Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witaj Kiziu to jutro widzimy się z Maksiem wezmę Draki szelki może będą dobre to chłopak będzie miał swoje smycz najwyżej mu kupimy.Myślę że się uda to co myślę

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kizia1 napisał(a):
Zgadzam się, że schronisko to ostateczność, znam schronisko i wiem, jak bardzo jest przepełnione i wyobrażam sobie szok tego pieska, gdyby został schwytany i zamknięty w jednym z przepełnionych boksów. Nie przyszłoby mi to do głowy, gdyby Maksio biegał po jakimś osiedlu, gdzie nie ma w pobliżu tak ruchliwych ulic. Z tego, co wiem od Pani, która go dokarmia, piesek kilka razy dziennie przychodzi pod jej kamienicę. Rano, jak wychodzi do pracy, biegnie za nią na przystanek autobusowy, później wraca i "odprowadza" okoliczne dzieci do szkoły. Przy okazji tych wędrówek kilkakrotnie przebiega przez najbardziej chyba ruchliwe skrzyżowanie w Łodzi: róg Rzgowskiej i Paderewskiego. Piesio jest przy tym ostrożny, skoro do tej pory mu się to udaje ale ryzyko jest ogromne i ja po prostu nie wiem, co jest gorsze schronisko czy potrącenie przez samochód?

Psychicznie - schronisko
Fizycznie - samochód.
Kizia ,weź poprawkę ,że on nie jest głupi ,nie wpadnie pod samochód...

Posted

Borówko on może głupi nie jest ale ja widziałam polowanie kierowców na takie psiaki i wiem jak to się skończyło.Niestety nie kazdy uwaza ze zwierz tez ma prawo zyć.

Posted

Miejmy nadzieję, że jutro Maksiowi się poszczęści i nic złego już go nie spotka. Takich kierowców i im podobnych najchętniej wysłałabym w kosmos, chociaż i na to nie zasługują.

Posted

Nie mamy na razie dobrych wieści, od wczoraj wieczorem Maksio nie pojawił się pod "swoją" kamienicą. Pani, która do tej pory okazywała mu zainteresowanie i systematycznie go dokarmiała, poinformowała nas o bardzo przykrym zdarzeniu z wczorajszego wieczoru - podczas grilla urządzonego przez kilka rodzin na podwórku kamienicy, agresywny, chociaż mniejszy od Maksia, piesek sąsiada rzucił się na naszego Maksa i przegonił go z terenu. Maks nie pojawił się od tego czasu, nie przyszedł, jak zwykle, na śniadanie. Plan Luty był taki, by zaproponować tej pani przygarnięcie przez nią Maksia (czułyśmy, że ma dla niego dużo serca) w zamian za wysterylizowanie jej suczki. Propozycja została przez nią przyjęta prawie natychmiast, powiedziała nam, że myślała o zabraniu pieska do domu ale ma trudne warunki finansowe i nie byłoby jej stać na sterylizację swojej suni. Okazało się, że suczka jest w zaawansowanej ciąży z Maksiem właśnie. Maks pojawił się pod domem w połowie kwietnia, w czasie cieczki suni i wystarczyła nieuwaga dzieci tej pani podczas spaceru z suczką. W obecnej chwili jest już za późno na aborcję, jak urodzą się szczeniaczki , pani chce je odchować i poszukać im domów. Bardzo nas jej podejście ujęło, chociaż uważamy, że będzie to trudne - pani pracuje, ma ciężkie warunki mieszkaniowe (1 pokój), dwie dziewczynki (9-cio i 11-to letnie). Jesteśmy w kontakcie telefonicznym, jak tylko piesio się pojawi, nasz plan wchodzi w życie o czym zaraz Was powiadomimy.

Posted

Przyniosłyśmy dla Maksia wyprawkę szelki ,smyczkę adresówkę oraz woreczek karmy Arion lecz go nie było coś mnie się wydaje że trzeba go wykastrowac jak wróci ponieważ jest chyba bardzo kochliwy a teraz jest ten czas na sunki

Posted

wiadomośc z ostatniej chwili MAKSIO WRÓCIŁ IDZIEMY DO NIEGO JUTRO ALE CHYBA WIECZORKIEM BO JUTRO MAM JUŻ ZAPLANOWANE. OWSZEM SUCZKA BYŁA U WET I JEST W KOŃCU CIĄŻY OSZCZENI SIE NA DNIACH

Posted

Kizia1 napisał(a):
Nie mamy na razie dobrych wieści, od wczoraj wieczorem Maksio nie pojawił się pod "swoją" kamienicą. Pani, która do tej pory okazywała mu zainteresowanie i systematycznie go dokarmiała, poinformowała nas o bardzo przykrym zdarzeniu z wczorajszego wieczoru - podczas grilla urządzonego przez kilka rodzin na podwórku kamienicy, agresywny, chociaż mniejszy od Maksia, piesek sąsiada rzucił się na naszego Maksa i przegonił go z terenu. Maks nie pojawił się od tego czasu, nie przyszedł, jak zwykle, na śniadanie. Plan Luty był taki, by zaproponować tej pani przygarnięcie przez nią Maksia (czułyśmy, że ma dla niego dużo serca) w zamian za wysterylizowanie jej suczki. Propozycja została przez nią przyjęta prawie natychmiast, powiedziała nam, że myślała o zabraniu pieska do domu ale ma trudne warunki finansowe i nie byłoby jej stać na sterylizację swojej suni. Okazało się, że suczka jest w zaawansowanej ciąży z Maksiem właśnie. Maks pojawił się pod domem w połowie kwietnia, w czasie cieczki suni i wystarczyła nieuwaga dzieci tej pani podczas spaceru z suczką. W obecnej chwili jest już za późno na aborcję, jak urodzą się szczeniaczki , pani chce je odchować i poszukać im domów. Bardzo nas jej podejście ujęło, chociaż uważamy, że będzie to trudne - pani pracuje, ma ciężkie warunki mieszkaniowe (1 pokój), dwie dziewczynki (9-cio i 11-to letnie). Jesteśmy w kontakcie telefonicznym, jak tylko piesio się pojawi, nasz plan wchodzi w życie o czym zaraz Was powiadomimy.

Dziewczyny ,widzę że macie dobry plan ,ale ja troszkę pozwolę sobie zmienić jego założenia :oops:
Więc tak ,migiem lećcie i szukajcie Maksa - czy macie jakiekolwiek przypuszczenia gdzie on może być ?
Suńka może mieć ,a nawet musi aborcyjną - dopóki jest w ciąży można ciachać ,chyba ,że wet stwierdzi inaczej...

Posted

luta4 napisał(a):
wiadomośc z ostatniej chwili MAKSIO WRÓCIŁ IDZIEMY DO NIEGO JUTRO ALE CHYBA WIECZORKIEM BO JUTRO MAM JUŻ ZAPLANOWANE. OWSZEM SUCZKA BYŁA U WET I JEST W KOŃCU CIĄŻY OSZCZENI SIE NA DNIACH

Ufff...Maksiu ile Ty nam stracha narobiłeś ;)
A co do suczki w ciąży to napisałam na PW.

Posted

P.o wczorajszych rozmowach i rozplanowaniu tygodnia stwierdziłyśmy że idziemy do Maksa w czwartek ok 15 .Przydało by się wsparcie jakiejś organizacji.Ponieważ to już będą duże pieniądze sterylizacja, kastracja,odpchlenie i odrobaczenie,pomoc w lepszym odżywieniu suczki po porodzie.Jak pisałam wcześniej jest to mama wychowująca samotnie 2 dziewczynki w wieku 9 i 11 lat serce ma kobietka dobre i jest w porządku ale pusty portfel.My jesteśmy osobami prywatnymi o skromnych dochodach i robimy wszystko za własne pieniążki

Posted

Dzisiaj będzie dzień pełen napięć pani która przygarnęła Maksa ma suczkę jamnika i podobno Maks ją pokrył nim się zorientowała to już było za póżno a na sterylkę pani nie ma.Wczoraj zrobiłam usg suni ,okazało się są2 szczeniorki ale bardzo duże i 9 letnia sunia ,która nigdy nie rodziła nie poradzi sobie sama.Trzeba cesarskie cięcie połączone ze sterylką maluchy zostaną uśpione zaraz po porodzie.Będzie to dziśo 21 . trzymajmy kciuki za sunię Tinkę

Posted

luta4 napisał(a):
Dzisiaj będzie dzień pełen napięć pani która przygarnęła Maksa ma suczkę jamnika i podobno Maks ją pokrył nim się zorientowała to już było za póżno a na sterylkę pani nie ma.Wczoraj zrobiłam usg suni ,okazało się są2 szczeniorki ale bardzo duże i 9 letnia sunia ,która nigdy nie rodziła nie poradzi sobie sama.Trzeba cesarskie cięcie połączone ze sterylką maluchy zostaną uśpione zaraz po porodzie.Będzie to dziśo 21 . trzymajmy kciuki za sunię Tinkę

Trzymamy kciuki :)
Przepraszam ,że wczoraj nie przyjechałam obfocić Maksa ,ale miałam to w planach ,tylko plany pokrzyżował mi bezdomny Husky na Chojnach :(

Posted

Musi się udać jestem smutna ale wiem że niemożna rozmnażać bezdomnej biedy.Schronisko jest bardziej niż pełne.I jaki start w życie psiaka skoro zaczyna jako bezdomny. Nie ma żadnej gwarancji że właśnie te biedy trafią do odpowiedzialnych opiekunów.TRZYMAMY KCIUKI

Posted

luta4 napisał(a):
Borówko a co z tym hasiorkiem one tak lubią wędrować może ma czipa

Hasiorek już szczęśliwy wrócił do właścicieli ,którymi okazali się być sympatyczni starsi Państwo.
Właścicieli odnaleźliśmy dzięki chipowi (dzięki użyczeniu czytnika przez Asik007 ;))
Psiak uciekł im 2 dni temu ,mimo iż jest wykastrowany.

Posted

cały hasiorek u suczki też ok sterylka sie jak na ten czas sie udala zobaczymy jak sie bedzie czula jutro bez szczeniaków .Umowa na maksa podpisana. suczka jutro wieczorem do kontroli. jeden problem rozwiązany i aby ostatni

Posted

Borówka16 napisał(a):
Hasiorek już szczęśliwy wrócił do właścicieli ,którymi okazali się być sympatyczni starsi Państwo.
Właścicieli odnaleźliśmy dzięki chipowi (dzięki użyczeniu czytnika przez Asik007 ;))
Psiak uciekł im 2 dni temu ,mimo iż jest wykastrowany.


On ucieka, bo nie chodzi na spacery. Tak podejrzewam. To starsi państwo, ale jak dzisiaj po niego przyjechali to psiak bardzo się cieszył i nie było wątpliwości czy to aby nie ich pies.

Cieszę się że u suni wszystko ok. A co z Maksiem ? Zostaje u tych państwa ? Czy trzeba szukać mu domu ?

Posted

Maks zostaje tylko jeszcze go odrobacze i zaszczepie i po 2m-cach kontrola pozdrawiam wszystkich którzy odwiedzali maksa i życzę spokojnej nocy

Posted

luta4 napisał(a):
Maks zostaje tylko jeszcze go odrobacze i zaszczepie i po 2m-cach kontrola pozdrawiam wszystkich którzy odwiedzali maksa i życzę spokojnej nocy


Czyli cała historia zakończyła się szczęśliwie ! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...