OLUTKA55 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 strasznie sie ciesze ze jest tak jak jest:razz: Quote
ageralion Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Mialam dzisiaj sprawdzic te dwa domki ale z przyczyn niezaleznych odemnie, nie dotarlam tam :( Agnieszke przewialo, a p. Justyna pojechala z synem do szpitala, bo bezskutecznie walczyli z goraczka od piatku :( Ale ogolnie jestem milo zaskoczona rozmowami telefonicznymi. Pani pytala czy cos przygotowac do jedzenia dla pieska, bo podczas wizyty moze zglodniec. Zaczela czytac o rasie i jej wymaganiach. Rozmawia juz z synem przygotowujac go na nowego domownika :) Zobaczymy jak wyjdzie rozmowa w realu :) Co do Pana z Majowego. Na jego korzysc przemawialo doswiadczenie z rasa i to, ze poprzedni bokser byl adoptowany ze schroniska. Ale po dzisiejszej rozmowie telefonicznej, jak uslyszalam, ze "boksery sa durne, bo poprzedni bokser dwa razy uciekal i musial odbierac go ze schroniska" odechcialo mi sie wizyty... Quote
agnieszka32 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Marta - wygląda na to, że zajedziemy tylko do p. Justyny. Durnego pana z Majowego zostawimy sam na sam ze swoimi jeszcze durniejszymi myślami. :angryy: Załamka z tymi ludźmi :shake: Quote
tatankas Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Jak tak w ogóle można powiedzieć o bokserach,jeżeli pies uciekł,to nie wina psa tylko właściciela,ja miałam bokserkę 10 lat,teraz mam drugą już od 8 miesięcy i na spacerach luzem latają,nigdy im w głowie nie były ucieczki.Pan po prostu nie umie przywiązać emocjonalnie psa do siebie,więc pies ucieka,nieodpowiednio się nim zajmował.Boksery to najmądrzejsze psy,jakie znam. Quote
Alicja Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 tatankas napisał(a):Boksery to najmądrzejsze psy,jakie znam. zgadzam się z tym zdaniem Quote
ageralion Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Dzisiaj dzwonila do mnie p. Jolanta i niestety, pomimo staran, nie daja sobie rady z opieka nad Karolem. Jutro rano ide na wizyte przedadopcyjna, oby to byl ten domek... Quote
Alicja Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='ageralion']Dzisiaj dzwonila do mnie p. Jolanta i niestety, pomimo staran, nie daja sobie rady z opieka nad Karolem. Jutro rano ide na wizyte przedadopcyjna, oby to byl ten domek...[/QUOTE] ............... :kciuki: Quote
tatankas Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 ageralion a co z tymi ludźmi z dziećmi ze Szczecina co dla Zeuska chciałaś,ale oni najpierw poznać psa chcieli,może Karolka wezmą,mogą go przecież osobiście poznać? Quote
ageralion Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 [quote name='tatankas']ageralion a co z tymi ludźmi z dziećmi ze Szczecina co dla Zeuska chciałaś,ale oni najpierw poznać psa chcieli,może Karolka wezmą,mogą go przecież osobiście poznać?[/QUOTE] Jedna rodzina z dzieciaczkami (ta u korej bylam na wizycie) juz wziela swietna sunie z TOZu ale mam druga rodzinke i tam jutro wlasnie zagladam :) Quote
OLUTKA55 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 :hmmmm:a wiec zmartwienie wrociło biedny Karolek Quote
tatankas Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 No to trzymamy znowu mocno kciuki,aby się wszystko powiodło,aby domek był wspaniały. Quote
Kapsel Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='OLUTKA55']:hmmmm:a wiec zmartwienie wrociło biedny Karolek[/QUOTE] Ma chłopak pecha, no ma! :shake::roll: Quote
ageralion Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 No to jestem po wizycie. Bardzo sympatyczna rodzina :) Rodzice konkretni z doswiadczniem psim (doberman, amstaff i szczeniak adoptowany ze schroniska, ktory odszedl po kilku dniach na na nosowke), dzieciaki 12, 8, 7 lat bardzo madre i roztropne :) Wypytaly mnie o to jak traktowac pieska, jaka smyczke, czy lubi plywac i jak wyskoko skacze, czy wskoczy na szafe :evil_lol: jak czesto chodzi siku i co bedzie jak nie wyjdzie na czas... super gromadka. Panstwo zgodzili sie na umowe i kastracje Karola, zapytali dlaczego kastrowac i jakie sa wady i zalety ciachniecia. Pytali o zdrowie i jak szybko pies bedzie sie przyzwyczajal do nowej rodziny. Ogolnie posiedzialam tam prawie 2h i jutro jak tylko dodzwonie sie do p. Jolanty, pojedziemy po psiaka :cool3: PS zainteresowali sie Karolem, bo.... przeczytali ganialny tekst ogloszeniowy Trufelka :loveu: Gdyby nie to, nie zauwazyli by go w tlumie innych czworonogow... Dziekuje w imieniu Karolka :kiss_2: Quote
Kapsel Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='ageralion']No to jestem po wizycie. Bardzo sympatyczna rodzina :) Rodzice konkretni z doswiadczniem psim (doberman, amstaff i szczeniak adoptowany ze schroniska, ktory odszedl po kilku dniach na na nosowke), dzieciaki 12, 8, 7 lat bardzo madre i roztropne :) Wypytaly mnie o to jak traktowac pieska, jaka smyczke, czy lubi plywac i jak wyskoko skacze, czy wskoczy na szafe :evil_lol: jak czesto chodzi siku i co bedzie jak nie wyjdzie na czas... super gromadka. Panstwo zgodzili sie na umowe i kastracje Karola, zapytali dlaczego kastrowac i jakie sa wady i zalety ciachniecia. Pytali o zdrowie i jak szybko pies bedzie sie przyzwyczajal do nowej rodziny. Ogolnie posiedzialam tam prawie 2h i jutro jak tylko dodzwonie sie do p. Jolanty, pojedziemy po psiaka :cool3: PS zainteresowali sie Karolem, bo.... przeczytali ganialny tekst ogloszeniowy Trufelka :loveu: Gdyby nie to, nie zauwazyli by go w tlumie innych czworonogow... Dziekuje w imieniu Karolka :kiss_2:[/QUOTE] I znów mam dylemat, nie wiem czy cieszyć się, czy płakać. :roll: Z jednej strony, dobrze że nowa rodzinka sympatyczna, kochająca zwierzęta i rozumiejąca psie potrzeby, bardzo dobrze i bardzo się z tego cieszę, a z drugiej strony żal mi Karolka, że straci swoich Państwa i znów będzie musiał rozpocząć życie jak gdyby od nowa...... Ale mam nadzieję, że Karol trafi dobrze, że szybko zapomni i szybko odnajdzie się w nowej rodzinie, bo przy trójce dzieci, nie będzie miał czasu na rozpamiętywanie i tęsknoty za poprzednim Państwem. Dzieciaki na pewno zapewnią mu intensywny dzień, a skutkiem tego zapewne będzie w nocy jego twardy sen :smile: Quote
Nes2009 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Trufelek aż poczerwieniał. Bardzo się cieszymy, że Karolek od jutra zacznie nowe życie. Ageralion wielkie ukłony! Quote
Alicja Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Karolku , za owocne spotkanko z potencjalną Rodzinką :kciuki: Quote
Kapsel Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='ageralion'] PS zainteresowali sie Karolem, bo.... przeczytali ganialny tekst ogloszeniowy Trufelka :loveu: Gdyby nie to, nie zauwazyli by go w tlumie innych czworonogow... Dziekuje w imieniu Karolka :kiss_2:[/QUOTE] gratulacje dla Trufelka za znakomity tekst :multi::multi::multi: Quote
ageralion Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Tylko kurcze p. Jola nie odbiera telefonu :( Obym sie jutro dodzwonila... PS nie ma sie co klaniac, poprostu spedzilam milo wieczor z rodzinka, ktora zglosila sie zauroczona swietnym ogloszeniem ;) Quote
Kapsel Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='ageralion']Tylko kurcze p. Jola nie odbiera telefonu :( Obym sie jutro dodzwonila... PS nie ma sie co klaniac, poprostu spedzilam milo wieczor z rodzinka, ktora zglosila sie zauroczona swietnym ogloszeniem ;)[/QUOTE] Pani Jolu, odbierz jutro telefon ;) Ageralion, zaprosiłas p. Jole na watek Karolka :razz: Quote
ageralion Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 [quote name='Kapsel']Pani Jolu, odbierz jutro telefon ;) Ageralion, zaprosiłas p. Jole na watek Karolka :razz:[/QUOTE] Pani Jola nie ma internetu, za to zaprosilam nowa rodzine na watek ;) Quote
Kapsel Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='ageralion']Pani Jola nie ma internetu, za to zaprosilam nowa rodzine na watek ;)[/QUOTE] To czekamy z niecierpliwoscia na nowa rodzinke Karolka :multi::multi::multi: Quote
szczecinianka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 I znów mam dylemat, nie wiem czy cieszyć się, czy płakać. Z jednej strony, dobrze że nowa rodzinka sympatyczna, kochająca zwierzęta i rozumiejąca psie potrzeby, bardzo dobrze i bardzo się z tego cieszę, a z drugiej strony żal mi Karolka, że straci swoich Państwa i znów będzie musiał rozpocząć życie jak gdyby od nowa...... Zdecydowanie to pierwsze. Widziałam na własne oczy szczęście Karola, który cieszył się na spacery i kontakt z Weroniką, która przez jakiś czas go wyprowadzała. To jest to czego temu psu potrzeba bardziej od dawnego życia, tego co ma teraz i zamknięcia w czterech ścianach. Jestem pewna, że szybko pokocha swoją nową rodzinę. ;) Quote
ageralion Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='Kapsel']Ageralion i co, dodzwoniłaś się?[/QUOTE] Nie :shake: Probowalam sie dodzwonic dzisiaj do Weroniki, ktore wyprowadzala Karolka i mieszka w poblizu, zeby zajrzala do p. Jolanty ale co probowalam zadzwonic to krzyczalo, ze nie ma takiego numeru. Cos sie popsulo w Orange, bo p. Monika dzwonila do mnie wieczorem, ze jej zablokowalo wszystkie 3 telefony i dzwoni z kupionej na szybko karty... Myslalam juz zeby samej pojechac ale nie pamietam numeru mieszkania, a to blok 10 pietrowy :placz: Podsumowujac albo p. Jolanta nie ma odwagi powiedziec, ze sie znow rozmyslila albo cos sie stalo :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.