myszon Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 :crazyeye: a czemy to poszło dwa razy - to zupełnie nie wiem Quote
enia Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 No jak to jaka? Beata Dorobczyńska oczywiście:loveu: przeciez to Beata niańczyła małego Rzygusia w klinice w Warszawie:loveu: Quote
enia Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 A ja po klinice;) tak dla jasności:loveu: wiem że on sie zestresował biedaczek...........dobrze ze jego państwo wyrozumiali są....:multi: Quote
Aaliyah1981 Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 enia napisał(a):A ja po klinice;) tak dla jasności:loveu: wiem że on sie zestresował biedaczek...........dobrze ze jego państwo wyrozumiali są....:multi: sloneczka nie udalo mi sie zdobyc tyf info o Zygim:oops: nie moglam sie dodzownic do magdy Quote
myszon Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 Wieści o Badylku z ostatniego weekendu: "Badylek ma się bardzo dobrze, powiedziałabym nawet, że przytył. Cały dzień spędza na podwórku, do domu wpada się najeść i tak się spieszy, że różnie mu to wychodzi... :) A wieczorem pada na swój fotel, układa sie do góry brzuchem i zasypia pomrukując :) Jeśli chodzi o relacje z kotami to jest różnie, raz on goni koty, innym razem one jego ;) " Quote
Aaliyah1981 Posted May 16, 2006 Author Posted May 16, 2006 [quote name='myszon']Wieści o Badylku z ostatniego weekendu: "Badylek ma się bardzo dobrze, powiedziałabym nawet, że przytył. Cały dzień spędza na podwórku, do domu wpada się najeść i tak się spieszy, że różnie mu to wychodzi... :) A wieczorem pada na swój fotel, układa sie do góry brzuchem i zasypia pomrukując :) Jeśli chodzi o relacje z kotami to jest różnie, raz on goni koty, innym razem one jego ;) " cioteczko ciesze sie ,ze maly tak sie swietnie tam czuje mam nadzieje ,ze juz domek nie wyglada jak po przejsciu tornada :)moze jakies fotusie zobaczymy wkrotce:cool3: Quote
enia Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Ja tez sie ciesze że Badylek znalazł wreszcie swoją przystań......... może foteczki nowe? Quote
Aaliyah1981 Posted May 17, 2006 Author Posted May 17, 2006 enia napisał(a):Ja tez sie ciesze że Badylek znalazł wreszcie swoją przystań......... może foteczki nowe? hehe ale ma ksywke "Badylek" no no :cool3: oj cos mi sie wydaje cioteczko ,ze juz za kilka tygodni to on nie bedzie taki badylek z tym apatytem :multi: a foteczki to jak najbardziej sa milo widziane:crazyeye: Quote
myszon Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Foteczki może po tym weekendzie jak tam dotrzemy :cool3: I jeśli Badylek da sobie foteczki zrobić :evil_lol: Quote
enia Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 myszon najlepiej podczas karmienia, wtedy nie lata ,pędziwiatr jeden........:evil_lol: Quote
Aaliyah1981 Posted May 18, 2006 Author Posted May 18, 2006 enia napisał(a):myszon najlepiej podczas karmienia, wtedy nie lata ,pędziwiatr jeden........:evil_lol: trzeba go zwiazac i obezwaldnic to beda mieli o czym pisac na forum :cool3: :eviltong: a tak powaznie to czekamy na fotki z niecerpliwoscia:loveu: Quote
Kathleen Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 I co słychać u Badylka? Miały być foteczki :mad: Quote
myszon Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 u Badylka wszystko super :loveu: Jest Panem na włościach :evil_lol: przy nas złapał jednego z inetresantów tak mocno za nogawkę, że facet się naprawdę przeraził :cool3: Szczeka, biega, goni koty... albo gania wokół kotów :evil_lol: Zjada błyskawicznie, w biegu bo nie ma czasu na jedzenie :diabloti: Miseczkę ma na podwyższeniu ale już nie jest karmiony na rękach. Bardzo rzadko mu się zdarza zwracać jedzonko i to przeważnie sam jest sobie winien bo pędzi gdzieś na złamanie karku .... A zdjątka... hmm... nie mam :shake: bo nie miałam baterii w aparacie :oops: Quote
enia Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Jezuuu nie wierze w to co czytam, hm a u mnie taki grzeczny chłopczyk był co to sie porobiło?:evil_lol: nawet szczekac nie umiał a o gryzieniu mowy nie było....... moja kocica wogóle go nie interesowała.......to ci dopiero gałgan jeden.....:lol: cudowne ozdrowienie..... Quote
myszon Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 a szczekać to umie jak mało kto :diabloti: największym jego przyjacielem jest stary wilczur, z którym szaleją wieczorami .. a w budzie, którą specjalnie postawiono mu na ganku domu ( bo do domu to on niechętnie wchodzi :evil_lol: ) zamieszkały koty, które sam tam zagania jak uzna, że na podwórku jest hmmm... za mało miejsca dla nich i dla niego jednocześnie :diabloti: a moją PanDzię to hmm... no w każdym razie chłopak zna się na rzeczy :cool3: Quote
myszon Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 enia.... ja Ci nie wierzę, że on taki grzeczny był :stop: :cool3: Quote
enia Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Pewnie stary wilczur go nauczył co i jak.........hi hi hi :lol: albo u kotów podejrzał? cwaniak mały..... uwierz myszon uwierz ja zbója bym nie trzymała........ Quote
myszon Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 tak czy inaczje radocha jest taka z niego, że aż miło patrzeć :loveu: i sierściucha odrasta pięknie, przystojniak z niego że hej ! Quote
enia Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 zrób nastepnym razem zdjecie bardzo proszę.......ciotce na pamiatkę ok?:lol: Quote
myszon Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 no dobra ....:oops: nie obiecuję ale postaram się wziąć z sobą aparat ... Quote
myszon Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 właśnie !!! bo to o baterie się zawsze rozbija :oops: Quote
enia Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 I co tam u łobuza słychac? nie przypominam ,że zdjecia jakies obiecywane byly............:eviltong: Quote
myszon Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 witam wszystkie Ciotki ... dawno mnie nie było ... przyjechałam zaledwie parę dni temu i mam niemiłą informację ... Badyl zniknął ... W ciągu kilki minut .. dosłownie ... Był z Pańcią i resztą zwierzęcego towarzystwa w ogródku i nagle go nie było ... Szukali go i nadal szukają. Pańcio jest leśniczym więc znają go wszyscy i Badyla też znali więc rozpytują się nadal o niego ... Stary pies sąsiadów - jego największy kumpel (sypiali razem na werandach) do tej pory przychodzi i sprawdza czy Badyl może już jest... Istnieje prawdopodobieństwo, że został skradziony bo wyrósł na pięknego psa i bardzo podobał się pewnej Pani, która przebywała w pobliżu na letnisku. Badyl zginął w dniu jej wyjazdu. Nie wiem co mogę jeszcze powiedzieć ... jak się dowiedziałam to zrobiło mi się tak bardzo źle ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.