martaipieski Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 ok 3-4letni mix owczarka w schronisku w Jędrzejewie od stycznia 2010r. nr tatuazu DB-19 jest wykastrowany zaszczepiony odpchlony/odrobaczony do ludzi przyjazny bardzo inne zwierzeta go dominują, psiak miał w wyniku wypadku amputowana tyną łape, z tego wzgledu w boksie przebywał sam po mimo kalectwa radzi sobie wspaniale przebywa w schronisku w Jędrzejewie www.wetserwis.com.pl tel do schroniska: 691995888 woj wlkp. namiary na mnie marta_tamm@wp.pl 668432511 szarik NOWE FOTKI SZARIK BARDZO POSMUTNIAŁ DOKUCZAJA MU INNE PSY A ON Z POWODU KALECTWA MUSI SIE PODPORZADKOWAC WIE ZE NIE DA RADY SIE BRONIC zdjecia z 14MAJA gdy go zawołałam cieszył sie podszedł ale drugi pies zaraz go odemnie odpedził warcząc i szarik schował sie do budy mam takie wrazenie jakby wstydził sie swojego kalectwajakby był pewny ze w schronisku sa ładniejsze zdrowe psy i on wie ze nikt go nie pokocha po co komu psia kaleka Quote
ogonek2 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 jakie on ma oczy :-( przepraszam bo może się powtarzam ale może deklaracje i hotelik :???: Quote
martaipieski Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 on do ludzi bardzo sie cieszy tylko boi sie chyba innych psow:(dlatego smutny bo go odpedzaja :( nie wiem czy schronisko wyda psa na hotel Quote
malicja Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 znalazlam watek Szarika przez banerek o schronisku w Jedrzejewie. porobilam mu dzis pare ogloszen: Adopcje.org Ale.gratka.pl Pineska.pl Ogloszenia.polska24.pl Kupiepsa.pl Przygarnijzwierzaka.pl Cafeanimal.pl przydaloby sie porzadne allegro, moglabym je zasponsorowac, ale nie umiem zrobic.. Quote
ana666 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 ja sie popłakałam jak zobaczyłam te spojrzenie :( biedny piesek:( Quote
martaipieski Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Szarik znalazł nowy doemek w wielkopolsce ( nie dzieki ogłoszeniom) ale Panie pracujace w schronisku mowia ze wzieła go bardzo wrazliwa miła Pani!!szarik ma dom z ogrodem Quote
ogonek2 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 o jeju jeju ! co za wiadomości, a będą jakieś wiadomości z nowego domu? Quote
wieso Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 cieszymy sie ogromnie....tak zdjecia to by bylo cudownie..... Quote
martaipieski Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 niestety wiesci chyba nie bedzie:( a tez bym bardzo chciała zobaczyc jak sie miewa w nowym domku!!! Pani ktora go adoptowała przyjechała do schroniska z mysla o adopcji jakiegos psa,wybrała szarika wiec pewnie nie wie ze tyle osób mu dopingowało,i pomagało w znalezieniu domku:) zapytam w schronisku ale nie sadze by mogli podac dane kontaktowe do tej Pani, bo mogłabym sie z nia skontaktowac wpasc na kawke zobaczyc jak sie słodziak miewa Quote
ogonek2 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 :-( to źle, bo ludzie czasem sprawiają inne wrażenie niż naprawdę są przykład - Bursztynek - http://www.dogomania.pl/threads/175937-Bursztyn-zabrany-z-DS-By%C5%82-bity!-Ju%C5%BC-u-Jamora-Zbieramy-na-hotel/page46 :crazyeye: Quote
martaipieski Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Pani adoptująca szarika zrobiła dobre wrażenie na pracownikach schroniska, płakała wspominając o swojej 13letniej suczce która odeszła jeśli udawała wrażliwą to powinna dostać oscara za bycie ,,dobrą aktorką" codziennie w Polskich schroniskach sa wyadoptowywane psy i trafiają nie wiadomo gdzie gdyby Pani skontaktowała się ze mną domek byłby sprawdzony ale to była adopcja nie związana z ogłoszeniami wiec nie mam kontaktu z ta Panią a nie sadze by w schronisku mogli mi udostępnić jej dane. Gdybym miała adres spr bym jak się szarik miewa ogłaszając psy dzwonią ludzie z całej Polski jedni rezygnują bo za duża odległość ,a nie zawsze uda się znaleźć transport. Inni tak bardzo chcą adoptować psa ze przyjeżdżają po niego nie kontaktując się wcześniej ze mną ,a jadą prosto do schroniska!!!było też kilka adopcji gdzie nowy właściciel kontaktował się ze mną i sam przyjechał po psa,działo się to tak szybko ze nawet bym nie dała rady zorganizować jakiejś wizyty a sama zrobić jej nie mogłam bo to duża odległość np. bernardynka Rita której zdjęcia były na wątku schroniska w Jędrzejewie znalazła dom w Gdańsku Pan do mnie dzwonił po czym zaraz pojechał po suczką, po kilku dniach dostałam zdjęcia z nowego domu uważam ze wizyta przed adopcyjna jest ważna można zobaczyć jak kto mieszka czy ma warunki na psa czy nie czeka na niego kojec lub buda i łańcuch czy ludzie maja inne zwierzęta i jak one wyglądają i jak nowi właściciele reagują na nowego domownika!!,ale taka wizyta nigdy nie daje nam gwarancji ze pies będzie miał dobrze,ważne są wizyty po adopcyjne ale nie zawsze jesteśmy w stanie je przeprowadzać, dojazd kosztuje a często jest to zbyt duża odległość tak jak i liczba wyadoptowanych psów by spr każdego z nich trzeba masy czasu i pieniędzy!!! na swoim koncie mam sporo adopcji i przeprowadzonych wizyt przed lub po adopcyjnych, np. kiedyś jedna babka która mieszka 2km ode mnie adoptowała młoda suczkę Sabę miks owczarka, psina miała u niej wspaniale spała w domu chodziła na codzienne długie spacery często widziałam tą Panią z synem i Sabą na spacerach jak aportowała,bawiła się z innymi psami była kochana i pieszczona,ale Pani się zakochała i przeprowadziła o kilka domów dalej, a jej facet psa nie chciał więc go oddała(łamiąc tym samym umowę adopcyjną) pech chciał ze pies trafił do pobliskiej wioski do ludzi którym już raz odebraliśmy wychudzoną sznaucerkę uwiązaną do drzewa!!!pojechałam właśnie do tych ludzi spr czy nie mają kolejnego psa,widzę ze z budy wystaje psi pysk dopiero gdy psina wyszła rozpoznałam ze to Saba oczywiście ja zabraliśmy, trafiła do domu tymczasowego gdzie syn tymczasowej opiekunki(dodam ze jest wetem) przygarnął sabę na stałe!!!! ludzie są dobrymi aktorami,czasem nam się wydaje ze to idealny dom dla psa mamy czyste sumienie bo został on spr, a później okazuje się ze pies jest bity bo szczeka,uwiązany bo ucieka, chudy bo go nie karmią bywa też tak ze uważamy kogoś za złego opiekuna ,a w rzeczywistości pies ma u niego dobrze!! czasem pies bezdomnego ma lepiej niż pies bogacza, to ze ktoś jest nie miły dla ludzi nie znaczy ze jest zły dla zwierząt!!!! sama często widuje pewnego Pana który wygląda trochę jak bezdomny lub pijaczek,pewnie gdyby chciał adoptować psa to bym mu go nie dała(oceniając po wyglądzie ) ale pan ma psa,mały zadbany kundelek który widać bardzo go kocha, często widuje ich jak spacerują razem, zachodzą do biedronki pan kupuje sobie piwko a pieskowi puche z papu pies widać jest bardzo szczęśliwy!!!!!! wracając do Pani która wzięła kalekiego szarika uważam ze powinna być dobrą wrażliwą osobą, gdyby chciała psa na łańcuch raczej szukałaby zdrowego osobnika nadającego się do pilnowania a nie wzbudzącego współczucie Szarika jak to Powiedziała P. Dorota Sumińska ,,są psy łańcuchowe i psy łańcuchowe" nie każdy z nich jest nieszczęśliwy (choć nie pochwalam trzymania psa w kojcu a tym bardziej na łańcuchu,chciałabym by każdy spał w łóżeczku z właścicielem )jedne spędzają całe życie nigdy nie zaznając wolności inne są codziennie puszczane i wybiegane!!!! psów którym szukamy domów jest ogrom ja ciesze się z każdej adopcji choć jestem świadoma ze każda z nich jest ryzykowna,bo nigdy się nie ma pewności gdzie pies trafi to trochę jak loteria ale jeśli nie ,,zaryzykujesz" to się nie dowiesz znajoma kiedy mi opowiadała jak pewien ,,pan" miał małego pieska dbał o niego pieścił ,,kochał",ale gdy opłata za pieska wzrosła to go zabił:( ludzie to bestie i nigdy nie wiemy co w kim drzemie i kiedy puszczą mu nerwy albo jak się zachowa w danej sytuacji, ile jest przypadków że zna się kogoś przez lata a później się okazuje ze tak naprawdę się go nie zna Ogonek2- przykład Bursztynka jest tez przykładem na to ze nawet wizyta przedadopcyjna nie uchroni psa przed cierpieniem:(ze nie daje ona pewnosci ze po jej przeprowadzeniu pies jest we właściwych rekach:( ja tez tłumacze to sobie tak: jest dom dla psa,wydaje sie ok ale nie mam możliwości sprawdzenia tego domu!! wiec??: nie powinnam dawać do niego psa??? jesli nie pojedzie do tego domku(mimo ze moze miałby tam wspaniale) to reszte zycia spedzi w schronisku, bądz zostanie adoptowny przez kogos gorszegonie Często też psy nie mają zapewnionego DOŻYWOCIA w schroniskach, a wręcz są poddawane z błahego powodu eutanazji...:( nie umiemy przewidywac przyszłosci:( Quote
wujek & ciocia Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 ale + jest o wiele więcej niż - :) w lutym br sam adoptowałem sunie z DT spod Wawy i za nic bym jej nie oddał :mad: Quote
martaipieski Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 tez tak mysle ze + jest więcej:) dodam jeszcze że jesli ktoś nie sypia z psem w łóżku nie oznacza ze go po swojemu nie kocha, każdy jest inny każdy z nas ma swoje zasady,przekonania,swoje zdanie i każdy z nas inaczej okazuje swoje uczucia:)nie możemy nikogo do niczego zmuszać !!!;) widze ze jesteś z Puszczykowa:) (koło Poznania??) kidys zawoziłam tam mała suczke taka brazowa grubiutka bez ogona:)o imieniu pipi wzieła ja pewna pani co ma juz duzego wilkowatego starszego psa(ktory pieknie chodzi bez smyczy) i kilka kotow bardzo pozytywnie zakrecona Pani:) Quote
wujek & ciocia Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 tak, z tego P-kowa :) ale tej Pani nie kojarzę :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.