Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo przepraszam, że od kilku dni nie zaglądałam na wątek Awuni, ale w domu mam problem z internetem, a w pracy nie zawsze mam czas.

Awuni do wszystkich dolegliwości przyplątało się jeszcze uczulenie, ale sytuacja jest już opanowana. Dzisiaj ma być też wynik wymazu z oczka. Popołudniu zadzwonię do Pani Doktor i zapytam się, co z zabiegiem.
Aniu dziękuję za pamięć o suni.

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dodatkowo Bożena kupiła Awie witaminy i próbuje zamieniać normalny hotelowy ryż z wołowiną na piersi z kurczaka, bo Awusia ma kiepski apetyt. Ale efekt podobny.
Pytałam, czy to wygryzanie i wylizywanie może mieć podłoże psychiczne, ale wet podobno stwierdził, że raczej bardziej prawdopodobne jest podłoże alergiczne.

Posted

salibinka napisał(a):
Dodatkowo Bożena kupiła Awie witaminy i próbuje zamieniać normalny hotelowy ryż z wołowiną na piersi z kurczaka, bo Awusia ma kiepski apetyt. Ale efekt podobny.
Pytałam, czy to wygryzanie i wylizywanie może mieć podłoże psychiczne, ale wet podobno stwierdził, że raczej bardziej prawdopodobne jest podłoże alergiczne.


mam tylko nadzieje ze to nie zaden grzyb bo na ostatniej aukcji po telewizja agamika mi mowila ,zeby obserwowac Awe bo na kobierzynskiej byla razem z psiakiem ktory ma grzyba , Zaraz jak tylko Bozenka mnie poinformowala o problemach Awy ,przekazalam jej ta uwage.

Posted

Awa od szczeniaka do 6 lat mieszkała z osobą, która karmiła ją i inne psiaki byle czym. Przeważnie przynosiła im z Tomexu resztki jedzenia np. kości z kurczaka, jakieś skrawki mięsa, wędlin, chleb lub suche drożdżówki. Czasami ktoś z osób idących z Carrefoura przerzucił przez ogrodzenie kupioną wcześniej paczkę suchej karmy czy parę puszek. Awa rodziła co roku szczeniaki, czasami dwa razy do roku. Sądze, że nigdy nie była odrobaczana, a o szczepieniach to już nie wspomnę. Potem przyszła kolej na schronisko, gdzie Awa przebywała 3 lata. Myślę, że dzisiaj płaci swoim zdrowiem przede wszystkim za lata kiedy była szczeniakiem i młodą sunią.

Mateusz odebrał dzisiaj wynik wynazu z oka. Jest ujemny. W dniu kiedy Beatka zabierała ją ze schroniska miała całe załzawione oczka. Bożenka przez ostatnie dni zakrapiała jej dwa razy dziennie i na noc zakładała maść. W tej chwili jest już całkiem dobrze. Beatko mam cichą nadzieję, że Awa nie ma grzybicy. Leczenie, które ma przepisane pomału cofa objawy.

  • 2 weeks later...
Posted

Hau moze ktos odwiedzic by mnie chcial! Przyjmuje gosci przez caly dzien, zwlaszcza jutro, bo jest DZIEŃ PSA!z tego też powodu nie pogardze smakolykiem, bo apetyt ostatnio mi dopisuje!

Posted

O, Dzień Psa? :)

Czekam na nowe fotki i tekst do ogłoszeń :) (zamówiłam 70 stron i chciałabym wysłać jak najszybciej, bo zuza robi wg kolejności tego, co dostaje i za chwilę będzie trzeba czekać 100 lat, bo Ona jest jedna a chętnych sporo ;))

Słyszałam, że z łapką dużo lepiej i że doopka się zaokragla? (niestety niewiele widać na tej małej fotce). Że apetyt się poprawił Awusi - też.
I że nadal czekamy na zabieg.

Posted

Awunia jest dzisiaj w dzienniku ale na razie )0 odzewu. mam natomiast telefon od samotnej pani ,ktora chciala mix pudelka Alika ze schroniska ale juz poszedl do domku. Raczej nie zaproponuje pani Awy poniewaz ona musi miec opieke ,a boje sie samotnych osob ,co z psem jak by sie pani rozchorowala lub nie daj boze cosc gorszego. Jutro porozmawiam z pania na spokojnie moze chcial by jakiegos starszego psiaka , to wtedy moze jakiegos biedaka zaproponuje ze schroniska.

Posted

Przeredagowany tekst:



[I]Trzy lata temu, w wyniku interwencji, trafiła do schroniska - przestała być matką pokoleń w psiej rozmnażalni - została mieszkanką boksu, współlokatorką azylowej nadziei.
Delikatna, prześlicznie kremowa, nieduża suczka nie radziła sobie z betonową rzeczywistością. Pogryziona poważnie przez psy, ślady nosi do dziś...
Awa schudła, na ciele pojawiły się guzy...
W czasie ewakuacji krakowskiego schroniska (powódź 2010) trafiła do jednej z krakowskich stajni..
Ludzie tłumnie zabierali psy do lepszego świata. Jej nikt nie zabrał...
Dzięki krakowskim wolontariuszom i pomocy KTOZ Awa nie wróci jednak za kraty.
[/I]
[I]Zamieszkała w hotelu dla zwierząt w Niepołomicach i została poddana skutecznemu leczeniu.
Po doświadczeniu koszmaru, dochodzi do siebie – nauczyła się ufać i czerpać radość w kontakcie z człowiekiem. Jest łagodna, przymilna, ale nie narzuca się – cierpliwie czeka na chwilę uwagi, spojrzenie, pieszczotę. Akceptuje obecność psów i kotów. Zachowuje czystość w pomieszczeniu, spaceruje na smyczy. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Bardzo potrzebuje ciepłego domu i Osoby, która uczyni Awę kochanym członkiem rodziny, podaruje troskę, opiekę i bezpieczeństwo.[/I]


Paulinko, zdjęcia, które wysłałaś, wstawię też :), ale już jutro.

  • 2 months later...
Posted

salibinka napisał(a):
No, żeby formalnościom stała się zadość (bo i tak chyba nikt nie zagląda);)... Awa ma dom stały :).


Tak jakos Aniu sie składa ,ze żadko bywamy na dogo bo czas na to nie pozwala ale pieknie dziekuje za wpis ,teraz mozna watek zamknąc .
Pani prezes tozu tutaj nie zglada tym bardziej ale wielkie dzieki własnie dla niej bo to dzięki niej Awusia trafiła do jej sasiadki i jest teraz mała ksiezniczka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...