puchu Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 [quote name='alive']za oknami ochydnie, więc wkleję trochę słoneczka, zachodzącego co prawda ale zawsze! to zkarawa o znęcanie się! ;) piękne zdjęcia :loveu: też kiedyś chciałam dredy,aletroche mi szkoda włosów Quote
Magda-Amir Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 przejrzalam galerie co prawda nie cala :oops: ale musze powiedziec ze czuszka jest piekna cudowna i przeslodka :iloveyou::loveu: :loveu: śliczne ;) :loveu: ps. hihi tez mialam dready :cool3: :p Quote
alive Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 puchu napisał(a):to zkarawa o znęcanie się! ;) no chyba masz rację :evil_lol: Magda-Amir napisał(a):przejrzalam galerie co prawda nie cala :oops: ale musze powiedziec ze czuszka jest piekna cudowna i przeslodka :iloveyou::loveu: :loveu: ps. hihi tez mialam dready :cool3: :p witam nową podglądaczkę :p i dziękuję za pochwały :) Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Mimo tego, że jak widać na załączonym obrazku, dziewczynki mają oddzielne posłanka, jakiś czas temu Chili uznała, że Czuszka ma posłanie na tyle duże, że spokojnie się razem zmieszczą i od tej pory śpią razem :) A to niedobry, wstrętny i zły pies, który warczał na Pańcię przy jedzeniu!!! :shake: Po tym jak jej nagadałam, że trafi do schroniska i że tam usypiają agresywne psy po paru minutach przyszła do mnie, usiadła w odległości 2 metrów i siedziała, siedziała i siedziała patrząc jakby przepraszająco. Dopiero po jakiś 15 minutach położyła się ale bardzo ostrożnie i jakby pytając oczkami czy może :diabloti: . Wstrętna psiura jakby wiedziała, że zrobiła źle! Niestety od jakiegoś tygodnia codziennie mam z nią takie przejścia - najpierw warczy a później jak walnę jej pogadankę to nagle (jakby miała schizofrenię) dostaje trzęsiawki, strasznie się "wstydzi" i później mnie przeprasza... a praktycznie nigdy wcześniej nie miałam z nią takich problemów :( A to grzeczny i kochany ziewający piesek :loveu:, z którym jedyny problem jest taki, że nie możemy jej oduczyć ciamkania narzut... Quote
bigos Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 W grupie raźniej i ... cieplej:loveu::loveu::loveu: A to niedobry, wstrętny i zły pies, który warczał na Pańcię przy jedzeniu!!! :shake: Po tym jak jej nagadałam, że trafi do schroniska i że tam usypiają agresywne psy po paru minutach przyszła do mnie, usiadła w odległości 2 metrów i siedziała, siedziała i siedziała patrząc jakby przepraszająco. Dopiero po jakiś 15 minutach położyła się ale bardzo ostrożnie i jakby pytając oczkami czy może :diabloti: . Wstrętna psiura jakby wiedziała, że zrobiła źle! Niestety od jakiegoś tygodnia codziennie mam z nią takie przejścia - najpierw warczy a później jak walnę jej pogadankę to nagle (jakby miała schizofrenię) dostaje trzęsiawki, strasznie się "wstydzi" i później mnie przeprasza... a praktycznie nigdy wcześniej nie miałam z nią takich problemów :-( Ona warczy jak Ty jesz czy jak ona je a Ty jesteś blisko? Quote
bigos Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Głaskanko dla grzecznego (jeszcze:evil_lol::evil_lol::evil_lol:) i ślicznego psiaka:loveu::loveu::loveu: Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 bigos napisał(a): Ona warczy jak Ty jesz czy jak ona je a Ty jesteś blisko? jak ona je a ja przy niej kucam - zołza Quote
bigos Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 alive napisał(a):jak ona je a ja przy niej kucam - zołza To nie dobrze!:hmmmm: Quote
bazylowa Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 alive napisał(a):jak ona je a ja przy niej kucam - zołza Oj to baaaardzo niedobrze!!!!!! Gosiu musisz ją nauczyć, że to Ty rządzisz miską nie kto inny!!! Naucz jej komendy "nie rusz". Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Nigdy nie było z nią takich problemów bo od małego uczyłam ją, że mogę jej grzebać w misce a teraz coś jej odbiło. No i nie wiem czy zwalczać metodami siłowymi tzn. odciągać od michy jak warczy czy wręcz przeciwnie robić coś żeby jej się dobrze kojarzyła moja obecność przy niej jak je. Zauważyłam, że w momencie kiedy ja odciągam bardziej sie wkurza co jest dośc zrozumiałe bo chyba utwierdza sie w przekonaniu, że chcę jej zjeść chrupki i wydaje mi się, że ona podchodząc do miski przy której kucam od razu jest spięta :(. Dziś przeczytałam o metodzie podkarmiania przy jedzeniu tzn. jak je żeby odciągać jej uwagę od michy dając jakieś przysmaki, grzebać w misce ręką z przysmakami i takie tam, żeby moja obecność miło jej się kojarzyła. Żeby zrozumiała, że wcale nie chcę jej wyjeść chrupek :shake: . Przecież jakbym chciała to bym całe 15 kg wiadro sobie zjadła a nie wyjadała jej z miski.. matołek z niej. Quote
Rul Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 alive napisał(a): to bym całe 15 km wiadro kilometrowe :crazyeye: !! A tak na poważnie to nieciekawie masz :/ Quote
sylrwia Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Oj co ta siostra wyprawia :cool1: Może karm ją tylko z ręki przez jakiś czas. Mój tylko jak był mały i świerzo po przyjeździe do mnie warczał przy kości, zwłaszcza na mojego brata. I przez niecały miesiąc jadł kość tylko mi z ręki. W sumie nie sprawdzałam na bracie czy mu odda kość teraz. Ale chyba tak bo jest nauczony jeść na komende i pozostawiać jedzenie jeśli usłyszy zostaw. Nie wiem czy karmienie z ręki by się udało u Czuszki. Trochę czasu to zajmuje.:cool1: Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Rul napisał(a):kilometrowe :crazyeye: !! A tak na poważnie to nieciekawie masz :/ uuupsss kg oczywiście :oops: Quote
Honey Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 alive napisał(a):Nigdy nie było z nią takich problemów bo od małego uczyłam ją, że mogę jej grzebać w misce a teraz coś jej odbiło. No i nie wiem czy zwalczać metodami siłowymi tzn. odciągać od michy jak warczy czy wręcz przeciwnie robić coś żeby jej się dobrze kojarzyła moja obecność przy niej jak je. Zauważyłam, że w momencie kiedy ja odciągam bardziej sie wkurza co jest dośc zrozumiałe bo chyba utwierdza sie w przekonaniu, że chcę jej zjeść chrupki i wydaje mi się, że ona podchodząc do miski przy której kucam od razu jest spięta :(. Dziś przeczytałam o metodzie podkarmiania przy jedzeniu tzn. jak je żeby odciągać jej uwagę od michy dając jakieś przysmaki, grzebać w misce ręką z przysmakami i takie tam, żeby moja obecność miło jej się kojarzyła. Żeby zrozumiała, że wcale nie chcę jej wyjeść chrupek :shake: . Przecież jakbym chciała to bym całe 15 kg wiadro sobie zjadła a nie wyjadała jej z miski.. matołek z niej. Nie odciagaj jej od miski ! Albo kiedy warczy zabierz szybko i zdecydowanie miche ( warczysz - nie ma zarcia ) ale tego nie polecam, bo podobnie jak odciaganie moze ja sprowokowac do jeszcze agresywniejszego pilnowania michy, albo przykucnij i do michy dorzucaj jakies wyjatkowe przysmaki ( drobno pokrojony boczek czy inne apetycznie pachnace cudo ), to ma dzialac na zasadzie - pancia obok, cos dobrego trafia do miski, pies jak zajarzy to sam sie odsuwa kiedy sie podchodzi i czeka z nadzieja na lepszy kasek, albo - najbardziej drastyczne, ale konieczne jezeli warczenie bedzie sie nasilac - warczy - dac w leb. Pies nie moze na Ciebie warczec i zadne pogadanki tu nie pomoga. Psica czuje, ze jestes na nia zla, ale tak naprawde nie wie co i dlaczego zle zrobila. Trzeba jej pokazac dokladnie w momencie kiedy warczy, ze tego nie akceptujesz. Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 od kolacji stosuję metodę przysmaków! mam nadzieję, że jutro będzie już chociaż troszkę lepiej! :) Quote
Nugatowa Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Gosia a próbowałąś metody Janne Fennel ? w czasie przygotowania posiłku próbować udawać ze najpierw Ty jesz by psu pokazać ze jesteś przewodnikiem Alfa ? Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Kiedyś, kiedyś ale nie mam siły stosować się do jej zasad... najpierw spróbuję smakołykami a jak nie da rady to wrócę do jej zasad. Poza tym to, że jestem (będę) Alfą wcale nie znaczy, że przestanie warczeć. Niżej postawione osobniki też bronią jedzenia. Quote
alive Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 wstawię trochę zakurzone zdjęcia z czasów kiedy Czuszka była grzecznym pieskiem :eviltong: to chyba pierwszy tydzień pobytu u nas :loveu: sierotka Quote
panienkabubu Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 alive napisał(a):wstawię trochę zakurzone zdjęcia z czasów kiedy Czuszka była grzecznym pieskiem :eviltong: to chyba pierwszy tydzień pobytu u nas :loveu: sierotka o jakie przesliczne cudo :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: odnosnie warczenia.. jakby Benosław mój na mnie warknął podczas jedzenia, to zaraz dałabym mu w łeb. No sory, facet nie będzie na mnie warczał ;) nie wiem jak to jest z kobietami ;) Ale kiedyś miałam taką sytuację, która dość często się powtarzała, że jak nachylałam się nad Benem kiedy jadł (obok miski z jedzeniem ma miskę z wodą i dając mu tą miskę automatycznie się nad nim nachylałam), to zamierał tak jakby chciał atakować. Trzy razy dostał po uszach i mu się odwidziało ;] ale to drastyczne i raczej naganne zachowanie :p ja nie mam ochoty na pogadanki, toż to gówniarz mną nie będzie rządził :p hehe Alive, powodzenia w Poznaniu, my wyjeżdżamy w piątek, ale nie wiem, czy będę mieć czas do tego czasu (pakowanie :cool3:) więc jakby co , to.... CZEKAM na ZW.ŚW.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
alive Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 panienkabubu napisał(a): CZEKAM na ZW.ŚW.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!! przecież własnie po Zw. Św. jedziemy!!! :roflt: dzięki i równiez powodzenia!!! Quote
alive Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 dzisiejsze śniadanko przebiegło już w dużo milszej atmosferze :p Quote
Honey Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 alive napisał(a):dzisiejsze śniadanko przebiegło już w dużo milszej atmosferze :p malymi kroczkami do sukcesu ;) Quote
panienkabubu Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 alive napisał(a):przecież własnie po Zw. Św. jedziemy!!! :roflt: dzięki i równiez powodzenia!!! My tez :p a widzialas to? ?? Quote
alive Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 hmmm wielkoucha :loveu: czytamy :) śpimy :sleep: latające uchy :lol: zjadamy spodnie Pańcia ja nic nie robię!! :roll: i eleganckie różowe klapeczki Pańci :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.