Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

paulaa. napisał(a):
A ja mam takie pytanko, jaka jest cena takiego kursu u was ? :smile:


Cena zależy od ilości osób trenujących. Po prostu wynajmujemy miejsce do treningów i wszyscy dzielimy się jego kosztami. Wychodzi ok 250 -270 zł/pies/miesiąc.

Posted

Minął pierwszy miesiąc treningów. Z tego powodu postanowiłam napisać kilka słów o naszych postępach.

Grupa początkująca spisuje się doskonale. Regularnie uczęszcza do niej 8 psów: staffik, toller, wyżeł weimarski, dwa bordery, bearded collie, manchester terier i whippet. Dwa psiaki pokonały wczoraj cały tor flyballowy! Wszystkie aportują zza 4 hopki i coraz ładniej i śmielej odbijają się od boksu. Nie do wiary, że minęło dopiero 8 treningów! :) Postęp jest ogromny.

W grupie zaawansowanej mamy obecnie 13 psów: 5 borderów, 5 kundelków, posokowca, bearded collie i jrt. Wszystkie psy, poza dwoma brały już udział w zawodach, jednak nigdy nie jest tak, aby nie dało się czegoś poprawić. ;) Także poprawiamy i przyśpieszamy nasze psy. Uczymy je mijania się z innymi, ścigania się z psem na torze obok, wyskakiwania z boksu w linii toru, trenujemy biegi solo i drużynowe. Mam nadzieję, że ten zestaw ćwiczeń finalnie doprowadzi do poprawienia naszego czasu i kolejnego rekordu Polski. Nasz plan, zejść poniżej 17 sek. :) Szkoda, że zawody dopiero w maju, bo już nie mogę się doczekać.....

Posted

a więc powiadacie, że jeśli chodzi o flyball, sznaucer olbrzym nie przejdzie?
<turla się z radości po podłodze>
wyobraziłam sobie takie rozpędzone cielę, nie mogę...

nie, ale tak na poważnie - czy ktoś jest w stanie orzec coś na temat aportu u sznaucerów? właściwie powinnam o to walczyć w innym dziale, ale skoro tu jestem, to zapytam, a nuż ktoś wie. o, i jak oceniacie szanse większych i cięższych psów na torze? właściwie nie do końca mam na myśli wyniki, raczej stawy, kręgosłup i to cudne odbijanie się na boksie. widzę wyżły, ale one lekusieńskie, prawda?
z drugiej strony - skoro można zrobić zawodnika z labradora... <niecnie zaciera łapki>

zafascynował mnie ostatnio flyball i jego zabójcza prędkość, ale chyba nie jestem w stanie zdradzić dla niego sznaucerów.

Posted

Właśnie obejrzałam sobie filmiki na youtubie i jestem pod podziwem - Was i Waszych futer! Niesamowite jest to jak psy biegają, i z jaką pasją to robią.

Ogromny szacun dla wszystkich, którzy to trenują. :)

Posted

Hanako napisał(a):
a więc powiadacie, że jeśli chodzi o flyball, sznaucer olbrzym nie przejdzie?
<turla się z radości po podłodze>
wyobraziłam sobie takie rozpędzone cielę, nie mogę...

nie, ale tak na poważnie - czy ktoś jest w stanie orzec coś na temat aportu u sznaucerów? właściwie powinnam o to walczyć w innym dziale, ale skoro tu jestem, to zapytam, a nuż ktoś wie. o, i jak oceniacie szanse większych i cięższych psów na torze? właściwie nie do końca mam na myśli wyniki, raczej stawy, kręgosłup i to cudne odbijanie się na boksie. widzę wyżły, ale one lekusieńskie, prawda?
z drugiej strony - skoro można zrobić zawodnika z labradora... <niecnie zaciera łapki>

zafascynował mnie ostatnio flyball i jego zabójcza prędkość, ale chyba nie jestem w stanie zdradzić dla niego sznaucerów.


Hanako, wydaje mi się, że sznaucer olbrzym jest nieco za duży, aby obrócić się na boksie. Nie zmieści się na nim po prostu. Dlatego flyball nie jest raczej wskazany. Psie stawy podczas obrotu na boksie (tzw swimmers turn) są zdecydowanie mniej obciążone, niż gdy pies owego obrotu nie robi.
Tak to wygląda:


Podczas obrotu przeciążenie nie jest tak duże, a siła rozkłada się bardziej równomiernie na całe ciało psa.

Większe lub malutkie psy czasem nie robią obrotu. Większe, ponieważ nie mieszczą się na boksie, a malutkie, bo są za malutkie lub dlatego, że były uczone jeszcze starą metodą. Gdy pies uderza w boks tylko przednimi łapami, całe przeciążenie i siła wyhamowania obciąża jego stawy barkowe, łokciowe i kręgosłup w części piersiowej. Taki pies prawie na pewno będzie w przyszłości cierpiał na jakieś dolegliwości stawów.
Tu takie wyhamowanie:


Pomijam już to, że pies, który wykonuje obrót, jest znacznie szybszy od tego, który uderza w boks łapami. Ten pierwszy od razu jest z powrotem w linii toru, bez zahamowania. Ten drugi wyhamowuje najpierw do zera, a potem musi się obrócić pod boksem i rozpędzić z powrotem.

Na pocieszenie powiem ci, że nie musisz rezygnować ze sznaucerków, aby uprawiać flyball. Na zawodach biega mnóstwo mini i średniaków. :)


Olson, sator_k_, Casablanca, dziękuję za dobre słowa i zapraszam na nasz wątek regularnie. :)

  • 2 weeks later...
Posted

Kochani,

flyball staje się coraz bardziej popularny. Nowe drużyny flyballowe rosną jak grzyby po deszczu.
Mamy nową drużynę w Krakowie, nazywają się PSYchosis flyball team. Mają narazie 5 psiaków i wciąż poszukują kolejnych chętnych.
Powstaje nowa drużyna w Tarnowskich Górach i poszukuje chętnych: http://www.dogomania.pl/threads/219704-Treningi-Flyball-w-Tarnowskich-G%C3%B3rach!-Poszukujemy-ch%C4%99tnych-do-wsp%C3%B3lnych-trening%C3%B3w!?p=18231033#post18231033
Wrocław reanimował drużynę Woof i ostro ćwiczą, szkoląc nowe psiaki.

Tak się cieszę, że nas, flyballowców jest coraz więcej. :)

  • 2 weeks later...
Posted

wikikoniki napisał(a):
Dajcie znać jak powstanie coś w trójmieście, może chociaż jakieś semi ?
Fajnie byłoby spróbować... :p


Jak tylko się czegoś dowiem, dam znać.
Wiem jednak, że w 3mieście jest sporo osób zainteresowanych flyballem. Może zatem warto byłoby podnieść ten temat na jakimś miejscowym forum. Zebrać się, zrobić zrzutkę, kupić sprzęt i zacząć trenować. Bo we flyballu najważniejszy jest zapał i taka oddolna inicjatywa. Odgórnie nie da się tego zorganizować.

Posted

Ja chciałam też spróbować, ale niestety chyba nie da rady. O treningach w Krakowie dowiedziałam się wczoraj >< a dodatkowo rodzina traktuje to jak nie wiem...mój kaprys, męczenie psa?? Może spróbuję na wiosnę jeżeli będzie się dało, albo jak będę pełnoletnia (czyli za rok) :cool3:

Posted (edited)

Bewarka napisał(a):
Ja chciałam też spróbować, ale niestety chyba nie da rady. O treningach w Krakowie dowiedziałam się wczoraj >< a dodatkowo rodzina traktuje to jak nie wiem...mój kaprys, męczenie psa?? Może spróbuję na wiosnę jeżeli będzie się dało, albo jak będę pełnoletnia (czyli za rok) :cool3:

do grupy możesz jeszcze dołączyć bo dalej trwają zapisy zapraszam to jest bardzo fajny sport
a co do tego że rodzina traktuje jak kaprys to gdy ja zaczęłam z psem to też mówili ze to mój kaprys ale się już przyzwyczaili do moich rożnych pomysłów z psem

Edited by tajger05
Posted

tajger05 napisał(a):
do grupy możesz jeszcze dołączyć bo dalej trwają zapisy zapraszam to jest bardzo fajny sport
a co do tego że rodzina traktuje jak kaprys to gdy ja zaczęłam z psem to też mówili ze to mój kaprys ale się już przyzwyczaili do moich rożnych pomysłów z psem
No właśnie się zastanawiam czy próbować, czy nie...Bo wiadomo, niedługo pewnie zaczną się robić drużyny itd, żałować pewnie nie będę, ale najgorzej zacząć. Hm, chciałabym powiedzieć 'następnym razem' gdybym wiedziała, kiedy on będzie :lol: Kurczę, że też wcześniej się tym sporem nie zainteresowałam :cool3:

Posted

wikikoniki napisał(a):
A może na początek zrobić tak, jak kiedyś oglądałam na filmiku... Zaangażować osobę, która będzie sama rzucała piłeczki na początek ?

Na filmiku? Rzucać piłeczki to ja sama mogę :diabloti: W sumie jakby zacząć jakieś całkowite podstawy to potem byłoby łatwiej = mniej czasu przeznaczone na pierwsze treningi lub później zacząć. Szczerze mówiąc trzeba jeszcze kupić szelki flyballowe i zrobić szarpaczki ;) i chyba torbę na psa, bo nie jestem z Krk a teraz wszystko to tylko przewoźnicy prywatni i nie da rady normalnie psa, a nikt mnie nie będzie woził...

Posted

ja też wcześniej się nie interesowałam tym sportem ale gdy trafiłam do drużyny zaczęłam o tym czytać i coraz bardziej mi się to podoba
a co do sprzętu na razie nie są żadne szelki potrzebne nawet zwykłe szelki mogą być
ale jak nie spróbujesz to się nie dowiesz
możesz zadzwonić albo napisać czy będą następne kursy

Posted

[quote name='Bewarka']Na filmiku? Rzucać piłeczki to ja sama mogę :diabloti: W sumie jakby zacząć jakieś całkowite podstawy to potem byłoby łatwiej = mniej czasu przeznaczone na pierwsze treningi lub później zacząć. Szczerze mówiąc trzeba jeszcze kupić szelki flyballowe i zrobić szarpaczki ;) i chyba torbę na psa, bo nie jestem z Krk a teraz wszystko to tylko przewoźnicy prywatni i nie da rady normalnie psa, a nikt mnie nie będzie woził...
Koniecznie trzeba mieć taki szarpak? (Po co?)
Jak wygląda sprawa z rekreacją? W zajęciach flyball raczej biorą udział psy, które potencjalnie odniosą jakieś sukcesy, czy można się dołączyć z mniej sprawnym psem dla zabawy samej w sobie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...