Jump to content
Dogomania

Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!


Recommended Posts

  • Replies 471
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gugus24 napisał(a):
Ciocia ma Jużaka chempiona wiec posiada bardzo dużą wiedze !


Gugus24- to nie szczypawicy wątek tylko Ciapka , a dobrych rad nigdy nie należy ignorować, tym bardziej , że tu chodzi o dobro i zdrowie i tak juz skrzywdzonego przez los pieska.A z wiedzą ( w tym moją ) to różnie bywa- człowiek sie uczy całe życie !

Posted

Dziękuję. Niestety wczoraj czytałam wypowiedź weterynarza na Onet.pies.pl o tym czy psy mogą jeść owoce. Niestety nie. Zwracano uwagę właśnie na winogrona i czekoladę:shake: które są bardzo trujące:diabloti: i mogą spowodować śmierć psa. Trujące są całe ,nie tylko pestki. Z tekstu wynikało że można psu podać raz na tydzień kawałek jabłka czy surową marchewkę. I nic poza tym. Owoce zawierają bardzo dużo cukru, który jest szkodliwy dla psów. Mogą jeść np. gotowane warzywa i też niektórych trzeba unikać lub podawać w małych ilościach np. cebula czy kalafiorowate -powodują wzdęcia jak u ludzi. Także potwierdza się to przed czym przestrzegał mnie mój wet.Moja Kari raz ukradła ze stołu kawałek torciku wedlowskiego i natychmiast była zawieziona do kliniki na płukanie żołądka żeby nie umarła. Znam również przypadek doprawiania psiego jedzenia (ryż,warzywa,mięso) vegetą do smaku, żeby było smaczniejsze:mad:!!!Efekt -śmierć psa , ale nie od razu tylko po dłuższym okresie czas (niewydolność nerek). Także ma Pani rację,że tu chodzi tylko i wyłącznie o zdrowie i tak już skrzywdzonego przez los Ciapka:loveu:.Pozdrawiam b.serdecznie.

elaja napisał(a):
Gugus24- to nie szczypawicy wątek tylko Ciapka , a dobrych rad nigdy nie należy ignorować, tym bardziej , że tu chodzi o dobro i zdrowie i tak juz skrzywdzonego przez los pieska.A z wiedzą ( w tym moją ) to różnie bywa- człowiek sie uczy całe życie !

Posted

Zuza1954 - dzięki za zainteresowanie i promocję naszego Ciapusia - dotąd chłopak wiele szczęścia nie miał , może to znak , że odmieni sie jego los ( a wcale tak żle nie ma ,hi,hi ).Z tym menu dla psów to też różnie bywa-np.dieta BARF,ponoć rewelacyjna , a zawiera w składzie właśnie surowe owoce i warzywa,inni ,szczególnie właściciele dużych psów karmią wyłącznie surowym mięsem ewentualnie z dodatkiem białego sera i czasem jajka.Najgorszy model kochającego pana ,to taki ,który uważa,że jeśli jemu coś nie szkodzi ,to i psu nie zaszkodzi-efekt : choroby skóry ,zniszczone przez nadmiar soli i przypraw nerki,rozwalona wątroba.Wielu nie przyjmuje do wiadomości,że pies ma inny od człowieka układ pokarmowy i wiele rzeczy mu szkodzi : ja spotkałam sie np. z opinią , że właśnie podawanie cebuli( czosnku ,porów) jest absolutnie zakazane bo powoduje u psów anemię.Zgadzam się z Tobą , że warzywa kapustne ,jeśli już ,to dawane z umiarem a najlepiej wcale.U moich psów Kory i Aresa sprawdza się system : rano sucha karma, ta z dolnej półki , wieczorem mięcho gotowane z warzywami i ryżem + witaminy, Ciapek i Mucha dostają suchą karmę , ale juz z górnej półki(nie musze dokładać witamin) no i skutek taki , ze Ciapuś za bardzo się zaokrąglił, stąd rada weta aby część karmy zastąpić surowymi owocami i jarzynami.To nie jest tak , że non stop je winogrona( ale cwaniak lubi je najbardziej).No i cieszę się ,że zaglądasz do jego wątku.

Posted

elaja- tak, masz rację z tymi właścicielami, którzy karmią psy:mad: swoim jedzeniem z dodatkiem soli i przypraw.Ja też w ogóle nie podawałam cebuli bo się bałam. Ale np. miałam b.duży problem :-(z przewodem pokarmowym, kiedy Kari zjadła suche liście na spacerze. To była chwila. Dopiero wet powiedział mi, że liście są b.szkodliwe. Tak samo jak: torebka foliowa ( ta najgorzej jak znajdzie się w jelitach; nie widać jej na usg!), sznurki, nici, itp. które mamy w domach. Jak pisałam Ciapek będzie codziennie F-b, aż do skutku. Jak promowaliśmy Hena, niewidomego sznaucera, który został wyrzucony przez kogoś:mad: przed zimą na pastwę losu i jeszcze do tego miał wypadek - to trwało to trochę, ale znalazł w lipcu wspaniały dom.Wierzę ,że i Ciapka to spotka, choć w Twoim domu na pewno:lol: ma b.dobrze.:loveu: (n

elaja napisał(a):
Zuza1954 - dzięki za zainteresowanie i promocję naszego Ciapusia - dotąd chłopak wiele szczęścia nie miał , może to znak , że odmieni sie jego los ( a wcale tak żle nie ma ,hi,hi ).Z tym menu dla psów to też różnie bywa-np.dieta BARF,ponoć rewelacyjna , a zawiera w składzie właśnie surowe owoce i warzywa,inni ,szczególnie właściciele dużych psów karmią wyłącznie surowym mięsem ewentualnie z dodatkiem białego sera i czasem jajka.Najgorszy model kochającego pana ,to taki ,który uważa,że jeśli jemu coś nie szkodzi ,to i psu nie zaszkodzi-efekt : choroby skóry ,zniszczone przez nadmiar soli i przypraw nerki,rozwalona wątroba.Wielu nie przyjmuje do wiadomości,że pies ma inny od człowieka układ pokarmowy i wiele rzeczy mu szkodzi : ja spotkałam sie np. z opinią , że właśnie podawanie cebuli( czosnku ,porów) jest absolutnie zakazane bo powoduje u psów anemię.Zgadzam się z Tobą , że warzywa kapustne ,jeśli już ,to dawane z umiarem a najlepiej wcale.U moich psów Kory i Aresa sprawdza się system : rano sucha karma, ta z dolnej półki , wieczorem mięcho gotowane z warzywami i ryżem + witaminy, Ciapek i Mucha dostają suchą karmę , ale juz z górnej półki(nie musze dokładać witamin) no i skutek taki , ze Ciapuś za bardzo się zaokrąglił, stąd rada weta aby część karmy zastąpić surowymi owocami i jarzynami.To nie jest tak , że non stop je winogrona( ale cwaniak lubi je najbardziej).No i cieszę się ,że zaglądasz do jego wątku.

Posted

Tak to juz jest z psiakami,szczególnie tymi ,które aby przeżyć musiały szukać jedzenia np.na śmietnikach-dla nich wszystko jest jadalne,byle się dało połknąć.Proszę zaglądajcie do Ciapusia , ja mogę (jeszcze- albo mi się tak tylko wydaje-szef dogo nie czyta na szczęście ) tylko czasami w pracy a i to nie zawsze.

Posted

elaja napisał(a):
Gugus24-może Cię zainteresuje wiadomość,że Ciapek kończy Twoje dzieło....Chodzi o ten pistolet,który przerabiałeś na rakietę ! (hi,hi )


Ahhh ! Ciapkowi Podaróje :PP

Posted

Niestety nikt o Ciapka nie pytał, on ma już chyba takie "szczęście" bo był już 2 x w "Kundlu.." , na trzech aukcjach,miał ogłoszenia, sama z uporem maniaka wieszam też nowe ogłoszenia w okolicy i nic , zero reakcji, nawet jednego telefonu.Na początku miałam nadzieję ( wiadomo nadzieja matką głupich), że może komuś zginął ,ale najwyrażniej po prostu się znudził.Psów w tym typie nie ma zbyt wiele , na szczęście to nie jest popularna rasa, może udałoby się ustalić kto go tak potraktował-ale w sumie po co ? Na razie jest w miarę bezpieczny,zadbany , nie grozi mu schron- tylko jak długo w tym wieku pies może czekać na swojego człowieka ? Gugus24 ,jak oczywiście nie zapomni , ma wkleić zdjęcia Ciapka w nowej fryzurze -nożyczkowej bo na maszynkę się nie doczekałam.

Posted

No .. jest przepiękny:loveu::loveu::loveu:. 2 x dziennie zamieszczam jego link na facebooku. Może jednak się uda.:roll:

Gugus24 napisał(a):
METAMORFOZY


1.SLUMDOG




2.ARYSTOKRATA
(NO PRAWIE...)




Posted

Własnie opublikowałam na facebooku jego nowe zdjęcie.

zuza1954 napisał(a):
No .. jest przepiękny:loveu::loveu::loveu:. 2 x dziennie zamieszczam jego link na facebooku. Może jednak się uda.:roll:

Posted

zuza1954 napisał(a):
Własnie opublikowałam na facebooku jego nowe zdjęcie.

Jeszcze raz wielkie dzieki za promocję naszego sierćciucha , ale chłopak wyładniał prawda? Sierść na pycholu mu odrosła , na uszach też , prawie champion się robi z poczciwego Ciapusia /hihihi/.Jak trafił do mnie to grzbiet kufy i uszy miał całkiem łyse , ale nie wyglądało to na zmiany chorobowe,tylko prawdopodobnie sam sobie wytargał kołtuny.Cały był w kleszczach i pchły na nim grasowały, jeszcze do dzisiaj ma trochę podrażniona skórę, ale z każdym dniem jest lepiej, no i najwazniejsze ,że skóra go nie swędzi, nie drapie jej wcale.Wet stwierdził,że to musiała być alergia na pchły- Cora jak do mnie trafiła to miała paskudną ,ślimaczącą się i cuchnącą egzeme na plecach, zmiana sie wygoiła dopiero po trzeciej zmianie sierści.

Posted

Robię co mogę:lol:Mam nadzieję że się uda. Ciapek zawdzięcza Pani życie.:loveu::loveu::loveu:

elaja napisał(a):
Jeszcze raz wielkie dzieki za promocję naszego sierćciucha , ale chłopak wyładniał prawda? Sierść na pycholu mu odrosła , na uszach też , prawie champion się robi z poczciwego Ciapusia /hihihi/.Jak trafił do mnie to grzbiet kufy i uszy miał całkiem łyse , ale nie wyglądało to na zmiany chorobowe,tylko prawdopodobnie sam sobie wytargał kołtuny.Cały był w kleszczach i pchły na nim grasowały, jeszcze do dzisiaj ma trochę podrażniona skórę, ale z każdym dniem jest lepiej, no i najwazniejsze ,że skóra go nie swędzi, nie drapie jej wcale.Wet stwierdził,że to musiała być alergia na pchły- Cora jak do mnie trafiła to miała paskudną ,ślimaczącą się i cuchnącą egzeme na plecach, zmiana sie wygoiła dopiero po trzeciej zmianie sierści.

Posted

Witam
Może Ciapek nie będzie już musiał szukać nowego domku, bo ...mam świra na punkcie kerraków - "wariatów".
Z uwagi właśnie na takie sytuacje, kiedy rzadki w Polsce kerrak, ląduje w schronisku lub na DT, zaprzestałam całkowicie hodowli psów rasowych, choć wszystkie moje kerraki były importowane z zagranicy! Mam 3 kerraki obecnie - dwie suki i psa oraz wiecznie przewijające się psy przez DT. Niestety moje suki kerraczki po 5 latach przyjaźni zaczęły bardzo ostre rozgrywki między sobą i musiały zostać rozdzielone. Obecnie jedna z nich mieszka u mojej Mamy z samcem - kerrakiem i po sterylizacji suki jest OK! Chociaż suka rządzi, mimo że to samiec byl rezydentem
Ciapkowi mogę zagwarantować operację zaćmy (na 100%-kwestia dogadania szczegółów organizacyjnie) i próbę zaakceptowania przez "tą moją wiecznie poszkodowaną - Asię - kerraczkę". Jeśli Aisa (bo tak napawdę ma na imię) inwalidka kerraczka zaakceptowałaby Ciapka, a to może nie być proste, najpewniej mógłby zostać na stałe u mnie. Oczywiście muszę do tego przekonać męża, ale chyba sobie z tym poradzę, jakoś! Aśkę przecież uwielbia! ;)
Proszę o kontakt: 602705569

PS Serce mi zamarło, kiedy andzia69 powiedziała mi przez telefon, że w Krakowie jest kerrak bezdomny Od razu pomyślałam o moim/Dinki maluchu, który właśnie w Krakowie zamieszkał. To nie mój maluszek, ale to nie znaczy, że nie należy mu pomóc. Jakby to był szczeniak mojej Diny to mieliby przerypane jego właściciele, a w tej sytuacji - jak odnaleźć "hodowców"?

Posted

Majaa napisał(a):
Witam
Może Ciapek nie będzie już musiał szukać nowego domku, bo ...mam świra na punkcie kerraków - "wariatów".
Z uwagi właśnie na takie sytuacje, kiedy rzadki w Polsce kerrak, ląduje w schronisku lub na DT, zaprzestałam całkowicie hodowli psów rasowych, choć wszystkie moje kerraki były importowane z zagranicy! Mam 3 kerraki obecnie - dwie suki i psa oraz wiecznie przewijające się psy przez DT. Niestety moje suki kerraczki po 5 latach przyjaźni zaczęły bardzo ostre rozgrywki między sobą i musiały zostać rozdzielone. Obecnie jedna z nich mieszka u mojej Mamy z samcem - kerrakiem i po sterylizacji suki jest OK! Chociaż suka rządzi, mimo że to samiec byl rezydentem
Ciapkowi mogę zagwarantować operację zaćmy (na 100%-kwestia dogadania szczegółów organizacyjnie) i próbę zaakceptowania przez "tą moją wiecznie poszkodowaną - Asię - kerraczkę". Jeśli Aisa (bo tak napawdę ma na imię) inwalidka kerraczka zaakceptowałaby Ciapka, a to może nie być proste, najpewniej mógłby zostać na stałe u mnie. Oczywiście muszę do tego przekonać męża, ale chyba sobie z tym poradzę, jakoś! Aśkę przecież uwielbia! ;)
Proszę o kontakt: 602705569

PS Serce mi zamarło, kiedy andzia69 powiedziała mi przez telefon, że w Krakowie jest kerrak bezdomny Od razu pomyślałam o moim/Dinki maluchu, który właśnie w Krakowie zamieszkał. To nie mój maluszek, ale to nie znaczy, że nie należy mu pomóc. Jakby to był szczeniak mojej Diny to mieliby przerypane jego właściciele, a w tej sytuacji - jak odnaleźć "hodowców"?


Dzwoniłam....na razie cisza ,ale to może za wcześnie ? A już miałam napisać , że to chyba ludzie są ślepi ,a nie Ciapek...ale to nie tak...po prostu każdy pies ma gdzieś tam swojego człowieka tylko że czasem nie mogą na siebie trafić- bywa i tak , ze nigdy się nie spotkają.Cały czas po cichu marzyłam aby Ciapuś trafil do kogoś , kto zna i kocha teriery i potrafi zaakceptowac ich charakter, zadbać o wygląd , stworzyć odpowiednie warunki niedowidzącemu pieskowi.Może to marzenie się właśnie spełnia- proszę trzymajcie mocno kciuki !!!!!!!!!!!!

Posted

ojej elaja tak się cieszę że pojawiła się szansa na dom:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:

elaja napisał(a):
Dzwoniłam....na razie cisza ,ale to może za wcześnie ? A już miałam napisać , że to chyba ludzie są ślepi ,a nie Ciapek...ale to nie tak...po prostu każdy pies ma gdzieś tam swojego człowieka tylko że czasem nie mogą na siebie trafić- bywa i tak , ze nigdy się nie spotkają.Cały czas po cichu marzyłam aby Ciapuś trafil do kogoś , kto zna i kocha teriery i potrafi zaakceptowac ich charakter, zadbać o wygląd , stworzyć odpowiednie warunki niedowidzącemu pieskowi.Może to marzenie się właśnie spełnia- proszę trzymajcie mocno kciuki !!!!!!!!!!!!

Posted

zuza1954 napisał(a):
ojej elaja tak się cieszę że pojawiła się szansa na dom:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:

Witaj Zuza1954 - ja też sie cieszę , ale jeszcze nie rozmawiałam z Maaja , wszystko będzie wiadome dopiero jak sie dodzwonię. Może Ciapus znajdzie wreście swoją przystań i miejsce na ziemi - na razie wyglada ,że wymarzone !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...