Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zuzia7 napisał(a):
Dom tymczasowy jestem członkiem tonz mam u znajomej na ogrodzie ocieplaną szopkę i tam trzymam psy daję ogłoszenie do mediów i tak znajduję im domy

Zuzia, ponieważ Cię nie znam, chcę jeszcze zapytać, czy sunia po sterylce będzie miała jakieś osobne lokum, bez innych zwierząt; a tak w ogóle to dokąd miałaby jechać?

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zuzia7 napisał(a):
Była by sama w szopce do oławy koło wrocławia

Szczerze mówiąc nie podoba mi się to. Sama w jakiejś szopce po zabiegu z maluchem....

Posted

Niebieska713 napisał(a):
A czy zgadzasz sie na wizyte kogos z Dogo...


I podpisanie umowy Dt..? A kto bedzie sie zajmowal ta suna i maluchem? Nie bardzo to wszystko wyglada...,jakas szopka i to u znajomej,nie u Ciebie w domu...Ile tam jeszcze jest innych psow? Czy sa oddzielane i jak?

Posted

Ja mieszkam w bloku mam psa i kota nie mogę do domu koleżanka 300 metrów dalej ma domek jednorodzinny psa i trzy koty budka jest oddzielona od ogrodu siatką ale skoro mi nie ufacie to szukajcie kogoś na trasie warszawa wrocław a ja załatwię transport

Posted

zuzia7 napisał(a):
Chciałam pomuc wyczytałam że psina może wrócic na ulicę ale może ty wezmiesz jesteś z okolic wrocławia transport zapewnimy

Zuzia, zapewniam Cię, że każda z nas gdyby mogła lub miała warunki to nie odmówiłaby pomocy. Ja też mam domek gospodarczy, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę tam umieścić sunię po zabiegu i z maluchem, a innym warunków nie mogę zapewnić. Zdrowego psa nie ulokowałabym w szopie a co dopiero chorą sunię....

Posted

A ja dzięki tej szopie uratowałam kilkanaście psów przed wywozem do schroniska lepsza taka szopa jak rów i głód działam w tonz kilkadziesiąt lat wszystkie psy znalazły dobre domy.przepraszam że was obraziłam tą szopą dla mnie i moich porzuconych psiaków zbawienną.bardzo mi przykro wycofuję się z pomocy życzę tym psiakom powodzenia jestem sercem z nimi.pozdrawiam

Posted

zuzia7 napisał(a):
A ja dzięki tej szopie uratowałam kilkanaście psów przed wywozem do schroniska lepsza taka szopa jak rów i głód działam w tonz kilkadziesiąt lat wszystkie psy znalazły dobre domy.przepraszam że was obraziłam tą szopą dla mnie i moich porzuconych psiaków zbawienną.bardzo mi przykro wycofuję się z pomocy życzę tym psiakom powodzenia jestem sercem z nimi.pozdrawiam

Zuzia nie obrażaj się, ale po kawałku dawkujesz informacje o sobie. Nie znamy Cię i stąd tyle wątpliwości, co nie zmienia faktu, że chorej suni nie zostawiłabym samej w tej szopce.

Posted

Havanka napisał(a):
Zuzia nie obrażaj się, ale po kawałku dawkujesz informacje o sobie. Nie znamy Cię i stąd tyle wątpliwości, co nie zmienia faktu, że chorej suni nie zostawiłabym samej w tej szopce.


Dziewczyny - spokojnie...

Zuzia zgodziła się na wizytę , sprawdzenie warunków i podpisanie umowy DT.
Ma również możliwość zorganizowania transportu suni wraz ze szczeniaczkiem w zbliżający się piątek.
Jak na razie jest jedyną osobą, która zaoferowała KONKRETY. Więc bardzo proszę - Zuzia - zostań z nami :)

Niestety - tak czy inaczej jesteśmy zdane na Filię (i w małym stopniu na Enedę - zdrowiej szybko Enedo) - bo to one będą podejmować ostateczne decyzje.

Przykro mi, ale mam nieodparte wrażenie, że dziewczyny robią wszystko, żeby przeszkodzić w szukaniu DT czy DS.
Skoro sytuacja jest taka pilna, a obydwu psiakom grozi ponowne życie na ulicy - dlaczego od dnia, kiedy Eneda zgarnęła oboje z ulicy nie można się doprosić chociaż jednego zdjęcia?
I dlaczego pytania o telefon do lecznicy pozostają bez echa?

Sorry, ale prosicie o pomoc i wcale z tej pomocy nie korzystacie.

Od kilku dni sunia mogłaby mieć ogłoszenia. Z tego, co piszecie - jest młoda i mała.
Kilka dni temu poinformowałam mshume (to nick z dogomanii) o małej.
Mshume ma namiary na "ileś" domków, szukających niewielkich suczek.
Niestety - na większość ludzi nie działa w tym przypadku opisywanie psa własnymi słowami. Nawet na tych z bardzo rozwiniętą wyobraźnią...
Tak więc, dzięki Waszym "grzechom zaniechania" być może mała nie ma jeszcze DS.

Ps.Sterylko miała być dzisiaj o 9.00.
Rozumiem, że się odbyła?

Posted

Abra ma rację. Trochę więcej informacji i to rzetelnych trzeba podać- zresztą założyciel wątku ma prowadzić watek, tak jest w regulaminie.

Posted

zuzia7 napisał(a):
Transport moge załatwić w piątek pracownicy syna wracają z warszawy i mogą ją zabrać busem razem ze szczeniakiem mam sponsora na sterylizację


Ja zrozumialam,ze mala jest w Kielcach...

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Dziewczyny - spokojnie...

Zuzia zgodziła się na wizytę , sprawdzenie warunków i podpisanie umowy DT.
Ma również możliwość zorganizowania transportu suni wraz ze szczeniaczkiem w zbliżający się piątek.
Jak na razie jest jedyną osobą, która zaoferowała KONKRETY. Więc bardzo proszę - Zuzia - zostań z nami :)

Niestety - tak czy inaczej jesteśmy zdane na Filię (i w małym stopniu na Enedę - zdrowiej szybko Enedo) - bo to one będą podejmować ostateczne decyzje.

Przykro mi, ale mam nieodparte wrażenie, że dziewczyny robią wszystko, żeby przeszkodzić w szukaniu DT czy DS.
Skoro sytuacja jest taka pilna, a obydwu psiakom grozi ponowne życie na ulicy - dlaczego od dnia, kiedy Eneda zgarnęła oboje z ulicy nie można się doprosić chociaż jednego zdjęcia?
I dlaczego pytania o telefon do lecznicy pozostają bez echa?

Sorry, ale prosicie o pomoc i wcale z tej pomocy nie korzystacie.

Od kilku dni sunia mogłaby mieć ogłoszenia. Z tego, co piszecie - jest młoda i mała.
Kilka dni temu poinformowałam mshume (to nick z dogomanii) o małej.
Mshume ma namiary na "ileś" domków, szukających niewielkich suczek.
Niestety - na większość ludzi nie działa w tym przypadku opisywanie psa własnymi słowami. Nawet na tych z bardzo rozwiniętą wyobraźnią...
Tak więc, dzięki Waszym "grzechom zaniechania" być może mała nie ma jeszcze DS.

Ps.Sterylko miała być dzisiaj o 9.00.
Rozumiem, że się odbyła?


[FONT=Arial]Zdjęcia, wprawdzie kiepskiej jakości, ale przecież są już w pierwszym poście. [/FONT]

[FONT=Arial]Co do prowadzenia wątku, to skąd te uwagi, że nie jest prowadzony? Na bieżąco podaję informacje co do tego, co dzieje się z sunią.[/FONT]

[FONT=Arial]Telefonu do lecznicy nie będziemy podawać, ponieważ nie ma takiej konieczności. Lekarka, która prowadzi sunię, zna się na swoim fachu i jak już pisałam uratowała wiele zwierząt, nawet tych, których stan inni lekarze określali jako beznadziejny. Telefony od ludzi z dogo, dopytujących, czy aby zabieg na pewno jest konieczny i czy jest, co do tego przekonana, a zatem podważających jej kompetencje, byłyby obraźliwe. Poza tym - z całym szacunkiem - my mamy na koncie już całkiem sporą gromadkę uratowanych bezdomnych psiaków, więc wiemy o co pytać lekarza i jak rozmawiać.[/FONT]

[FONT=Arial]Co do osakrżeń odnośnie "grzechów zaniechania" sugerowałabym ostrożność w ferowaniu takich wyroków.[/FONT]

[FONT=Arial]Tak, a propos sterylizacji, odbyła się wczoraj zgodnie z planem. I wbrew Waszym pretensjom względem pochopności jej przeprowadzenia, była konieczna i to bardzo. Sunia miała zaawansowany stan zapalny dróg rodnych, co przeszło już częściowo na układ moczowy. Prawie zupełnie niezwiniętą macicę i niedomkniętą szyjkę. Dostała antybiotyk i ulokowałam ją u mojej koleżanki z pracy, osoby prywatnej, nie będącej zrzeszoną w jakimkolwiek prozwierzęcym stowarzyszeniu. Więc nie mówcie, że nic nie robimy, bo nie wiecie jak wygląda sytuacja i ile telefonów zostało wykonanych w sprawie psiaka. Wy znacie przypadek ze strony internetowej - sterylnie i bez stresu. My - namacalnie i wizualnie. Więc jeszcze raz proszę o skoncentrowanie się na szukaniu domu, a nie na krytyce osób, które nie były obojętne na jej los, od chwili, gdy sunię zobaczyły.[/FONT]

[FONT=Arial]Zdjęcia miałam zrobić wczoraj, ale sunia po zabiegu zwinęła się w kłębek i posypiała, więc nie było sensu fotografować jej, ponieważ z pewnością zdjęcie nie byłoby bardziej wyraziste od tych zamieszczonych na początku wątku.[/FONT]

Posted

zuzia7 napisał(a):
Transport moge załatwić w piątek pracownicy syna wracają z warszawy i mogą ją zabrać busem razem ze szczeniakiem mam sponsora na sterylizację


Wiec z Warszawy zajechaliby do Kielc,a potem do Olawy..,tak?

Posted

Fila,żeby szukać domu potrzeba zdjęć, dobrych zdjęć..ludzie niestety są wzrokowcami i to fotografie w znacznej mierzę mają wpływ na powodzenie w znalezieniu czegoś. nikt nie zwróci uwagi na psa, którego właściwie nie widać, tymbardziej mając taki wybór i mogąc przebierać w psach jak w kwiatkach.

Zakładając wątek na dogo, musicie się liczyć z tym, że nie piszecie tylko dla siebie, ale po drugiej stronie siedzą osoby, które również się przejmują, śledzą losy i ciekawe są każdej informacji, łącznie z tym ile razy piesek był na spacerze.
nikt tu nie urwał się z choinki i praktycznie większość także ma wiele adopcji na swoim koncie jak i również wiele lat poświęconych pracy w tym fachu.

A co ze szczeniakiem, gdzie on przebywa?

Posted

Niebieska713 napisał(a):
Wiec z Warszawy zajechaliby do Kielc,a potem do Olawy..,tak?


Niebieska713, chyba trochę wprowadzasz dezinfromacji. Opiekunki psiaków nie wypowiedziały sie , przynajamniej na watku, co do przewożenia psiaków do Oławy. A chyba transport w piatek, czyli dwa dni po poważnej operacji suni, w dodatku kilkugodzinny chyba nie wchodzi w grę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...