Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

... nie jestem przyzwyczajony do niszczycielskich zapędów moich psów ... husky nigdy nic nie zniszczyły, a Matrix też pod tym względem był aniołkiem :)
... najwyższy czas, żeby chociaż przyzwyczajać się do mysli, że tak może być ... :)

  • Replies 626
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Urodził się jedynaczek. rzadkość, ale wet już wcześniej mówił mi, ze przytrafia się starszym sukom. A Adelka rzeczywiście wykonała pięęękny finisz:)
Jednopłodowa ciąża jest nie tylko niemiłym zaskoczeniem , ale też niebezpieczna i dla suczki i dla maleństwa: podobno zazwyczaj rodzi się martwy, przenoszony płód. Przy pojedyńczym psiaku ciało suki nie odbiera bodźców do porodu (powinny być symetryczne, z obu rogów macicy). Gdy ich nie ma, nie ma porodu. Szczeniak ustawił się do wyjścia, ale wyjścia nie było:)))
Trochę zasmuciła nas ta skąpa ilość, marzyliśmy o dwóch szczeniaczkach (bo dwa domy były dla nich zapewnione), ale Mały jest tak słodki, że wynagradza nam ten żal. I jest śliczny, i wieeelki. Jest prawdziwym twardzielem, wygląda jak mały rotweiler, musiał więc otrzymać imię dla prawdziwych twardzieli. I tak został Korbenem Dallasem.
A za rok, pewnie w lutym pokryjemy Leeloo i znowu będą szopki:)

Matrix, nasza Leeloo nie gryzła mebli. Raz tylko zagryzła chomika i nasikała synowi na biurko, a poza tym bardzo spokojny pieseczek. A jest siostrą Szczoty, więc okazuje się, że psy mają różne charaktery, choć bliźniaki:)))
Pozdrawiam Was, jak się naumiem lepiej tego fotosika, to coś jeszcze zapodam z fotek. I może nawet nie będą się powtarzać:)))

Posted

ojooojjjjj ale rottweiler!!!! fajowy :) gratulacje!

moja Szczota też nie gryzła mebli! wykazywała tylko wielką inwencję twórczą jeśli chodzi o zdobywanie rzeczy (w jej mniemaniu) jadalnych oraz oraganizowaniu sobie zabaw ;) potrafiła zrobić dziurkę w 15-kg worku z karmą i napchać się do pełna, zjeść tabliczkę czekolady leżącą na pianinie, wydepilować włochate góralskie kapcie, wklepać kolekcję opadniętych moreli w dywan (oraz ślimaka bez skorupki, chyba nie smakował...), otwierała zamknięte torby i przeszukiwała dokładnie zawartość- wyjmowała drobiazg po drobiazgu i w skupieniu dokonywała przeglądu - była ogromnie twórcza, codziennie zastanawiałam się na co wpadnie tym razem... ale przy tym meble, posłania, zabawki pozostały nienaruszone

Posted

To piękne i wzruszające zdjęcia. :lilangel:Życzę dużo radości z Korbusia (Korbena, Korbuś brzmi jak Robuś, a ten jest przecudowny, choć musi schudnąć). A czy mały zostanie z Wami?

Posted

Dzisiaj Korben przejrzał na oczęta. Nie wiedziałam, że takim rzeczami człowiek może cieszyć się podobnie, jak pierwszym krokem swojego dziecka:)))
Fotodokumentacja wiekopomnego tego wydarzenia -natychmiast




czołgacz stołowy...




ledwie toto oczy otworzyło, a już widać, że cwaniak!



i co to będzie, jak wykiełkują zęby:smhair2:

Posted

ślicznie się rozwija, gratulacje :) ale wygląda jakby miał wyrosnąć na kaukaza, taki ma "wyraz twarzy" ;)

a tu w Czechach przez płot do psa do którego przyjechaliśmy mieszkają dwa australijczyki :) niestety ich nie widziałam, ale są z hodowli Paluduz

Posted

więc to może być rodzinka Korbenka, bo jego tatuś Bingo też z Paluduz.
A młody rośnie w tempie geometrycznym. Czuję, że to będzie wyjątkowy okaz. I najpiękniejszy w EUropie środkowej:cool3:

Posted

Korben zaczyna wyłazić poza swój płotek, coraz bardziej interesuje się światem zewnętrznym...Zdarza mu się parę razy zaszczekać piskliwym głosikiem, no i atakuje moje palce swoimi krwiożerczymi dziąsłami:placz:
W weekend postaram się wrzucić parę nowych fotek. Jest boski! Nie przestanę tago powtarzać:) I dumnie nosi swój ogonek -pionowo w górę.
Ja chyba wybiorę się do Czaplinka z Leeloo:) Czy ktoś też tam się zjawi?

Posted

Jutro. Bo te fotki, które posiadam mają już ze dwa dni, a to bardzo dużo w życiu Korbenka:) A mały cwaniak nauczył się wyłazić z budy na siku. A czasmi, jak leń go oblezie, to tylko tyłek wystawia i leje:gent:. taki elegancik

Posted

Ja też ubolewam:placz:
Ale już więcej bym z kryciem nie ryzykowała.
Jej się po prostu kończą jaja:) I wydziela po jednym. Może dlatego, że dostawała cieczkę w ślad za koleżankami w hodowli? I jakość przeszła w ilość:) Za to ten jedyny egzemplarz- prima! Gdybym nie miała już dwóch psów, to pewnie sama bym na niego ostrzyła zęby:) Myślę, że Korben może być niezłym reproduktorem:))) Ma siusiaka:multi:!

Posted

Korben jest napawdę boski... normalnie pluszak, rottweiler-pluszak :D

kurcze, myślałam coby Szczotę do Legionowa zgłosić (jeszcze można) ale obawiam się że jej wtedy idealnie cieczka wypadnie :(
Kinga nie pytaj o krycie, proszę (wrr) bardzo jest trodno rozmnożyć Damę... tamten jej sie podobał obłednie, a ten "nie i już"... Szczęście, że Druś nie ma takich wymagań ;) Małą w ciece mogłabym właściwie luzem puszczać, tak mało jest psów które jej sie podobają.

Posted

Tilia, nareszcie zorientowałam się w Twojej bardzo sympatycznej gromadce - jestem pod wrażeniem! Ja, choć już tyle żyję, dopiero załapałam temat miłości do zwierząt (dawniej je tylko lubiłam). Uwielbiam mojego Robusia, choć jest dalej za gruby i nie lubi wystaw oraz pokazywania zębów.;)

PS Co znaczy TM i TZ?

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...