bahlsa Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 http://www.garnek.pl/szukam/10086642/dwupak-do-adopcji-krakow Aguś, tak jak pisałam na pw...... tyle ile dam radę.... skończę za tydzień. Quote
agamika Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 bahlsa napisał(a):http://www.garnek.pl/szukam/10086642/dwupak-do-adopcji-krakow Aguś, tak jak pisałam na pw...... tyle ile dam radę.... skończę za tydzień. Dziękuję ! wiem ze jesteś zasypywana prośbami Quote
paoiii Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 będzie może jutro ktoś w schronisku? bo jade z aparatem chyba więc jak cos to sluże pomocą :) Quote
Bonsai Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 I co tam u Kloników? Już koniec lipca, czy nadal są w DT? Quote
Evelka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 No właśnie co tam u Kloników? Mam nadzieję, że mimo wszystko nadal są bezpieczne i szczęśliwe... Quote
agamika Posted July 27, 2010 Author Posted July 27, 2010 u Kloników bez zmian . Nadal u Edyty, nadal cisza z ogłoszeń natomiast ile będą mogły zostać .. nie zawsze wszystko jest zależne "od nas " . Dzis dzięki Foksi sa w Gazecie Krakowskiej ... oby ktoś normalny zadzwonił :( Quote
Evelka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Zatem mocno trzymam kciuki! I wierzę, że Ich los w końcu odmieni się na lepsze i to już na zawsze. Oni są tak niesamowici! Gdzieś musi na nich czekać Ich wymarzony Człowiek! Quote
Lucyna Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Trzymam kciuki za kloniki. W zeszłym roku próbowaliśmy wyadoptować dwie sunie Bliźniaczki - razem. Pół roku ogłaszania i niestety brak chętnych na dwa pieski. Z bólem serca zostały rozdzielone. Znalazły wspaniałe domki, są szczęśliwe. Każda ma swojego ludzia i jest kochana. Teraz stwierdzam, że to rozdzielenie to była słuszna decyzja. Okazało się, że ważniejszy jest dla nich człowiek, niż siostra. Spotkały się po pół roku, poznały się, każda podążała za swoją rodzinką traktując siostrę jak pieska do zabawy. Piszę o tym, żeby nie bać się rozdzielenia kloników. Zwiększy to znacznie ich szansę na adopcję. Trzymam oczywiście kciuki za wspólny domek dla nich :lol: Quote
agamika Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 chłoaki ciagle domu szukają. ja bym ich nie rozdzielała, to nie jest identyczna sytuacja... psy zyja razem kilka lat, nawet w schronisku nie chcieli ich wydawać osobno ... poza tym u nas dzięki wytrwałości w ogłaszaniu juz kilka dziwniejszych par domy znajdowało. (w ogłoszeniach nie ma podanej konieczności brania pakietu - chętnych nie ma tak czy siak na razie .. wiec to tylko gdybanie) klony szukają sponsora do wyróżnienia na allegro i pomocy w innych ogloszeniach Quote
moana Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Przeleje 20 zl na wyroznione allegro dla Chlopakow. Prosze o nr konta na priv. :) Quote
Bonsai Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Polecam też wyróżnione gumtree, przynajmniej w sprawie Piksela telefony dopiero wtedy się rozdzwoniły. Quote
marisella Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam - trochę przytłoczyły mnie obowiązki plus byłam na krótkich wakacjach, a po powrocie nie mogłam się odrobić z zaległości. Z Klonami niestety niedobrze - choć udało mi się je jeszcze zostawić u nas, póki co nie ma chętnych na ich adopcję. Pisała do mnie jedna Pani zainteresowana adopcją, ale wyłącznie Owca (Lisek jakoś nie rusza ludzkich serc, choć jest o wiele wierniejszy, bardziej przytulasty i w ogóle przerozkoszny), a niestety Aga ma rację, rozdzielić te psy to jak rozedrzeć jednego psa na dwa kawałki :( One od zawsze są razem, i choć początkowo miałam na ten temat inne zdanie, to teraz wiem, że osobno nie będą szczęsliwe. Serio, one są tak zżyte, że nie da się tego wyrazić słowami. Jak raz je rozdzieliłam, bo Owiec złapał kleszcza, więc (jako naczelny panikarz kleszczowy) wzięłam go do weta na oględziny, to Lisek ponoć całe 1,5h skuczał w domu (choć normalnie mu się to nie zdarza) i szukał Owca, a po naszym powrocie rzuciły się na siebie jak szalone, myślałam że ogród rozniosą! Do tego wylizywały się nawzajem, skakały po sobie, przytulały się. Mówię Wam, w życiu czegoś takiego nie widziałam.... W każdym razie póki co nic nie wróży szczęśliwego zakończenia dla tej historii - adoptować łobuzów nikt nie chce, a u mnie nie mogą zostać na zawsze. Pomijając już pewne sprawy rodzinne, obciążenia finansowe i to, że zwyczajnie wiem, że nie podołam, jest jeden problem obiektywny i on niestety sprawia, że Klony będą mogły zostać u mnie co najwyżej do pierwszych chłodów. Niestety idzie jesień, a jak zacznie się sezon grzewczy i będzie trzeba kocioł uruchomić, to Klony będą musiały wrócić do azylu. Niestety sytuacja jest taka, że choć Klony nie są agresywne w stosunku do kotów i dwie nasze koteczki przechadzają się koło nich bez stresu, to niestety, nasza najmłodsza kotka się ich boi (choć z dobermanką się kumplowała bez niczego). Kotka w tej chwili przeniosła się na strych - tam sobie śpi, jada na schodach, ma możliwość wyjścia przez dach do ogrodu na siku w razie czego. Natomiast nie schodzi zupełnie do nas i nawet jak ją siłą przyniosę do pokoju to natychmiast nawiewa na schody. I choś żal mi jej strasznie to jakoś to zaakceptowałam jako takie rozwiązanie tymczasowe. Niestety realia są takie, że jak zaczniemy grzać, będziemy musieli zamknąć wejście na strych (nasz dom ma prawie sto lat, jest słabo izolowany, więc cieplo ucieka z niego błyskawicznie każdą możliwą szparą i po prostu nie można sobie pozwolić na dodatkową dziurę w suficie - strych jest nieogrewany, więc to tak, jakby sobie rozebrać kawałek dachu nad głową). No a jak zamkniemy strych, to zrobi się problem z kotką, bo ona po domu chodzić nie będzie, a przecież nie da rady, żeby mieszkała na kilu stopniach przez kilka miesięcy (choćby dlatego, że żywcem nie będzie miała się gdzie wypróżniać). No więc, choć bezskutecznie próbowałam wymyślić jakieś rozwiązanie, będę Klony musiała odwieźć do schroniska wraz z nastaniem chłodów. Nie wiem kiedy to może być, czy już we wrześniu, czy na początku października. W zasadzie już teraz wieczorami jest chłodnawo - nie na tyle, żeby grzać, ale jednak. Obawiam się, że Klony mają jeszcze może góra miesiąc słodkiego życia u nas, a potem niestety brutalnie zderzą się z rzeczywistością schroniskową :( A mnie pęknie serce. Dlatego jeśli nikt nie chce Klonów na stałe, może znajdzie się jakaś dobra dusza, która byłaby w stanie wziąć Klony na tymczas do wczesnej wiosny, kiedy ewentualnie mogłyby wrócić do nas? One są tak cudne, ich miejsce jest przy kochającym człowieku, a nie w schroniskowym boksie... Quote
marisella Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Dzięki :) To ja jeszcze powtórzę - Klony mogą pojechać dokądkolwiek. Mieszkają w Krakowie, ale dowieziemy je gdzie będzie trzeba. Ponadto mogę w pewnym stopniu pomóc lub zorganizować pomoc w ich utrzymaniu - przesyłać karmę i odpowiadać na bieżące potrzeby. Szukamy więc tylko prawdziwego (na stałe lub na tymczas) domu i dobrego opiekuna (który nie musi być sponsorem ;)) Quote
marisella Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Dziewczyny i chłopaki bardziej doświadczone ode mnie, atakuję od wczoraj ogłoszeniami Klonowymi wszsytko co się rusza i nie rusza, po kolei zaliczam wszystkie serwisy ogłoszeniowe i tak dalej. Widzę, że Klonowa aukcja na Allegro spadła, więc zrobię im nową, ale powiedzcie mi - czy warto płacić za wyróżnienie? Z tego co widzę, w psiej kategorii jest ponad 17 stron promowanych przedmiotów, więc do Klonów i tak chyba nikt nie dotrze inaczej, niż szukając psa do przygarnięcia, czyli sortując po cenie. Jak Wam się wydaje? A może lepiej zamiast w wyróżnienie na Allegro zainwestować w wyróżnienie na Gumtree? Wspomniano, że to skuteczne w jakimś stopniu, a faktycznie na Gumtree Klony byłyby dzięki temu na samej górze, a nie gdzieś na 17-tej stronie... Sama nie wiem... Ale przy okazji, skoro już tu piszę, pokażę Wam obraz psiego nieszczęścia, czyli fotki z pierwszej kąpieli ;) (litościwie starajcie się nie zwracać uwagi na stan naszej łazienki - jest jeszcze totalnie w betonie i pełno w niej prowizorek ;)) Lisek błaga, żeby TO się już skończyło, a Owiec udaje, że go nie ma ;) Czyż on nie wygląda na najnieszczęśliwszego psa świata? Owcowi nie udało się uniknąć moczenia futra ;) Quote
kameralna Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Podnoszę pieski. Oba prześliczne i takie radosne - oby znalazły dom! Quote
Lucyna Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 ja też cały czas o nich myślę ... bardzo dużo dla nich robisz, jesteś kochana ... trzymam kciuki :lol: Quote
agamika Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 niedługo mam nadzieje będzie powtórzone ogłoszenie w prasie .. na necie są .. jezcze spróbuje jedna osobe poprosić o pomoc Quote
agamika Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 Czy ktoś z ogłoszeń sie odzywał ? ja pytam kogo moge o DT chociaz, ale cięzko jest :shake: Quote
kameralna Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Szukamy domu, który przygarnie oba psiaki, prawda? Quote
Ulaa Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Jestem pełna zachwytu nad brzmieniem imienia "Owiec" :) Do domu chłopaki!!! Quote
_Goldenek2 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Kto pomoże [URL="http://www.dogomania.pl/threads/188803-Straciła-swoje-dzieci-czy-ona-także-ma-umrzeć-w-schronisku?p=15279126#post15279126"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1888...6#post15279126[/COLOR][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Quote
anotherworld Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Chłopaki są boskie :) Chętnie sama bym ich wzięła gdybym miała warunki na dwa psy ale niestety nie mam :( Życzę im jedynie najwspanialszego domku na świecie! Oby się udało. Quote
betka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Spróbujcie dać te ślicznoty do wątków ogólnopolskich. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.