daśka Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Ja mogę Soni zrobić wyróżnione allegro,jeżeli bedzie taka potrzeba,tylko proszę na maila przesłać treść i zdjęcia:-) mój mail [email]bizuteria_kowalska@gazeta.pl[/email] Quote
Syla Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Zaglądam codziennie i śledzę, ale nie lubię pisać, jak nie mam nic konkretnego do powiedzenia.Miłej niedzieli wszystkim i pozdrowienia ze Śląska. Quote
hesia Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 [quote name='daśka']Ja mogę Soni zrobić wyróżnione allegro,jeżeli bedzie taka potrzeba,tylko proszę na maila przesłać treść i zdjęcia:-) mój mail [EMAIL="bizuteria_kowalska@gazeta.pl"]bizuteria_kowalska@gazeta.pl[/EMAIL][/QUOTE] Jestem poza domem, wracam 12go, wiec dostep do netu mam b. ograniczony. Czy ktos moze wczesniej przeslac do Daski to o co prosi? Prosze, czas sie liczy... Jesli nie, to 12. Quote
Zdrapka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Wysłałam ten wątek znajomej Pani redaktor z TZ - ale są wybory, znowu nie wiadomo, czy im się artykuł zmieści. To bardzo, bardzo PILNA SPRAWA - MUSIMY znaleźć dom - najlepszy z możliwych - dla Soni. Quote
anita_happy Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 do 15 sierpnia Sonia jest w domu...ciezko teraz organizowac akcje DOM jak suniulek jedna lapka tu, a druga tam... wrrr telefonów o Sonie ne ma...ALE jest pomysł audycji o Kasi i Soni w Radiu PLUS :P jedna Pani adoptowała pieska i okazalo sie, ze Pani jest z Radia Plus :) i jest juz PSIOWA!!!! :P Quote
Ewanka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Dobra wiadomość ... słowem jest nadzieją, że sprawa ruszy z kopyta ... oby!!! Quote
Atomowka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Kasiu ja też jestem z Tobą i Sonia. Czyli Sonia do 15 sierpnia będzie w domu u Kasi? Quote
anita_happy Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 anita_happy napisał(a):do 15 sierpnia Sonia jest w domu...ciezko teraz organizowac akcje DOM jak suniulek jedna lapka tu, a druga tam... wrrr telefonów o Sonie ne ma...ALE jest pomysł audycji o Kasi i Soni w Radiu PLUS :P jedna Pani adoptowała pieska i okazalo sie, ze Pani jest z Radia Plus :) i jest juz PSIOWA!!!! :P dzwonilam do Kasi...jest u niej teraz mama :) Psina w domu - opieka jest - Kasia dosc optymistyczna :) mówiła, ze wąłczamy pauze do 15 sieprpnia...bo nie wierzy, ze ja na nogi postawią i jak nie postawią to wraca do odmu DO PSA...niewazne zdrowie - wazny pies.... jakos przed moim wyjazdem wakacyjnym postaram sie jeszcze do niej wpasc z psiowozem :P a dzieci z CZD beda sie cieszyly, ze DOGO przyjechało :) Quote
katarzyna.cane Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 hej dziewczyny, udalo mi sie dorwac cudem do neta. Mam powazny problem-ja z mama jestem nadal w szpitalu a opiekun u ktorego jest obecnie sonia zadzwonil dzis do mnie i oznajmil ze w czwartek prawdopodobnie jedzie za granice, nie jest to jeszcze pewne-dpokladnie bedzie wiedzial we wtorek ale jesli pojedzie jednak to ja mam problem z sonia, musimy na cito szukac tymczasu bo co ja z nia zrobie:( pomozcie, ja neta nie mam ale przy telefonie jestem zawsze, licze na wasza pomoc-wiem ze mamy malo czasu ale to nie moja wina. Quote
Florentynka Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 nie martw się - na pewno coś się znajdzie dla Soni. Idealnie by było blisko szpitala, wtedy mogłybyście się widywać. Quote
sacred PIRANHA Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 ja myślę, ze jesli sonia ma pójśc do innego domu na stałe to tymczas wcale nie musi być w wawie nie wiem czy sonia przywyknie do kogos innego mając pod ręka ciągle kasie Quote
sacred PIRANHA Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 dzwoniła Kasia....jest załamana, jutro się dowie czy nie będzie musiała Soni za kilka dni zabrać....tylko gdzie... Quote
Ewanka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Do góry ... !!! Kasiu, myśl jednak o swoim zdrowiu ... to podstawa!!! Quote
Tundra Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Kiedy tu zagladam to mi sie coraz czesciej nasuwa moral z bajki pana Krasickiego... Wielu zyczliwych ludzi z dobrymi radami i................... Czego ta dziewczyna ma "sie trzymac" jak nikt nic konkretnego nie chce ( boi sie) zaproponowac. Quote
shirrrapeira Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Niestety nie mogę pomóc, mój pies nie toleruje obcych psów. Trzymam jednak kciuki za Ciebie Kasiu i za Twoją ukochaną sunię. To straszne kiedy trzeba oddać przyjaciela. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co teraz czujesz, bo przecież przez te 5 lat na pewno zżyłaś się ze swoim psiakiem. Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybym musiała oddać któregoś ze swoich psów. Bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki za polepszenie stanu zdrowia Twojego. Łzy mi ciekną ciurkiem... Może jestem zbyt wrażliwa... Quote
sacred PIRANHA Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 dzwoniła do mnie Kasia, aktualny opiekun soni jednak nie wyjeżdza za granicę więc chwilowo alarm odwołany... znam Kasię osobiście i nie dziwcie się że boi sie cokolwiek zaproponować ...ona chciałaby sunie zatrzymać i łapie sie każdej możliwej nadzieji że tak być może...że ją zatrzyma, ale chęci to jedno a życie to drugie. Zdrowie Kasi ne jest w najlepszym stanie, tak naprawde nie wiadomo w która stronę sie to potoczy wszystko...do Kasi należy najtrudniejsza decyjza teraz...co dalej... Quote
mimiś Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 jja myslę, że dla zdrowia Kasi tak jak leki i opieka lek .- konieczna jest bliskość i bezwarunkowa miłosć suni, i w tym kierunku idzie mój tok myslenia. w kwestii finansowej-jest na dogo [i gdzie indziej] sporo ludzi mogacych pomóc w utrzymaniu suczki, w kwestii opieki nad suczką -skrzyknąć grono wolontariuszy[ze szkoły np.- mozna domówić dyzury itp-przetrzymanie psa w dt pare dni. wydaje mi sie,że Kasia podjeła decyzje o oddaniu psa nie mająć alternatywy-a gdyby miała? ZWŁASZCZA Kasi potrzebny jest psi terapeuta-gdybym była lekarzem zapisywałabym psy na recepte. trudno pomagac z innego miasta, ale zorganizować akcje trzeba na miejscu-wolontariat, moze w opiece społ. popytac - to mi się nasunęło "na goraco" .oddanie psa to ostateczność-moze rozmowa z mamą Kasi pomogłaby wyjaśnić jaka krzywda będzie dla córki oddanie psa.a co bedzie dalej,jesli stan Kasi sie pogorszy? ani ludzie ani psy nie mają gwarancji -a co bedzie z moimi psami i kotami jak mnie upał dzisiejszy udusi? Quote
daśka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Podnoszę....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Florentynka Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 mimiś napisał(a):jja myslę, że dla zdrowia Kasi tak jak leki i opieka lek .- konieczna jest bliskość i bezwarunkowa miłosć suni, i w tym kierunku idzie mój tok myslenia. w kwestii finansowej-jest na dogo [i gdzie indziej] sporo ludzi mogacych pomóc w utrzymaniu suczki, w kwestii opieki nad suczką -skrzyknąć grono wolontariuszy[ze szkoły np.- mozna domówić dyzury itp-przetrzymanie psa w dt pare dni. wydaje mi sie,że Kasia podjeła decyzje o oddaniu psa nie mająć alternatywy-a gdyby miała? ZWŁASZCZA Kasi potrzebny jest psi terapeuta-gdybym była lekarzem zapisywałabym psy na recepte. trudno pomagac z innego miasta, ale zorganizować akcje trzeba na miejscu-wolontariat, moze w opiece społ. popytac - to mi się nasunęło "na goraco" .oddanie psa to ostateczność-moze rozmowa z mamą Kasi pomogłaby wyjaśnić jaka krzywda będzie dla córki oddanie psa.a co bedzie dalej,jesli stan Kasi sie pogorszy? ani ludzie ani psy nie mają gwarancji -a co bedzie z moimi psami i kotami jak mnie upał dzisiejszy udusi? Mimiś - podpisuję się pod tym czterema łapami! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.