dorota33 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 musze sie tez zapytac kiedy go mozna wykapac bo niemilo pachnie a niebardzo chce sie dac wyczesac albo wilgotna gabka chcialam go przetrzeć to tak zwial ze juz dalam spokuj Quote
dorota33 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 jak powiem tak nigdy niewidzialam psa po takim zabiegu na dzien dzisiejszy jestem pewna ze drugi raz bym tego niezrobila tego weta ludzie chwala sobie w ostrowie wiec tam sie tez udalismy a czy spapral ? niewiem duzo mozliwe w sumie enzo dobrze sie juz czuje ale musialo go bolec i to bardzo Quote
baster i lusi Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 agaga21 napisał(a):dla mne to troche dziwne. w życiu takiej opuchlizny po prawidłowej kastracji nie widziałam...choć może za mało widziałam. ciekawe co by inny weterynarz na to powiedział...wiadomo, trudno się przyznać jak się coś spaprało. Agatko sama wiesz jak było z Basterkiem też robili Luśce sterylkę i wszystko było dobrze a z basterkiem sie nie udało.Mnie się wydaje,że on za dużo lizał. Quote
Alicja Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 [quote name='dorota33']jak powiem tak nigdy niewidzialam psa po takim zabiegu na dzien dzisiejszy jestem pewna ze drugi raz bym tego niezrobila tego weta ludzie chwala sobie w ostrowie wiec tam sie tez udalismy a czy spapral ? niewiem duzo mozliwe w sumie enzo dobrze sie juz czuje ale musialo go bolec i to bardzo powiem Ci tak .....do TEGO weta bym na 100% na zabieg psa nie oddała ... mój miał spuchnięte ale one były wielkości jego normalnych jajeczek . Po 2 gie NIC go nie bolało , nie musiałam dawać antybiotyków bo dostał 1 po zabiegu o przedłużonym działaniu i zastrzyk p/bólowy też o przedłużonym działaniu ...dla spokojności dostałam do domu strzykawke z zastrzykiem gdybym widziala że psa boli mialam mu podać , ale nie bolało . U nas było 4 cm nacięcie powyżej prącia w kierunku pępuszka i Ozzy miał przy okazji usuniety gózek więc myśle że nacięcie przez które delikatnie usunięto jądra i nasieniowody było by jeszcze mniejsze . Taką metodę jak ten wasz wet to stosował taki najstarszy wet u nas w okolicy ...ale to był taki gościu od trzody chlewnej , badał też mięcho po uboju , noi jak ludzie zaczeli mieć w domach psiaki to zaczął i te leczyć . Do dziś stosuje u psów leki dla trzody i on własnie tak kastrował psy ... nie wiem czy to metoda na knura czy byczka ... Quote
mariamc Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Przy takiej opuchliżnie ,jeśli nie pomaga antybiotyk , pies powinien dostać steryd bezpośrednio w jajuszka. Przerabiałam "to" , jak mój hotelowy podhalan zdjął kołmierz i rozlizał sobie ranę. Przy molosach czasem tak , niestety, jest. Quote
dorota33 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 czesc enzo dostal antybiotyl dzis rano zeszla opuchlizna bo ma juz dosc pomarszczone weterynarz ogladal dzis i mówił ze jesli do piatku mu juz calkiem nie zejdzie to jeszcze w piatek na antybiotyk ale naprawde dzis rozniza jest bardzo duza Quote
Kana Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Dobrze że Enzuś wraca do zdrowia. Nie zrażaj się do kastracji. Po prostu nie powinniście mu pozwolić tego lizać. Quote
dorota33 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 no tak to moj blad bo niedoczytalam emocje opadly bo sama sie wystraszylam a jestem bardzo uczulona na takie widoki bo juz wiele widzialam najwazniejsze ze jest wszystko dobrze mam tez rachunek dla natalki i wsle je Quote
Alicja Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 dobrze że już lepiej ...a będzie ok :kciuki: Quote
dorota33 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 przesylam zdiecie rachunku za kastracje i wpis do ksiazeczki zdrowia psa Quote
ms_arwi Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Ta metoda kastracji podobno archaiczna jest juz :/ Quote
dorota33 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 tak opuchlizna calkowicie zeszla juz wczoraj ma jeszcze widoczne te naciecia ale mysle ze to szybko mu sie calkowicie zarosnie dobrze sie juz czuje zaczal sie bawic Quote
Alicja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 dorota33 napisał(a):tak opuchlizna calkowicie zeszla juz wczoraj ma jeszcze widoczne te naciecia ale mysle ze to szybko mu sie calkowicie zarosnie dobrze sie juz czuje zaczal sie bawic no to kamień z serca nie martwcie się ze mu takie szmateczki będą wisieć ;) ..pomaleńku się wchłoną , u nas po 9 miesiącach są już bardzo maleńkie Quote
dorota33 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 czesc od jakiegos czasu enzowi zaczelo cos sie niepodobac to znaczy chyba mu hormony dokuczaja bo sama juz niewiem atakuje prawie kazdego w parku nawet przeszkadzaja mu dzieci bawiace sie na placu zabaw w domu jak z mezem sie bawi to nieraz niepotrafi sie opanowac i bardzo mocno gryzie staramy sie unikac narazie zabaw ale on sam sie domaga bawimy sie tylko z pilka cos sie z nim dzieje na moje oko to on jest bardzo pobudzony i zdenerwowany dwa lub trzy razy w tygodniu chodzimy do wielkiego parku tam sie tak wybiega ze niema sil wracac do domu oczywiscie jest na 6 metrowej lince bo sam nie jest spuszczany w domu jest spokój , moze to suczki czuje bo chyba tak szybko tego zapachu byniezapomnial a moze to taka reakcja po kastracji a pozniej sie to unormuje co wy myslicie? Quote
Alicja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Dorotko , myślę , ze po odnalezieniu troszkę mu pofolgowaliście ...chyba każdy y to zrobił i on to wyczuł , musicie teraz zadbać o większy rygor dla Enza , posłuszeństwo na 1szym miejscu . A hormony też mogą tutaj grać pewną rolę , do tego to że jednak bolało , nie wiemy w sumie jak bardzo ... Quote
dorota33 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 w domu jest naprawde grzeczny i bardzo posluszny moze sunie maja cieczki i dlatego tak jest poobserwuje go jeszcze pare dni i napisze czy cos sie zmienilo Quote
Alicja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 dorota33 napisał(a):w domu jest naprawde grzeczny i bardzo posluszny moze sunie maja cieczki i dlatego tak jest poobserwuje go jeszcze pare dni i napisze czy cos sie zmienilo na suczki jeszcze sporo czasu bo nawet 6 do 9 miesięcy może reagować , to wszystko mija . Quote
fioneczka Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Dorotko napisz maila do Marka i opisz problem z zachowaniem a później dzwoń ... Marek postara się coś podpowiedzieć osteon@poczta.onet.pl Quote
ania z poznania Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 PROSZĘ, GŁOSUJCIE NA SZCZECINEK!!!!!! http://www.krakvet.pl/forum/viewtopi...13065&start=45 POMÓŻCIE BO PRZEGRAMY!!! Quote
dorota33 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 enzowi poprawilo sie to pewnie byly sunie temu winne,ma wiecej rygoru tzn wiecej mu każe musi zasluzyc nawet na smakolyk i to naprawde dziala bo im wiecej kaze to on jest bardziej posluszny co do ludzi to w dzien jest ok moga nawet przechodzic obok mnie a wieczorem jak jest ciemno to nie kazdy mu sie podoba ,co do psow ;jesli widzi juz psa i szykuje sie na niego to automatycznie kaze mu siadac i trzymam go za obroze zaslaniajac psa jest okropnie pobudzony ale siedzi mysle ze to duzy postep jak na poczatek ale staram sie niedopuszczac do takiej sytuacji i odchodzimy w druga strone,w domu wszystkich wpuszcza tzn mezszczyzn strasznie obszczekuje a po obwachaniu da sie nawet poglaskac a kobiety kompletnie mu nie przeszkadzaja.najlepiej jest jak ktos wchodzi do domu i kompletnie go ignoruje on troche poszczeka ,obwacha i jet super.po kastracji ma ogromny apetyt je prawie trzy razy wiecej ale kontrolujemy jego szerokosc a tak normalnie to jest przekochanym psiakiem Quote
baster i lusi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 trzeba uważać z jedzeniem bo ja swoim popuściłam i teraz muszę ich odchudzać.dobrze ,że jest karny to inteligentne bestie i próbują na ile mogą sobie pozwolić. Quote
fioneczka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 super Dorotko czytać takie wieści extra ze pracujecie z chłopakiem metoda bardzo dobra ... "poprzeczka" wysoko i chłopak bardziej się stara i jest bardziej uważny, zdyscyplinowany ... extra jeśli wykonuje siad na komendę i to w chwili kiedy zaczyna się nakręcać to wielki sukces !!! jeszcze jedno do tego, jeśli wykona siad nagrodź go, wsadź do pysia coś dobrego, niech chłopak kojarzy że jego postawa w tym momencie przynosi mu korzyści ;) szybciutko przekalkuluje chłopak że mu się to opłaca ;) a z jedzonkiem uważajcie ... dobrze by było gdyby dostawał identyczne porcje jak przed kastracją ... a nawet ciut mniejsze ... jak będzie nie przeżarty to chętniej będzie współpracował za smaczną nagrodę w pracy z "trudnymi" psami "pali się miskę" tzn nie podaje się pokarmów w misce jednorazowo tylko wykarmia z ręki dzienne porcje na zasadzie nagradzania ... to działa Quote
dorota33 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Enzo jest juz pol roku z nami ,jest coraz lepiej ,robi sie coraz grzeczniejszy i sprytniejszy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.