mgie Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Ostatni '' nabytek'' schroniska w Boguszycach to starsza sunia Collie. ''Po dłuższej chorobie zmarł mieszkający w okolicy gospodarz, zwierzęta gospodarskie zabrał brat, na miejscu zostało 5 psów i 3 koty. Dokarmiamy je, ów brat codziennie tam zagląda. Niedawno podczas niedzielnego odpustu puszczano race,sztuczne ognie itp., bardzo blisko w/w gospodarstwa, psy oszalałe ze strachu pouciekały... Colinka w panice wpadła na drogę i została potrącona. Oszołomiona leżała przy drodze. ludzie powiadomili naszego kierownika. W te pędy pojechał po psa. Rozcięty łuk brwiowy, lekki szok, miała też kleszcze. Jest już po oględzinach weterynarza. '' Ewa Trochę utyka na tylnią łapę. Futro jest w bardzo złym stanie. Ma łupież i prawdopodobnie jakiegoś grzyba. Poza tym to bardzo grzeczna, miła i kontaktowa sunia. Przytula się, podaje łapę, nie jest agresywna. Ma ok. 8 lat. Tydzień temu została obcięta; przez cały zabieg była bardzo cierpliwa. Szukamy jej spokojnego, kochającego i odpowiedzialnego domu. Lepszy były dom z ogrodem gdyż pokonywanie dużej ilości schodów może sprawić jej problemy. Quote
mgie Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Zapraszam na wątek. Sunia jak nikt inny potrzebuje Waszej pomocy. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 czy fundacja od colli wie o suni? czy sa w stanie jakos pomóc? sunia urocza -straszna bidula Quote
Ulka18 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Jesli moge podpowiedziec, to suczke trzeba by ostrzyc maszynka na zupelnie krotko, max. 1 cm, wtedy wlos odrosnie zdrowszy. Raczej nie zostawiajcie takich koltunow, bo jak wlos zacznie odrastac, to bedzie nie do rozczesania, a pod filcami zrobia sie odparzenia. Biedna ta sunia, widac, ze nosowke przeszla, to zęby taki zniszczone i zólte. Quote
ostatniaszansa Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Maszynke do strzyzenia mamy dopiero od przedwczoraj w schronisku. Sunie obcinalysmy nozyczkami (ja i Afatima), na szczescie byla grzeczna i nie wiercila sie. Mam jej fotki przed obcieciem, zaraz wysle Mgie z prosba o wklejenie, to bedzie widac roznice :) Zapadla mi mocno w pamiec ta kochana Kolaczka. Chcialam ja nawet wziac do siebie do towarzystwa dla Quennie (obie sa bardzo podobne z charakteru), niestety jej utykanie na tylna lapke jest przeszkoda (3 pietro, nie ma windy). A ona tak pieknie czeka zawsze przy siatce i kiedy sie do niej podejdzie, to przytula sie, przytula,. przytula :( /Agnieszka Quote
mgie Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Ania+Milva i Ulver napisał(a):czy fundacja od colli wie o suni? czy sa w stanie jakos pomóc? sunia urocza -straszna bidula Właśnie wysłałam maila do Fundacji Dr. Lucy Ulka18 napisał(a):Jesli moge podpowiedziec, to suczke trzeba by ostrzyc maszynka na zupelnie krotko, max. 1 cm, wtedy wlos odrosnie zdrowszy. Raczej nie zostawiajcie takich koltunow, bo jak wlos zacznie odrastac, to bedzie nie do rozczesania, a pod filcami zrobia sie odparzenia. Biedna ta sunia, widac, ze nosowke przeszla, to zęby taki zniszczone i zólte. Od niedzieli w schronisku jest nowa maszynka. Dziewczyny mają przypilnować weterynarza aby dokładnie się nią zajął. Strasznie kochana ta sunia ... Quote
Ulka18 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Wyobrazam sobie, jak wygladala sunia przed ostrzyzeniem :-( Collie bez czesania i w takich jak ona byla warunkach :-( Dobrze, ze macie maszynke, naprawde po ostrzyzeniu, jesli bedzie dobrze karmiona, to odrosnie jej piekna siersc. I pozbedziecie sie koltunow i filcow, ktore moga odparzyc skore. Trzymam kciuki za sunie :kciuki: Pozdrawiam z moimi dwiema kolaczkami :hand: Quote
mgie Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 [quote name='ostatniaszansa'] Mam jej fotki przed obcieciem, zaraz wysle Mgie z prosba o wklejenie, to bedzie widac roznice :) Zapadla mi mocno w pamiec ta kochana Kolaczka. Quote
ostatniaszansa Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Ona jest taka kochana, taka sliczna, na pewno nie bedzie sprawiac problemow ... /Agnieszka Quote
malagos Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Rzeczywiście sliczna! I ten pychol zadowolony :) Quote
piechcia15 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 a czy przypadkiem Boguszyce nie miały już zakazu przyjmowania zwierząt bo likwidują to??takie mnie słuchy doszły. Trzeba ją koniecznie zabrać stamtąd!! Quote
ostatniaszansa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 CO LIKWIDUJA???? Nasze 480 psow? a to nowosc.... jakiego zakazu przyjmowania? jak ktos podrzuca pod brame szczeniaki w nocy i odjezdza? jak pan przywiazuje psa do bramy? my nie przyjmujemy psow tak sobie, nie jezdzimy po okolicy i nie wylapujemy bezdomnych zwierzat... Sunia musi znalezc dom, jest kochana, zsocjalizowana, przytulasna i bardzo teskni do wlasnego czlowieka, a nie dlatego, ze TO likwiduja :shake: /Agnieszka piechcia15 napisał(a):a czy przypadkiem Boguszyce nie miały już zakazu przyjmowania zwierząt bo likwidują to??takie mnie słuchy doszły. Trzeba ją koniecznie zabrać stamtąd!! Quote
Ulka18 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 ostatniaszansa napisał(a):Sunia musi znalezc dom, jest kochana, zsocjalizowana, przytulasna i bardzo teskni do wlasnego czlowieka, a nie dlatego, ze TO likwiduja :shake: /AgnieszkaWszystkie kolaki sa takie. Mocno wierze, ze sie suni uda. Moze trzeba jej jakies imie nadac na szczescie? Quote
ostatniaszansa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 wiem, mam w domu mieszanca kolaka i jest najwspanialszym psem na swiecie... :) ta sunia jest ciagle usmiechnieta, podchodzi do czlowieka i caly pychol jej sie cieszy... i ma ten biedny, kwadratowy nosek :-( . Jesli chodzi o imie, to juz wena tworcza mi sie konczy, moze ktos ma jakies piekny pomysl? /Agnieszka Ulka18 napisał(a):Wszystkie kolaki sa takie. Mocno wierze, ze sie suni uda. Moze trzeba jej jakies imie nadac na szczescie? Quote
Ulka18 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Moze Marianna albo Zuzanna? Marianna do niej pasuje, taka dostojna, kochana sunia. Quote
ostatniaszansa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Marianna jest super :):):):):) /Agnieszka Ulka18 napisał(a):Moze Marianna albo Zuzanna? Marianna do niej pasuje, taka dostojna, kochana sunia. Quote
Anna_33 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Mialam telefon od Asi, jest mozliwosc, ze przyjmie ja Fundacjia dr Lucy, do siebie, do schronu. Trzeba to przemyslec szybko. Czy szukamy jej od razu wlasnego domu, czy zdecydujemy sie ja wyslac do Sremu. Quote
ostatniaszansa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Marianka jest pod troskliwa opieka pani Halinki, w malej grupie, ma wlasne, duze poslanie (widac na fotkach), ma mozliwosc wyjscia do budy (bo lubi byc na dworze), chyba nie ma sensu przerzucac jej ze schroniska do schroniska tylko od razu do nowego domku/Agnieszka Anna_33 napisał(a):Mialam telefon od Asi, jest mozliwosc, ze przyjmie ja Fundacjia dr Lucy, do siebie, do schronu. Trzeba to przemyslec szybko. Czy szukamy jej od razu wlasnego domu, czy zdecydujemy sie ja wyslac do Sremu. Quote
mgie Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Ona w takim stanie może iść do nowego domu ? Co z tym grzybem ? Quote
ostatniaszansa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Maszynka już jest, wet będzie w sobotę, musi Mariankę zgolić no i bierzemy się za leczenie jej skóry. Mamy kilkanaście psów do porządnego wyczesania specjalnymi zgrzebłami, po jak nadejdą upały to im się skóra będzie gotowała jak biednej Siwej i Dakocie.E Quote
ostatniaszansa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Hihi, popisze sobie z Ewa :) Mala ma bardzo gruba wartwe futra, tego przy samej skorze, bardzo ciezko sie przez te zwaly przebic, taka gruba wata... Mamy nadzieje, ze po fachowym podgoleniu bedzie mozna zobaczyc w jakim naprawde stanie jest skora (ja widzialam lupiez, ale nie ludze sie, ze tam nie ma grzyba). /Agnieszka Quote
Ulka18 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Jesli moge poradzic, to zacznijcie od karku, zrobcie wciecie maszynka i potem juz jakos pojdzie. Ja tak strzyge moja kolaczke od 3 lat, wczesniej niesamowicie sie meczyla na upalach przy grubym futrze, teraz bryka lysolek jak szczeniaczek. Moze inne psy np. z filcami tez podstrzyzecie, jesli oczywiscie filce nie dadza sie wyciac. Podziwiam Was dziewczyny za sile! Tez by nam sie przydala do przewalczenia pewnych rzeczy w mieleckim schronie. Quote
piechcia15 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 z tą likwidacją to było tylko pytanie, nie stwierdzenie,bo kiedyś tak od kogoś usłyszałam. Wiem, że sytuacja była tam nieciekawa i jeszcze rok temu przy pomocy jednej z osób tam uczęszczających wyadoptowałam benka i był zakaz wstępu na plac, a psa tylko wynieśli poza bramę:( Ale widziałam stronkę fundacji i widzę, że sytuacja wygląda o niebo lepiej:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.