykro, strasznie mi szkoda Charlego, właśnie dlatego, że taki zwykły, bezdomny, taki straszny los go spotkał :(. Dokładnie, miał szansę, ale nie dane mu było skorzystać. Biedaku Quote
Ra_dunia Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Strasznie to przykre... :( Charli ['] dla nas byłeś wyjątkowy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.