marra Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Nie dobrze,ale myślę że raczej nie doszło między nimi do niczego a to dlatego że zwyczajnie "nie trafił".Hmmm a jak się pies zachowywał po powrocie ? tzn. (powiem prosto z mostu) był napalony ? Czy już taki spokojniejszy ? Może warto go wykastrować ? Odizolowanie psów w takiej sytuacji tylko drzwiami to nie jest dobry pomysł...Psiak będzie chciał się dostać do suki za wszelką cenę. Quote
Martens Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Najgorsze, że jeśli faktycznie doszło do pokrycia przy takiej różnicy masy, to mogą być poważne komplikacje przy porodzie ze względu na duże szczeniaki. W miejscu z którego 2 lata temu ratowałam sunię z miotem był pies wielkości collie i niestety dwa razy zdarzyło się, że pokrył bardzo małą suczkę, mniejszą od jamnika - jest to więc jak najbardziej możliwe; jedna z miotem bardzo dużych szczeniąt mają już dobre domy, ale pierwsza zaginęła kilka dni przed rozwiązaniem, obstawiam niestety że poszła się gdzies oszczenić i nie przeżyła porodu :( Jeśli pies po powrocie był spokojny, bardzo możliwe, że do pokrycia jednak doszło. Quote
marra Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 To nie ciekawie,szczerze powiem że myślałam że taki maluch z bydlakiem to raczej nie bardzo się "dogadają" w tych kwestiach,jedyne wyjście to teraz tabletka poronna :( Quote
Faza-Energy Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Czyli Seven mogl pokryc faze, kurcze... po ilu dniach, tygodniach moge isc z faza do lekarza na usg. aby to sprawdzic? Seven za 2 tyg. bedzie kastrowany. Jaki byl po powrocie? taki jak zawsze, zadowolony, szalony Quote
vege* Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 możliwe, że suczka może być w ciąży, np suczka mojej koleżanki (bernardynka) miała szczeniaki z psem podobnym do jamnika, więc wszystko możliwe Quote
marta9494 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='vege*']możliwe, że suczka może być w ciąży, np suczka mojej koleżanki (bernardynka) miała szczeniaki z psem podobnym do jamnika, więc wszystko możliwe[/QUOTE]Kurde,ten jamnik to chyba potomek jakichś alpinistów:)A żeby nie odbiegać od tematu,to im szybciej z nią pójdziesz do weta,tym lepiej.Istnieje duże prawdopodobieństwo,że jednak do czegoś doszło. Quote
marra Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Nie no jamnik wymiata:D,bernardynka musiała mu się mocno obniżyć.Może sprecyzujmy to co zastałaś jak weszłaś do domu.Rozumię że drzwi były zamknięte,jak przyszłaś to co były otwarte ? dziura była ? Zastanawia mnie to jego zachowanie jak wróciłaś,mówisz że normalnie się zachowywał...a jak zachowywała się suczka ? Quote
vege* Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='marra']Nie no jamnik wymiata:D,bernardynka musiała mu się mocno obniżyć./QUOTE] z tego co słyszałam podobno się kładła, albo jamnik wchodził na schody od tarasu i z tamtąd sięgał :evil_lol: Quote
marta9494 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='vege*'][quote name='marra']Nie no jamnik wymiata:D,bernardynka musiała mu się mocno obniżyć./QUOTE] z tego co słyszałam podobno się kładła, albo jamnik wchodził na schody od tarasu i z tamtąd sięgał :evil_lol:[/QUOTE]Cwana bestyja:) Quote
marta9494 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Kurde ciekawe jak te maluchy wyglądały,widziałas je?Bardzej do mamy czy do taty" jamnika himalajskiego"podobne?:) Quote
vege* Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 tak widziałam te pieski i jako szczeniaki i jako dorosłe (jako dorosłego to tylko jednego na zdjęciach widziałam) jako szczeniaczki były śliczne, puchate, długowłose tłuściutkie kluseczki, jak małe bernardynki tylko inne kolory, ale jak dorosły były dziwne, długie jak 'makaron' tzn bardzo szczupłe, coś jak chart (taką budowę miały) wgl nie były podobne jako dorosłe do matki, kolor miały po ojcu, ale ważne, że trafiły do dobrych domków ;) Quote
marta9494 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 To fajnie:)Własnie się zastanawiałam na co one wyrosły:)A tu wychodzi,ze na charty:)Pozdrawiam Quote
Nayantara Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Kurczę, na aborcję też w razie czego nie ma szans. bo narkoza... Pozostaje mieć nadzieję, że nie zaszła w ciąże, przydałoby się za jakiś czas sprawdzić czy zaszła czy nie. Quote
marra Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Tak własnie powstała rasa chart :P Czekamy na info czy sunia została pokryta póki co . Quote
Faza-Energy Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Bylam u lekarza z Faza. Lekarz aktualnie nie jest w stanie stwierdzic ciazy u suczki. Ale bedziemy wszystko kontrolowac. Mam przyjsc na wizyte za tydzien. Kazal mi ja obserwowac. Jak na razie zauwazylam tylko, ze wiecej je, ale nie wiem czy ma to jakis wplyw. Poklocilam sie z bratem, ktory nie chce, abym kastrowala psa. Mowi, ze Seven jest rodowodowy, ma zaliczone wystawy i moze dac jeszcze nie raz sliczne szczeniaki. Moj maz tez jest przeciwny. A ja sama, przeciwko 2 doroslym mezczyznom sama mam powazny dylemat. Jestem pod presja. Nie wiem co zrobie. Umowilam sie z bratem, ze na czas cieczki fazy, pies bedzie szedl mieszkac do jego znajomego. Nie wiem czy jest to dobry pomysl, ale szanuje decyzje bylego wlasciciela psa i jednoczesnie czlonka mojej rodziny. Quote
marra Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='Faza-Energy']Bylam u lekarza z Faza. Lekarz aktualnie nie jest w stanie stwierdzic ciazy u suczki. Ale bedziemy wszystko kontrolowac. Mam przyjsc na wizyte za tydzien. Kazal mi ja obserwowac. Jak na razie zauwazylam tylko, ze wiecej je, ale nie wiem czy ma to jakis wplyw. Poklocilam sie z bratem, ktory nie chce, abym kastrowala psa. Mowi, ze Seven jest rodowodowy, ma zaliczone wystawy i moze dac jeszcze nie raz sliczne szczeniaki. Moj maz tez jest przeciwny. A ja sama, przeciwko 2 doroslym mezczyznom sama mam powazny dylemat. Jestem pod presja. Nie wiem co zrobie. Umowilam sie z bratem, ze na czas cieczki fazy, pies bedzie szedl mieszkac do jego znajomego. Nie wiem czy jest to dobry pomysl, ale szanuje decyzje bylego wlasciciela psa i jednoczesnie czlonka mojej rodziny.[/QUOTE] Hmmm:roll:no jak dla mnie to teraz były właściciel nie ma za wiele do powiedzenia wkońcu to teraz Twój pies to raz, a dwa, z dobrego serca przygarnęłaś psa żeby miał się dobrze a nie trafił do byle kogo i jeszcze dyktuje Ci ktoś warunki,no coś tu jest nie tak,ale to na moje oko,zrobisz jak uważasz.Wiadomo że jak jest kłopot a można go rozwiązać i żyć normalnie to dlaczego nie ? Szarpać się z trzema psami,w tym jeden z cieczką drugi napalony a w środku dziecko no to chyba nie jest dobre wyjście :-( Quote
Martens Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Trzymam kciuki, żeby nie było ciąży... Oddawanie psa na czas cieczki to całkiem dobre rozwiązanie, jeśli myślicie o rozmnażaniu psa. A psiak miał jakieś szczegolne osiągnięcia na tych wystawach, czy jest raczej przeciętny? Quote
Faza-Energy Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 Brat ma mi dac cala dokumentacje. Slyszalam, ze to bardzo dobry reproduktor. bral udzial w wystawach i zajmowal calkiem wysokie miejsca, ale bede pozniej dopiero wiedziec Quote
filodendron Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 [quote name='Faza-Energy']Brat ma mi dac cala dokumentacje. Slyszalam, ze to bardzo dobry reproduktor. bral udzial w wystawach i zajmowal calkiem wysokie miejsca, ale bede pozniej dopiero wiedziec[/QUOTE] Ja tam się nie znam, zwłaszcza na 'zagramanicznych' psach, ale czy 8-miesięczny pies może mieć na koncie wielkie sukcesy i być bardzo dobrym reproduktorem czy to tylko myślenie życzeniowe ;)? To pewnie zwykła męska solidarność i tyle. Quote
Martens Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Musiałam przeoczyć - pies ma tylko 8 miesięcy? No to teoretycznie mógł już brać udzial w wystawach i owszem, dobrze się zapowiadać, ale w takim wieku to raczej niemożliwe, żeby był już reproduktorem. Quote
Faza-Energy Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Brat mowil, ze psiak zdobyl na pierwszej wystawie BOG i BOB w sekcji juniorow. Nie wiem nie znam sie na tym, ale chyba to to. Nie chcemy, aby byl reproduktorem juz teraz. Dopiero jak skonczy ok. 1,5-2 lata. Brat bedzie do tego czasu jeździl z nim na wystawy. Quote
filodendron Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 No to faktycznie zostaje Wam izolacja psów - oby znajomy brata okazał się dyspozycyjny w "tych" dniach. Quote
Faza-Energy Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Jestem dobrej mysli. Dzisiaj Seven zakoczyl mnie, bo okazalo sie, ze on swietnie aportuje. wczorajszy dzien spedzilismy w ogrodzie na grillu, psy sie wyszalaly i wrocily padniete. Seven nie mial sily, zeby wejsc po schodach na gore. Quote
marra Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Tak ma być:cool3:zmęczyć kudłacze do upadłego:evil_lol: hihihi:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.