andzia69 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Erka - opiekunki psów w ogóle wypowiadają się...co najmniej za rzadko i za krótko i nie odpowiadają na zadane pytania... Quote
Abrakadabra Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 ewelinka_m napisał(a):Fila,żeby szukać domu potrzeba zdjęć, dobrych zdjęć..ludzie niestety są wzrokowcami i to fotografie w znacznej mierzę mają wpływ na powodzenie w znalezieniu czegoś. nikt nie zwróci uwagi na psa, którego właściwie nie widać, tymbardziej mając taki wybór i mogąc przebierać w psach jak w kwiatkach. Zakładając wątek na dogo, musicie się liczyć z tym, że nie piszecie tylko dla siebie, ale po drugiej stronie siedzą osoby, które również się przejmują, śledzą losy i ciekawe są każdej informacji, łącznie z tym ile razy piesek był na spacerze. nikt tu nie urwał się z choinki i praktycznie większość także ma wiele adopcji na swoim koncie jak i również wiele lat poświęconych pracy w tym fachu. A co ze szczeniakiem, gdzie on przebywa? Nic dodać - nic ująć. Filia - tak przez ciekawość - ile u Was kosztuje sterylka? Quote
andzia69 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Abrakadabra napisał(a):Nic dodać - nic ująć. Filia - tak przez ciekawość - ile u Was kosztuje sterylka? mogę ci powiedzieć ile ja płaciłam za sterylkę 25 kg suni - nie w ciaży - po zniżkach 240 zł;) ale generalnie...Eneda ma dostep do darmowych talonów na sterylkę - najwyżej mozna by było dopłacić, bo na talony nie bardzo chcą robic sterylki aborcyjne... Quote
Abrakadabra Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 andzia69 napisał(a):mogę ci powiedzieć ile ja płaciłam za sterylkę 25 kg suni - nie w ciaży - po zniżkach 240 zł;) ale generalnie...Eneda ma dostep do darmowych talonów na sterylkę - najwyżej mozna by było dopłacić, bo na talony nie bardzo chcą robic sterylki aborcyjne... Czyli sunia była ciachana za talony? Tak czy nie? Jeśli tak, to mam nadzieję, że pakiet posterylkowy ma full wypas - w końcu ciotki coś wpłacały. Paulinker, Andegawenka i Viola005 - pisały na wątku, że dokonały wpłat na Tinkę i Tomm'ego Andzia - ona nie miała przecież aborcyjnej. Filia na pewno napisze, czekamy na info i zdjęcia (wiem, że jestem monotematyczna :) ) Quote
Filia Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Tak, sterylizacja była robiona na talon. Potem musiałyśmy wynająć transport i zawieźć sunię do osoby, u której teraz jest, a która nie mieszka w Kielcach tylko pod Kielcami. Sunia bała się początkowo wejść do domu i wolała przebywać na dworze, więc musiałyśmy wynająć kolejny transport, tym razem z przyczepką i zawieźć jej budę, żeby będąc na dworze - jeślitaką ma wolę - także miała się, gdzie schronić. Za to wszystko trzeba było zapłacić, bo niestety nie ma zbyt wielu chętnych altruistów, którzy dla idei zrobią coś za free. Jedni nie chcą podejmować się wcale, inni po namyśle mówią ok, ale czy dostanę refundację, za paliwo, za wynajem przyczepy, itd? Skany rachunków postaram się wrzucić jak najszybciej, ale nie obiecuję, że dzisiaj. Chciałam zauważyć, że oprócz takiego wolontariatu mamy absorbującą pracę zawodową, która nie zawsze pozwala na bieżące śledzenie wątku i regularne jego uzupełnianie. Quote
divia_gg Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Filia napisał(a): Skany rachunków postaram się wrzucić jak najszybciej, ale nie obiecuję, że dzisiaj. Chciałam zauważyć, że oprócz takiego wolontariatu mamy absorbującą pracę zawodową, która nie zawsze pozwala na bieżące śledzenie wątku i regularne jego uzupełnianie. No tak, a reszta z nas wygrala miliony i siedzi na dogo nie majac nic innego do roboty.:evil_lol: Wiec ja chcialam zauwazyc, ze wieszkosc z nas ma absorbujaco prace i dogo jest "dodatkiem". Ale jak sie w ten "dodatek" wchodzi to trzeba szanowac jego zasady, tak to juz jest. I nie chodzi o aktualizacje w tempie blyskaskiwcznym, ale o podstawowe rzeczy. Przede wszystkim zdjecia, a zdjec nie trzeba co chwile wrzucac. Wystarczy kilka dobrych i juz ktos moze pomoc, a takich pomagaczy ogloszeniowych widze ze jest sporo.... Quote
eneda Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Witam Was po przerwie, niestety nie mogłam nic pisać, bo byłam całkowicie odłączona od internetu, ale dziękuję Ci Filia, że robiłaś wszystko, żeby Tina wraz z Tomim nie trafili na ulicę:) I wam dogomaniaczki, że zaglądaliście i nie zapominaliście o potrzebujących biedach:) Wklejam wszystkie datki, które wpłynęły na moje konto, proszę Filio wklej do 1 postu. Wpłaty: Paulinken - 50 zł :loveu: Leyla - 50 zł :loveu: Andegawenka - 50 zł:loveu: viola005 - 60 zł :loveu: Razem: 210 zł Bardzo dziękuje w imieniu psiaków za każdą złotówkę. Quote
Filia Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Enedo, witamy Cię serdecznie:multi::multi::multi: Więcej nie rób takich niespodzianek, jak na wczasy to na Karaiby, a nie do szpitala:cool3: Wpłaty wrzuciłam już do pierwszego posta. Pytałam jak sunia, i powolutku wraca do siebie. Co do fotek, to poprosiłam o ich zrobienie koleżankę, u której jest sunia ponieważ ja nie mam teraz jak do niej jechać. Quote
eneda Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Filio Karaiby odpadają, bo moje zwierzaki nie przepadają za takim klimatem :D Niestety dzisiaj pierwszy dzień powrotu do rzeczywistości....i masa spraw niezałatwionych, niestety podczas mojego pobytu w szpitalu nikt kogo prosiłam nie mógł przejąć wysterylizowania ciężarnej suni czy choćby zdjęcia szwów u tych które wcześniej wyciachałam :( Kotki ciężarne też czekają.....a dziś i jutro praca :( Quote
Niebieska713 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 A co ze szczeniakiem? On szuka domku czy nie? Zalozcie jemu osobny watek,niech go ktos wypatrzy... Quote
Filia Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Piszę jeszcze odnośnie faktur zamieszczonych w pierwszym poście. Są wystawione na ŚTOZ, ponieważ myślałam, że to będzie źródło finansowania, ale okazało się, że Stowarzyszenie ma całkiem sporo długów do spłacenia i w tym momencie nie można go obciążać żadnymi dodatkowymi kosztami. W związku z czym gorąco:laola: dziękuję za Waszą hojność i za każdą złotówkę na Tinę i Tomiego:iloveyou: Quote
divia_gg Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Zapraszam na zakupy, gdzie mozna pomoc kieleckim psiakom:) http://www.dogomania.pl/threads/187522-***MISZ-MASZ-na-Kielce.-Do-2.07-do-g.22.-**ZAPRASZAM-SERDECZNIE**?p=14877729#post14877729 Quote
andzia69 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Filia napisał(a):Piszę jeszcze odnośnie faktur zamieszczonych w pierwszym poście. Są wystawione na ŚTOZ, ponieważ myślałam, że to będzie źródło finansowania, ale okazało się, że Stowarzyszenie ma całkiem sporo długów do spłacenia i w tym momencie nie można go obciążać żadnymi dodatkowymi kosztami. W związku z czym gorąco:laola: dziękuję za Waszą hojność i za każdą złotówkę na Tinę i Tomiego:iloveyou: a propo rachunków - wątek był załozony 9.06 i od razu 11.06 Eneda podała swoje prywatne konto do wpłat...a rachunki są wystawione na Śtoz z dn. 16.06 - to jak to? - przeciez od początku było wiadomo, ze pieniądze zbierane są na Enedy konto nie ŚTOZu - wiec jak ŚTOZ miałby rozliczać f-ry nie wiedząc nawet, ze psiaki są pod ich opieką ...czegos tu nie rozumiem...:shake: a generalnie gdybym była osobą wpłacającą to nie chciałabym, żeby moje pieniądze poszły na transport czy przyczepę...chciałabym, zeby pieniadze zostały spożytkowane na leczenie suni, szczepienia, cokolwiek - ale dla psiaków...nie ludzi... Filia napisał(a): Chciałam zauważyć, że oprócz takiego wolontariatu mamy absorbującą pracę zawodową, która nie zawsze pozwala na bieżące śledzenie wątku i regularne jego uzupełnianie. no tak...a my w większosci nie pracujemy tylko siedzimy na 4 literach, dłubiemy palcem w nosie i hopamy sobie po wątkach.... Jeśli sie zakłada wątek, na dodatek prosi się w nim o pomoc, to chcąc nie chcąc trzeba na tym wątku być! takie zasady współdziałania ludzi na dogo i koniec! a propo rachunków - wątek był załozony 9.06 i od razu 11.06 Eneda podała swoje prywatne konto do wpłat...a rachunki są wystawione na Śtoz z dn. 16.06 - to jak to? - przeciez od początku było wiadomo, ze pieniądze zbierane są na Enedy konto nie ŚTOZu - wiec jak ŚTOZ miałby rozliczać f-ry nie wiedząc nawet, ze psiaki są pod ich opieką ...czegos tu nie rozumiem...:shake: a generalnie gdybym była osobą wpłacającą to nie chciałabym, żeby moje pieniądze poszły na transport czy przyczepę...chciałabym, zeby pieniadze zostały spożytkowane na leczenie suni, szczepienia, cokolwiek - ale dla psiaków...nie ludzi... Eneda - czy na wątku Kubusia są rozliczenia aktualne? bo widzę, ze z rozliczen na dzien 30.03 zostało mu ponad 500 zł...dobrze byłoby i tam zrobić porządek w rozliczeniach... o wątku Chopina już nie wspomnę...chyba zapomniałaś o jego istnieniu... No i na wątku 3 psów z piekła w centrum Kielc cisza...co z tymi psami? bo pytają i pytają a tam cisza jak makiem zasiał...to samo na wątku staruszki suni, która poszła do Buska...skoro tu się udzielasz to moze bys choc na tych wątkach parę słów napisała... Quote
Lu_Gosiak Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 andzia69 napisał(a):...... a generalnie gdybym była osobą wpłacającą to nie chciałabym, żeby moje pieniądze poszły na transport czy przyczepę...chciałabym, zeby pieniadze zostały spożytkowane na leczenie suni, szczepienia, cokolwiek - ale dla psiaków...nie ludzi... ......... z tym akurat sie w ogole nie zgodze...zeby przewiesc psa trzeba miec czym a auto na wode nie jezdzi, wiec nie jest to wycieczka krajoznawcza dla ludzi tylko pomoc psu, budy tez targac na plecach jakos nie widze...sory, ale na co drugim watku zbiera sie kase na transport, wiec to stwierdzenie wydalo mi sie troche niesprawiedliwe Quote
andzia69 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Lu_Gosiak napisał(a):z tym akurat sie w ogole nie zgodze...zeby przewiesc psa trzeba miec czym a auto na wode nie jezdzi, wiec nie jest to wycieczka krajoznawcza dla ludzi tylko pomoc psu, budy tez targac na plecach jakos nie widze...sory, ale na co drugim watku zbiera sie kase na transport, wiec to stwierdzenie wydalo mi sie troche niesprawiedliwe Lu - mozesz sie nie zgodzić... to, ze na co drugim wątku zbierane są pieniadze na transport to ja wiem...tylko o tym się najpierw pisze a nie stawia przed faktem dokonanym...no chyba, ze ja mam inne pojecie o ratowaniu i proszeniu o pomoc...gdyby Filia albo Eneda pojawiały sie częściej na wątku i przedstawiały sytuację na bieżąco to bym nic akurat do tego nie miała...a tu jest tylko wiele pytań...a zero odpowiedzi...Każdy daje na co chce i na którego psa chce...ale uważam, ze zapytanie ludzi, którzy dali kasę o ich przeznaczenie byłoby akurat na miejscu...ja oprócz wydatków na paliwo, przyczepę, obrożę, smycz- łańcuch(?), smycz- wkręt(?) to np. nie widzę rachunku z lecznicy....a przydałoby się, jeśli ktos zbiera kasę i ją rozlicza... ps. następnym razem jak bedę jeździła swoim samochodem za psimi sprawami to chyba będę brac faktury i kasę Quote
Filia Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 andzia69 napisał(a):Lu - mozesz sie nie zgodzić... to, ze na co drugim wątku zbierane są pieniadze na transport to ja wiem...tylko o tym się najpierw pisze a nie stawia przed faktem dokonanym...no chyba, ze ja mam inne pojecie o ratowaniu i proszeniu o pomoc...gdyby Filia albo Eneda pojawiały sie częściej na wątku i przedstawiały sytuację na bieżąco to bym nic akurat do tego nie miała...a tu jest tylko wiele pytań...a zero odpowiedzi...Każdy daje na co chce i na którego psa chce...ale uważam, ze zapytanie ludzi, którzy dali kasę o ich przeznaczenie byłoby akurat na miejscu...ja oprócz wydatków na paliwo, przyczepę, obrożę, smycz- łańcuch(?), smycz- wkręt(?) to np. nie widzę rachunku z lecznicy....a przydałoby się, jeśli ktos zbiera kasę i ją rozlicza... ps. następnym razem jak bedę jeździła swoim samochodem za psimi sprawami to chyba będę brac faktury i kasę Jeżeli udało mi się w ostatniej chwili, prakjtycznie rzutem na taśmę zorganizować miejsce dla suni u mojej koleżanki, to sygerujesz, że powinnam konsultować zasadność tego działania na forum? Z całym szacunkiem... Ponadto, jeżeli jeżdżę sama (a tego przewożenia jest całkiem sporo), to nawet nie przechodzi mi przez mysl, żeby brać jakikolwiek rachunek, ponieważ traktuję to jako wkład własny w pomoc zwierzakom. Ale jeśli jest to osoba całkiem obca poproszona o pomoc, nie możemy jej zmusić do fundowania zwierzakom lepszego bytu. I tak dobrze, że zdecydowała się pooświęcić psiakowi własny czas. Przyczepa była wypożyczona ze stacji, a samochód nie mój tylko kolegi mojego kolegi (ktorego nawet nie znałam dotychczas osobiście), ponieważ tylko on miał samochód z hakiem, do którego mogliśmy przymocować przyczepkę. Co zaś do rachunków na ŚTOZ. Sunia była sterylizowana na talon ŚTOZU i początkowo miałam nadzieję, że być może pozostałe wydatki także sfinansuje Towarzystwo, dlatego rachunki zostały wystawione na konto ŚTOZ. Okazało się jednak, że Towarzystwo ma zaległości platnicze ze względu na ogrom zwierzaków i w tym momencie inne płatności stanowią priorytet. Wobec czego niniejsze faktury nie mogły zostać przez nich zaksięgowane. Quote
Filia Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 I jeszcze jedna rzecz, wszystkim Zaangażowanym jestem bardzo wdzięczna za pomoc, za zainteresowanie, za to, że po prostu tutaj jesteście:loveu: Ale za to wszystkich "nadgorliwych" proszę o nie przekraczanie pewnych granic. Dzisiaj byłam u doktor, która sterylizowała sunię i dowiedziałam się, że ktoś z forum do niej wydzwania i indaguje ją w sprawie Tiny. Jestem zbulwersowana, bo w taki sposób, albo podważana jest nasza uczciwość, albo kompetencja lekarza. Jedno i drugie pozostawiam bez komentarza... i pod rozwagę temu, kto bawi się w tego rodzaju pseudo-śledztwo:flop: Quote
Odi Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Filio, to ja telefonowałam do Pani Lekarz weterynarii, która operowała Sunię Tinę. Telefonowałam, aby dowiedzieć się, jak Sunia zniosła operację, jaki i na jak długo ma wdrożony antybiotyk po operacji oraz na kiedy jest przewidziany termin zdejmowania szwów. Pani Lekarz udzieliła mi wyczerpujących informacji, za które uprzejmie podziękowałam i umówiłam się na kolejną rozmowę. Rozmowa przebiegała w miłej i uprzejmej atmosferze. Dowiedziałam się, iż Sunia otrzymała w dniu operacji antybiotyk o przedłużonym działaniu - do trzech dni, natomiast później już nie została zabezpieczona antybiotykiem, gdyż była sterylizowana na talon, a te fundusze są bardzo ograniczone. Miałyście, co widać po przedstawionych wpłatach, forsę dla Suni. Dlaczego w takim razie nie poprosiłaś Filio o dwa zastrzyki na kolejne dwa dni? Nb., zgodnie ze sztuką, co także podnosiła Pani Lekarz, po operacji jamy brzusznej powinno się pacjentowi podawać antybiotyk przez pięć kolejnych dób. Pytania: czy Osoba, u której przebywa Tina z Dzieckiem sprawdza, jak wygląda szew pooperacyjny u Tiny ? Czy Tina ma apetyt ? Jestem mocno zaniepokojona, że po operacji związanej z otwarciem jamy brzusznej Tina trafiła do budy, no chyba, że ta buda jest wstawiona do jakiegoś pomieszczenia, a nie postawiona na ziemi na terenie czyjejś posesji i Tina praktycznie szoruje brzuszkiem po piachu. Kompetencji Pani Lekarz nigdy nie podważałam i nie podważam, a Waszą uczciwość, jak każdego innego usera z tego oraz każdego innego forum dotyczącego zwierząt, sprawdzać będę. Gdybyś odpowiadała na zadawane tu pytania o Sunię i potrafiła na czas przekazać informacje na temat Suni, być może nie telefonowałabym. Quote
Filia Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Odi napisał(a):Filio, to ja telefonowałam do Pani Lekarz weterynarii, która operowała Sunię Tinę. Telefonowałam, aby dowiedzieć się, jak Sunia zniosła operację, jaki i na jak długo ma wdrożony antybiotyk po operacji oraz na kiedy jest przewidziany termin zdejmowania szwów. Pani Lekarz udzieliła mi wyczerpujących informacji, za które uprzejmie podziękowałam i umówiłam się na kolejną rozmowę. Rozmowa przebiegała w miłej i uprzejmej atmosferze. Dowiedziałam się, iż Sunia otrzymała w dniu operacji antybiotyk o przedłużonym działaniu - do trzech dni, natomiast później już nie została zabezpieczona antybiotykiem, gdyż była sterylizowana na talon, a te fundusze są bardzo ograniczone. Miałyście, co widać po przedstawionych wpłatach, forsę dla Suni. Dlaczego w takim razie nie poprosiłaś Filio o dwa zastrzyki na kolejne dwa dni? Nb., zgodnie ze sztuką, co także podnosiła Pani Lekarz, po operacji jamy brzusznej powinno się pacjentowi podawać antybiotyk przez pięć kolejnych dób. Pytania: czy Osoba, u której przebywa Tina z Dzieckiem sprawdza, jak wygląda szew pooperacyjny u Tiny ? Czy Tina ma apetyt ? Jestem mocno zaniepokojona, że po operacji związanej z otwarciem jamy brzusznej Tina trafiła do budy, no chyba, że ta buda jest wstawiona do jakiegoś pomieszczenia, a nie postawiona na ziemi na terenie czyjejś posesji i Tina praktycznie szoruje brzuszkiem po piachu. Kompetencji Pani Lekarz nigdy nie podważałam i nie podważam, a Waszą uczciwość, jak każdego innego usera z tego oraz każdego innego forum dotyczącego zwierząt, sprawdzać będę. Gdybyś odpowiadała na zadawane tu pytania o Sunię i potrafiła na czas przekazać informacje na temat Suni, być może nie telefonowałabym. Odi, odpowiedz mi na jedno pytanie, czy załatwiłaś tymczas dla Tiny, a myśmy z niego nie skorzystały? Nie, to ja musiałam wybłagać u koleżanki miejsce, bo w przeciwnym razie sunia musiałaby pozostać na ulicy. Czy wplaciłaś na konto, by teraz rozliczać nas z wydanych pieniędzy? Wydaje się, że nie. Sunia ma opatrunek i jest doglądana przez osoby, u których mieszka i w obecnym stanie rzeczy jest to opcja "all inclusive". Jeżeli tak bardzo zależy Ci na Tinie, to proszę załatw dla niej DT albo jeszcze lepiej DS, bo u mojej koleżanki może pozostać tylko do końca czerwca, ponieważ wraz z początkiem lipca ci ludzie wyjeżdżaja calą rodziną. Wygodnie jest oceniać czyjeś działania, nie mając nawet pojęcia, ile wysiłku kosztowało, by sytuacja była taka a nie inna. Jesteś zaniepokojona, więc zrób coś, bo tak się sklada, że ja też jestem zaniepokojona i właśnie coś robię, tyle, ile się da. Gdyby to wszystko nie było tak skomplikowane, to nie zakladałabym tutaj wątku, tylko umieścilabym suczkę w stosownym miejscu. Troszczysz się o zwierzaka, i co w zwiazku z tym? Poprzestajesz na rozliczaniu nas. A może zaprzestań oceniania, tylko postaraj się uczynić coś konkretnego, fizycznego (a nie wirtualnego), by pomóc Tinie. Quote
Abrakadabra Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Sorry, że się wtrącę i powórzę czyjąś wcześniejszą wypowiedź. Skoro zakładasz wątek, prosząc o pomoc, a potem pozostajesz głucha na apele, dotyczące chociażby zdjęć i podstawowych informacji o suni i szczeniaku....... Skoro zakładasz wątek, a potem unikasz odpowiedzi na pytania odnośnie szczegółów stanu zdrowia i namiarów na lecznicę... Skoro zakładasz wątek i prosisz o wsparcie finansowe, nie pisząc na co poszły pieniądze -... To nie miej pretensji do osób, które są/były* (niepotrzebne skreślić) zainteresowane losem tej biednej psiny. Jeśli nie macie nic do ukrycia - to wybacz, ale nie pojmuję, dlaczego takim strasznym problemem było udostępnienie telefonu do lecznicy? Logiczne jest, że jeśli ktoś uchyla się od odpowiedzi na zadane pytanie - być może ma niezbyt czyste intencje. Ps. Przykro mi to pisać, ale nadal twierdzę, że nie potraficie skorzystać z pomocy, którą były w stanie zaoferować osoby, które odezwały się na tym wątku.... Nie wiem co jest przyczyną, i już nie bardzo mam ochotę w to wnikać... Trzymam kciuki za Tinę i Tomm'yego. Quote
divia_gg Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 A ja powtorze za andzia69: Eneda - czy na wątku Kubusia są rozliczenia aktualne? bo widzę, ze z rozliczen na dzien 30.03 zostało mu ponad 500 zł...dobrze byłoby i tam zrobić porządek w rozliczeniach... o wątku Chopina już nie wspomnę...chyba zapomniałaś o jego istnieniu... No i na wątku 3 psów z piekła w centrum Kielc cisza...co z tymi psami? bo pytają i pytają a tam cisza jak makiem zasiał...to samo na wątku staruszki suni, która poszła do Buska...skoro tu się udzielasz to moze bys choc na tych wątkach parę słów napisała...Wiec wybacz, ale watpliwosci sie znikad nie biora. Nie mam zwyczaju sie wtracac w cos co nie jestem zaangazowana, ale jesli zakladam watek gdzie prosze o pomoc, to wszystko staram sie prowadzic jak najczytelniej. Odpowiadac na zadawane pytania w miare mozliwosci. Mam - i chyba nie tylko ja - wrazenie, ze wydaje Wam sie ze robicie wszystko najlepiej, ze tylko Wy pomagacie, a reszta to sie co najwyzej w to bawi. A brak zaufania nie wzial sie znikad. Po pierwsze cytat andzi powyzej. Jak sie zaklada watek to trzeba sie liczyc z ciekawoscia nawet osob ktore akurat tej suczce fizycznie nie pomagaja. Sledza bo byc moze sie cos wyklaruje, wykluje pomysl cokolwiek. To ze nie wplacily kasy to ze nie oferowaly DT (a na pewno przejrzaly kontakty, ktore mialy) nie znaczy ze nic nie robia. Zagladaja czy po prostu sa. Dla mnie jak zakladam watek jest to mega wazne. Eneda niestety nie zapracowala na zaufanie. Nie ujmuje jej "zaslug", ale trzeba sie niestety liczyc z zasadami ktore tu panuja. To ze opuszcza watki psow, ze nie daje informacji, ze nie prowadzi rozliczen nie polepsza sytuacji. Poza tym Filia masz 24 wpisy, co tez nie powoduje ze kazdy Ci zaufa i nie bedzie nic oczekiwal. I Tobie rozniez nie ujmuje "zaslug", ale to jest spoleczensto, a na pewno wiele osob spotkalo sie z nie do konca czytymi zagraniami, wiele zostalo oszukanych, wiec chyba oczywistym jest, ze nie od razu sie komus ufa...I wcale nie jest to powod do unoszenia sie czy obrazanie. Trzeba troche pokoryniestety. Ja ja zakladam watek w ktorym prosze o pomoc staram sie wszystkie rady wziac pod uwage, odpowiedziec na zadane pytania, nawet jak ktos nie zaoferowal pomocy "fizycznej". Ale podnoszenie watku, zagladanie i obecnosc moze zdzialac cuda. WIec wydaje mi sie ze ocenianie po tym ile ktos wplacil gotowki i czy zaoferowal tymczas czy nie nie jest wlasciwe. To ze Odi pyta i dzwoni to skads sie wzielo. Skad wiesz czy nie obdzwonila wszystkich znajomych, ze nie szukala. Nie wiemy..Z tego co wiem na watku "Piekło w centum Kielc" jest cisza, mimo rozpaczy enedy...Odi tam drazy temat bezskutecznie. Wiec martwy dramatyczny watek. Podsumowujac z dogo mozna miec pomoc i to mega duza, trzeba jednak szanowac zasady, miec nieco pokory i czuc sie zobowiazanym do informowania. Ja przynajmniej tego przestrzegam i do tej pory watki byly bezproblemowe, bez oskarzen i bez klotni na nich. Ale jak mowie - troszke pokory... Ale przeciez co ja moge sie odzywac. Nie wplacilam kasy nie znalazlam DT...Tylko sobie podczytuje... Tak czy siak kibicuje suni i maluchowi, oby szybko znalazly domki... I tak na koniec cytat: Wygodnie jest oceniać czyjeś działania, nie mając nawet pojęcia, ile wysiłku kosztowało, by sytuacja była taka a nie inna. To tylko potwierdza moze slowa powyzej. I powtorze - trzy czwarte z uzytkownikow stacza takie boje kazdego dnia. WIec nie martw sie nie jestescie w tym trudzie same. I uwierz mi, wiekszocs nie siedzi wygodnie, ale jak na szpilkach szukajac pomocy... Quote
Filia Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Jeżeli chodzi o telefony, to nie chcemy, by lekarka czuła się napastowana, ponieważ przyjmuje od nas i tak nadprogramowe zwierzaki i tak czy inaczej nie odmawia im pomocy. Dość, że w sprawie Kubusia wydzwaniała do niej policja, bo ktoś doszedł do wniosku, że taki pies nie powinien być leczony, tylko trafić prosto do schroniska do odstrzału. Jeżeli chodzi o Enedę, to także osoądzacie po pozorach. Eneda wielokrotnie monitowała organizację, które teoretycznie miały pomagać zwierzakom, a tak na dobrą sprawę bawią sięw papierologię i nie podejmują żadnych radykalnych kroków prowadzących do zmiany takiej sytuacji. Eneda sama nie jest zaś w stanie nic więcej zrobić. Tu nie chodzi o wpłacanie. Bierzecie wpisy strasznie do siebie. Ja po prostu odpisałam Odi, która zachowuje siętak, jak gdyby miała prawo nas rozliczać. Skoro tak boi się o los Tiny, to niech weźmie ją do siebie, a nie kręci nosem na to, co udało nam się zorganizować. Szczegóły odnośnie stanu zdrowia suni starałam się podawać na bieżąco. Podobnie z rachunkami, ktore mogłam zamieścić dopiero po ich otrzymaniu, bo raczej nie wcześniej. Ponadto, jak najbardziej z ciekawością użytkowników nie pomagających suni należy się liczyć, ale podkreślam z ciekawością, a nie z uzurpowaniem sobie przez nich prawa do rozliczania nas, do podważania zadaności decyzji dotyczącej miejsca, w którym ją umieściłam, etc. Zdjęcia pojawią się jezscze dzisiaj, ale dotychczas nie działał serwer i nie można było ich umieścić. Quote
Odi Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Zarówno Abrakadabra, jak i Divia_gg w sposób wyczerpujący wyjaśniły zasady panujące na dogo. Ze swej strony dodam, iż: 1) Nie ma obowiazku zakładać wątków na dogo, ale skoro już się założy i woła o pomoc, to należy postępować, tak, jak piszą Abrakadabra oraz Divia_gg. 2) Nie ma obowiązku zbierać pieniędzy na dogo, ale skoro już się zbiera, to należy to robić zgodnie z regulaminem. Przeklejam z regulaminu PWP: "Poza ogólnym regulaminem obowiązują zasady : 13. W wypadku gdy na watku zbierane sa fundusze konieczne jest wklejanie na bieżąco max. raz na tydzień (nie po skończonej akcji) rozliczeń w 1 poście tzn. wpłat, wydatków i salda końcowego. a. gdy fundusze zbierane są na konto fundacji/ schroniska na ogólne potrzeby rozliczenia nie sa potrzebne b. gdy fundusze zbierane sa na konto fundacji/ schroniska na KONKRETNE potrzeby/zwierzaki wklejanie rozliczeń jest koniecznie. Jednak po skończonej akcji, gdy pieniądze juz nie są potrzebne, a została nadyżwka nie ma obowiązku pytania userów na co chcą przekazać reszte pieniędzy. Fundacja/schronisko infromuje o tym ile zostało pieniędzy i że wykorzystuje je na inne potrzeby. c. gdy fundusze zbierane są na konto prywatnej osoby należy robić dokładne rozliczenia, a po skończonej akcji zapytać userów na co chca przekazać reszte pieniędzy. d. W WYPADKU GDY ROZLICZEŃ NIE BĘDĄ ZAMIESZCZANE W 1 POŚCIE WATKI BĘDĄ USUWANE, A OSOBY ZBIERAJĄCE PIENIADZE BĘDĄ BANOWANE" W przypadku tego wątku oraz innych, o których wspominała Andzia 69, obowiązuje pkt 13 c. Tyle w kwestii ogólnej. Teraz szczegóły: 1) Podejmowałam próby znalezienia Suni tymczasu. W tym celu wykonałam wiele telefonów, w tym m.in. do Dogomaniaczek. Nie zostałam upoważniona do podania nicków tych Osób, zatem nie wyjawię z kim rozmawiałam. Niestety - Wasze postępowanie nie daje podstaw do zaufania. 2) Obecnie mamy swoich trzy psy, jednego kota i dodatkowo na mocno przetrwałym tymczasie pięć psów oraz cztery koty, a także pod opieką kilka innych psów, które mają gdzie mieszkać, ale my musimy zadbać o ich szczepienia, leczenie wraz z zabezpieczeniem u nas w domu pobytu po zabiegach operacyjnych, zatem z przykrością nie jestem w stanie przyjąć Suni na tymczas, gdyż fizycznie wszystkie pomieszczenia mamy zajęte. 3) Nie zakładam swoim tymczasom wątków na dogo, bo wiem doskonale, że nie będę w stanie czasowo sprostać wymaganiom dogomanii, które słusznie podnosiły Abrakadabra, Divia_gg, Andzia 69. Dwa z naszych tymczasów są z dogo - Pola z Krężela od morwy Biedrzyckiej, zaś Mika z mojej interwencji w Pile z wątku założonego przez kogo innego. 4) Mam prawo Was rozliczać, tak, jak mają prawo rozliczać Was inni Dogomaniacy. Wy również macie prawo rozliczać każdego innego Dogomaniaka, który założy wątek i zbiera na swoje prywatne konto forsę od ludzi. Pytania o zdrowie Suni Tiny po zabiegu i stan jej szwów pooperacyjnych w kontekście budy, w której mieszka po operacji jamy brzusznej, nadal pozostały bez odpowiedzi, zaś jest z Twojej strony Filio ciągłe narzekanie i wykłócanie się ze wszystkimi. Najlepiej by było, gdyby każdy płacił hojną ręką i nie zadawał pytań. Niestety tak nie będzie i nie ma znaczenia czy np. ja wpłaciłam, czy nie - rozliczenie ma być, bo takie są zasady. Oto przykłady wątków, które zostały założone i również pozostają bez odpowiedzi: http://www.dogomania.pl/threads/183499-Pomocy!!!-Sunia-za-kilka-godzin-zostanie-u%C5%9Bpiona... http://www.dogomania.pl/threads/185581-Pom%C3%B3%C5%BCcie!-Na-leki-dla-suni-emerytki-potrzeba-pieni%C4%99dzy-!!! Wątki powyższe dotyczą Suni, dla której Teresa Borcz, poruszona apelem o pomoc, znalazła dobre miejsce, gdzie Sunia mogła w spokoju dożyć swoich dni. Miałam razem z moim TZ na odcinku do dwustu kilometrów wieźć sunię do tego miejsca, ale tradycyjnie na początku było wielkie larum, a później nikt nie chciał już pomocy od Teresy. Jest jeszcze niesławny wątek o trzech psach w centrum Kielc. Po co zakładacie te wątki ? Z obserwacji Waszych poczynań można wnioskować, iż robicie to z dwóch powodów: 1) Chwały i sławy - vide posty Filii. 2) Zbierania pieniędzy. COŚ MI TU NIE GRA. Quote
Filia Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Odnośnie pieniędzy to 50 Zł od Leyli zostało źle zakwalifikowane, ponieważ to był datek na Kubusia, więc jak tylko serwis zacznie działać prawidłowo tę pozycję się usunie. Po drugie "sława i chwała" to mylenie pojęć, bo zarzucasz mi to w przypadku, gdy zdcydowałam się skrytykować Twoje wypowiedzi. Po trzecie agresja budzi agresję, więc nie dziw się, że irytacją reaguję na posty pełne zarzutów i czepiania się. A po czwarte założyłam ten wątek tylko po to, by znaleźć dom dla suni. Tina ma sprawdzane szwy, czuje się lepiej i coraz bardziej "u siebie". Problem tylko w tym, że "u siebie" nie jest. Jest bardzo głodna ludzkich czułości i ludzkiej uwagi, dlatego wydaje się, że dobrze byłoby, gdyby miała właścieciela "na wyłączność" przynajmniej na początku. Tak sądujemy po tym, jak bardzo jest zazdrosna o uwagę innych ludzi, gdy w pobliżu są psy "goście". Wreszcie ma podniesione uszka i merda swoim malutkim szczątkowym ogonkiem. Biega po ogrodzie i powoli nabiera zaufania. Nie musicie wpłacać, tylko spróbujcie znaleźć dla niej dom, bo ja już wyczerpałam limit znajomych, którym udalo mi się wcisnąć jakieś zwierzaki. Zdjęcia chciałam wkleić wczoraj, ale serwis nie działał. Dzisiaj też nawala, ale jak się uda, to będą dzisiaj. Mnie zależy tylko na dobrym domu dla Tiny, ponieważ widzę, jak stopniowo odzyskuje zaufanie i nie chcę, aby musiała je znowu kiedykolwiek stracić. Quote
Filia Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 I jeszcze jedna rzecz, jest jeszcze druga sunia, dla której pewnie będzie osobny wątek, ale też potzreba dla niej domu. Pilnuje hurtowni. Przed miesiącem miała sterylizację aborcyjną. W zeszłym tygodniu miał miejsce incydent, złapała kogoś za nogawkę i nieoficjalnie dowiedziałam się, że jest bita i kopana. Zresztą widać diametralną zmianę w jej zachowaniu. Ta jest większa, waży ok. 35 kg. Jeśli założę osobny wątek, to zamieszczę tu link. Wiem, że dla większego psa będzie pewnie trudniej o dom, ale boję się, by przypadkiem komuś nie zaczęła bardziej zawadzać i żeby kopanie nie przerodziło się w coś gorszego. Gdybyście znali kogoś, kto byłby zainteresowany większym pieskiem, to będę wdzięczna za zapytanie. Ma charakter, ale widać, że jest dobrym psem i lubi ludzi. Z pewnością będzie dla kogoś dobrym kompanem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.