luta4 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 witaj Kiziu to jutro widzimy się z Maksiem wezmę Draki szelki może będą dobre to chłopak będzie miał swoje smycz najwyżej mu kupimy.Myślę że się uda to co myślę Quote
Borówka16 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Kizia1 napisał(a):Zgadzam się, że schronisko to ostateczność, znam schronisko i wiem, jak bardzo jest przepełnione i wyobrażam sobie szok tego pieska, gdyby został schwytany i zamknięty w jednym z przepełnionych boksów. Nie przyszłoby mi to do głowy, gdyby Maksio biegał po jakimś osiedlu, gdzie nie ma w pobliżu tak ruchliwych ulic. Z tego, co wiem od Pani, która go dokarmia, piesek kilka razy dziennie przychodzi pod jej kamienicę. Rano, jak wychodzi do pracy, biegnie za nią na przystanek autobusowy, później wraca i "odprowadza" okoliczne dzieci do szkoły. Przy okazji tych wędrówek kilkakrotnie przebiega przez najbardziej chyba ruchliwe skrzyżowanie w Łodzi: róg Rzgowskiej i Paderewskiego. Piesio jest przy tym ostrożny, skoro do tej pory mu się to udaje ale ryzyko jest ogromne i ja po prostu nie wiem, co jest gorsze schronisko czy potrącenie przez samochód? Psychicznie - schronisko Fizycznie - samochód. Kizia ,weź poprawkę ,że on nie jest głupi ,nie wpadnie pod samochód... Quote
luta4 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Borówko on może głupi nie jest ale ja widziałam polowanie kierowców na takie psiaki i wiem jak to się skończyło.Niestety nie kazdy uwaza ze zwierz tez ma prawo zyć. Quote
Kizia1 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Miejmy nadzieję, że jutro Maksiowi się poszczęści i nic złego już go nie spotka. Takich kierowców i im podobnych najchętniej wysłałabym w kosmos, chociaż i na to nie zasługują. Quote
nika28 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Borówka16 napisał(a):A jak tam Wasze plany idą ? :) Też jestem ciekawa, i mam nadzieję że wszystko dobrze pójdzie :) Quote
Kizia1 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Nie mamy na razie dobrych wieści, od wczoraj wieczorem Maksio nie pojawił się pod "swoją" kamienicą. Pani, która do tej pory okazywała mu zainteresowanie i systematycznie go dokarmiała, poinformowała nas o bardzo przykrym zdarzeniu z wczorajszego wieczoru - podczas grilla urządzonego przez kilka rodzin na podwórku kamienicy, agresywny, chociaż mniejszy od Maksia, piesek sąsiada rzucił się na naszego Maksa i przegonił go z terenu. Maks nie pojawił się od tego czasu, nie przyszedł, jak zwykle, na śniadanie. Plan Luty był taki, by zaproponować tej pani przygarnięcie przez nią Maksia (czułyśmy, że ma dla niego dużo serca) w zamian za wysterylizowanie jej suczki. Propozycja została przez nią przyjęta prawie natychmiast, powiedziała nam, że myślała o zabraniu pieska do domu ale ma trudne warunki finansowe i nie byłoby jej stać na sterylizację swojej suni. Okazało się, że suczka jest w zaawansowanej ciąży z Maksiem właśnie. Maks pojawił się pod domem w połowie kwietnia, w czasie cieczki suni i wystarczyła nieuwaga dzieci tej pani podczas spaceru z suczką. W obecnej chwili jest już za późno na aborcję, jak urodzą się szczeniaczki , pani chce je odchować i poszukać im domów. Bardzo nas jej podejście ujęło, chociaż uważamy, że będzie to trudne - pani pracuje, ma ciężkie warunki mieszkaniowe (1 pokój), dwie dziewczynki (9-cio i 11-to letnie). Jesteśmy w kontakcie telefonicznym, jak tylko piesio się pojawi, nasz plan wchodzi w życie o czym zaraz Was powiadomimy. Quote
luta4 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Przyniosłyśmy dla Maksia wyprawkę szelki ,smyczkę adresówkę oraz woreczek karmy Arion lecz go nie było coś mnie się wydaje że trzeba go wykastrowac jak wróci ponieważ jest chyba bardzo kochliwy a teraz jest ten czas na sunki Quote
nika28 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 A czy ciężarna suńka była u weta ? Czy to wet orzekł że nie może mieć sterylki ? Szkoda Maksia :( Quote
luta4 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 wiadomośc z ostatniej chwili MAKSIO WRÓCIŁ IDZIEMY DO NIEGO JUTRO ALE CHYBA WIECZORKIEM BO JUTRO MAM JUŻ ZAPLANOWANE. OWSZEM SUCZKA BYŁA U WET I JEST W KOŃCU CIĄŻY OSZCZENI SIE NA DNIACH Quote
Borówka16 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Kizia1 napisał(a):Nie mamy na razie dobrych wieści, od wczoraj wieczorem Maksio nie pojawił się pod "swoją" kamienicą. Pani, która do tej pory okazywała mu zainteresowanie i systematycznie go dokarmiała, poinformowała nas o bardzo przykrym zdarzeniu z wczorajszego wieczoru - podczas grilla urządzonego przez kilka rodzin na podwórku kamienicy, agresywny, chociaż mniejszy od Maksia, piesek sąsiada rzucił się na naszego Maksa i przegonił go z terenu. Maks nie pojawił się od tego czasu, nie przyszedł, jak zwykle, na śniadanie. Plan Luty był taki, by zaproponować tej pani przygarnięcie przez nią Maksia (czułyśmy, że ma dla niego dużo serca) w zamian za wysterylizowanie jej suczki. Propozycja została przez nią przyjęta prawie natychmiast, powiedziała nam, że myślała o zabraniu pieska do domu ale ma trudne warunki finansowe i nie byłoby jej stać na sterylizację swojej suni. Okazało się, że suczka jest w zaawansowanej ciąży z Maksiem właśnie. Maks pojawił się pod domem w połowie kwietnia, w czasie cieczki suni i wystarczyła nieuwaga dzieci tej pani podczas spaceru z suczką. W obecnej chwili jest już za późno na aborcję, jak urodzą się szczeniaczki , pani chce je odchować i poszukać im domów. Bardzo nas jej podejście ujęło, chociaż uważamy, że będzie to trudne - pani pracuje, ma ciężkie warunki mieszkaniowe (1 pokój), dwie dziewczynki (9-cio i 11-to letnie). Jesteśmy w kontakcie telefonicznym, jak tylko piesio się pojawi, nasz plan wchodzi w życie o czym zaraz Was powiadomimy. Dziewczyny ,widzę że macie dobry plan ,ale ja troszkę pozwolę sobie zmienić jego założenia :oops: Więc tak ,migiem lećcie i szukajcie Maksa - czy macie jakiekolwiek przypuszczenia gdzie on może być ? Suńka może mieć ,a nawet musi aborcyjną - dopóki jest w ciąży można ciachać ,chyba ,że wet stwierdzi inaczej... Quote
Borówka16 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 luta4 napisał(a):wiadomośc z ostatniej chwili MAKSIO WRÓCIŁ IDZIEMY DO NIEGO JUTRO ALE CHYBA WIECZORKIEM BO JUTRO MAM JUŻ ZAPLANOWANE. OWSZEM SUCZKA BYŁA U WET I JEST W KOŃCU CIĄŻY OSZCZENI SIE NA DNIACH Ufff...Maksiu ile Ty nam stracha narobiłeś ;) A co do suczki w ciąży to napisałam na PW. Quote
luta4 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 P.o wczorajszych rozmowach i rozplanowaniu tygodnia stwierdziłyśmy że idziemy do Maksa w czwartek ok 15 .Przydało by się wsparcie jakiejś organizacji.Ponieważ to już będą duże pieniądze sterylizacja, kastracja,odpchlenie i odrobaczenie,pomoc w lepszym odżywieniu suczki po porodzie.Jak pisałam wcześniej jest to mama wychowująca samotnie 2 dziewczynki w wieku 9 i 11 lat serce ma kobietka dobre i jest w porządku ale pusty portfel.My jesteśmy osobami prywatnymi o skromnych dochodach i robimy wszystko za własne pieniążki Quote
luta4 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Dzisiaj będzie dzień pełen napięć pani która przygarnęła Maksa ma suczkę jamnika i podobno Maks ją pokrył nim się zorientowała to już było za póżno a na sterylkę pani nie ma.Wczoraj zrobiłam usg suni ,okazało się są2 szczeniorki ale bardzo duże i 9 letnia sunia ,która nigdy nie rodziła nie poradzi sobie sama.Trzeba cesarskie cięcie połączone ze sterylką maluchy zostaną uśpione zaraz po porodzie.Będzie to dziśo 21 . trzymajmy kciuki za sunię Tinkę Quote
Borówka16 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 luta4 napisał(a):Dzisiaj będzie dzień pełen napięć pani która przygarnęła Maksa ma suczkę jamnika i podobno Maks ją pokrył nim się zorientowała to już było za póżno a na sterylkę pani nie ma.Wczoraj zrobiłam usg suni ,okazało się są2 szczeniorki ale bardzo duże i 9 letnia sunia ,która nigdy nie rodziła nie poradzi sobie sama.Trzeba cesarskie cięcie połączone ze sterylką maluchy zostaną uśpione zaraz po porodzie.Będzie to dziśo 21 . trzymajmy kciuki za sunię Tinkę Trzymamy kciuki :) Przepraszam ,że wczoraj nie przyjechałam obfocić Maksa ,ale miałam to w planach ,tylko plany pokrzyżował mi bezdomny Husky na Chojnach :( Quote
nika28 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Trzymam kciuki za suńkę. Oby wszystko się udało... ! Quote
luta4 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Musi się udać jestem smutna ale wiem że niemożna rozmnażać bezdomnej biedy.Schronisko jest bardziej niż pełne.I jaki start w życie psiaka skoro zaczyna jako bezdomny. Nie ma żadnej gwarancji że właśnie te biedy trafią do odpowiedzialnych opiekunów.TRZYMAMY KCIUKI Quote
luta4 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Borówko a co z tym hasiorkiem one tak lubią wędrować może ma czipa Quote
Borówka16 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 luta4 napisał(a):Borówko a co z tym hasiorkiem one tak lubią wędrować może ma czipa Hasiorek już szczęśliwy wrócił do właścicieli ,którymi okazali się być sympatyczni starsi Państwo. Właścicieli odnaleźliśmy dzięki chipowi (dzięki użyczeniu czytnika przez Asik007 ;)) Psiak uciekł im 2 dni temu ,mimo iż jest wykastrowany. Quote
luta4 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 cały hasiorek u suczki też ok sterylka sie jak na ten czas sie udala zobaczymy jak sie bedzie czula jutro bez szczeniaków .Umowa na maksa podpisana. suczka jutro wieczorem do kontroli. jeden problem rozwiązany i aby ostatni Quote
nika28 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Borówka16 napisał(a):Hasiorek już szczęśliwy wrócił do właścicieli ,którymi okazali się być sympatyczni starsi Państwo. Właścicieli odnaleźliśmy dzięki chipowi (dzięki użyczeniu czytnika przez Asik007 ;)) Psiak uciekł im 2 dni temu ,mimo iż jest wykastrowany. On ucieka, bo nie chodzi na spacery. Tak podejrzewam. To starsi państwo, ale jak dzisiaj po niego przyjechali to psiak bardzo się cieszył i nie było wątpliwości czy to aby nie ich pies. Cieszę się że u suni wszystko ok. A co z Maksiem ? Zostaje u tych państwa ? Czy trzeba szukać mu domu ? Quote
luta4 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Maks zostaje tylko jeszcze go odrobacze i zaszczepie i po 2m-cach kontrola pozdrawiam wszystkich którzy odwiedzali maksa i życzę spokojnej nocy Quote
nika28 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 luta4 napisał(a):Maks zostaje tylko jeszcze go odrobacze i zaszczepie i po 2m-cach kontrola pozdrawiam wszystkich którzy odwiedzali maksa i życzę spokojnej nocy Czyli cała historia zakończyła się szczęśliwie ! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.