Ursusek Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Co sądzicie o trzymaniu psa na łańcuchu? Wg mnie jeżeli łańcuch ma 3,5-4m i pies jest codziennie spuszczany to jest to humanitarne,jeżeli ktoś trzyma psa na łańcuchu 1-2m i spuszcza go raz na tydzień(A przeważnie tak jest) to oczywiste że taki pies się męczy i stresuje. Quote
puli Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Proponowałabym poszerzyć troszke wiedze nt. psychiki i zachowań psów.... W wielu krajach europejskich trzymanie psów na łańcuchach jest zabronione (w Holandii juz od 50 lat) Niestety Polska wciąż gdzieś między Rumunią a średniowieczem.... Quote
Martens Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Pies wiązany regularnie na łańcuchu zawsze się męczy i stresuje, bo jego możliwośc reakcji na niebezpieczeństwo, ucieczki, zostaje uniemożliwiona, co prowadzi do rozwoju nadmiernej agresji. Szkoda tylko, że zazwyczaj nie wobec złodziei czy intruzów, tylko dziecka, które nagle znajdzie sie w zasięgu psa :roll: Aspekt zdrowotny - wieczne obciążenie szyi i układu kostnego szarpaniem łańcucha czy nawet samym jego ciężarem przez lata niestety owocuje otarciami, zakażeniami skóry, uszkodzeniem kręgów szyjnych, osłabieniem kręgosłupa... Do tego smutne zachowania pojawiające się po latach, takie jak obracanie się wokół własnej osi podczas szczekania, nerwowe spojrzenie na widok zbliżającego się obcego człowieka... Trochę wprawy i na pierwszy rzut oka można rozpoznać psa, który nawet kilka lat wczesniej był trzymany na łańcuchu, niestety. Quote
aganela Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Ja nie uważam za zbyt humanitarne postępowanie ,żeby psowi cały czas coś 'dyndało' na szyi,obciążało go i ciągneło w dół...już lepszy jest kojec(na zasadzie schronienia-a nie więzienia),przynajmniej nic psa nie ciągnie w dół,a napewno nie jest to przyjemne,zresztą zrobić kojec nie jest tak trudno i nie są to wielkie koszta,wystarczą tylko chęci -do pracy oraz poprawienia bytu psa,który jak wiadomo ,jest człowiekowi niezwykle wierny i oddany, Quote
marta9494 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Nie rozumiem w jakim celu psy mają zakładane łańcuchy.Na pewno żaden pies nawet pięć razy dziennie z tego łańca spuszczany nie jest szczęśliwy. Quote
I♥Torro Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Skoro już ,,trzeba" psa gdzieś dać, to do domu, do jakiejś cieplutkiej szopki, albo po prostu do boksu z budą, ale ten boks ZAWSZE powinien być otwarty... a łańcuch??? Nawet 10 metrowy będzie okropnym przeżyciem dla psa.... Quote
Ursusek Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Po co boks skoro miałby być otwarty? Lepiej byłoby puścić psa luzem i byłoby to samo. A zamykanie psa w szopie nie byłoby dla niego męczące? Już drugiego psa mam na łańcuchu i nie widzę żeby był smutny albo chory czy poraniony. Quote
badmasi Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ursusek przeprowadź eksperyment. Uwiąż się na łańcuch przynajmniej na tydzień i niech ktoś raz dziennie cię z niego puści. Może wtedy zobaczysz świat z perspektywy swojego psa. Quote
sabusia Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 badmasi napisał(a):Ursusek przeprowadź eksperyment. Uwiąż się na łańcuch przynajmniej na tydzień i niech ktoś raz dziennie cię z niego puści. Może wtedy zobaczysz świat z perspektywy swojego psa. dobre:)) a swoja droga i tak na dogo sa ludzie co trzymaja py na lancuchach i tak pisaniem nic sie nie wskora dopoki nie bedzie prawnie zakazane i egzekwowane ludzie beda miec psy na lancuchach,w starych dziurawych budach czesto bez jedzenia i wody,czesto chore ktore albo same padna albo dostana w leb beda umierac w cierpieniau bo wciaz dla duzej wiekszosci pies powinien pilnowac posesji i szczekac,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,i watpie czy cos sie zmieni Quote
toyota Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Skąd się urwałeś Ursusek, z PGR-u jakiegoś :crazyeye: ? Quote
ruda megi Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Ursusek, pies na łańcuchu nie spełnia swojej roli, oprócz tego, że drze pysk to i tak nie jest w stanie włamywaczowi ani lisowi w kurniku zagrozić. W końcu zdziczeje bo wyobraź sobie jakbyś Ty spędził życie w kajdanach.Jeżeli masz ogrodzoną posesję nikt ale to nikt, żaden dzielnicowy ani leśniczy nie ma prawa nakazać Ci przykuwania psa łańcuchem. Jeżeli jest uwiązany, żeby Ci nie zadeptał ogrodu to go lepiej naucz, że na grządki czy klomby się nie wchodzi albo odrodź to sobie siateczką. Quote
xxxx52 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 sabusia napisał(a):dobre:)) a swoja droga i tak na dogo sa ludzie co trzymaja py na lancuchach i tak pisaniem nic sie nie wskora dopoki nie bedzie prawnie zakazane i egzekwowane ludzie beda miec psy na lancuchach,w starych dziurawych budach czesto bez jedzenia i wody,czesto chore ktore albo same padna albo dostana w leb beda umierac w cierpieniau bo wciaz dla duzej wiekszosci pies powinien pilnowac posesji i szczekac,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,i watpie czy cos sie zmieni czy nalezy miec wszystko na papierku ,zeby czegos nie czynic? W Niemczech nie ma zakazu trzymania psow na lancuchach ,ale nikt tego nie czyni ,niech by sprobowal.Mimo ,ze nie ma na papierze zakazu trzymania psa na lancuchach ,organizacje prozwierzece reaguja na donos o zakutym psie nawet trzymanym na 10m lince.tak samo reaguja , jak pies siedzi w pseudokojcu.Poza tym po co trzymac psy na lancuchach jak i tak od godziny 10 wieczorem jest cisza nocna dotyczy miedzy innymi wsi i malych miasteczek i psy nie moga szczekac.Pies jest czlonkiem rodziny musi byc z opiekunami ,a nie sluzyc jako sygnal alarmowy przed zlodziejem kradnacych buraka.Pies na lancuchu, czy to jest nastepna kretynska tradycja polska? Pies na kazdym podworku?Poza tym tylko pies zwolniony z lancucha moze uchronic dom przed zlodziejem. zakazy na papierze to jedno ,ale swiadomosc , mentalnosc to drugie.Dopoki kura w hierarchi gospodarza stoi przed psem i jest uznawany jako zwierze gospodarskie ,to co sie dziwic. Pies jest przeciez najwierniejszym czlonkiem rodziny ,a czlonka rodziny nie zakuwamy lancuchem do budy.! Hura katolicy ci pseudo ! ps jak jade autem przez wsie w niedziele i widze tych pseudokatolikow,co do kosciola maja 2 minuty ,a jada autami ,to mam ochote powchodzic na ich podworka,na ich 3mm trawke i te kwiatowe klombiczki, wszystkie psy pozwalniac z tych rozwalajcych sie bud podpalic zniszczyc ,a psy uwolic. Co za smierdzaca obluda ,zaklamanie i okrucienstwo jest w tych ludziach!Brr Quote
Domiśś Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Gdy byłam dzieckiem jednego psa trzymaliśmy w kojcu. Niestety zdziczał, zrobił się potwornie agresywny i trzeba było go oddać. Przynajmniej tak mi powiedzieli. Od tej pory wszystkie psy biegają wolno, i jakoś nauczyły się że po kwiatkach nie wolno. Teraz mam szczeniaczka z adopcji, ciężkiego w ułożeniu, bardzo gryzącego a jedna biega luzem. Quote
bobroska. Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Ale.. po co ten łańcuch? Po co w ogóle pies, skoro CIĄGLE trzyma się go na łańcuchu albo w tym pod niebiosa wychwalanym kojcu? Ja rozumiem łańcuch jak się ma np CAO, przychodzą goście, zapinam go na czas przejścia gości od furtki do domu i tyle, odpinam, a nie trzymać na tym gównie psa!!! Po jaką cholerę?! Przecież taki pies nawet przed złodziejem nie obroni, wyśmieje go złodziej, bo przecież to to nawet do niego nie podbiegnie bo nie ma jak! U nas przy komisie samochodowym jest przyczepiony onek na metrowym łańcuchu i mnie sere boli za każdym razem jak go widzę. Po co ten łańcuch? Co niby, złodziej ma się przestraszyć szczekania?! Quote
Domiśś Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Chyba tak rozumują co niektórzy ludzie bobroska, co niestety jest bardzo przykre. Ja w każdym razie w pełni się z Tobą zgadzam. U mnie przy budzie jest łańcuch, ale używany bardzo chwilowo, jako system kar. Mój Cyryl, szczeniak, jeśli jest niegrzeczny to go może na minutę zapinam na łańcuch i potem puszczam. Wszystko poprzedzam stwierdzeniem zly pies itd. Wymyśliłam to na tej samej zasadzie, co karanie dziecka karnym kocykiem. Nie wiem, czy to dobry sposób, ale na razie tylko tyle przyszło mi do głowy... Może coś podpowiecie? Quote
bobroska. Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Nie wiem, czy to karanie łańcuchem jest dobre... Za co go zapinacie? Ja nie popieram karania psa, dla mnie jedyną karą jest "fe" i "brzydki pies" (na co pięknisia Mela reaguje wielkim oburzeniem :diabloti:), jedyne za co ją karzę to tarzanie się, bo uwielbia się pachnić w ten sposób, jest już na tyle duża, że więcej złych rzeczy nie robi... Napisz może, co robi Twój szczeniak, to może jakoś będę mogła pomóc. Quote
Martens Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Kara przez izolację i podobne jest fajna, ale nie przy budzie psa... Nie wolno z miejsca odpoczynku psa, jego legowiska (bo rozumiem, że Twój pies z tej budy przynajmniej czasem korzysta czy ma korzystać), robić więzienia. To samo się tyczy np. kennel klatki w domu, nie wolno w niej zamykać psa za karę. Do tego zapinanie za karę na łańcuchu może na przyszłość doprowadzić do negatywnych skojarzeń np. z braniem na smycz i problemem z poleceniem do mnie, ucieczkami. Sam zamysł kary jest dobry, ale zmień warunki - nie wiąż kary z czymś co ma być dla psa przyjemne: z jego azylem i z przypinaniem czegoś do obroży. Quote
Sami & Jessy & Nero Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Mam Nera na łańcuchu, ponieważ, była groźba strażą miejską, biega za samochodami i rowerzystami i dzieci sie go boja bo to duży pies. ale wychodzę z nim na spacery, ale ciągnie niemiłosiernie... a po za tym, nie moge go puścić bo nauczył sie przeskakiwać przez płot. Quote
LadyS Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='Sami & Jessy & Nero']Mam Nera na łańcuchu, ponieważ, była groźba strażą miejską, biega za samochodami i rowerzystami i dzieci sie go boja bo to duży pies. ale wychodzę z nim na spacery, ale ciągnie niemiłosiernie... a po za tym, nie moge go puścić bo nauczył sie przeskakiwać przez płot.[/QUOTE] Trzeba zabezpieczyć płot, tak jak zabezpiecza się dla huskych, albo choć zrobić psu kojec, żeby się nie męczył na łańcuchu... Pies ucieka, biega za samochodami, ciągnie na spacerach, bo poświęca mu się zbyt mało czasu i z nim nie pracuje - po prostu pies jest niewychowany przez Was. I jego zachowanie nie jest winą psa, tylko Waszą.. Może warto się za niego wziąć, zamiast skazywać na łańcuch? Quote
Sami & Jessy & Nero Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 ale co zrobić, Nero już ma 5 lat, i zawsze był nieposłuszny...;/ Quote
LadyS Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='Sami & Jessy & Nero']ale co zrobić, Nero już ma 5 lat, i zawsze był nieposłuszny...;/[/QUOTE] Wiek nie jest żadnym powodem do nieszkolenia - zawsze był nieposłuszny, bo nigdy nikt go nie wychowywał. Ludzie wychowują i psy 8letnie, 5latek to pies w sile wieku - tylko musi się Wam chcieć... Quote
Karro Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='ladySwallow']Wiek nie jest żadnym powodem do nieszkolenia - zawsze był nieposłuszny, bo nigdy nikt go nie wychowywał. Ludzie wychowują i psy 8letnie, 5latek to pies w sile wieku - tylko musi się Wam chcieć...[/QUOTE] Dokładnie! Ja oduczyłam 11 letniego podhalana ciągnięcia na smyczy :) A teraz pracowałam z 4 letnim berneńczykiem, równiez oduczyłam go ciągnięcia :) Spróbójcie! ;) Quote
LadyS Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='Sami & Jessy & Nero']ale od czego zacząć...[/QUOTE] Od nabycia teoretycznej wiedzy o szkoleniach - psa najlepiej się szkoli, gdy jest zmęczony, więc najpierw go wymęcz np. zabawą, a potem z nim ćwicz. Poczytaj o pozytywnym szkoleniu. Quote
Sami & Jessy & Nero Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 a możesz mnie pokierowac? Jestem tu od wczoraj i nie orientuję się... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.