Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no jak?? przecież ja dwa dni na zlocie w żałobie chodziłam :) ćwiczyliśmy i Didoch powiedział ze psy maja okładać pole i znaleźć gołębia. Jako że wcześniej były bażancie trupy to myślałam że gołąb też martwy. Ploter szedł jako pierwszy i spod łap wyleciał mu uwiązany na sznurku gołąbek i probował uciekać - i wszystkie psy po kolei rzucały sie na niego :placz:okropne to było. Dodoch argumentował, ze dziesiątki ptaków ginie dziennie zabitych przez inne drapieżniki ale to zupełnie co innego. Co innego prawa natury a gołąb na sznurku nie należy do natury bo chociażby nie ma szans na ucieczkę :(
Dobrze ze wielu myśliwych tu nie ma bo by mnie zjedli :)

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U nas była przepiórka w klatce, a gołąb w wyrzutce. Ja sama ćwicze z psem na bażantach jak to mówisz na sznurku tylko, ze nie plącze nóg, bo nie chcem aby sobie jej nie wyrwał w stawie, ale zakładam ptaszkowi szelki mojej produkcji. Ptak nawet spokojnie może zerwac sie do lotu a jest na długiej lince to pies nie jest wstanie go złapać.

Wiec trzeba było chodzic na zajecia sportowe czy co tam było wymyślone a nie męczyć sie z psem w polu.;)

Posted

ja tak trochę zaoffuję, ale dziwię się ludziom kupującym psy ras myśliwskich i będących jednocześnie przeciwnikami szkolenia ich w tym kierunku..

Posted

wiq napisał(a):
ja tak trochę zaoffuję, ale dziwię się ludziom kupującym psy ras myśliwskich i będących jednocześnie przeciwnikami szkolenia ich w tym kierunku..

wiq "bo ładnie wyglądają w ogródku", nie wiedziałaś??:-o

Posted

szkolenie szkoleniem a humanitaryzm humanitaryzmem. Szkolenie jest potrzebne. Jeździłam na szkolenia myśliwskie i nikt tam zwierząt nie maltretował. Postawcie sie w skórze takiego bażanta w klatce czy na sznurku...może to i głupie zwierzątko ale mimo wszystko żyje i się boi i zamiast biegać sobie po polu to lata na uwięzi po to żeby pies i jego pan sobie poćwiczył.

Posted

taka raczej jest specyfika tych szkoleń.. wyżły, dzikarze, norowce.. - pracują z żywą zwierzyną i nie da się w szkoleniu jej zastąpić.
chyba, że ktoś ćwiczy wyłącznie sfarbowane tropy, włóczki i aporty.

Posted

Jestem tego samego zdania co Stapelia. Wyżły to nie psy, które mają zagryzać ptaki na polowaniu tylko pokazać myśliwemu gdzie owy ptak jest i tyle. Pies powinien znać zapach zwierza a nie gonić go po to żeby go uśmiercić. Psami, które uśmiercają zwierzynę po długiej pogoni są np. charty polskie ale w Polsce jest zakaz polowania z tymi psami właśnie ze względu na specyfikę ich pracy. A wyżeł to zdecydowanie nie chart!

Posted

Masz racje Kasiu, ale nikt tu nie mówi o zagryzaniu ptactwa przez wyżła. Jeżeli jakiś osobnik jest narzynaczem to niestety już do polowań sie nie nadaje.


A moze Gosiu tak foteczki powrzucasz, bo za bardzo zaśmiecamy galerie Czuszki i Chili. Na która będziecie w Czerniejewie??

Posted

A ja jeszcze wrzucę swoje trzy grosze :p . Wiq napisała, że się dziwi ludziom kupującym rasy myśliwskie i będącym przeciwnikami szkolenia ich w tym kierunku... Ja przeciwniczką może nie jestem choć nie przeczę, że nie wszystkie elementy szkolenia mi się podobają. Psa kupiłam do kochania a nie do polowania. Mój wybór padł na rasę myśliwską bo idealnie spełniała moje oczekiwania - pies miał być kochający wszystko i wszystkich, przymilaśny i aktywny - taki, z którym można śmiało iść na całodniową wycieczkę i nie trzeba będzie go nosić. No i oczywiście śliczny :loveu: .Więc jak widać nie kupiłam psa bo ładnie wygląda w ogródku jak to Sylwia ładnie, kąśliwie zacytowała pewnego pana.
Nie szkolę Czuszki w kierunku myśliwskim bo po co skoro nigdy te umiejętności jej się nie przydadzą? W swoim życiu ma wiele innych atrakcji i nie uważam, żeby była mniej szczęśliwa niż psy polujące bo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal :)
Poza tym ja mam po prostu za miękknie serce do tego typu zabaw. Myślistwo jako takie zaakceptowałam - wiadomo nie ma wyjścia, ekosystemy są tak zachwiane przez to dziwne stworzenie jakim jest człowiek, że trzeba regulować populację zwierząt. Tylko, że ja nigdy nie umiałabym pociągnąć za spust albo od tak ukręcić łebek jak umie to robić Sylwia. Dla mnie każda żywa istota ma takie samo prawo do życia i tak samo odczuwa ból i strach i nie widzę żadnej różnicy w zabiciu ptaka a np. małego kotka.

Posted

I zdjęcia mojego myśliwskiego psa :)

Stójeczka


I górny wiatr z powiedzmy stójką bo stała zamurowana z minutę :)




i to samo w innym miejscu :)

Posted

rozumiem Twoje stanowisko, bo sama tak zaczynałam...
ale po jakimś czasie zobaczyłam, w czym te rasy się naprawdę spełniają i jedyne czego żałuję to to, że regularnie nie polują i że zaniedbałam ich ''wczesną edukację'' w tym kierunku...
teraz wiem, że nie kupię psa myśliwskiego jeżeli nie będę polować, ot, tyle;)

Posted

A ja na pewno mimo wszystko kupię bo rasy myśliwske mają fantastyczne charaktery!!! Poza tym nie mam wyboru bo owczarki mnie nie kręcą, molosów nie lubię, terriery i jamniki lubię ale to myśliwskie :cool3: lubię charty ale to znów myśliwskie, pieski do towarzystwa odpadają totalnie, a cała reszta to chyba też już psy myśliwskie hihi
Masz rację, że widać w tych psach pasję i teraz jak byłam na wakacjach to widziałam jaka Czuszka była wkręcona w wyszukiwanie ptactwa i ile miała z tego radości... Ale nie jest przyzwyczajona na co dzień do takich atrakcji i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało. Chodzę z nią na długie spacery gdzie może się wyganiać, pobawić z innymi psami, pobiegać za kijem i uważam, że jest szczęśliwym pieskiem mimo tego, że nie poluje! :p

Posted

dokładając swoje trzy grosze podpisuje sie wszystkimi rekami i łapami Plotera pod tym co napisała Gosia:) Nie uważam żeby mój pies był nieszczęśliwy ze nikt za nim ze strzelba nie lata. Ma codzienna duża porcje ruchu, ćwiczeń i możliwość codziennej pracy w polu. Robi piękne, twarde stójki, dociąga, wypłasza, książkowo okłada pole. Nie dostarczam mu wrażeń w postaci martwych ani żywych ale uwięzionych ptaków czy innych zwierząt ale myślę, że nie cierpi z tego powodu. Nie robie tego zarówno jak pisała Gosia ze względów etycznych jak i takich, że po prostu brak mi na to czasu i możliwości a szkolenie psa na pół gwizdka może przynieść więcej szkód niż pożytku.

Posted

cieszę się w takim razie, że sobie tak fajne z psiarnią żyjecie;)
mnie się akurat trafił jakoś wybitnie łowiecki egzemplarz, a ponoć retrievery są bez pasji :P do 3 roku życia tego nie objawiała, ale teraz.. siwy dym, corne chmury.. i trochę kłopotliwe jest okiełznanie tego pracą na samych sztucznych/markowanych aportach i tropach...

Posted

Wystawa Klubowa Wyżłów - Czerniejewo :cool3:

Pod względem towarzyskim jak zwykle było rewelacyjnie a pod względem osiągnięć tym razem marnie ale nie płakaliśmy bo warto było przyjechać!!! :loveu:

Krewni i znajomi Czuszki i Chili

Sonia - wyżeł węgierski krótkoszorstkowłosy :lol:




Heder i Czaga :)


Munio :)




Szita

Posted

Ten Tokaj nazywa sie Alkad Złoty Bażant, Tokaj nazwali go właściele i on mieszka powiedzmy w Warszawie. Jest jeszcze suczka węgierska Tokaj papierowo Alise Dolina Mirage. Gdzie ona mieszka nie pamietam.

Tokaj pasuje do koloru węgra więc nie ma co sie dziwić takiemu imieniu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...